AndrzejZupaGruba ryba
19piorunówŚwięta na finiszu...
Jestem świeżo po urlopie i mam świadmośc tego, że muszę w miarę "orać" moje tematy jako JDG.
W poczekalni są trzy firmy nad zagadnieniami których musze w miarę panować.
Do dzisiaj był stres związany z tym, że:
* Coś tam się wyjebongo.
* Ktoś czegoś nie dopilnowywał i jest szajs do posprzątania.
* Zrobili gunwoburze o moje wymagania i kwazi kompetencje "audytora IT Sec" (norma, przyzwyczajam się, debile z IT¯\\(ツ)/¯).
* Byłem total offline przez tydzień (tak, wyłączam podłączność jak komunikuruje, że jestem urlopowiczem).
Siadłem dzisuj spokojnie acz niechętnie do konkutera i co się okazało? Że wiekszość tematów nadal czeka...bo ludzie sa tylko ludzmi i też maja prawo do "miej wyjabane i bedzie Ci dane"...
To chyba dobrze...pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.
Nie oczekuję "porad"...po prostu dzielę refluksjami z Wami bo i tak #jestempierdolniety .:upside_down_face:
Koteł Maltański dla atencji - leżał odłogiem w sklepie rękodzielnika.

@AndrzejZupa często tak jest, że to czym się strasznie przejmowaliśmy okazuje się jednak nie takie straszne na koniec
@Legendary_Weaponsmith egzekli!









