Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#konstruktorelektrykamator

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

50piorunów

 po raz drugi z tematem 

Z powodu wiatru wywaliło u mnie na linii jedną fazę. Gdzieś linie się styknęły i wywaliło BMa.
A że hydrofor mam 3f to nie mam bieżącej wody.
Ale nie po to człowiek przyswaja tyle wiedzy żeby siedzieć bez wody.

Odpiąłem jeden kabelek od silnika, zamiast niego podpiąłem jedną okładzinę kondensatora a drugą do sąsiedniej fazy.
Zamiast trzech faz co 120° mam teraz 120, 180, 90°. Dla silnika awaryjnie wystarczy.

Gdy podpina się silnik 3f 400C pod 1f 230V dobiera się kondensator 70μF/kW, mój hydrofor ma 1,5kW ale też kondesator jest wpięty między 400V więc 40μF które podpiąłem na dzisiaj wystarczy.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

71piorunów

Dobry dzień, wita was
Chcecie przeczytać coś ciekawego z rodziny ?
No to siadajcie i czytajcie.
Jest sobie instalacja nawodnienia, zbudowana przez kogoś nieudolnego.
Słaby projekt, cienkie rurki, skrzynka z elektrozaworami ciężka w serwisie bo jest ich 8 w jednej skrzynce gdzie 5 to już dużo.
Na trawniku żółte ślady, czyli miejsca gdzie woda nie dolatuje.
Pompa o mocy 1,5kW nie dawała rady zasilić jej w pełni. Jako rozwiązanie tego problemu wybrano dołożenie drugiej identycznej pompy oraz sterownika IBO IVR-02M
Jest to sterownik który ma wbudowane zabezpieczenie przed suchobiegiem, kontrolę ciśnienia poprzez zmianę częstotliwości zasilania jednej z pomp. Druga pompa jest załączana bezpośrednio do sieci przez przekaźnik.
Jak to działa? Ustawiamy ciśnienie np 4 bary i startujemy od 0, odpalają się obie pompy, w miarę zbliżania się do zadanego ciśnienia jedna z pomp zmniejsza obroty. Gdy zejdzie już do minimalnych to druga pompa jest wyłączana i działa tylko ta z regulowanymi obrotami. Gdy ciśnienie wzrośnie ponad próg wyłączenia to pompa się wyłączy. Regulacja częstotliwości jest od 25 do 50Hz.
W czasie kilku lat pracy tego układu były 3 sterowniki i dwie pompy. Dwa sterowniki faktycznie uszkodzone. Jeden przez wykroploną wode, drugi przez przepalenie się uzwojenia pierwotnego transformatora w przetwornicy. Trzeci działa, nie widać uszkodzeń.
Dlaczego uszkodziły się pompy?
Są to proste konstrukcje z kondensatorową fazą pomocniczą. Prąd płynący w tej fazie jest przesunięty o kąt między 0 a 90° względem prądu płynącego w głównym uzwojeniu, wynika to z tego że idealny kondensator przesuwa fazę sygnału AC o 90°. Jest taki prosty sposób żeby to zapamiętać.
CIUL, i nie jest to obrażanie kogokolwiek.
C to kondensator, I to prąd, U to napięcie, L to cewka. Odkodowanie polega na czytaniu po literkach, od przodu brzmi:
W kondensatorze prąd płynie przed napięciem.
Od tyłu:
W cewce napięcie płynie przed prądem.
Nie jest to idealny opis, ale ułatwia zapamiętanie. [Rys.1]
Teraz musimy poznać kolejny wzór, wzór na reaktancję, czyli odpowiednik rezystancji ale w elementach indukcyjnych i pojemnościowych. Oznacza się ją symbolem X, czasami XC lub XL. Wzór na reaktancję kondensatora to XC=1/(2πfC), jak widać im większa częstotliwość tym niższa reaktancja tego samego kondensatora. Czyli może płynąć przez niego większy prąd AC.
Jak widać na filmie na wyjściu z falownika nie mamy ładnego sinusa 25-50Hz, tylko niezłą sieczkę, serię impulsów o różnym czasie trwania. Częstotliwość nośna takiego sygnału to kilka(naście) kHz.
Teraz porównajcie sobie XC dla f=50Hz czyli takiej jak został zaprojektowany oraz dla np 5kHz. Wiadomo że XL uzwojenia nie pozwala na płynięcie prądu o pełnych wartościach bo XL ma wzór XL=2πfL, czyli reaktancja rośnie liniowo z częstotliwością (nie zagłębiamy się w pojemność własną i rezonanse).
Do czego nas to prowadzi? W momencie gdy pompa jest zasilana z falownika to prąd płynący przez część z kondensatorem [Rys.2] jest znacznie ponad to co przewiduje producent. To prowadzi do przegrzania się uzwojenia, straty w rdzeniu też są większe, jest też kolejna kwestia. Straty w dielektryku, czyli substancji oddzielającej dwie okładziny kondensatora, te straty też są zależne od częstotliwości. Im wyższa częstotliwość tym wyższe straty (bo zmiana ładunku na okładzinach jest częściej), im wyższe straty tym więcej ciepła, im więcej ciepła tym większe straty i koło się zamyka na takim poziomie na ile ciepła ucieka do otoczenia. Takie przegrzewanie kondensatora może prowadzić do dwóch opcji, okładziny ulegną uszkodzeniu, lub ich wyprowadzenia i pojemność znacząco spadnie. Lub druga opcja, chyba gorsza, czyli przegrzany dielektryk zmniejszy swoją grubość a to prowadzi do zwiększenia pojemności i większego prądu, a w skrajnych przypadkach może dojść do zwarcia wewnętrznego kondensatora, sytuacja znana z elektroniki i kondensatorów ceramicznych.
Jak to rozwiązać? Stosując dławiki przystosowane do pracy z falownikami [Rys.3]. Na wyjściu z takiego dławika jest niemal idealna sinusoida (sytuacja z filmu), wtedy taki silnik nie piszczy, kondensator nie dostaje po d⁎⁎ie. Jest znacząco niższa emisja zakłóceń elektromagnetycznych (sygnał prostokątny składa się z setek harmonicznych sygnału sinusoidalnego, a to powoduje zakłócenia w całym paśmie radiowym).
Zobaczymy co właściciel instalacji sobie zażyczy.
Dławiki do takiego silnika to ok 500zł, chociaż tutaj by się przydał w wersji hermetycznej a o to raczej ciężko.
Jest co cena znacznie niższa niż nowy sterownik czy nowa pompa.
https://youtu.be/6i4-SMVgpcU?si=eG9687-gGIHdGIDv

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

75piorunów

Witajcie moi widzowie.
Dzisiaj kolejny wpis jak wykorzystać wiedzę szkolną z  do ułatwienia sobie życia.


Potrzebowałem sprawdzić jaką wytrzymałość ma linka stalowa z zaprasowaną aluminiową tulejką na końcu, jakiej siły potrzeba żeby się zerwała.
Niby mam prasę hydrauliczną 10t ale nie mam żadnego systemu pomiarowego do niej, więc mógłbym zerwać linkę ale bez informacji przy jakiej sile.

Wykorzystałem słynne słowa:
>Daj mi punkt podparcia a ruszę Ziemię

Czyli po prostu [nie]skomplikowany system dźwigni prostych. Pierwsze zdjęcie jak to wygląda, drugie z naniesionymi siłami.
Siły F1, F2 i F3 nie są dokładnie znane, F2 akurat będzie identyczna jak F4 ale z przeciwnym zwrotem.
Siłę F6 znam, bo pokazuje mi ją waga, odcinek P jest 9x dłuższy od odcinka M (mogłem przesunąć punkt przyłożenia siły o 4mm, wtedy by był stosunek dźwigni 1:10 zamiast 1:9), czyli siła F6 to ⅑ siły F5, a siła F4 to 10F6, z czego wynika że F5 to 9F6

W ten oto prosty sposób zmierzyłem siły rzędu 5kN wagą która ma zakres do 500N(55kg jeszcze wyświetla, a opis mówi o 50kg)

Sprawdziłem później tą drugą tulejkę już bez wagi, i w moim subiektywnym odczuciu wydawało mi się że musiałem naciskać na pompkę siłownika 2x mocniej niż przy 50kg na wadze, żeby linka się wyślizgnęła.
Teraz trzeba lepszą prasę do tulejek, bo te były zaprasowywane zwykłą praską do kabli elektrycznych.

https://youtu.be/cCszjonguvo?si=jDS9RFpJg8oKgtmz

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

52piorunów

W końcu, nareszcie.
Kupiłem piłę taśmową, ogromnie ułatwi mi wszelakie roboty.
Teraz możecie wyczekiwać dziwnych projektów na 


https://youtube.com/shorts/a_5kd9fsPAQ?si=thvLoeWobDNg2CQ8

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Ciekawostki

46piorunów

Efekt działania zabawek pod wpływem zwiększanego napięcia zasilania.

Vol.3

( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

https://www.youtube.com/watch?v=Y4VnCxKJpqg

   i kradziony 

Gwiazdor2piorunów

Jakiś kapitan wyjaśni czemu przy więcej niż 5V głośniczki nie działaly w większości zabawek?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w DIY - Do It Yourself

1piorunów

Jest na sali jakiś elektryk?

Podpinałem wczoraj markowego led bara w samochodzie gotową wiązką, kupioną na Allegro, z małymi modyfikacjami dotyczącymi bezpieczników.

Wiązka przyszła z bezpiecznikiem 30A bezpośrednio za akumulatorem (od +). Wyliczyłem że lampa może ciągnąć około 7.2A, więc wymieniłem bezpiecznik na 10A.

Hella w instrukcji mówi, że za lampą ma być bezpiecznik max 3A. więc zmodyfikowałem w tym celu wiązkę dodając go bezpośrednio za lampą na przewodzie do masy (-).

Otóż przekaźnik pracuje prawidłowo, przełącznik umieszczony w kabinie przełącza, lampa się zapala ale po sekundzie wypala bezpiecznik 3A.

Czy ktoś jest w stanie mi pomóc i powiedzieć co robię źle?

Plz halp 🫥 Może to jakiś drobiazg i za wcześnie iść do elektryka?

Lider4piorunów

@argonauta aha, według mnie bezpiecznik na minusie jest błędem. Powinien być na plusie (zakładając, że to normalne auto, a nie jakiś drugowojenny zabytek z plusem na karoserii) i to jak najbliżej źródła zasilania, jeszcze przed przekaźnikiem.
Bezpieczniki służą do ochrony instalacji i źródła zasilania, a nie odbiornika (jak zbyt wielu ludzi uważa). Jak masz bezpiecznik zamontowany na minusie tak, jak narysował producent to zastanów się co się stanie, jak zawadzisz lampą na przykład o gałąź albo wiadukt kolejowy i zewrzesz tym samym zasilanie do karoserii: przewód podłączony z jednej strony do plusa akumulatora, dalej zwiera się z karoserią, która z kolei jest połączona z minusem akumulatora. Wartość bezpiecznika nie ma znaczenia, bo tamtędy nie plynie prąd zwarcia.

Inna sprawa, że na obwodzie sterującym przekaźnika też powinien być bezpiecznik, właśnie z zakresu 1-3A.

Kolejna rzecz: bezpieczników nie dobiera się pod odbiornik tylko pod przekrój przewodu. A że przekrój przewodu pod prąd pobierany przez odbiornik to już inna sprawa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Oczywiście w przypadku, gdy odbiornik jest jeden i zawsze ten sam, można zmniejszyć wartość bezpiecznika.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w Programowanie

23piorunów

Elo mordziaki, jak ludzie potrzebują pomocy z to zgłaszają się do 
No to teraz sprawa się odwraca. Ja potrzebuję pomocy, pośrednio związanej z . A dokładniej to 
Do rzeczy. Mam pestkę DS1971+F5 (PDF), komunikacja po 1Wire. Wewnątrz siedzi między innymi pamięć DS2430A (PDF).
Udało mi się odczytać adres tej pestki oraz zawartość pamięci.
>Data: B9 39 0 1 1 70 3 9B 10 77 0 0 0 0 39 7
>R=2 79 2 79 0 C1 0 0 0 0 3E F4 80 FF [... dużo znaków ...] F 10 1 41 56 52 20 49

Użyłem do tego kodu znalezionego gdzieś w czeluściach internetu.
> <OneWire.h>
>OneWire ds(2);                   // OneWire bus on digital pin 2
>void setup() {
> Serial.begin (115200);
>}
>
>void loop() {
> byte i;                        // This is for the for loops
> boolean present;               // device present var
> byte data[16];                 // container for the data from device
> byte addr[64];                  // adress
>
> present = ds.reset();          // OneWire bus reset, always needed to start operation on the bus, returns a 1/TRUE if there's a device present.
> ds.skip();                     // Skip ROM search
>
> if (present != 0){          // We only try to read the data if there's a device present
>   //Serial.println("DS1971 device present");
>   ds.write(0xF0,1);       // Read data command, leave ghost power on
>   ds.write(0x00,1);       // LSB starting address, leave ghost power on
>   ds.write(0x00,1);       // MSB starting address, leave ghost power on
>
>   Serial.print("Data: ");  // For the printout of the data
>   for ( i = 0; i < 16; i++) {   // Now it's time to read the EEPROM data itself, each page is 32 bytes so we need 32 read commands
>     data[i] = ds.read();        // we store each read byte to a different position in the data array
>     Serial.print(data[i], HEX);      // printout in ASCII
>     Serial.print(" ");          // blank space
>   }
>   Serial.println();
>   Serial.print("R=");
>    for( i = 0; i < 64; i++) {
>   Serial.print(addr[i], HEX);
>   Serial.print(" ");
> }
>   Serial.println();
>   delay(1000);                   // Delay so we don't saturate the serial output
> }
> else {                          // Nothing is connected in the bus
>   //Serial.println("Non connesso");
>   delay(1000);
> }
>}
I teraz jest sprawa do ludzi bardziej obcykanych w programowaniu. Co zrobić by zmienić zawartość poszczególnych komórek pamięci?
Niby biblioteka OneWire.h ma komendę ds.write_bytes ale jak bym nie kombinował to albo błąd kompilacji albo nic się nie dzieje.
Ktoś ma pomysł jak to zrobić?

Osobistość4piorunów

Wszystko masz napisane w https://www.analog.com/media/en/technical-documentation/data-sheets/DS2430A.pdf
Najpierw piszesz do scratchpada 0x0F, podajesz adres zapisu, a potem lecisz z kolejnymi bajtami danych. Układ sam sobie inkrementuje wskaźnik swojej pamięci. Jak zapiszesz za dużo danych to się zapętli i będzie pisał od początku. Potem master, czyli Ty wysyła reset (czyli pewnie sygnał końca transmisji). A potem przepisujesz dane ze scratchpada do pamięci - copy scratchpad 0x55.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

39piorunów

Wkręciłem się mocno w grę w golfa.
Do tego stopnia że zrobiłem sobie własny kij.
Tak wiem, używane można kupić za czapkę drobnych.
Jest to putter, służy do wbijania piłki nan greenie, czyli kawałku pola wokół dołka gdzie trawa jest króciutko przystrzyżona i piłka toczy się jak po stole.
Nazwa może być śmieszna, zwłaszcza jak ktoś nie zna kontekstu.
>Ale wypracował sobie piękna technikę uderzenia puttera (fonetycznie: patera)
Mam zamiar zrobić sobie jeszcze kij o nazwie Driver, duży ciężki na długim kiju do dalekich uderzeń, jak na razie udaje mi się posłać piłkę na ok 180m, najczęściej to 100-120.
A mam pomysł żeby zrobić tego drivera w postaci aluminiowej szczelnej wielowarstwowej puszki. Tuż za pierwszą ścianką chcę nasypać ciężkiego sypkiego proszku, mam sporo opiłków stalowych, takich drobnych z cięcia i szlifowania. A całość jeszcze napompować argonem do 2 może 3MPa, wtedy powinno zadziałać jak zawieszenie pneumatyczne połączone z amortyzatorem ferrofluidowym. Sypki materiał powinien oddawać energię przez dłuższy czas co teoretycznie powinno zapewnić przekazanie większej ilości energii. Robią takie młotki to czemu by nie kije do golfa? (Bo przepisy zabraniają)

Aaa, i mam 100 piłek, pomalowałem na różowy fluorescencyjny kolor, będę ćwiczył na polu, ale nie golfowym tylko takim polu polu, jak na wsi gdzie zboże rośnie.




Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

77piorunów

Dzisiaj krótka notka informacyjna na 
Zadzwonił do mnie w poniedziałek człowiek z problemem, w czwartek zamknął bramę a w piątek już nie chciała się otworzyć i musiał ręcznie. Mówię że zajrzę ale najpierw muszę naprawić swój samochód. Brak ładowania. Po wymianie wytartych szczotek nie powróciło, przy dokładniejszych oględzinach okazało się że to nie szczotki są głównym problemem a uszkodzony mostek prostowniczy.
Godzina blisko 16, żadna hurtownia nie ma takich na stanie, używany alternator jest w okolicy, ale odbiór na kolejny dzień. Przypomniało mi się że kolega ma taki alternator ale model nowszy, z 3 pinową kostką a mój jest z 2 pinową. Zrobiłem mały misz-masz i z dwóch zrobiłem jeden. Obudowa, wirnik o regulator z mojego, a stojan i mostek z drugiego. Nie mam zdjęć bo się spieszyłem.
Wszystko śmiga jak ta lala, można jechać do klienta.
Zasilanie do płytki przychodzi a układ nie działa, szybka decyzja o demontażu płytki. Kostka od zasilania już nie miała jak się trzymać. Laminat wypalony, klient mówi że kilka dni wcześniej wyzwalało bezpiecznik. No nic dziwnego, węgiel dobrze przewodzi prąd. Wywaliłem kostkę, powiększyłem otwory, przewlokłem kawałki przewodów i przylutowałem do ścieżek. Układ działa jak nowy, 11 lat temu.

Tak to się żyje jako operator . Dzisiaj jadę montować 7 zegarów astronomicznych.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Ciekawostki

113piorunów

Efekt działania zabawek pod wpływem zwiększanego napięcia zasilania.

( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

https://www.youtube.com/watch?v=Lt6mbyk6y68

   i kradziony 

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

114piorunów

Witajcie, ci którzy lubią i ci którzy nie lubią  . Oto kolejny wpis, który zapewni emocje i trochę wiedzy dla obu stron, pozytywne jak i negatywne.

Najpierw zakończenie tematu z szafą sterowniczą maszyny w garbarni.  i trochę 
Problem mieli z nią niemały. Awarie małe i duże, codziennie lub co kilka dni. Czasami wystarczyło ją wyłączyć i włączyć, a czasami trzeba było coś dokręcić. Środowisko powoduje korozję miedzi czyli problemy ze stykiem o przewodnością elektryczną.
Od razu odpowiadam na pytanie które pewnie się pojawi. Tak, można by zastosować hermetyczne szafy, ale to jest koszt. Można też wynieść szafy poza obszar agresywnej atmosfery ale to też jest koszt. Więc wszystko zostaje na swoim miejscu tylko z nowymi bebechami. Z totalnego spaghetti zrobiło się całkiem przejrzyste i estetyczne wnętrze, no z małym wyjątkiem, trochę źle dociąłem korytka grzebieniowe, ale jakoś to wygląda.
Przed rozpruciem wszystkiego narysowałem sobie schemat, ale nie ze stanu faktycznego tylko z logiki działania zrobiłem całkiem nowy.
Drugie zdjęcie, wyłącznik z miedzianymi szynami w teoretycznie hermetycznej szafce, jak widać albo nie jest hermetyczna albo ta chemia jest tak wredna.

Drugi temat, już nie elektryka a  , nie będzie to historia rodem z kanału Cutting Edge Engenering, tylko coś znacznie mniejszego i prostszego.
Dostałem do przeróbki rozetki które maskują otwór w płytkach i gwint za kranem przy wannie.
Materiał bardzo cienki, elastyczny i nie bardzo jest jak go złapać w uchwycie tokarki. Zaraz by się pogięło lub porysowało.
Patent na to jest prosty i podpatrzony z kanału YT Clickspring, trzeba element przykleić do innego elementu który już łatwiej złapać we wrzecionie. Akurat mam taki kawał metalu który został mi po budowie wiertnicy do studni.
Skleiłem oba elementy klejem na gorąco. Najpierw nagrzalem ten większy do ok 150°C, potem nałożyłem klej i mając chwilę na spokojnie ustawiłem w miarę osiowo oba elenty.
Jak wystygło, to na tokarkę, 3 minuty toczenia i Voila. Rozetka pod wymiar jak z fabryki.

Osobistość1piorunów

@myoniwy Nie ma jakichś środków ochronnych na przewody, żeby nie korodowały? Często na płytkach układów widuję zabezpieczone np. cewki jakąś powłoką, chyba polimerową.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

184piorunów

Ale dzisiaj będzie wpis.
Czytajcie bo będzie ciekawie. Rozsiądźcie się wygodnie, weźcie łyk zimnej wody albo gorącej kawy.
Albowiem jedyny sposób na zabicie stresu to dwie łyżeczki rozpuszczalnej, Albo z ekspresu.
Absolutnie czarny napój nie wymagający frazesów,
Potrzebny jak nogi krzesłu.

Ehhh, znowu załączył mi się plagiator.
No to czas na suchara.

Po co jest śmigło w samolocie?
Do chłodzenia pilota, bo jak się zatrzyma to pilot momentalnie się poci.

Poznajcie tego pana? Bo to o nim dzisiaj będzie. Nie, nie chodzi mi o to że na wypoku były za to bany. Chodzi mi fizycznie o tego człowieka.
Zainteresowani? No to najpierw przystawka na rozgrzewkę z dziedziny

Kilka dni temu w tym wpisie pisałem o elektrozaworach sterowanych po szeregowej szynie danych.
https://www.hejto.pl/wpis/wczoraj-rano-myslalem-ze-nie-ma-co-tak-spamowac-na-tagu-bo-ludzie-sie-znudza-i-p
Mówiłem że jak dostanę jeden w swoje łapy to zrobię sekcję zwłok. No i dzisiaj udało się jeden otworzyć. Zdjęcie pokazuje masakrę, mimo że wszystko było w zgrzewanej obudowie, zalane czymś silikonopodobnym to i tak woda dostała się do środka i uszkodziła dużą część elementów. Szkoda mojego czasu na dalszą analizę i próby rozrysowania schematu.
Nowy taki elektrozawór u producenta kosztuje sześć stów.

Dobra. Wracamy do astronauty.
Jest to Bruce McCandless, ale to nie miejsce na wycieczki personalne, chodziło mi po prostu o człowieka w kostiumie.
Zauważyliście że wszystkie stroje służące do pracy w próżni są białe lub bardzo jasne? Wiecie dlaczego? Bo tam jest w cholerę gorąco. Nie ma atmosfery która by mogła pochłonąć i rozproszyć część energii. A biały materiał ma niski współczynnik emisyjności czyli słabo przyjmuje energię w postaci szeroko pojętego światła. Np firma AxiomSpace (ta co oferuje prywatne loty kapsułą Dragon od ) jakiś czas temu zaprezentowała skafandry które są czarne. A wczoraj pojawiła się informacja że jednak będą je przeprojektowywać na jasne materiały.

Nawet taki jasny skafander z człowiekiem w środku może zgotować mu istną czeską saunę . Brak wentylacji i kanalizacji. Zgadza się, w nocy pizga, w dzień parówa. Nawet jak człowiek spoci się jak dzika świnia to i tak się nie ochłodzi.
Bo jak pisałem w ostatnim wpisie:
https://www.hejto.pl/wpis/cieplo-wam-to-bardzo-dobrze-tak-ma-byc-bo-jest-lipiec-globalneocieplenie-a-jak-c
Człowiek poci się żeby woda odparowała i odebrała w ten sposób ciepło od ciała. A będąc zamkniętym w sczelnym worku pot nie ma jak odparować i chłodzić.

Skafander jest wielowarstwowym ubraniem. Jedną z warst jest bielizna z rurkami które odbierają ciepło od człowieka. Ale gdzieś trzeba pozbyć się tego ciepła. Można próbować przez wypromieniowanie ale to wymaga wyższej temperatury niż "otoczenie", otoczenie czyli próżnia gdzie nie ma konwekcji a wszystko wystawione na słońce grzeje się pieruńsko. Tutaj wymagało by to grubo ponad 100°C, a jak wiadomo ciało człowieka ma ok 37°C. Więc potrzeba by jakiegoś układu pompy ciepła, ogniwa Peltiera, obieg Lindego lub Joula-Thompsona. Wszystkie wymagają sporej ilości energii elektrycznej/mechanicznej do przetransportowania energii na wyższy stopień energetyczny, oraz radiator do wypromieniowanie energii.

A gdyby tak dało się pocić się w kosmosie?
Człowiek jak najbardziej może, ale gdyby tak skafander mógł się pocić.
No i ludzie z wyjątkowo pofałdowanymi mózgami wpadli na taki pomysł.
Jak wspominałem wcześniej im wyższa różnica ciśnień między parą a cieczą tym łatwiej ciecz paruje. A co mamy w kosmosie? A no pieprzoną próżnię. Czyli ciśnienie pary danej substancji zawsze będzie dążyło do 0, jebanego ziobry.

Łączymy kropki ...:••••:....
Woda do parowania potrzebuje różnicy ciśnień, mamy to.
Potrzebna jest też energia cieplna, też to mamy, ciepło człowieka.
Mądrzy ludzie zbudowali wymiennik ciepła na który podawana jest woda wystawiona na otwartą próżnię, dzieki czemu zamienia się w lód (bo ciśnienie jest poniżej punktu potrójnego, temat na inny wpis) i potem ciepłem z ciała astronauty dostarczonym skomplikowanym systemem rurek pompek i zaworów lód odparowuje z pominięciem fazy ciekłej (sublimacja).

FFD designed a heat exchanger, with a sublimation cooling method. The gas loop and cooling water loop
heat exchanger channels share a wall with the sublimator chamber, which has a porous plate partially exposed to
vacuum where sublimation theoretically occurs. (Figure 8, porous plate not shown) The sublimation chamber is fed
water from a feedwater tank under slight pressure, which contains the water in a softgoods bladder. The porous
plate freezes over upon the feedwater exposure to vacuum, and the metal walls allow heat transfer from the heat
exchanger to the cold plate. The sublimation of water, from solid to gas, results in a cooling effect on the plate,
which is transferred to the water-cooling loop. This method of cooling has been used for EVA PLSS systems since
the 60’. For the Russian Orlan EVA system, water lost to vacuum over a 6-8 hours EVA at 2000 btu/hour is
estimated between 2-3 liters.

Źródło:
https://ttu-ir.tdl.org/bitstream/handle/2346/84710/ICES-2019-26.pdf?sequence=1

W ten oto sposób skafander poci się zamiast astronauty i pozwala zachować zimną krew.
Przypomniało mi się to jak @DexterFromLab napisał o glinianych pojemnikach, ale jak pisałem o skórzanych bukłakach to nie połączyłem kropek.

uczy i bawi.

Ostatnie zdjęcie pokazuje jaki makaron ogarniam. Wszystko idzie wek, i kompletnie nowa instalacja. Może nawet pokaże wam schematy.

Zawodowiec0piorunów

Boże jak ja nienawidzę takich dziennikarzyn, blogerów i innych pajaców, którzy zamiast krótko i na temat przekazać informacje, to się popisują swoją pierdoloną elokwencją.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

292piorunów

Ciepło wam?
To bardzo dobrze, tak ma być, bo jest lipiec. 
A jak chcecie napić się chłodnego płynu bez używania lodówki, to można zaprzędz do roboty .
Wystarczy pojemnik owinąć porowatym nasiąkliwym materiałem typu papier toaletowy, tektura lub kawałek szmatki, polać to wodą i postawić w przewiewnym zacienionym miejscu. Bez większego problemu w taki sposób można schłodzić pojemnik o kilka a czasami o kilkanaście stopni. Tylko trzeba pilnować żeby materiał był cały czas lekko wilgotny.
Jak to działa? Jest coś takiego jak ciśnienie par. Czyli jak łatwo w danej temperaturze ciecz chce zamienić się w parę. Im wyższa temperatura tym to ciśnienie jest większe i ciecz będzie szybciej parowała. Ale przeciwstawne zjawisko to wilgotność (nasycenie pary). Im wyższa wilgotność tym niższe względne ciśnienie par i wolniejsze parowanie.

To do jakiej temperatury może, ale nie musi się schłodzić materiał można stosunkowo łatwo odczytać z wykresu Moliera.
Szukamy na osi pionowej aktualnej temperatury, przesuwamy linię do punktu przecięcia z krzywą wyznaczająca aktualna wilgotność względną powietrza. Od punktu przecięcia zjeżdżamy pionowo na dół do linii przecięcia z wykresem 100% wilgotności. I wracamy na lewo do osi temperatury. U mnie jest 26°C, i ok 30% wilgotności co daje szansę na nawet 7°C.

System ten jest wykorzystywany od milionów lat przez naturę. Rośliny potrafią wypchać wodę przez aparaty szparkowe, człowiek i wiele innych zwierząt ma mechanizm obronny przed gorącem w postaci pocenia się.
Np bukłaki na wodę z koziej skóry zachowują możliwość pocenia się, dzięki czemu woda w takim bukłaku nie przegrzewa się, zostaje chłodna.

Ludzie podobne systemy wykorzystywali setki lat temu, przeczytajcie ten artykuł.
Jak wam się spodoba część o rurkach na dachu to mogę opisać swoją wersję takiej instalacji.
http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/cieplo/lodownia.html

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

11piorunów

Za 12 godzin na tagu  pojawi się wpis. I mówię wam o tym bo ja go będę pisał a wy macie możliwość wyboru jego formy.

Opcja A. Historia typowo związana z i 

Opcja B. Opis usterki w 

Opcja C. Obie na raz w jednym wpisie.

UWAGA! pięć zdjęć to za mało żeby pokazać obrazy z obu historii, więc albo obie będą okrojone, albo jedna będzie tylko opisowa, bez zdjęć.

Która opcja, WYBIERZ MĄDRZE!

  • Opcja A43% (24 głosy)
  • Opcja B14% (8 głosów)
  • Opcja C43% (24 głosy)

56 głosów

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

228piorunów

Wczoraj rano myślałem że nie ma co tak spamować na tagu, bo ludzie się znudzą i przestaną czytać.
Ale życie pisze najlepsze scenariusze i aż szkoda się nie podzielić taką historią.
Ale najpierw delikatnie zboczymy z trasy, cały czas działam w garbarni. Główne zdjęcie to miedziana kapilara czujnika temperatury do zaworu pary. Jak widać nie przypomina to miedzi. A zawór był montowany w kwietniu, tego roku, czyli trochę ponad 2 miesiące temu.

Dobra, czas na główną część.
Zjawiłem się rano na zakładzie w celu dalszej pracy nad innymi maszynami.
Człowiek z którym wszystko ogaraniam mówi:
-Ej zanim pójdziesz do tamtych złomów to chodź zobaczysz coś innego. Od tygodnia mamy problem z trzepaniem worków w filtrze odciągu ścinków. Napisaliśmy już do producenta ale jeszcze nie odpowiedzieli.

Pierwsze co to będzie praca na wysokości.
Sterownik umocowali jakieś 3,5m nad ziemią, jak by nie dało się dwa metry niżej.
Sterownik regularnie się resetuje, co jakieś 5 sekund sterownik budzi się na mniej niż pół sekundy, wyświetla jakieś wartości i od razu się wyłącza, by cały cykl rozpoczął się od nowa. Zasilanie 230V dochodzi, z zasilacza wychodzi nawet 28V. Szybki przegląd co jest elektrycznego podłączone do płyty, jak widać na trzecim zdjęciu, niewiele. Zasilanie, kilka wolnych kostek, dwie zwory i jedno trzy pinowe złącze opisane jako Seriale 485, czyli komunikacja po RS485. I jest to kabelek idący do dwunastu elektrozawór na wspólnym kolektorze pneumatycznym, na czwartym zdjęciu uchwyciłem tylko 9 z nich.
Dwanaście elektrozaworów, włączających się indywidualnie do trzepania każdego worka osobno, i to wszystko na tylko 3 żyłach.
Chciałem zmierzyć napięcie na zasilaniu tego złącza i nic tam nie było, jedynie jakiś mały pik tuż po włączeniu przekaźnika, miernik pokazywał skok do ledwie 1V, ale szybkość reakcji miernika też jest ograniczona.
Dla testów odpiąłem brązową żyłę, bo wiedziałem z doświadczenia co może sie świecić. Sterownik się uruchomił lecz trzepanie nie działa, bo ta brązowa żyła to plusowa linia zasilania elektrozaworów.
Tutaj już wiedziałem że jest problem z elektrozaworami, lub z przewodem je zasilającym. Miernik pokazywał zwarcie totalne na poziomie 0,6Ω.
Tymi zaworami które są jakieś 6m nad ziemią, w takim miejscu że bardzo ciężko się do nich dostać.
Brązowy kabelek wrócił na miejsce, drabina ustawiona niemal w pion, czas na trening prawie jak na skałkach. Odpiąłem kostkę od zaworu w połowie, w ten sposób szybko wytypuję w której połowie jest zwarcie. Kostka luźna, słyszę że przekaźnik w sterowniku kliknął, czekam na reset albo pracę.
I wtedy jak nie pieprzenie powietrze wewnątrz filtra. Myślałem że coś wybuchło.
Czyli już wiem że problem leży w tej odłączonej połowie. Szybkim sposobem dzielenia zbioru na pół okazało się że uszkodzone są trzy elektrozawory, z samiuśkiego końca linii.
Po ich odpięciu pozostałe 9szt mogą spokojnie pracować do czasu zamówienia i montażu nowych.
Ostatni schemat przedstawia mniej więcej jak wygląda układ połączeń, każdy elektrozawór ma dwa złącza, IN i OUT, każdy pewnie ma indywidualny adres i sterownik po RS484 daje komendę do otwarcia lub zamknięcia. Usterka powodująca zwarcie któregokolwiek powoduje unieruchomienie całej linii. Mam taką hipotezę że lekko podwyższone napięcie zasilania w połączeniu z efektem sumowania się napięć w przypadku odbicia się sygnału od końca linii mogło doprowadzić do uszkodzenia np diod zabezpieczających.
Jak się uda to zdobędę jeden z tych uszkodzonych elektrozaworów i zrobię sekcję, może jakaś błahostka do naprawy.

Aaa, i jeszcze jedno. O godzinie dziewiątej były już zdemontowane zawory i przekazane do zamówienia. A o jedenastej producent przysłał email z instrukcją jakie testy wykonać żeby mogli stwierdzić co jest uszkodzone. I nie zagadniecie co napisali.
Pisze co zapamiętałem:
"Proszę odłączyć przewody od złącza P11 i sprawdzić czy wyświetlacz sterownika się uruchamia. Na tej podstawie będziemy mogli podjąć dalsze kroki".

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

161piorunów

Nim wczorajszy wpis został wygrzmocony po trzyciestokroć to ja już miałem materiał na kolejny wpis.

Scenariusz standardowy.

Dzwoni telefon, dryń dryń, a tak naprawdę to nie. Bo jako dzwonek mam ustawiony Raggafaya-Cannabis

-Halo, mamy robotę dla ciebie z samego rana. Lasery na zielonej pile mrugaja i wyświetlacz (HMI) się nie włącza.

-Akurat jestem na mieście, to szybko podjadę.

Na miejscu pierwsze co to nagrałem jak mrugają lasery, prawie jak na Kołobrzeg.

Miernik w dłoń i mierzymy. Lasery są zasilane z 24VDC ze specjalnie dla nich zainstalowanego zasilacza. Objawy są mi znane to od razu mierzę napięcie zasilania zasilacza. Jest ciekawie, bo tylko 65V. A gdzie pozostałe 165? Sprawdzam przed zabezpieczeniem, to samo. Może akurat ta faza gdzieś nie ma przejścia.

Sprawdzam inne fazy na listwie zasilającej i każda ma ładne ok 400V międzyfazowego, czyli są wszystkie 3 fazy. To dlaczego zasilacz nie działa?

Trzeba sprawdzić napięcia względem N, i tu jest ciekawie. Bo dwie fazy mają ponad 300V i jedna 65V. Szybko kazalem wyłączyć maszynę, chociaż jak coś miałoby się stać to już by się stało.

Po nitce do kłębka, WRÓĆ!!! po przewodzie do rozdzielnicy doszedłem że już z tamtąd brakuje neutralnego. Po otwarciu rozdzielnicy potrzebowałem jakieś 5s na lokalizację usterki.

Zbyt dużo przewodów pod jeden zacisk, blaszka i śrubka nie wytrzymały długotrwałego naprężenia. Zamieniłem przewody miejscami pod wolny zacisk, tak żeby mogli normalnie pracować, a na dniach wymienię tą złączkę na normalną listwę i każda żyła będzie miała swoją śrubkę.

Szczęście w nieszczęściu jest takie że akurat wszystkie trzy jednofazowe odbiorniki w tej maszynie były na tej jednej fazie. Dzięki temu zamiast się spalić po prostu przestały pracować. Nie raz się zdarza że "upali się zero" i pół sprzętu w domu się pali. Chyba kiedyś pisałem o tym jak niedoświadczony elektryk spalił trochę sprzętu w nowiuśkim dwutygodniowym jacuzzi. Dokładnie pamiętam co się stało, ale zdjęć nie mam.

https://youtube.com/shorts/A8DWxNJWopk?feature=share3

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

143piorunów

W c⁎⁎j agresywne środowisko garbarni część X/Z. Dlaczego tak? Bo byłem tam wielokrotnie, nie liczyłem ile razy, i będę tam pewnie jeszcze nie raz. Więc jest szans na wiele ciekawych historii z życia 

No to jedziemy z koksem, a raczej innym czarnymi substancjami chemicznymi.

Pamiętacie ten wpis?

https://www.hejto.pl/wpis/dzwonia-do-mnie-z-garbarni-gdzie-piastuje-nieformalne-stanowisko-elektryka-utr-1

No to tu mamy ciąg dalszy.

Pomieszczenie to samo, lecz maszyna kompletnie inna, sterowanie w jest w przeciwległym rogu hali względem szafy z tamtego wpisu. Jaki jest problem i co robi maszyna?

Maszyna to tzw kolejka, jest to szyna z wiszącymi hakami która transportuje mokre skóry do maszyny zwanej wyżymaczką. Konstrukcyjnie bardzo podobne do wyciągu orczykowego w górach.

Problem był taki że nie zawsze startowała, hmmm za dużo powiedziane. Rzadko kiedy startowała, pracownicy mieli już wypracowany sygnał "K1 nie puszcza", K1 to opis stycznika który zasila hamulec w silniku napędu. Wtedy któryś otwierał drzwiczki, poruszył czym tylko mógł w szafie i jakoś maszyna ruszała.

Pokazali mi jak to robią i szybko wytypowałem gdzie jest problem, ale dla pewności trzeba zrobić pomiary.

Na zdjęciu widać kilka podstaw przekaźników i każda z nich ma opis A1 i A2. Są to zaciski zasilania cewi przekaźnika. Zmierzyłem napięcie na A1 no i wystarczające 23V w 24V instalacji sterowniczej. Hmm, no to czego przekaźnik się nie załącza?

Jest taka zasada że napięcie zasilania do odbiornika najlepiej mierzyć jak najbliżej odbiornika lub na jego zaciskach. Pierwszy pomiar zrobiłem między zaciskiem V- samego zasilacza i stykiem A1. Ale po drodze jest sporo przewodów i połączeń w linii V- i tu wielu mogłoby się zgubić stwierdzając że zasilanie jest. Ja znając realia tego zakładu i widząc że 7 podstaw przekaźników jest podłączonych tylko jednym przewodem minusowym i spięte są mostkiem grzebieniowym, sprawdziłem jakie faktyczne napięcie dostaje przekaźnik na zaciskach A1 i A2.

Bingo. Z 23V zostało 12V. Za mało żeby się przełączył ale wystarczająco do podtrzymania zwory.

Wyjąłem mostek, wyczyściłem go papierem ściernym, od razu lepiej wygląda w kolorze mosiądzu niż czarny od tlenków.

Po aplikacji na docelowe miejsce sytuacja pozostała bez zmian. Widocznie złącza w podstawach też już są na tyle skorodowane że nie przepuszczają prądu. No to szybka proteza rozwiązania systemowego, mostki z LgY0,75. I prawie od razu maszyna ruszyła, prawie bo jak widać taki mostek jest jeszcze przy dwóch stykach A1 oraz był też przy 3 stykach COM, sygnał wspólny dla sygnału STOP, REV i FOR dla falownika. Oczywiście wszystkie nie przewodziły sygnałów, i też porobiłem mostki z LgY.

Większość usterek w tym zakładzie wynika z agresywnych chemicznych wyziewów i nieprzystosowanych szaf sterowniczych do takich warunków.

Usterki wymuszają upraszczanie układów dla łatwiejszego serwisowania i większej niezawodności. Bo stycznik z ogromnymi stykami przeżyje kilka lat, lub więcej a mały przekazźniczek może rok. Elektronika to jest zmora totalna, jeśli producent nie zaimpregnował płytki grubą warstwą lakieru to po roku maks dwóch element jest do wymiany. Dwa, trzy może cztery razy da się wymienić a potem cena danego elementu jest tak duża względne wartości maszyny że dochodzi do maksymalnego uproszczenia. Najczęściej polega to na pozbyciu się PLC i HMI i zastąpienie tego prostymi przyciskami i przełącznikami.

Jak np na ostatnim zdjęciu. Dziesiątki luźnych przewodów, wszystkie wiszące bez ładu i składu. I ja mam ogarnąć ten makaron.

 

Mocarz3piorunów

@myoniwy
O, też kiedyś dane mi było robić przy takich pięknych szafach na maszynach pamiętających lata 90te w zakładzie szklarskim jako elektromechanik. Dzięki bogu już tam nie pracuje xd

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

61piorunów

Aktualizacja sytuacji z łapą wysprzeglika

Zamówiona część nie dotarła. Zaginęła gdzieś w transporcie i sklep nie wie gdzie może być.

W takiej sytuacji pospawałem starą, i dołożyłem wzmocnienia w kształcie jak narysowany na pierwszym zdjęciu.

Jak się okazało przy przymiarce nacięcie w oryginalnym kształcie nie jest bez kozery. Nie jest to typowe postarzanie produktu tylko wybrnięcie z kolizji z innymi elementami konstrukcyjnymi. Na trzecim zdjęciu zaznaczyłem gdzie te nacięcia mijają się ze wzmocnieniami samej skrzyni biegów.

W takiej sytuacji została jedna możliwość. Zwiększenie grubości ścianki. Łapa jest z blachy 3mm, no to też z takiej z gatunku S235 dospawałem dodatkowe pogrubienie. Dwa razy grubszy materiał powinien dać dwa razy większą wytrzymałość.

Jak widać nie zrobiłem tego po chamsku i nie zrobiłem kątów prostych. A to po to żeby nie powstawały lokalne koncentracje naprężeń.

Podobny zabieg stosuje np przy commondome z downcomerem.

 <= tag gdzie wrzucam swój specyficzny content.

Fanatyk4piorunów

A gdyby ktoś się zastanawiał dlaczego łapa jest czerwona a ostatnio była czarna to już odpowiadam.
Jak dospawałem wzmocnienia to pomalowałem ją podkładem. Trochę się pospieszyłem i musiałem to zeszlifować.

Gruba ryba3piorunów

@myoniwy elegancko zrobione:) Ja od początku myślałem że tak to zrobisz:) w sensie napawasz kolejna blachę. To że to wcięcie jest po coś wydawało mi się oczywiste. I przedewszystkim kąty proste są ładne bo są proste:)

Pokaż więcej komentarzy (5)