Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#japonia

Fanatyk

w hejtoczyta

20piorunów

674 + 1 = 675
Prywatny licznik: 174 + 1 =175

Tytuł: Dziennik pustki
Autor: Emi Yagi
Kategoria: Literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
ISBN: 9788323352754
Liczba stron: 157
Ocena: 7/10

To jedna z tych książek, które odkłada się z myślą "ale dziwni ci Japończycy".

Bohaterka czuje się źle w pracy ponieważ współpracownicy wykorzystują ją do prac postrzeganych jako typowo kobiece - podawania kawy czy sprzątania filiżanek po spotkaniach itp. W pewnym momencie stwierdza, że ma dosyć i ulegając impulsowi oświadcza, że jest w ciąży. Od teraz jest jej niedobrze od zapachu kawy i powinna wychodzić z pracy już po ośmiu godzinach.

Autorka z poczuciem humoru (takim japońskim, nie spodziewajcie się gagów i dowcipów) opowiada o sytuacji pracujących Japonek, o samotności, o tym do czego można się posunąć będąc wykorzystywanym i ciągle ocenianym i jak daleko można zabrnąć w kłamstwo, żeby obronić swoje prawdziwe ja.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Lider

w Wiadomości Świat

6piorunów

W obliczu poprawy relacji Japonii i Korei powraca temat, który te narody mocno dzieli.

Południowokoreański sąd nakazał Japonii wypłacenie odszkodowań 16 kobietom, które w czasie II wojny światowej były zmuszane do prostytucji przez japońską armię.

Zgodnie z czwartkowym orzeczeniem południowokoreańskiego sądu rząd Japonii musi wypłacić po 154 tysiące dolarów odszkodowania grupie kobiet z Korei Południowej, które w czasie II wojny światowej były zmuszane do pracy w wojskowych domach publicznych i wykorzystywane przez japońską armię. Tokio twierdzi, że wyrok jest nie do przyjęcia.

Szacuje się, że w czasie II wojny światowej ponad 200 000 kobiet i dziewcząt zostało zmuszonych do pracy w roli "pocieszycielek" japońskich żołnierzy. Pochodziły z Korei, Chin, Indonezji czy Tajwanu.

https://wiadomosci.wp.pl/niewolnice-seksualne-japonia-zaplaci-ofiarom-zolnierzy-6966564779801504a?

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Japonia

1piorunów

Hej, nie wiecie przypadkiem czy gdzieś w Polsce da się kupić japońskie buty Jika-tabi w rozmiarze dziecięcym, jakieś 30-31? 😛

Dziecko zakochało się w Mirrors Edge i napisało do Mikołaja. 😛

    

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Literatura

30piorunów

651 + 1 = 652
Prywatny licznik: 173 + 1 = 174

Tytuł: Córki samurajów w podróży życia. Ze wschodu na zachód i z powrotem
Autor: Janice P. Nimura
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
ISBN: 9788323352709
Liczba stron: 383
Ocena: 9/10

W XIX wieku w Japonii, która dopiero otworzyła się na świat kilku mężczyznom udało się przekonać władze, że kształcenie dziewcząt też może być przydatne. W tamtych czasach Japończyk, który chciał się czegoś nauczyć udawał się do Stanów Zjednoczonych, postanowiono więc wysłać kilka dziewczynek do USA i tam je wykształcić. Wybrano pięć córek samurajskich w wieku od sześciu do czternastu lat i wysłano je na dziesięć lat do Ameryki przykazując im, że mają pilnie się uczyć, aby po powrocie kształcić inne dziewczynki.
Dwie musiały szybko wrócić do Japonii, ale dla trzech najmłodszych rozpoczął się wtedy najciekawszy okres życia.
Starały się sprostać oczekiwaniom ludzi, którzy chcieli przy ich pomocy zmienić oblicze szkolnictwa w Japonii. Po powrocie okazało się jednak, że przez te lata Japonia zmieniła się i tak naprawdę nie wiadomo do końca co zrobić z tymi młodymi kobietami.

To książka o poświęceniu, o ambicji i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, który nie do końca rozumie czy nawet nie chce rozumieć bohaterek tej historii.

Widać w niej nie tylko ogromną pracę w docieraniu do źródeł, ale też wielki talent do tworzenia narracji, co raczej rzadko się zdarza.
Polecam!

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

  

Osobistość0piorunów

@KatieWee Więcej tam jest o tym co robiły w USA czy już po powrocie do kraju? Bo interesuje się Japonią z tego okresu ale niekoniecznie interesuje mnie co robiły te dziewczynki w Ameryce to się zastanawiam czy mnie zainteresuje ta pozycja.

Fanatyk1piorunów

@Catharsis dwie części z trzech mówią o Japonii. W pierwszej dowiadujemy się jak historia wpłynęła na los tych dziewczynek, w drugiej jak sobie radziły w Ameryce, w trzeciej poznajemy ich życie po powrocie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Ciekawostki

87piorunów

Dlaczego Japończycy nie mają w zwyczaju jeść surowych warzyw, pomimo tego, że na ich stołach goszczą surowe ryby, jaja, a nawet surowe mięso drobiowe (torisashi) i wołowina (gyusashi)?Ma to związek z recyklingiem i transportem odchodów (w okresie Edo (1603-1867), kiedy to kształtowała się współczesna japońska kuchnia. Społeczeństwo Edo było społeczeństwem recyklingu, a jednym z popularniejszych towarów, którym handlowano w tamtym czasie były ludzkie odchody używane przez rolników, jako nawóz na pola.
Nieczystości klasyfikowano wg. wczesnych standardów na lepsze i gorsze. Do tej pierwszej grupy zaliczano kinban, czyli odchody należące do strażników szogunatu i panów feudalnych daimyo. Ich wysoka cena znajdowała odzwierciedlenie w wysokim statusie samurajów wyższej klasy. Popularne były również tsujihi – ekskrementy zbierane z toalet publicznych tsuji na rogach ulicy. Te pobierane od mieszczan zwane machihi odpowiadały zaledwie średniej klasie. Klasa najniższa to oyashiki – ekskrementy odbierane z więzień i aresztów śledczych, gdyż odchody przestępców – ludzi o niskim statusie społecznym - uważano powszechnie za mało wartościowe. Wysokiej klasy były też nieczystości pochodzące z zamku Edo (dziś część cesarskiego kompleksu pałacowego w Tokio) – siedziby szogunów.
Ze względu na najwyższy status mieszkańców tego zamku, były sprzedawane po wysokiej cenie, pomimo tego, że ich jakość była raczej niska. Przyczyną tego była wysoka zawartość rtęci i ołowiu – dwóch składników obecnych w popularnych kosmetykach. Dlaczego więc społeczeństwo Edo nie spożywało surowych warzyw?
Do transportu odchodów i warzyw używano tych samych łodzi.
Przewoźnicy dostarczali rolnikom obornik z miast, odbierali natomiast od nich warzywa przed wypłynięciem w drogę powrotną. Wg japońskich historyków nie było w Edo tradycji spożywania surowych warzyw, na popularności natomiast yskały m. in. dania smażone na głębokim oleju, jak choćby podpatrzona od katolickich misjonarzy w Nagasaki tempura
Źródło: Dalekowschodnie Refleksje via 

   

Tytan6piorunów

O, dzięki. W sumie świeżo to wodorosty żro, a tak to kiszą, smażą i marnują. Jakaś teoria, ale nie wiem czy nie przecenia świadomości higieny w owych czasach.

Kosmonauta1piorunów

Ciekawe, myślałem że ludzkie odchody się nie nadają na nawóz

Debiutant7piorunów

@HolenderskiWafel największym niebezpieczeństwem w odchodach ludzkich są bakterię salmonelli i coli. Pewnie jak jedli surowe warzywa uprawiane na odchodach ludzkich to zdarzało im się zatruć, obróbka termiczna rozwiązywała problem bakterii. Aktualnie nawóz z odchodów ludzkich też jest stosowany na pole, jednak wcześniej przechodzi szereg obróbek np w instalacji Fuelcal

Autorytet1piorunów

@kris-kur Ogólnie to pasożyty też mają w tym swoją rolę. Najlepsza Korea ma problem z nawozami więc nawożą też ludzkim gównem i rozprzestrzeniają sobie zarazy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Sztuka i design

12piorunów

Dwa dzieła Hokusai (1760–1849)

* Wielka fala w Kanagawie (~ 1831 r.) :ocean:
* Sen żony rybaka (1814 r.) :squid:

  

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hydepark

6piorunów

Oto mój ostatni filmik z Japonii

https://youtu.be/swfoRoC5hg4?si=UZ_IXzIMYPKmau3p

Na pewno zrobię jeszcze film podsumowujący koszty tej wyprawy, i to, czego mi brakuje po powrocie do Polski.

Nie mogę przestać słuchać japońskich rapsow, niektóre są mega dobre xd

Pozdro benc

   

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Dobra, co to jest?( ͡~ ͜ʖ ͡°)
https://www.youtube.com/watch?v=OZTOoIpzc4o
     

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Japonia

47piorunów

Statua buddyjskiej bogini Kanon w Sendai, Japonia

Źródło: https://www.reddit.com/r/oddlyterrifying/comments/16xz56r/this_statue_of_the_buddhist_goddess_kanon_in/

Gruba ryba1piorunów

@Deykun niby nie najgorsze ale z mordy to wygląda jakby zaparcia dostała. Do swojego panteonu modlitewnego w łazience jej nie dodam, bo jak sama sobie nie radzi to mi też nie pomoże jak już tylko sił boskich pozostanie wzywać xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Motoryzacja

0piorunów

Tego muzeum motoryzacyjnego nie zna prawie nikt. Pachnie benzyną i jedwabiem

Pewnie nigdy nie byliście w tym muzeum. Pewnie nawet o nim nie słyszeliście. Łatwiej byłoby domyślić się marki eksponatów, gdyby na zdjęciu był motocykl, a nie auto. Warto zajrzeć do muzeum marki Suzuki w Hamamatsu. #swiat #japonia #muzeum #suzuki

Gwiazdor

w Hydepark

5piorunów

Zrobiłem teledysk w Hakone, Japonia

https://www.youtube.com/watch?v=q39ztS1O8ao

Polecam sprawdzić kanał Kuby bo robi świetne rzeczy

  

Kosmonauta0piorunów

@BAJDO myslalem ze to wazniejsze co przedstawia teledysk niz to gdzie jest nakrecony, ale jak widać cały hajs poszedł na lokacje i szkoda że na montaż czy fajny pomysl już zabrakło

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Starożytna Japonia przez wiele stuleci była odizolowana od świata. Do VI wieku nie znano tam pisma

Japonia to kraj o wielowiekowej tradycji i kulturze, która rozwijała się w warunkach zupełnie innych niż kultura Starego Kontynentu. Nawet dziś, gdy Kraj Kwitnącej Wiśni jest światową potęgą przemysłową, technologiczną i naukową, widoczne jest tam przywiązanie do dawnych obyczajów

GURU

w Motoryzacja

1piorunów

Latające samochody z Japonii. To już już cały wysyp projektów

Na latające samochody czekamy od dobrych 50 lat i dziś wszystkim wydają się dalsze niż kiedykolwiek. Wszystkim oprócz Japończyków. Podczas Japan Mobility Show można zobaczyć kilka takich pojazdów. Tylko czy faktycznie są tym, o czym marzyliśmy? #wiadomosciswiat #japonia

Gruba ryba

w Hydepark

50piorunów

W Japonii znajduje się najstarszy hotel na świecie.
Został otwarty w 718 roku i był prowadzony przez 46 pokoleń rodziny Houshi.
https://www.google.com/maps/place/Houshi+Ryokan/@36.3313292,136.4470638,3a,75y,90t/data=!3m8!1e2!3m6!1sAF1QipPq0REqCymLpkx3ZMVLccXs6fsX2_tLVq1mAHea!2e10!3e12!6shttps:%2F%2Flh5.googleusercontent.com%2Fp%2FAF1QipPq0REqCymLpkx3ZMVLccXs6fsX2_tLVq1mAHea%3Dw114-h86-k-no!7i2016!8i1512!4m10!3m9!1s0x60204eeb2c4d8553:0xd7f407b6121311a9!5m2!4m1!1i2!8m2!3d36.3313409!4d136.4473171!10e5!16zL20vMGZsdHpt?entry=ttu

   

Gruba ryba

w Muzyka

2piorunów

Nie wiem, jaki dodać tag z gatunkiem :grinning: Dzisiejszy Gacharic gra jakiś alt artystowski progressive pop rock bez sensownego wokalisty, ale w 2010..? Zwłaszcza na żywo? Jest sporo takiej energii jak na jakimś punkowym koncercie, ale przecież nie dam 
W każdym razie: zdawałem sobie sprawę z istnienia tego zespołu, bo wiele lat temu ktoś mi polecił Doll$Boxx, ale kiedy wtedy posłuchałem Gacharic Spin to mnie znudził - patrz zdanie drugie (Doll$Boxx z kolei wyczerpał moje aksony swoim ciągłym nawalaniem na 110% - zachęcam do sprawdzenia 😉 ).
Teraz mi się przypomniał Gacharic, bo sam YT w swojej łasce mi zaproponował Otoboke Beaver (tu z kolei polecam na YT ten koncert 360VR, bo wrażenie jest niesamowite - ostrzegam jednak, że muzyka nie dla każdego, za pierwszym razem może być ciężko 😛 ) i przypadkiem trafiłem na ten stary koncert z 2010 z okazji pierwszej rocznicy powstania zespołu..
Jak dla mnie jest hipnotyzujący :smiley: O energii pisałem już, więc jeszcze dodam, że charyzma wokalistki na poziomie Davida Lee Rotha - nie wydaje mi się, żebym przesadzał. Panny miały wtedy po dwadzieścia kilka lat, a jak grały to można się przekonać - wystarczy kliknąć 😉
Aa.. Jeszcze brzuch mi się podoba śp Ashitomi Takae:upside_down_face:

Daję linka do jednego kawałka

https://www.youtube.com/watch?v=U4Q1gAGZlZ0

i całego koncertu

youtu.be/OhCJ9cVx-cM?t=293

Z tego koncertu jest DVD, więc pewnie te wszystkie elektroniczne rzeczy były dograne w postprodukcji (no chyba, że ktoś stał w korytarzu i grał na żywo z nimi - wątpię, chociaż niektóre sample musiały być zagrane NA koncercie :smiley: ) ale to co widać poprawiane raczej nie jest.

Gwiazdor

w Hydepark

25piorunów

Dziś wszedłem na górę w Nikko

Gorąco polecam spędzić w Nikko dwa dni. Jeden dzień na prześwietne świątynie, drugi na trekking w okolicach jeziora Chuzenji.

Ja wybrałem górę Nantaj

Gdy zaczynamy szlak możemy spotkać dzikie małpy xD

Musicie mieć buty do łażenia po górach - bez tego nawet nie wchodźcie na szlak

Było to może moje 3 łażenie w górach w życiu ale dałem radę xD łącznie spędziłem na szlaku 8 godzin

Polecam także hotel Famitic w Nikko jeśli podróżujecie sami - niby kapsułowy, ale ma się prywatny pokój. Hotel posiada także onsen

Za pokój zapłaciłem 32 dolary

Ogólnie jestem bardzo miło zaskoczony tą miejscowością. Ciekawe jak przy niej wypadnie Hakone

   

Gruba ryba1piorunów

Ta, dzięki, już lecę do Japonii tylko daj mi chwilę. Sorry ale niezmiernie mierżą mnie takie infantylne teksty.

Gruba ryba0piorunów

@Jim_Morrison z wyprzedzeniem bilety w obie strony to ze 3 i pół kafla. Nocleg można sobie ogarnąć nawet w śpiworze poza zimą, nie wiem ile wyjdzie opłat za transport i najtańsze jedzenie ale już bez przesady, że to potrzeba fortuny żeby sobie Japonię pozwiedzać. W 5 tysiącach da radę się zmieścić, może nawet taniej jak u Japonki by się nocleg ogarnęło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk1piorunów

@Jim_Morrison xDD
@DiscoKhan trochę drożej, bo niestety noclegi mają tam dość drogie, ale ceny jedzenia są na podobnym poziomie co w dużych miastach w PL.
Ale tak, da radę ogarnąć w sensownym budżecie.

Gruba ryba0piorunów

@rith przez Reddita Japonkę zagadać jakąś i nocleg naprawdę byłby do ogarnięcia zwłaszcza, że ja Japońską muzykę lubię to byłoby jakiś punkt zaczepny. W sumie na podłodze, na własnej macie to i u Nippończyka można walnąć się w kimono.

Teraz to już chyba sam siebie namawiam xD

Debiutant0piorunów

Co jest w tym niby infantylnego? Jak będziesz chciał polecieć to polecisz, przecież to nie są jakieś kosmiczne koszty, można tyle odłożyć. Jeden poleci tam z połowy pensji, drugi będzie odkładał 2 lata.

Jeszcze w trakcie studiów poleciałem na 2 tygodnie do parków narodowych w Stanach (plus Los Angeles, San Francisco). Pochodzę z biednej rodziny, na studiach pracowałem dorywczo na inwentaryzacjach, od 3 roku na call center w banku na pół etatu.

Dało radę, choć zajęło mi to ponad 4 lata. Było to w 2012 r.

Obecnie jest drożej. Wróciliśmy tam z żoną w 2019r., 9 dniowa podróż kosztowała 25k PLN. Teraz pewnie musiałbyś wydać z 30k za 2 osoby, ale cały czas do zrobienia.

Tuż przed COVID byliśmy też w NYC, pomijając koszty przelotu (da się dolecieć naprawdę tanio) i noclegu (tu jest już drogo, pomimo że noclegu szukaliśmy w Hoboken) to dziennie wydawaliśmy ok. $500 za dwie osoby na samo jedzenie i atrakcje. Trzeba dokładnie planować budżet.

Japonia wyjdzie niemal na pewno sporo taniej.

Fanatyk0piorunów

@DiscoKhan łatwiej by było zagadać obcokrajowców, Japończycy są raczej niezbyt otwarci na tego typu relacje :upside_down_face:

Gwiazdor0piorunów

@Jim_Morrison nie rozumiem tego komentarza xD mam 28 lat i jestem z małego miasta na Podkarpaciu. Sam zapracowałem na ten wyjazd, jeśli ja mogłem, to każdy może

Fanatyk2piorunów

@BAJDO +1 Nikko zrobiło na mnie ogromne wrażenie, kompleks świątynny był piękny, okolica też robiła wrażenie, można tam spędzać całe dnie. Żałuję że nie miałem okazji wpaść do żadnego dużego onsenu.

Pokaż więcej komentarzy (12)