WujekAlienLider
24piorunów332 760,83 - 1,69 - 21,37 - 2,47 - 1,75 = 332 733,55
Papatonik z rana i tuptanie z poprzednich dni
Małe zbieranki: #wandrer + 6.2km #squadratinhos +1 #yardinho +2
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

WujekAlienLider
24piorunów332 760,83 - 1,69 - 21,37 - 2,47 - 1,75 = 332 733,55
Papatonik z rana i tuptanie z poprzednich dni
Małe zbieranki: #wandrer + 6.2km #squadratinhos +1 #yardinho +2
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GilgameshFanatyk
30piorunów231 998 + 107 = 232 105
Ostatni z małych celów na ten rok zrealizowany, zacerowałem 4 brakujące #kwadraty które psuły mi klaster na Żuławach :)
Niestety zaczął się już regres formy :/ na ok 80 km zaczął padać lekki deszcz, ochłodziło się a ja opadłem z sił. Zjadłem ostatniego batonika i jakoś się dokulałem do domu. Nie piszę, że to pewnie ostatnia setka w tym roku, pogoda w ostatnich latach potrafiła zaskoczyć i w jednym sezonie ostatnią setkę wbijałem 31 grudnia ;)
#rower #gravel
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Bałtyk to może przesada, zacznę od Zalewu Wiślanego xD
107 w listopadzie > 214 na wakacje. Change my mind.
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Jestem fanatykiem jazdy na krótko. Teraz nawet jak jest "ładnie", to piździ po stopach, na nogach nogawki, trzeba jechać w 3-4 warstwach. Peak pogodowy trwa max 4h, a przed nim i po nim po prostu piździ.
Aczkolwiek są też plusy. Z natury jestem raczej zimnolubem i tak w tym sezonie, moje 2 najszybsze kominy przypadły na:
* 14.03 i 3 stopnie na dworze,
* 12.10 i 11 stopni na zewnątrz.
Plusy dodatnie, plusy ujemne :smiley:
Komentarz usunięty przez moderatora
wonszFanatyk
19piorunówPiękna wczorajsza pogoda pozwoliła dobrze rozpocząć listopad - co prawda ostatnie 4km szedłem z buta prowadząc dwa rowery, bo kumpel zapierdolil tak że skończył szyty na sorze, ale po wszystkim nawet on twierdził że dzień był super. Nie wiem czy to właśnie pogoda czy testowane (wyjadane bo termin) w trasie racje żywnościowe seven oceans, ale jak dojechaliśmy w 40km na cmentarz to zero zmęczenia, czułem się w sumie dopiero rozgrzany. Zasługa to też po części dziadkowego tempa, ale już na końcówce trasy planowałem ją przedłużyć o dwa cmentarze, stówka by pękła z dużym zapasem, no ale wyszło inaczej i teraz będę latał w deszczu...chociaż połatałem #kwadraty na wschód od wrocka.

Statyczny_StefekFanatyk
20piorunów333 792,61 - 6,37 = 333 786,24
Leśne kwadraty.
Miałem dostać zestaw ćwiczeń stabilizujących kolano, ale po pierwsze pani mi go nie wysłała, a po drugie - w sumie nie wiem jak mogę jeszcze bardziej je ustabilizować 😉 Ono się nie stegowało z powodu braku stabilizacji, tylko z powodu tego, że stabilizacja pozwoliła mi robić głupie rzeczy zbyt długo bez alarmu (który nie nadszedł).
Ale taki spacer, po nierównych ścieżkach, po pniach i kępach traw, powinien spełniać wszystkie wymagania tego, co pani rehabilitantka zaplanowała.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#kwadraty #squadrats małe 14.
ErwinoRommeloGURU
55piorunów:musical_note: :musical_note: :microphone: :musical_note: :musical_note:
Za oknem stoicko zaczyna się dzień
Zaczynam kolejne #codziennepiciu
Wyglądam przez okno, na oczach mam #uuk
A #hejto się budzi znów dowiem się czegoś o życiu
Wypita woda uderza w tętnice
@enron tupta już w śniegu
Zza ekranu oglądam tomeczków stolicę
Już jestem na drugim jej tagu
Gdy patrzę w twe API, zmęczone jak moje
To kocham ten portal, zmęczony jak ja
Gdzie @scorp i @Trypsyna zrobili #kwadraty
Gdzie @cebulaZrosolu w azotach sra do komina
INSTRUMENTAL
#hydepark owe przedmieście zalane twarogiem
To @bartek555 i @AdelbertVonBimberstein już naproteinowani
A ja jestem głodny, tak bardzo głodny
@Pomidorro , nakarmisz mnie ziemniakami
Biały @koszotorobur czy czarny @koszotorobur
W awatarku obraca kotkami
Ściekam z #nocnazmiana kompletnie pijany
Chcę krzyczeć, chcę ryczeć, chcę #void !
Gdy patrzę w twe API, zmęczone jak moje
To kocham ten portal, zmęczony jak ja
Gdzie @Umypaszka i @vredo zrobili gofery
Gdzie @CzosnkowySmok czuwa nad #hejtoblue napisami
INSTRUMENTAL
Gdy patrzę w twe API, zmęczone jak moje
To kocham ten portal, zmęczony jak ja
Gdzie @Dziwen i projekcje zrobili #czerstwe
Gdzie Daisy od @conradowl uśmiechem zachwyca
INSTRUMENTAL
Jesienią zawsze zaczyna się L4
A na hejto zaczyna się tycie,
Jest @Tygrysek. i @bori , olewa nas @bojowonastawionaowca
Nieotagowanegówno usunie dopiero o świcie
Jesienią zawsze myślę o @Cybulion 'a nalewkach,
Tak starych jak będzie update apki obietnice
Jesienią o zmroku przechodzę z tobą
Przez pełne paczkomatów ulice
Gdy patrzę w twe API, zmęczone jak moje
To kocham ten portal, zmęczony jak ja
Gdzie @Piechur i @Zielczan wchodzili pod górę
Gdzie przez @entropy_ GURU jest różowe

@ErwinoRommelo aż się wzruszyłem w lufie :face_holding_back_tears:
@ErwinoRommelo kiedy koncert?
Statyczny_StefekFanatyk
20piorunów334 390,2 - 10,16 = 334 380,04
Przyjemny spacerek w jesiennym słońcu i jesiennym wietrze. W międzyczasie znajomość z lokalnym panem, przy którym zatrzymałem się zapytać czy wszystko jest ok (bo drzemał skulony w rowie obok elegancko zaparkowanego roweru, w słoneczku) - zostałem zaproszony (gdy potem mnie minął... tak, na rowerze) na browarka, może na setunię.
#kwadraty -6 dużych -1 rządek dużego kwadraciora
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
vvitchGruba ryba
40piorunów225 042 + 21 + 52 + 3 + 204 + 18 + 4 + 7 + 4 + 10 = 225 365
Kilometry z ostatniego tygodnia, w tym trzecie 200 km w sezonie - tym razem z Piły do Koszalina, żeby zobaczyć Johna Rambo (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) oraz przejechać się Starym Kolejowym Szlakiem. Oczywiście z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)
Odcinek z Wałcza do Wierzchowa - cudowny, ze Złocieńca do Połczyna-Zdroju - do remontu. Całość objechana na granicy komfortu termincznego, a może i nieco poniżej, i (między innymi dlatego) tylko 1 godzina i 20 minut pauzowania.
Max square: 14x14
Max cluster: 471
Total tiles: 3762 (+108)

vvitchGruba ryba
29piorunów222 848 + 44 + 10 + 26 + 16 + 3 + 46 + 157 = 223 150
Całkiem niezły tydzień, choć nic tego nie zapowiadało. O ile w poniedziałek udało nam się jeszcze wyskoczyć nad morze, tak już we wtorek skracaliśmy trasę, żeby spieprzać przed deszczem, który i tak nas dogonił. Mój entuzjazm nieco przygasł i szosa miała wolne aż do soboty.
A w sobotę... z samego rana zapakowaliśmy się z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) i rowerami do pociągu. Stacja docelowa: Świnoujście. Nim się jednak zakwaterowaliśmy na nocleg, wyskoczyliśmy zrobić krótką, choć niekoniecznie szybką pętelkę po niemieckiej stronie wyspy. Dojechaliśmy do pierwszego kurortu i z przykrością stwierdzam, że pod względem planowania urbanistycznego polskie miejscowości nadmorskie to na tle somsiadów chlew obsrany gównem. Za to pod względem stylu jazdy jest tak samo jak na polskich szlakach, jak nie gorzej. W krótkim czasie widzieliśmy, jak jeden pedalarz prawie został ugryziony przez psa, a inny uciekał w krzaki przed dziecięcym kamikaze na rowerku. Tyle dobrego, że ruch samochodowy jest całkowicie wypchnięty z najładniejszej części pasa nadmorskiego. Nie widziałam też przeklętych hulajnóg elektrycznych.
Po kilku kilometrach uciekliśmy z Eurovelo 10 w głąb wyspy, a tam miłe zaskoczenie - cisza, spokój, widoczki i pagórki jak na Kaszubach. Nim wróciliśmy do Świnoujścia, zajechaliśmy jeszcze do małej rybackiej wioski nad zalewem, a tam kolejna niespodzianka. Przystań może i nie była za ciekawa, ale za to dojazd do niej drogą o nachyleniu 12% (na szczęście w dół xD) i widoczek z tejże drogi - jak z pocztówki. Aż musiałam się zatrzymać i zrobić fotę, która oczywiście wyszła tak sobie. xD
Jako że na pierwszy rzut oka można nas pomylić z mieszkańcami Afryki Subsaharyjskiej bądź też innymi Azjatami, to załapaliśmy się jeszcze na kontrolę graniczną, a potem już pojechaliśmy nie niepokojeni przez nikogo do bardzo przyjemnego pensjonatu oznaczonego jako Miejsce Przyjazne Rowerzystom. I chyba rzeczywiście takie jest, bo następnego dnia stwierdziliśmy zgodnie, że nikt nie za⁎⁎⁎ał w nocy naszych rowerów, które Mordi w przypływie kreatywności spiął trzema cienkimi trytytkami (kto by ze sobą woził zapięcie). xD Tak poza tym i oklapniętą podsiodłówką, która zaczęła mi szorować po tylnym kole, aż przetarła się na wylot, innych przypałów sprzętowych podczas wyjazdu nie stwierdzono.
Najdłuższa trasa to niedzielny powrót ze Świnoujścia, głównie szlakiem Eurovelo 10, na szczęście niezatłoczonym o tej porze roku. Najgorzej będę wspominać odcinek z Międzyzdrojów do Wisełki. Nie dość, że podjazdy jakieś takie zupełnie jak nie nad morzem, to oczywiście kilku kierowców nie wytrzymało napięcia i c⁎⁎j że zakręt, pod górkę i podwójna ciągła, oni MUSZĄ k⁎⁎wa wyprzedzić tu i teraz, oczywiście bez zachowania bezpiecznej odległości. Bardzo brakuje w tym miejscu oddzielnej drogi dla rowerów. Reszta trasy to jednak w większości CPRy i DDRy, lepsze i gorsze, ale w większości płaskie jak stół.
Te lepsze to na przykład odcinek z Rewala do Niechorza. Pierwszy raz jechałam tamtędy 8 lat temu i nie przypominam sobie, żeby była tam tak dobra infra. W Niechorzu zatrzymaliśmy się na chwilę przy latarni, na którą weszłam. SPD i metalowe schodki (drabinka?) na samej górze to może nie najszczęśliwsze połączenie, ale dla widoków warto było zaryzykować.
Te gorsze to zdecydowanie trasa z Pogorzelicy do Mrzeżyna. Tam niby coś się poprawiło, ale ogólne wrażenie z jazdy było nawet gorsze niż za pierwszym razem, no ale wtedy nie jechałam tamtędy szosą. xD Zaczyna się dość niewinnie od betonowych płyt, potem największa atrakcja odcinka, czyli 5 km bruku, następnie 3 km leśnej drogi gruntowej, w której największe dziury są zasypane wyjebogennym szutrem, a na koniec powrót na drogę z bruku, przy której na szczęście powstał kawałek cepeeru z kostki.
Za Ustroniem Morskim uciekliśmy z Eurovelo na dawną DK 6, żeby zdążyć przed nadchodzącym załamaniem pogody. Prawie się udało. xD Pierwsza krótka ulewa dorwała nas 5 km od mety. Druga nie zdążyła, bo wchodziliśmy już do domu.
Max square: 14x14
Max cluster: 471 (+2)
Total tiles: 3654 (+54)

Nie dość, że podjazdy jakieś takie zupełnie jak nie nad morzem
W sumie to mi się tereny w kierunku od morza kojarzą z upierdliwymi pagórkami bez przerwy, jakieś tam moreny czy inne stwory łaziły i sypały kamienie.
to oczywiście kilku kierowców nie wytrzymało napięcia
Pierwszy raz w okolicach Bałtyku rowerem?
@Statyczny_Stefek Powiedzmy, że nie pierwszy. A co, po którymś razie przestaje się spotykać kretynów? 😉
@vvitch nie, przestajesz się dziwić.
@Statyczny_Stefek Ale ja się wcale nie dziwię, tylko wkurwiam. :upside_down_face:
WujekAlienLider
14piorunów334 979,58 - 10,24 = 334 969,34
I jeden dłuższy po Ostrołęce
#squadratinhos +5
#wandrer +9.3km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer #kwadraty

GilgameshFanatyk
39piorunów221 157 + 107 = 221 264
Chciałem górki, dostałem górki 😉 1092 metry przewyższeń, parę zjazdów pod 60 km/h w tym jeden nawet 63.7 km/h :grinning: i dobre tempo, średnia 24.4 km/h
Podsumowując, bardzo udane pożegnanie lata :smiley:
Max square: 26x26
Max cluster: 2000 (+27) !
Total tiles: 4413 (+23)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu #rowerowyrownik

Strażak 😉
@Gilgamesh lubię te dożynkowe ozdoby z balotów :grinning:
RagnarokkGURU
6piorunówOstatnio byłem na zbieraniu uliczek w poniedziałek, ale to było takie szczególne wybieranie - kilka ulic w okolicach, że całą resztą mam odhaczone. I była też i ona, uliczka jakby wyciągnięta żywcem w XIX wieku.
Dziś w robocie kolega mówi "Słuchaj, Anon, ty interesujesz się tymi ulicami - dziś jadąc do pracy zahaczyłem o taką za⁎⁎⁎⁎stą uliczkę bardzo niedaleko zachodniego (kolega zbiera #kwadraty, przyp red).
Tak, to była ta sama uliczka co właśnie odhaczyłem w poniedziałek :smiley: Ulica Armatnia, klimat miasteczka powiatowego i XIX wieku, a leży 300 metrów od stacji Warszawa Zachodnia i tuż obok Prymasa Tysiąclecia. Polecam :smiley:
WujekAlienLider
21piorunów335 249,62 - 21,37 = 335 228,25
Papatonik na dobry początek weekendu😎
W pogoni za #kwadraty po #warszawa
#squadratinhos +10, #yardinho +28, #ubersquadratinho +1 😁
#wandrer +7.2km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer #2137

@WujekAlien co to za baba?
@Lubiepatrzec Helena Mikołajska
@WujekAlien "W chwili dziejowej, gdy nic nie zależy od człowieka, wszystko zależy od człowieka.”
@Lubiepatrzec Kopernik!
@Lubiepatrzec "Zwisam ze sceny jak sztandar narodowy"
@peposlav ona też była kobietą! 😁
RagnarokkGURU
21piorunów217 849 + 44 = 217 893
Miała być poranna luźna godzinka, wyszły dwie. Zahaczone o China Town w Wólce, kilka #kwadraty pozbierane
Czasem robie plan wycieczki i wgrywam na nawigację, ale na takie 1-2h trasę zawsze improwizacja. Kończy się to często nawrotkami jak droga ślepa, ale yolo.
#rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
WujekAlienLider
22piorunów335 723,85 - 13,08 = 335 710,77
Znowu wygoniony przez #kwadraty w kierunku rzeki :rolling_on_the_floor_laughing:
#squadratinhos +14 (3500)
#yardinho +28 (720)
#ubersquadratinho +1 (15x15)
#wandrer +5.45km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

@WujekAlien ładny wynik ubersquadratinho 👌🏼 u mnie narazie 10x10 😎
@Trypsyna będzie ciężko już powiększyć go bardziej, bo z jednej strony mam jednostkę wojskową, a z drugiej Filtry.
Nie wiem, do którego miejsca będzie się łatwiej dostać na szwendanie za kwadratami :grinning:
@WujekAlien mam dosyć podobny problem, jeden niezdobywalny (chyba) kwadrat na terenie jednostki wojskowej, plus z jednej strony morze mnie ogranicza 😃 im dalej tym ciężej będzie. Trzeba zorganizować więcej czasu na rower xD
WujekAlienLider
24piorunów335 741,32 - 10,27 = 335 731,05
Zbierając kwadraty w Śródmieściu i na Pradze
#squadratinhos +4, #yardinho +11
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Nawet ładna ta Warszawa w Twoim obiektywie
@wiro jest kilka ładnych miejsc w stolicy 😉
TrypsynaLider
35piorunów335 748,79 - 5,56 = 335 743,23
Dziś dzień nietreningowy, więc wleciał spacerek w celu nabicia kroczków z @scorp
Udało nam się wyłapać trudne do zdobycia mini #kwadraty klasycznie ujebami
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

@Trypsyna Gdynia Chodzenie, Gdańsk Wrzeszcz - dziwne te nazwy dzielnic w Trójmieście
@PrzylecialWiekszySamolot to akurat nazwa aktywności w Garminie, jakbym biegała to by bylo Gdynia Bieganie etc 😃
Komentarz usunięty przez moderatora
@Trypsyna wiem, to był żart :*
> Gdańsk Wrzeszcz
@Trypsyna gdyby Garmin specyfikował aktywności jak "zakrzycz argumenty przeciwnika" albo "nie zgadzaj się ale nie masz kontrargumentów" XD
@Trypsyna Jakaś szemrana dzielnica, wagonowi koła ukradli
WujekAlienLider
13piorunów335 793,24 - 1,5 - 4,49 - 1,24 - 3,63 = 335 782,38
Końcówka sierpnia.
Trochę się opierdzielałem w ubiegłym tygodniu, ale chciałem mieć ładny okrągły wynik w pracowym spacerkowym wyzwaniu wakacyjnym
#wandrer + 4.7km +2.9 punktów
#squadratinhos +3
#yardinho +9
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer #kwadraty
TrypsynaLider
40piorunów215 321 + 23 + 28 = 215 372
Pracodomy z tygodnia i dzisiejsze kręconko z @scorp, głównym celem było złapanie mini #kwadraty na Witominie i Małym Kacku.
No i dobicie kilometrów do odznaki w Garminie, czyli wbicie 400km w miesiącu :D Tym samym wpadł mi rekord jeśli chodzi o miesięczny kilometraż, bo wykręciłam około 414 kilometrów. Najs, fajny to był miesiąc. Oby wrzesień był łaskawy z pogodą, to coś się jeszcze pokręci ;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

TrypsynaLider
40piorunów214 904 + 24 = 214 928
Wieczorowe kręconko z @scorp po centrum i przemysłowo-stoczniowej części Gdyni w celu złapania mini #kwadraty :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Statyczny_StefekFanatyk
29piorunów214 841 + 63 = 214 904
Ludzkie mówią, że tuż po przeziębieniu nie powinno się eksploatować sportowo. Można, tylko trzeba szybko wyzdrowieć.
Bolimowski Park Narodowy. Trochę szutrów, trochę piachów, więcej asfaltu. Sporo smarkania, bo już czuje lepiej człowiek, ale teraz całe złe z niego schodzi jak woda. :(
Ogólnie fajnie, tak upał, ale nie za ciepło.
#kwadraty 44
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

> Ludzkie mówią, że tuż po przeziębieniu nie powinno się eksploatować sportowo.
@Statyczny_Stefek mogą mieć trochę racji. Mój dalszy znajomy tak sobie zawał załatwił. Przeżył ale nie poleca :skull_and_crossbones:
@Stashqo spokojnie, uważam na siebie :smiley: