Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Gruba ryba

w Książki

12piorunów

1380 + 1 = 1381

Tytuł: Być mężem i ojcem

Autor: Jesper Juul

Kategoria: inne

Wydawnictwo: MiND

Format: książka papierowa

ISBN: 9788362445400

Liczba stron: 197

Ocena: 10/10

Będę ją czytał wielokrotnie do końca życia

Jeśli jesteś ojcem i /lub mężem to lektura obowiązkowa
Co ciekawe działa wstecz: poprawia relacje nawet z własnym ojcem

Czyta się długo, bo porady poparte przykladami wylewają sie z książki.

A nie bez powodu jest tylko dla mężczyzn. Niektóre porady są dość drakońskie.

Polecam każdemu, według mnie pozycja obowiązkowa dla

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

12piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy przedstawia nowy tom z serii Biografie Sławnych Ludzi. "Kartezjusz" Anthony'ego Clifforda Graylinga trafi do sprzedaży 13 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 280 stron, w cenie detalicznej 75 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kartezjusz – ojciec nowożytnej filozofii – to jeden z najbardziej przełomowych i oryginalnych myślicieli europejskich, którego prace wpłynęły też na historię teologii, matematyki oraz nauk przyrodniczych. Rozmówca wszystkich wybitnych intelektualistów XVII wieku i koronowanych głów. Niekwestionowany geniusz intelektu, a przy tym barwna postać: naukowiec i żołnierz, pobożny katolik podejrzewany o bycie jezuickim szpiegiem, ale i o zniszczenie scholastyki. Wszystkie te wątki podejmuje w swojej książce A.C. Grayling – świetny filozof oraz ceniony pisarz i krytyk – tworząc erudycyjną i wszechstronną biografię francuskiego uczonego.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na styczeń 2027 roku

8.01
Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)
Martha Wells - "Telemetria zbiegów / Zapaść systemu"


13.01
William Gibson - "Neuromancer" (nowe wydanie)
William Gibson - "Neuromancer" (serialowe)
Jack Finney - "Zmiana czasu" (Artefakty)


22.01
R.J. Barker - "Bogowie Dziwnolasu"


27.01
Brandon Sanderson - "Wyspy ciemnożaru"

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak wznowi absolutny klasyk w ilustrowanej edycji. "Wielki Gatsby" Francisa Scotta Fitzgeralda, z ilustracjami Benjamina Lacombe'a, ukaże się 12 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 200 stron, w cenie detalicznej 149,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Lata 20. Czas szybkich karier i zdobywania ogromnych fortun, ale też prohibicji, rozwoju zorganizowanej przestępczości i upadku moralności. Takie tło historii ukazuje nam autor, tworząc historię o bogactwie, romansach i marzeniach. Fitzgerald, przedstawiciel „straconego pokolenia”, kreśli losy Gatsby’ego – zagubionego i zdesperowanego młodzieńca, który za wszelką cenę pragnie odzyskać miłość swojego życia.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Książki

19piorunów

1379 + 1 = 1380

Tytuł: Złamany miecz

Autor: Poul Anderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Vesper

Format: książka papierowa

ISBN: 9788384080207

Liczba stron: 384

Ocena: 8/10

Zacznę od szybkiej anegdoty. Pierwotnie miałem sięgnąć po Wiecznego wojownika, ale po zdarciu folii i w trakcie kartkowania mój wzrok natrafił na imię Elryka. Lekko zaskoczony szybciochem wpisałem w Googla "czy WW i Elryk są ze sobą powiązani" i w tym momencie wpadłem w króliczą norę, która poskutkowała odłożeniem Wojownika na później i narodzeniem się we mnie nadziei na wydanie opowieści o innych bohaterach z kręgu. I to wszystko tylko dlatego, że mignęło mi imię. Niesamowite.

Tym samym należało sięgnąć po coś innego z Eonów i wybór padł, jak widać, na "Złamany miecz", wydany, co ciekawe, w tym samym roku, co Władca Pierścieni. No i muszę przyznać, że jak na dosyć już wiekową i niepozorną lekturę, wypadła bardzo dobrze.

Już od pierwszych stron w sposób sprawny i nienachalny mieszane są postaci z prawdziwego świata jak Alfred czy Guthrum oraz niejednoznaczne wpływy chrześcijaństwa na obszary "już za chwilę zjednoczonej Anglii", elementy szeroko pojętej mitologii nordyckiej pokroju różnych bogów, ras w stylu elfów czy trolli, dóbr nieożywionych oraz niepokojących i odpychających tendencji tych nieludzkich istot; znajduje się tu także miejsce dla innych mitologii, tych bardziej i mniej oczywistych.

Nie będę tutaj przybliżał całego zawiązania akcji, początkowych wydarzeń itp., bo jest to na tyle zwięźle w książce opisane, że moje streszczenie osiągnęłoby podobną długość. Najważniejsza na tym etapie jest jednak klątwa, która kształtuje właściwie wszystkie przyszłe wydarzenia i przypieczętowuje los głównych postaci.

W naprawdę dużym skrócie, który jednak stanowi dosadne podsumowanie: to historia o krzywdzie, gniewie, zemście i żalu w najróżniejszych odcieniach i odmianach, o ciągnącym się i zazębiającym cyklu podłości, brawury, zajadłości i beznadziei. To również po prostu świetny i jednocześnie bardzo bezpośredni i mało subtelny przykład wykorzystania motywu fatum. W większości przypadków doskonale zdajemy sobie sprawę, co się stanie, nie jesteśmy pewni tylko drobnych szczegółów. Czy osłabia to dramat wydarzeń, gdy wreszcie do nich dochodzi? Oczywiście, że nie.

Od pewnego momentu zaczyna wybrzmiewać - a im dalej, tym wyraźniej - wewnętrzny konflikt tożsamości zarówno Walgarda, jak i Skafloka. U tego pierwszego istnieje on właściwie z definicji, a gdy wreszcie na jaw wychodzi jego źródło, a później osiąga apogeum, przeobraża się we wściekłe zacietrzewienie. U drugiego poniekąd również obecny jest niemal od samego początku, choć pod innymi względami niż u Walgarda, właściwie podświadomie. Prawdziwe oblicze pokazuje dużo później, a wtedy wywołuje u bohatera czarną rozpacz, która towarzyszy mu już do samego końca. Można jeszcze wspomnieć o Fredzie, którą życie doświadcza na mrowie sposobów, wywołując dogłębny kryzys wiary, w ostateczności sprowadzający ją na manowce.

Już w okolicy 1/3 książki stało się całe mnóstwo okropieństw i - poza pewnymi oczywistymi wyjątkami - nie wiedziałem, co autor jeszcze wymyśli i komu oraz w jakim stopniu zaprzepaści szanse na wiedzenie choćby w najmniejszym stopniu spokojnego żywota. Niewielu dostąpiło tego zaszczytu. Poza tym i tak nie zostało im dużo czasu, nie wiem tylko, czy wedle rachuby ludzi, czy bogów.

Pozostałe 2/3 książki nieznacznie rozszerzyły teatr działań. Nie były to już tylko i wyłącznie prywatne i rodzinne rozterki, rozwijały się one w cieniu walnych bitew i powszechnych podbojów, gdzie trup słał się gęsto. A może to właśnie rzeź była tłem dla dramatu? Czasami jednak za dużo było tej sieczki, za często, bo stawało się to trochę powtarzalne, nawet w opisach. Niemniej, dobrze ukazywało obraz totalnej masakry, zwłaszcza gdy na scenę wkroczył dar bogów.

Język i po prostu maniera prowadzenia opowieści jest przyjemna, nienachalna i z nutką pozytywnej barwy archaizmu. Pani tłumacz solidnie się sprawiła, do korekty również nie mogę się przyczepić, głupotek znaczących nie wychwyciłem, mniejsza była może jedna, ale nie widziałem nawet sensu jej notować.

Mógłbym o tej książce pisać i pisać (ale nie napiszę, gdyż: 1. nikt mi nie płaci [żart]; 2. nie chcę popełnić streszczenia, a pewnie tak by się to skończyło; 3. nie zamierzam na to poświęcać nie wiadomo ile czasu - mam inne zajęcia), bo choć nie należy do najdłuższych, dzięki zwięzłemu stylowi autora dzieje się tu bardzo dużo bardzo nieprzyjemnych rzeczy przedstawionych bardzo wyraziście. I nie ma wygranych, są sami przegrani. Wyjątkowo przygnębiająca książka. Ale to dobrze.

Gruba ryba0piorunów

@Cerber108 czyli dobrze słyszałem że to taki grimdark na długo przed Abercrombiem i innymi popularnymi obecnie autorami. Książka czeka gdzieś w ostatnim kartonie z Vespera i chyba wskoczy wyżej na liście do przeczytania. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Książki

22piorunów

Robert E. Heinlein, Luna to surowa pani.

Klasyk sci-fi. Wojna mieszkańców Księżyca i przyjaznej AI (ci dobrzy) kontra Ziemianie (ci źli)

9/10

Ciekawostka (spoiler):

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

14piorunów

1378 + 1 = 1379

Tytuł: Skóra po dziadku

Autor: Mateusz Pakuła

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Agora

Format: ebook

Liczba stron: 182

Ocena: 7/10

Nowa książka autora „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”. Tym razem podążamy historią dziadka głównego bohatera. Przyczynkiem do jej opowiedzenia jest znalezienie skórzanej kurtki w szafie dziadka, ale też już na początku dostajemy sygnał, że narrator może ją trochę inaczej pamięta, niż było na prawdę. wnioskuję tak za sprawą pochodzenia kurtki i podkolorowania jej historii.

Jego dziadek siedział w więzieniu, w sumie za wybryk młodości, ale to dość mocno ukształtowało jego życie. A może nie sam pobyt w więzieniu, ale z niego ucieczka i pomoc jednego ze znajomych. To również historia kieleckich Żydów i tragicznego w skutkach wydarzenia - pogromu kieleckiego, po którym lokalne stosunki Polaków i Żydów, już nigdy nie były takie same. To kolejne opisywane przez autora wydarzenie, które w sumie wzięło się z niczego - za sprawą chłopca, który w obawie przed bliskim spotkaniem z pasem ojca, wymyślił historię bycia porwanym i przetrzymywanym przez Żydów przez kilka dni. A polakom dwa razy nie trzeba powtarzać, że czas wziąć odwet za krzywdę innego polaka i chwycić za broń.

Trudno nawet powiedzieć, jak prawdziwe są te wydarzenia, choć autor pisze w taki sposób, jakbyśmy mieli je brać za pewnik.

Poprzednia książka dużo bardziej mi się podobała, ta jest dobra, ale nie ma w niej nic, co zapadnie na dłużej w pamięć. Szkoda, bo styl autora mi na prawdę pasuje i chciałbym przeczytać więcej.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

19piorunów

1377 + 1 = 1378

Tytuł: Tajny Raport

Autor: Lee Child, Andrew Child

Seria: Jack Reacher - Tom29

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 400

Ocena: 7/10

29 tom przygód Jacka Reachera, zostały 2 😒

Pierwszy tom, w którym trochę zmieniamy zasady. Już na początku trafiamy z Reacherem do pokoju, w którym przykuty jest kajdankami do stołu. Nie wie gdzie jest, ani jak się tam znalazł. Nie pamięta ostatnich godzin, a jego nadgarstek jest złamany. Z każdą kolejną godziną odkrywa co mu się przytrafiło i komu tym razem zalazł za skórę. Zaczyna od informacji o wypadku samochodowym, w którym brał udział i który jako jedyny przeżył. Ale wpadł z deszczu pod rynnę, bo jest przetrzymywany przez ludzi, którzy go ścigali, a nie mają zamiaru go głaskać.

Wydarzania po raz kolejny ocierają się o 3 literowe służby, a Reacher, jak to Reacher, nie potrafi przejść obojętnie obok prośby o pomoc, choć specjalnie mocno to znowu go nie proszą 😉

W tle ogromne pieniądze, skradziony łup, dzieła sztuki, sztabki złota i inne fanty, które przestępcy chcą szybko upłynnić. Do tego tajny raport na pendrivie, którego znaczenia Reacher nie rozumie, ale nie musi, bo nie od myślenia tutaj jest, przynajmniej przez większość książki.

To co najlepiej gra w tym tomie, to niepełnosprawność naszego protagonisty, która dość mocno utrudnia mu każdą walkę, która staje na jego drodze. Ma niesprawną rękę, a jego ulubiony cios z główki - odpada, przez wstrząśnienie, jakiego nabawił się w wypadku. Nie wiem dlaczego, ale tej ludzkiej strony Jacka, mocno mi brakowało. W poprzednich tomach każda walka to była murowana wygrana, tu każda walka to ryzyko pogłębienia kalectwa. Tu też broń traci na znaczeniu, poprzednio popierdzielał z gnatem niemal cały czas, a tu jego miejsce zajął smartfon. Tak smartfon, jeden z najbardziej analogowych bohaterów współczesnych kryminałów wkracza w XXI w. Mamy tu też wydarzenia pocovidowe, więc najnowsze na linii czasu tej serii.

Świetnie wypada też sama intryga, w końcu mamy stan zagrożenia i to nie tylko fizycznego. Zaufanie, w tym tomie jest wyjątkowo cenną walutą (przy milionach walających się naokoło). Kto tu jest kim, komu można zaufać, czy nazwisko, jakie przeczytamy w dokumecie jest prawdziwe? czy sam dokument jest?

Oczywiście dalej jest to Reacher, dalej jest tu sporo uproszczeń i skrótów myślowych, dalej jest to chodząca maszyna do zabijania, dalej jest to człowiek, któremu z automatu ufa każdy i dalej tylko do niego mogą się zgłosić o pomoc.

Bardzo przyjemnie mi się go czytało/słuchało, co prawda po raz kolejny seria zyskała nowego lektora dla nowej Reacherowej historii, ale jest to jeden z lepszych "czytaczy" w tej serii.

Jest to tom, który można czytać samodzielnie (nie jako tom serii), więc jeśli chcecie sprawdzić o co tu chodzi i czemu czytam 29 raz o tym samym bohaterze, to serdecznie zapraszam do samodzielnego sprawdzenia.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

42piorunów

Przyjechała dostawa 😁

Fanatyk4piorunów

@saradonin_redux Piękna kolekcja.

Bardzo się cieszę, że nie wydają tego na twardo, bo musiałbym zebrać kilkaset książek

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 05.11.2026

Wydawnictwo Powergraph zapowiada nowe wydanie szóstego tomu Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza. "Dusza pokryta bliznami" Roberta M. Wegnera ma ustaloną premierę na 20 listopada 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie obejmuje 416 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Słynny oddział Górskiej Straży, Czerwone Szóstki, zostaje oskarżony o zdradę i zesłany do zamku Langre. Tam w kamieniołomach kruszy się nie tylko skały, ale przede wszystkim dusze osadzonych.

Imperium ma większe problemy niż los pojedynczego oddziału. Uroczyska w całym Meekhanie plunęły dymem, popiołem i monstrami nie z tego świata. Powietrze i ziemia zostały skażone, ludziom grozi klęska głodu. Świat się zmienia, a dla niektórych – kończy.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje dodruk ze świata Diuny. "Bóg Imperator Diuny" Franka Herberta ponownie w sprzedaży od 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 496 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Pustynna Arrakis stała się planetą o wilgotnym klimacie. Marzenie Fremenów spełniło się... lecz pustynnego ludu już nie ma. Zdegenerowani mieszkańcy Arrakis, za swoje marzenie o przemianie planety w ociekający wodą raj płacą wielką cenę – przyprawa, substancja niezbędna do życia miliardom obywateli Imperium, nie jest już produkowana. Jedynie, co dziesięć lat z gigantycznego zapasu, ukrytego gdzieś na Arrakis, Leto II Atryda wydziela niewielkie, ciągle niewystarczające racje.

Tak jak prawdziwych Fremenów, nie ma też czerwi pustyni. Wyginęły one wraz z przemianą planety. Ale powrócą... gdy Bóg Imperator odejdzie w pustynię... Nastaną czasy głodu przyprawy i rozproszenie rozsianej na odległych planetach ludzkości...

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Książki

17piorunów

1376 + 1 = 1377

Tytuł: Głód

Autor: Martín Caparrós

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: e-book

ISBN: 9788308061008

Liczba stron: 716

Ocena: 9/10

Caparros zabiera nas w podróż po świecie. Nie jest to podróż którą znamy z Instagrama, Youtube'a czy TikToka.

Nie dlatego że nie ma tam obrazu czy dźwięku. A dlatego że pokazuje świat z perspektywy której my, ludzie pierwszego świata nie znamy, nie potrafimy, a może nawet nie chcemy zrozumieć.

Brutalność historii związanych z brakiem czy niedostatkiem jedzenia uderza w twarz. Poznajemy życie ludzi żyjących nie tylko w Afryce ale np Bangladeszu czy Argentyny. Ludzi których egzystencja krąży wokół zdobycia czegokolwiek do jedzenia.

Beznadzieja ich żywota oraz pesymizm tych historii wylewa się ze stron książki.

Ciężko mi powiedzieć czy Caparros jest komunistą czy libertarianinem. Zdarza mu się narzekać na pomoc państwa jak i jej brak dla najbiedniejszych. Generalnie jako główny problem stawia szeroko pojęty system.

Nie powiem, zrobiło to na mnie wrażenie. Robiąc zakupy czy przeglądając zawartość lodówki zastanawiam się czy może nie dałoby się tego jednak zjeść, a nie wyrzucać. Też nie wiem jak bardzo są przerysowane niektóre historie bo nigdy nie byłem w tych miejsach o których on pisze. Niech każdy zostawi to sobie do własnej oceny.

====EDIT====

Historie dzieci jedzących sam ryż bo nie ma nic innego, przypominały mi jak samemu w latach '90 za dzieciaka jadłem tylko frytki bo nie było nic innego w domu. Pewnie neurony lustrzane wpłynęły na ocenę.

Lider2piorunów

@m_h Piękna to była książka, nie zapomnę jej chyba nigdy. Dzięki niej polubiłem sie na nowo z reportażami i przeczytałem wszystko, co Caparros napisał.

Ciekawostka (czytane głosem Filipa Chajzera): autor ma polskie korzenie, jego dziadkiem był Wincenty Rosenberg. A o samym dziadku pisze w książce "Dziadkowie".

Mistrz

w Książki

9piorunów

heavy breathing

Sum2piorunów

@bori dostałam w zeszłym roku od chłopa, przejrzałam, zwróciliśmy do sklepu. Jak dla mnie padaka, byle było grube i byle było dużo różnych morderców, nawet jeśli zabili ze 3-4 osoby w żaden spektatularny sposób. Każdy opis lakoniczny, bo inaczej książka miałaby kilkanaście tomów. Jak ktoś chce sam spis kto kogo czym kiedy zabił to spoko, powinien być usatysfakcjonowany, ale jeśli kogoś interesuje nieco więcej szczegółów z życia i obszerniejszy rys psychologiczny, nie znajdzie tam nic dla siebie.
O samym Garavito powstała kapitalna książka na ponad 400 stron, a tam było nie wiem ile, ze 3?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

14piorunów

"Single z Żoliborza"

Marek Niedźwiecki i Piotr Stelmach

Marek Niedźwiecki, to dla mnie przede wszystkim głos. Głos z radia, które w moim rodzinnym domu było obecne od zawsze czyli z Trójki. Listy Przebojów słuchałem nawet wtedy, gdy moje gusta muzyczne już kompletnie rozjechały się z tym, co tam prezentowano. Z Piotrem Stelmachem muzycznie jest mi nieco bliżej, ale też nie jakoś bardzo. Mimo to zdecydowałem się sięgnąć po tę książkę, bo przez lata byłem słuchaczem Trójki, jako radia towarzyszącego codziennym obowiązkom a później przesiadłem się na Radio 357, które zdarza mi się włączyć do dziś. Książka jest w zasadzie zapisem rozmów obu dziennikarzy o ich muzycznych fascynacjach. Niestety nierzadko są one bardzo odległe od moich, to też np. przez rozdział o ABBIE ledwo przebrnąłem. Mimo to czytało się bardzo przyjemnie. Jest tu trochę wspomnień ze spotkań z artystami, z koncertów, jest sporo o kupowaniu nowych płyt w czasach, kiedy o nowości nie było tak łatwo, jak dziś. Jest też kilka anegdotek z życia radiowego obu dziennikarzy. Książka lekka, bez pogłębionej refleksji nad muzyką o której panowie rozmawiają i to jest chyba jej największą bolączką. Mimo to miłe, przyjemne, do przeczytania w dwa wieczory.

Fanatyk2piorunów

Słuchałem Trójki w czasach kiedy nagrywało się piosenki z radia na kasetę XD

357 i Nowy Świat czasem wjeżdża - ale już bez listy przebojów. Nie znoszę jednak tego chłamu który tak promują, jakieś Darie, Zalewskie czy inne Organki.

Fanatyk2piorunów

@peposlav ja tak samo. Zawsze miałem w magnetofonie czystą kasetę na wypadek, gdyby akurat coś fajnego puszczali i wtedy trzeba było wcisnąć "record".

Niestety, jest tak, jak mówisz. Straszny chłam promują. Jak mam słuchać Organka, albo jakieś Vito Bambino, to po prostu wolę wyłączyć. Plus nachalne wciskanie wszędzie Męskiego Grania. Przyznam, że głównie dlatego słucham radia coraz mniej. Wolę sobie sam włączyć muzykę.

Tytan1piorunów

Jedyne co mogę dopuścić do uszu z radia to nocne audycje Dwójki i czasem jakiś ciekawy nocny program w Radiu Maryja xD

Fanatyk1piorunów

@peposlav Kydryński bardzo spoko, Mann też. Ja z racji zbliżonego gustu muzycznego lubię jeszcze Grabowskiego i jego "Muzykę bardzo poważną". Nowy Świat jest ciekawszy muzycznie niż 357.

Fanatyk1piorunów

@WatluszPierwszy że o Grabowskim zapomniałem! wolę jego audycje od jego muzyki XD

Nowy Świat jest ciekawszy muzycznie ale dużo więcej polityki i zwykłego pierdolenia rodem z Trójki.
Trójki właśnie nie lubiłem rano, bo tam ponad godzinę o polityce gadali, a później w ciągu dnia Strzyczkowski i jego rozmowy z randomami i dyskusje o niczym.

Fanatyk1piorunów

@peposlav te rozmowy z randomami akurat lubiłem i do dziś lubię w 357. Najbardziej jak zadzwoni jakiś wariat i zaczyna nawijać, jak z karabinu. Bawi mnie to.

Zgadzam się natomiast w kwestii polityki w Nowym Świecie. Nienawidzę tej ich jazdy na PiS, a sam jestem hejterm PiS-u. Po prostu chcę posłuchać muzyki, fajnych rozmów, a nie pierdolenia, że PiS jest chujowy, bo to wiem i nikt mi nie musi mówić, co 15 minut.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Zakładka do książki dla fanów Harrego Pottera;)

Nastepne wydruki na pewno z niższą warstwa bo z bliska detale wyglądają średnio.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

17piorunów

1374 + 1 = 1375

Tytuł: Sekret

Autor: Lee Child, Andrew Child

Seria: Jack Reacher - Tom28

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 352

Ocena: 6/10

28 tom serii z Jackiem Reacherem.

Po dość słabych poprzednich tomach, wracamy na właściwą ścieżkę. Kolejny tom z poniższej kategorii:

_Coś się dzieje w dużym mieście, a Reacher pomaga 3 literowym służbom (FBI, CIA, …) + globalne światowe akcje, latanie prywatnymi odrzutowcami po całym świecie + zagrożenie światowe (np. kilkanaście bomb atomowych)_

Z niewielką różnicą, bo tu nie ma latania po świecie i globalnego zagrożenia (albo nie obecnie, bo przeszłości było), a Reacher ze swoimi współpracownikami jest zamknięty w ciasnym biurze i jeszcze ciaśniejszym obskurnym hotelu, po to, żeby wspólnymi siłami zrozumieć motyw mordercy/morderców.

Fabularnie wygląda tak:

W roku 1969 w Indiach ulokowany został program szybkiego opracowania antidodum na dowolną broń biologiczną wymyśloną przez Związek Radziecki. Członkami tego zespołu było 8 naukowców. A obecnie ci naukowcy zaczynają być eliminowani jeden po drugim, na sposoby przypominające samobójstwa. Wypadniecie z okna, spadnięcie z klifu, poślizgnięcie się na mokrej posadzce i uderzenie o brzeg wanny, czy zatrucie spalinami auta. Jednak nasz zespół śledczych czuje, że te samobójstwa, są w rzeczywistości morderstwami kogoś, kto mści się na członkach zespołu epidemiologicznego.

Każdy z 4 członków nowego zespołu (w tym Reacher) powołanego do rozwikłania zagadki, musi wykorzystać swoje kontakty i odnaleźć mordercę, zanim on zakończy swoją misję. Tu nie ma za dużo walki, a ta, która jest jest głównie z użyciem broni palnej, więc szybka piłka, pif paf i przeciwnik ląduje w karmazynowej kałuży. Poznajemy dzięki temu kilka kolejnych osób, ale nie za wiele dowiadujemy się o samym Jacku. Historia zespołu amerykańskich naukowców ulukowanego w Indiach wydaje się też być dość prawdopodobna i z chęcią sprawdzę, czy ma coś wspólnego z rzeczywstością. Bo ten wątek był niezły.

Dalej nie jestem przekonany do tego strzelającego Reachera. Wolę go w walce na pięści, z planowaniem strategicznym odbywającym się w jego umyśle, które możemy obserwować jako czytelnicy. Przy strzelaninach, jedyne co może być zaskoczenie to przeciwnik nagle dosięgający broni, albo postrzelony przeciwnik, który wstaje. Przy bijatykach, wielokrotnie Reacher dostaje wpierdziel, bo atak, który zaplanował przeciwnikowi, się nie udał, albo przeciwnik sparował cios, choć nie ukrywam, że w większości przypadków odgrywają raczej niemal perfekcyjnie jego scenariusz.

Większość akcji to zamknięte pomieszczenia i rozmowy, przerywane iliustracjami morderstw kolejnych naukowców, bo my, w przeciwieństwie do paczki Reachera, wiemy od samego początku, kto zabija.

Czuć tu więcej Lee niż Andrew, ale dalej brakuje tej książce wiele do czasów, gdy sam Lee je pisał. Dlatego na zachętę 6/10. Może kolejne tomy będą lepsze, mocno na to liczę, bo trochę jestem zawiedziony końcówką przygód jednego z moich ulubionych bohaterów.

Do końca serii zostają 2 tomy przetłumaczone na język polski +1, który miał premierę chwilę temu i nie został jeszcze przetłumaczony z angielskiego.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU3piorunów
Lider0piorunów

@Ravm od 25 tomu piszą je razem:

* w 25 dalej było czuć więcej warsztatu Lee

* 26 i 27 to już był bardziej Andrew

* a w 28 wracamy do układu 50:50

GURU2piorunów

@WujekAlien a to ja też się poprawię, od 31 tomu książki będzie pisał jego brat samodzielnie.

https://booklips.pl/newsy/lee-child-nie-jest-juz-zaangazowany-w-pisanie-serii-o-jacku-reacherze-otrzymuje-ksiazke-w-tym-samym-czasie-co-wydawca/

Lee Child nie jest już zaangażowany w pisanie serii o Jacku Reacherze. „Otrzymuję książkę w tym samym czasie co wydawca”Lee Child przyznał, że nie jest już zaangażowany w pisanie kolejnych tomów serii o Jacku Reacherze. Powieści pisze już samodzielnie jego młodszy brat, AndrewBooklips.pl
Lider1piorunów

@Ravm to według Goodreads dalej obaj są autorami 😒 Szkoda, bo bawiłem się z tymi książkami świetnie. Zostanie mi już tylko nadrabianie opowiadań.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapowiada kolejne wznowienia książek Stephena Kinga. "Christine" i "Nie wymiękaj" w sprzedaży od 19 stycznia 2027 roku. Wydania w twardej oprawie liczą po 576 stron, w cenie detalicznej po 65 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Christine"

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine.

Bo Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć Plymouth Fury rocznik 1958, samochód widmo.

"Nie wymiękaj"

Policja miasta Buckeye otrzymuje list zawierający przerażającą groźbę. Wkrótce straci życie czternaście osób – trzynaście niewinnych i jedna winna. Zabójstwa mają być aktem pokuty za śmierć niewinnego człowieka.

Detektyw Izzy James nie wie, co ma o tym sądzić. Czy ktoś naprawdę ma zamiar zamordować czternastu ludzi w akcie zemsty? W miarę rozwoju sytuacji Izzy zdaje sobie sprawę, że zagrożenie jest śmiertelnie poważne, i zwraca się o pomoc do swojej przyjaciółki Holly Gibney.

Tymczasem Holly zostaje zatrudniona jako ochroniarka Kate McKay, działaczki na rzecz praw kobiet, której ktoś grozi śmiercią.

Równoległe wątki zbiegają się w spektakularnym, budzącym dreszcz finale.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

Lider

w Książki

15piorunów

Podsumowanie Czytelnicze - Wrzesień i Październik 2026

Dzień dobry, Mamy już listopad, a tu nie było nawet podsumowania września, więc będzie razem z październikiem :wink: Zacznijmy od cyferek: Wrzesień - 18 książek i 7419 stron Październik - 22 książki i 7129 stron Łącznie 40 książek i 14548 stron Najlepsze książki: Stephen King - "Dallas