tosiuAutorytet
12piorunówWiecie za co kocham Podlasie? Że tu nie istnieje biurokracja. Dzwonie do wielkopańskiego Białegostoku - nikt nie chce gadać, proszę złożyć PISMO.
Dzwonie do urzędów typu dziura w d⁎⁎ie - gadam se z szefem urzędu i wszystko załatwisz przez telefon, a pismo jest tylko po to by było na papierze.
Nie marnujesz czasu, nie czekasz na odpowiedź "A MOŻE TAK A MOŻE NIE" (urząd ma 30 dni na odpowiedź).
@tosiu ja tam wolę zaczekać na pisemną odpowiedź
Z tego też powodu masa ludzi korzysta z usług jak najmniejszych przedsiębiorstw.
Dzwonię/pisze maila i sprawa dograna, nie muszę przeklikiwac się przez chaty z botami i inne automaty lub konsultantów którzy o niczym nie wiedzą.
Tak samo przy zatrudnieniu. Jako księgowy to do małej firmy wysyłam CV, idę na rozmowę, na rozmowie jest szef lub ktoś merytoryczny, zadaje sensowne pytania i po jakimś czasie mam odpowiedź. Ostatnie dwie rekrutację to od wysyłki CV do rozpoczęcia pracy minęły 1-2 tygodnie.
A do jakieś korpo ? Wysyłam CV, dostaje maila z testami do wypełnienia, które nie są powiązane z branża więc nie brnę w to dalej. A dalej byłaby rozmowa z jakaś Julka która nic nie wie o stanowisku, i po ilus etapach może jakaś rozmowa z kimś merytorycznym. Rekrutacja trwałaby z 2 miesiące jak nie dłużej, bo przecież firma do jakiegoś byle jakiego stanowiska musi wybierać najlepszych z najlepszych zamiast pierwszych którzy spełnią wymagania.
To ja już wolę mniej zarabiać niż uczestniczyć w tym korpo cyrku.