Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lata90

Fanatyk

w Dyskusje

20piorunów

Pamiętam jak przejebałem kasę na bilet jeździłem z jednym kierowcą i mnie wy⁎⁎⁎ał w ost dzień biletu. Na wakacjach pijąc z nim wódkę zapytałem dlaczego tak zrobił. Boś mi nie powiedział a wiedział od początku😆

Fanatyk3piorunów

Jutro poszukam kartę motorowerową to będzie beka😅

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

to chyba nie jest ale na pewno pamiętają

Wczoraj były papierochy https://www.hejto.pl/wpis/lata90-nostalgia-hejto40plus-gownowpis-lata-prl-i-lata-90-to-czas-kiedy-fajki-by

dziś musi być wódeczka i piwko. Wszak kto nie pije, ten kapuje no i ze mną się nie napijesz? Wódeczka, piwko były wszędzie w PRL-u a i lata 90. nie przyniosły odmiany. Alkohol na chrzcinach, weselach, pogrzebach, urodzinach, Dniu Kobiet, Dniu Matki... no i oczywiście brak okazji też był okazją. Chlało się w zakładach pracy, na wyjazdach firmowych, wczasach, w parkach i na skwerach. Sam pamiętam, gdy w latach 90. w moim rodzinnym mieście tzw. duży park był de facto miejscem weekendowych libacji młodzieży. Sam wypiłem piwko pierwszy raz na wycieczce w 6. klasie podstawówki a już całe liceum, to był festiwal weekendowego spożywania alkoholu. Piła młodzież, bo pili dorośli. Widok zataczającego się faceta wracającego z roboty był w zasadzie codziennością. Biorę po 500 zł z konta każdej drużyny i słucham państwa refleksji związanych z tematem.

Autorytet10piorunów

To była spiścizna po półwiecznej wizycie armii czerwonej. Pamiętam jak dwadzieścia lat temu wyglądało otoczenie sklepu przed bramą główną kombinatu w Nowej Hucie. Od rana do wieczora całe zastępy roboli z piwem, flachą i szlugiem w ręku. I ten specyficzny smród przepoconych alkoholików. Aż mnie skręca jak to wspominam.

Tak wyglądały te "lepsze czasy".

Ha tfu.

Gruba ryba4piorunów

@WatluszPierwszy jak tak sobie patrzę z perspektywy czasu to mam wrażenie, ze moja rodzina była jakaś wyjątkowa pod tym względem. Tata pracował na kopalni ale jako jeden z nielicznych nie szedł z kolegami na piwo po szychcie (pod bramą każdej kopalni jest piwiarnia). Z resztą do dzisiaj prawie nie pije. Na zjazdach rodzinnych (górale) jedyną osobą napierdoloną jak szpadel był tylko dziadek. Ale i on chocby sie ledwo na nogach trzymał to zawsze nas przytulił, pogłaskał, powiedział coś miłego, pobawił sie z nami ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ wujkowie może i sobie coś tam czasem dziabneli ale bez wiekszego wpływu na atmosferę. Ja to sie dowiedziałem jak picie w polskich domach wygląda dopiero jak sie wyprowadziłem. teraz jak nasze pokolenie ma własne rodziny to też nie pijemy jak sie spotkamy. jedynie szwagier miał ciężko się przestawić ale chyba tez sie z tym pogodził :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Hydepark

63piorunów

Lata PRL i lata 90. to czas kiedy fajki były wszędzie. Jarano w pracy, szkole, w domu, na działce, na meczach i koncertach. Wszędzie szary, ciężki papierosowy dym. Palono w towarzystwie dzieci, bo świadomość szkodliwości biernego palenia była zerowa a o czymś takim jak "wzorce zachowań" mało kto słyszał a co dopiero o tym myśleć, po prostu "panie a idź pan". Sam pamiętam, jak przychodziłem do mamy do pracy, gdzie w tzw. dziale gromadzenia zbiorów (bo była to biblioteka) siedziały panie i z Caro w ręku wypisywały karty książek albo plotkowały podczas przerwy. W szkole fajki były wszędzie. Palili nauczyciele i palili uczniowie. Ci drudzy oczywiście kryjąc się w krzakach albo za śmietnikiem. Małoletni mogli kupić papierosy w każdym kiosku. Pamiętam, że gdy kupowałem fajki jako małolat, nigdy nie spytano mnie o wiek. Co ciekawe w całej tej atmosferze nigdy nie zacząłem palić nałogowo. Zapaliłem pierwszy raz w szkole podstawowej i czułem si idiotycznie siedząc w kucki za krzakami i kaszląc. Później w liceum popalałem papierosy z obrazka czyli Sobieskie zwane u nas Sobieszczakami. Jednak wygrał pragmatyzm i policzyłem, że finansowo źle na tym wychodzę. Chyba w okolicach trzeciej klasy liceum pożegnałem się z papierochami i do dziś nie palę. Jednak często myślę o tym, w jakim środowisku pełnym nikotyny i alkoholu, które były wtedy wszechobecne wychowało się pokolenie dzisiejszych 30 i 40-latków. A podobno kiedyś "to panie byli lepsze czasy".

Fanatyk6piorunów

Na którejś wywiadówce ojciec znudzony narzekaniem wychowawczyni powiedział że on pali, matka pali, wychowawczyni pali, wie że ja palę i ciężko będzie mi wytłumaczyć że to szkodzi więc żeby mu już nie zgłaszała. Ależ miałem szacun u kolegów. Szkoda że o wódce nie wspomniał ale trudno nie można mieć wszystkiego. I tak wszyscy chlaliśmy. Rock n Roll i do przodu.

Rzuciłem przed 30 bo 3 paczki klubowych dziennie to już było grubo. (Pracę miałem nudną, za 8 godzin paczka fajek, 5 herbat i rybki akwariowe w szatni 3x karmione).

Długo mi brakowało czegoś w ręce, zwłaszcza w sytuacjach towarzyskich.

Gruba ryba2piorunów

@WatluszPierwszy niech pierwszy rzuci kamień ten, który nigdy mamusi nie trzymał szluga jak zapinała mu kurteczkę :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fanatyk

w Hydepark

71piorunów

Wiem, że to się może wydawać dziwne, ale w czasach szkolnych lubiłem chorować 😉 Nie mówię o jakieś poważnej chorobie oczywiście. Ot przeziębienie, jakaś grypa, zapalenie krtani były czymś na co w pewnym sensie czekałem zimą. Zasadniczym plusem chorowania było oczywiście to, że nie szedłem do szkoły. Jednak największym profitem było siedzenie samemu w domu. Gdy skończyłem jakieś 11-12 lat rodzice uznali, że mogę być sam w domu chorując. Mama zostawiała mi lekarstwa, termometr. Byłem na tyle odpowiedzialny, że pamiętałem o wzięciu tabletek, wypiciu syropu czy zmierzeniu temperatury. Około 7.30 rodzice wychodzili do pracy. Zamykały się drzwi i miałem cudowną perspektywę bycia w ciszy przez następne 8-9 godzin. Najczęściej czytałem książki albo gazety i słuchałem muzyki. Często w tle miałem włączone radio. Uwielbiałem też przez okno obserwować spokojne, pokryte śniegiem osiedlowe uliczki. Było po prostu świetnie. Do tego ciepła herbata i tak było przez tydzień lub dwa a koledzy i koleżanki siedzieli w szkole np. na matematyce.

GURU10piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Specjalista8piorunów

Z podobnych historii…

Za młodu dostałem śnieżką w spocony buziak i skończyło się porażeniem mięśnia twarzowego. Nic fajnego — leczenie zastrzykami, średnia przyjemność.
Ale był też jeden plus: cały dzień leżałem na kanapie, buziak na ciepłej elektrycznej poduszce i oglądanie TV bez limitu 😄

Cała ramówka Polonia 1: Daimos, Tsubasa, do tego Cartoon Network.
Taki „pakiet rehabilitacyjny”.

Tego nie zapomnę nigdy.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

102piorunów

W sumie tak sobie czasem myślę, że dorastanie w latach 90 to był naprawdę przywilej. Wszyscy żyliśmy W duchu tego, że świat się odbudowuje po wojnach, że mimo wszytsko ciężka praca ma jakiś sens i, że jeszcze mamy jakąś dobrą szanse na rozwój. Świat był w miarę pokojowy a nadzieję na przyszłość dobre.
Teraz który kamień nie podniesiesz to jest pod nim gowno. A takie rzeczy jak Ukraina czy obecnie Iran w mojej głowie w zasadzie były nie do pomyślenia, bo myślałam, że cywilizacyjnie jako ludzie odrobilismy lekcje.

Eh.

Fenomen3piorunów

@hatti-vatti Ja przy każdej kolejnej wojnie, jaka wybucha, kręcę głową ze zdziwienia. Zgoda buduje niezgoda rujnuje, to jest tak oczywiste jak 2+2=4. Rozpoczynanie wojny to jest zawsze, ale to zawsze, czyjeś nieszczęście, śmierć ludzi i bieda. I to bieda na długie lata, bo potem firmy obawiają się inwestować w takim kraju.

Najgorzej niestety jak do rządów dorwie się jakiś niespełna rozumu dyktator, jak obecnie w r0sji i nie ma kozaka, który wstałby i powiedział: zobacz, co zrobiłeś debilu!

Ale nie, oni będą dalej to ciągnąć, tak jak to robił Hitler i Pol Pot, Hirohito i cała masa takich pojebów. Dzisiaj ktoś to skomentował memem, który trafnie opisuje tę politykę:

Sum2piorunów

Wciąż pamiętam 2010 rok. Kiedy wszystko było jakieś takie spokojne. Była ta wiara w to że ludzie potrafią stworzyć nowy lepszy świat.

A teraz... Mam tylko jedno zdanie tylko zbyt kontrowersyjne.

Pokaż więcej komentarzy (56)

Koneser

w Dyskusje

12piorunów

Swego czasu organizowałem kuligi traktorem ursus 3512 idealny do zakrętów! Nie miałem wtedy prawa jazdy ale jeździłem ale też nigdy nie prowadziłem kuligu ktoś z kwitami nas rozbijał. Bo wolałem jechać na 3 sance od końca i patrzeć jak się tamci roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają po płotach słupach rowach. I tutaj do czego pije @Byk twoja sanka by się nie nadawała na kulig raz by się rozciągnęła drugi by się rozbiła.

Opłata za taki kulig wynosiła 1zł nie ogłaszaliśmy się, kto zdążył to się podpiął ale limit był do 20 sanek. Jazda była od 14 do 19, jakoś tak my jako dzieciaki przy nawrotce zgłaszaliśmy że wysiadamy.

Ale dzisiaj tak se myślę jakie to było niebezpieczne! A i mieliśmy sanie konne przy ciągniku żeby kogoś w koła nie wjebało.

Fanatyk4piorunów

To są: te sanki, a nie ta sanka.

Moje sanki nie brały udziału w takich zawodach, może dzięki temu przetrwały i mogą się z nich cieszyć obecnie moje dzieci.

Gruba ryba2piorunów

No już słyszałem o dwóch przypadkach. Raz matka z córką, raz córka (ojciec w traktorze). Wszystko fajne, tylko trzeba uważać jak cholera.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Zawodowiec

w Muzyka

10piorunów

Sławomir Onacik — legendarny basista zespołu Lessdress. Miał papiery na światowe granie

Artykuł tutaj przedstawiony odnosi się do enigmatycznego życiorysu jednego z najlepszych polskich basistów rockmetalowych w okresie transformacji ustrojowej. Sławomir Onacik wszakże na przełomie lat 80. i 90. XX wieku współtworzył z zespołem Lessdress (wcześniej Ferrum) na rodzimej

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Lata 90 to była jazda bez trzymanki na pewno. Jestem rocznikiem 90 więc nostalgia bardziej jak szarość Polski tamtego okresu.

Gość który jeździł wtedy w Małopolsce po jarmarkach z grami wbił się za⁎⁎⁎⁎ście w nisze - małe podhalańskie wioski, raz w tygodniu jarmark, a przyjeżdża gość od którego możesz kupić dosłownie każdą grę o której słyszałeś. A jak nie ma?

Zapisuje Cie na listę i po tygodniu w tym samym miejscu masz to co chciałeś.

Kupiłem od niego pierwszego gameboya advance za chyba 180zł, z pół roku oszczędzałem. A marzyłem o nim po tym jak pojechałem do kuzyna do Warszawy na Ursynów, gdzie stacja metra była na łące, a my tam zamiast gdzieś łazić graliśmy w pokemony a później w piłke z osiedlakami.

Dla mnie wtedy inny świat, szczególnie podwórka osiedlowe gdzie u mnie podwórko było po prostu wokoło mojego domu + drogą gruntowa którą można było jeździć motorynka 4km do innej wiochy i starzy tylko mówili żeby nic nie rozjebać co i tak robiliśmy xD

A wypalanie płyt?

Mój dobry kumpel, swoją drogą niezły skurwisyn który za co się nie brał to mu wychodziło - snowboard? Wicemistrz Europy juniorów w slalomie. Biegi do dzisiejszego dnia rekordy w szkole. Jednocześnie wziął się za kulturystykę i gdyby nie Polska (wygrane 1 miejsca na oficjalnych polskich dużych zawodach a w nagrodzie pakiet odżywek) to mógłby z tego żyć.

Ale. Mój sąsiad prócz tego że brał stypendium z gówno szkoły, jeździł w piekarni od 4 do 10 (na pełen etat, po prostu dobrze sobie poukładał punkty i ludzi) zajmował się też sprzedażą i wypalaniem gier na płytach.

Miałem pierwszego kompa w 96 (Pentium mmx166 i voodoo2 robiły robotę) a on kilka lat później wydał chore pieniądze za nagrywarkę, prędkość chyba x4. Nagrywarka wtedy kosztowała naprawdę chore pieniądze.

Kupował gry na jarmarku o którym była mowa na który przyjeżdżał gość który otworzył nam wszystkim oczy na świat gier i powielał a później w szkole rozprowadzał.

Nagrywarka zawróciła się w dwa miesiące xD

Ciekawe czasy dla takich dzieciaków jak my, wspominam całkiem miło i nie wiedziałem że czasem było patologicznie i ciężko.

Także nostalgia, ale jednocześnie jak pomyślę, gdy po latach rozmawiam ze znajomymi z mojej wiochy o alko i co tam się w domach różnego wyrabiało to nostalgia trochę jest przemywana spirytusem.

Mój stary wysoko funkcjonujący więc wielkiej patoli nie było, ale alko mocno bo trzeba sobie jakoś radzić z Polską lat 90 i czasami w których gotówka to coś nowego.

Przez lata nawet nie wiedziałem że rozkręcając firmę ze wspólnikiem zastawili chałupy, żeby było co zapłacić ludziom jako że ktoś nie zapłacił za robotę 2 miesięcy i strzelili prawie bankruta

No po⁎⁎⁎⁎ne czasy generalnie, ale i tak nostalgia.

GURU6piorunów

@Krzakowiec :smiling_face_with_tear:

Stoi na strychu

Motorynka w kurzu

Już mnie nie wozi ...

Pokaż więcej komentarzy (17)

Koneser

w Muzyka

3piorunów

[Plastic Enemy - The World Of Music [DE 1996]](https://www.youtube.com/watch?v=JGOyCjtvMJ0)

Gwiazdor1piorunów

Ach.... oldschoool :grinning:

W ogólności polecam przesłuchać kanał t78 :smiley: Fajne kawałki można znaleść.

https://www.youtube.com/channel/UCwmYPFeICSmbpya6jYvisYA

T78 – ThemaTeile deine Videos mit Freunden, Verwandten oder der ganzen WeltYouTube
Koneser0piorunów

@grzymislaw-mocowladny postaram się conieco przesłuchać. Lubię wczesny Hardtrance, ale w nie za dużych ilościach. Większość kawałków z tego nurtu, mimo że wpada w ucho, jest robiona na jedno kopyto.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Dyskusje

4piorunów

+

Zielone Żabki - "Pozorny bunt"

"Mówicie o sobie że jesteście wolni
A dajecie kontrolować się handlarzom narkotyków
Nie wierzę wam kiedy mówicie o szczęściu
Wy sami sobie nie wierzycie

Wasz pozorny bunt
Jest tylko zaworem bezpieczeństwa
Odurzona młodzież nie zagraża systemowi
Odurzona młodzież jest pokorniejsza

Zobaczcie sami czy coś zmieniacie
Zmieniają się tylko opakowania
Żądzą wami nowe mody
Nowe używki do konsumowania

..."

https://www.youtube.com/watch?v=gqrf4eCNHkw&list=RDgqrf4eCNHkw&start_radio=1

Fanatyk

w Hydepark

37piorunów

Nie wiem dlaczego, ale czasami przypominają mi się kompletne głupoty i nieistotne rzeczy. Dziś np. wpadło mi do głowy wspomnienie o otwarciu pierwszego dyskontu spożywczego w moim rodzinnym mieście. Był to sklep sieci Plus. Pamiętam, że była to sobota. Akurat na hali niedaleko Plusa odbywał się turniej futsalowy na który poszedłem z kumplami z klasy pokibicować. Pod dyskontem była kolejka jak za komuny po mięso. Rozdawali za friko soki i pomarańcze, jak się zrobiło zakupy za jakąś tam określoną kwotę. Poszliśmy z kolegami żeby kupić sobie coś do picia i nawet nie weszliśmy do środka, bo były takie tłumy. Później co piątek chodziłem z rodzicami na duże zakupy do Plusa i wlekliśmy ciężkie siaty do domu.

Lider4piorunów

@WatluszPierwszy pamietam jak u mnie w miejscowości około 2004r. też budował się plus, już miał emblematy. Działało to może z 1 miesiąc w takim kształcie a później przemieniło się na biedronkę i tak do dzisiaj.

Fanatyk2piorunów

@inty bo Jeronimo Martins wykupiło wszystkie Plusy w 2004. U nas też wtedy zniknął. @inty

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

43piorunów

Kto miał taką tapetę albo widział u znajomych w latach '90 tych ? Przyznawać się!

Inspirator3piorunów

Ja widziałem u Muhameda Atty 🤣

Fanatyk2piorunów

A co się z tymi tapetami działo 10 lat później?

Autorytet2piorunów

@ZohanTSW ludzie musieli przemalowywać. Strasznie problematyczne.

Fanatyk3piorunów

@AureliaNova producenci niebieskiej farby mieli żniwa

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

61piorunów

Z nudów zacząłem szukać w necie zdjęć z mojego rodzinnego miasta z lat 90. Ta niepozorna fotka wywołała lawinę wspomnień.

Pizzeria ALF pod koniec lat 90. to było stałe miejsce moich spotkań z kumplami. Zwykle po lekcjach, gdy była fatalna pogoda, albo zimą. Nie pamiętam, by ktokolwiek jadł tam pizzę. Powszechnie stosowanym patentem było zamawianie jednej coli na trzech. W środku można było palić, co było niebagatelną zaletą i normą w lokalach w owym czasie. Pani z obsługi bacznie obserwowała kiedy nam się cola kończy i mówiła "a wy coś zamawiacie, czy tak będziecie siedzieć?". To miejsce często było punktem zbornym do podróży do innych, bardziej "młodzieżowych" lokali i miejsc. Widoczna z tyłu kawiarnia Tosca była dla "zgredów" czyli takich po trzydziestce 😉

Fenomen8piorunów
W środku można było palić, co było niebagatelną zaletą

nie potrafie zrozumiec, jak takie cos mozna traktowac jako zalete xX

Fanatyk7piorunów

@solly-1 Mieliśmy wtedy po 16-17 lat. Dziś nie palę, nie zapaliłbym nigdy i jestem wrogiem palenia. Szczerze, to ostatni raz papierosa paliem... ponad 20 lat temu.

Lider7piorunów

@solly-1 Bo w tamtych czasach młodzież nie miała innej rozrywki niż szlugi xD Kompa miał mało kto, na boiskach pobudowali markety, galerii handlowych nie było. Autentycznie ludzie palili z nudów. Sam tak zacząłem.

Fanatyk8piorunów

@mannoroth Właśnie taka mnie naszła refleksja, jak dłużej o tym pomyślałem. Dziś w moim rodzinnym mieście jest mało knajp, ale za to sto miejsc, gdzie młodzież może fajnie spędzić czas. My mieliśmy trzy obsrane, zabłocone boiska, knajpy i park, gdzie się siedziało na ławce z Tatrą w łapie. Teraz jest orlik, odnowiony kilka lat temu stadion z bieżnią dostępną nawet w niedziele do 22:00. Jest ścianka wspinaczkowa i instruktorzy, hala z kortem do gry w tenisa, kryty basen. Jest grupa biegaczy, grupa rowerowa, nordic walking. Można się skrzyknąć i coś sensownego robić. Do wielu z tych miejsc jest kolejka chętnych.

Fenomen3piorunów

@WatluszPierwszy Też czasem mam wrażenie, że się urodziłem za wcześnie. :pensive:

Przecież gdybym był dzieciakiem, to na takim orliku bym siedział od rana do wieczora. My mieliśmy tylko asfaltowe boisko z mikro-brameczkami. A jeszcze pośrodku tego boiska rosło drzewo z zabetonowanymi korzeniami. Czasem drzewo robiło za zawodnika, bo można było kiwnąć przeciwnika z drugiej strony, kiedy prowadziłeś piłkę.

Fanatyk4piorunów

@Lemon_ Kto nie grał na asfaltowym boisku, ten nie wie, co to kontuzja 😉

Lider3piorunów

@WatluszPierwszy Bingo. O komunie nawet nie mówię, ale miasteczka i miasta które znałem nie miały dla młodzieży żadnej opcji. Ja miałem gdzie pograć w piłkę, ale osoby parę lat po mnie już nie. Na jednym boisku market, na drugim ktoś zapie*dolił bramki. I szlus. Mnóstwo knajp, ale przecież 14-15 latek nie pójdzie pić do pubu, zresztą, 90% to były speluny dla proli gdzie można było w mordę dostać. I co ten nastolatek miał robić w towarzystwie? Albo gremialnie nerdzić u kogoś przy kompie, albo podpierać ściany na osiedlu.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Nostalgiczne

47piorunów

Kupiłem nowy tv. Gdzie tu się sprawdza wynik ekstraklasy Odra Wodzisław - Ruch Radzionków

Gruba ryba5piorunów

@Enzo Ktoś to nadal aktualizuje. Rzadko ale nadal ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Osobistość6piorunów

fun fakt

Telegazeta jest nadal czesto uzywana przez rodziny wiezniow do wysylania im wiadomosci

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Dyskusje

14piorunów

Jest parę seriali których wszystkie odcinki oglądałem po parę razy.

A Skrzydła to jeden z nich.

Do dzisiaj mnie śmieszy.

Oczywiście są lepsze i gorsze odcinki, ale ogólnie trzyma poziom. Według mojego poczucia humoru 😉

Muzyka z czołówki powoduje za każdym razem powrót myślami do przeszłości, tak jak zapach pomarańczy wciąż kojarzy mi się ze świętami 😉

Polecam. Wszystkie odcinki są dostępne po polsku na yt. Znów akurat oglądam więc pomyślałem, że się podzielę serialem.

https://www.youtube.com/watch?v=RvT76jEQ1v0&list=RDRvT76jEQ1v0&start_radio=1

Osobistość2piorunów

@Djnx mam do niego taki sam sentyment jak do Przystanku Alaska

Fanatyk3piorunów

@PrzylecialWiekszySamolot "Przystanek Alaska", to dla mnie rzecz absolutnie kultowa. Nie pamiętam ile razy go oglądałem. Natomiast o "Skrzydłach" kompletnie zapomniałem. Nie wiem, czy chociaż jeden odcinek widziałem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Hydepark

8piorunów

I chciał se człowiek kupić, by nakarmić tę wstrętną sukę - NOSTALGIĘ. No ale wyszło, no może jak nie zwykle, ale po naszemu xD

Lider2piorunów

@WonszZagladyPsa ja d⁎⁎ie, to była jedna z serii którą zbierałem :grinning: To, jakieś Światy Wiedzy, Wiedza i Życie, Walle w chyba 3 różnych seriach, Wielka Encyklopedia Lotnictwa, Easy English, PC Okay, czy jeszcze jedną taką serię o obsłudze komputera, internetu i programów w takiej serii z ciemnoniebieskimi segregatorami o połowie wysokości i płytką do każdego odcinka- zabij mnie ale nie potrafię sobie przypomnieć jak to się nazywało :confused:

Tytan2piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Nie potrafię sobie przypomnieć, ale założę się, że gdybym zobaczył to by było - Aaaaaaaa! TOOOO! Niestety pamięć złotej rybki xD

Pokaż więcej komentarzy (5)