Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lotr

Fanatyk

w Ciekawostki

51piorunów

Wiosenne kwiaty w Legendarium Tolkiena :blossom: :green_book: Jednymi z chyba najbardziej znanych kwiatów Tolkienowskiego Śródziemia, które na dodatek pojawiły się w ekranizacji “Władcy Pierścieni”, są _simbelmynë_. Miały to być małe kwiaty przypominające śnieżnobiałe gwiazdki, nisko rosnące i kwitnące we wszystkich porach roku. W Śródziemiu występowały przede wszystkim na ziemiach Rohanu, gdzie często porastały groby ludzkich władców – ich nazwa miała oznaczać “wiecznie pamiętające” (ang. Evermind). Dla elfów simbelmynë były kwiatami powiązanymi ze wspomnieniem Białego Drzewa Valinoru.

Tolkien w Guide to the Names in The Lord of the Rings wyjaśnił, że wyobrażał sobie kwiaty simbelmynë jako rosnące nisko w darni, podobnie jak sasanka zwyczajna (Pulsatilla vulgaris), ale bardziej przypominające pod względem wyglądu zawilce gajowe (Anemone nemorosa). Zawilce rzeczywiście wyglądają jak białe gwiazdki – wczesną wiosną często zakwitają masowo. Nazwa łacińska zawilca, anemone, oznacza dosłownie “córkę wiatru” i nawiązuje do tego, że kwitnące zawilce poruszają się przy najlżejszym powiewie wiatru i łatwo gubią swoje delikatne płatki.

W ekranizacji Petera Jacksona kwiaty simbelmynë, które są widoczne w pobliżu grobów władców Rohanu, to w większości sztuczne, jedwabne kwiaty poprzycinane do odpowiedniego kształtu – jednak do sceny, w której następuje zbliżenie na kwiat, użyto naturalnego zawilca.

Inny wiosenny kwiat, który zainspirował fikcyjne kwiaty Śródziemia, to śnieżyczka przebiśnieg (Galanthus nivalis). Wspomniane w Silmarillionie kwiaty _niphredil_, które po raz pierwszy rozkwitły w dniu narodzin Lúthien i które stały się niejako jej symbolem, miały przypominać delikatne przebiśniegi koloru białego i “najbledszej zieleni”.

_Elanor_, inne kwiaty Śródziemia przypominające małe, złote gwiazdki, zostały w pewnym sensie zainspirowane przez kwiaty o zdecydowanie mniej poetycko brzmiącej nazwie, przynajmniej w języku polskim – mianowicie przez kwiaty kurzyśladu (Anagallis, od niedawna Lysimachia - drugie zdjęcie). Nazwa “kurzyślad” nawiązuje do tego, że na oglądanym pod światło liściu układ nerwów przypomina kurzą łapkę.

Tolkienowskie elanor są opisywane jako piękne, małe kwiaty szczególnie cenione wśród elfów. Miały rosnąć w najwspanialszych elfickich królestwach Śródziemia – w Gondolinie i w królestwie Doriathu, a później także w Lothlórien. Niekiedy oprócz charakterystycznych, złotych kwiatów wytwarzały także srebrne – to połączenie złota i srebra sprawiało prawdopodobnie, że kojarzyły się elfom ze wspomnieniem złotego i srebrnego światła Drzew Valinoru.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Gry Fabularne

4piorunów

Ktoś tu mówił, że czas wracać do Śródziemia? Bo jak nie, to już mówię: czas wracać do Śródziemia! Władca Pierścieni RPG na mechanice 5E jest tutaj i czeka, żebyście dali nura w Eriador, zanim jeszcze cała ta heca z drużyną pierścienia się zaczęła.

No, czyli klasyka: Bilbo już wrócił, Gandalf gdzieś znowu łazi, orkowie knują, krasnoludy klną, a wy możecie wpakować się w środek tej całej bajery
-> https://rgfk.pl/podrecznik-glowny-wladca-pierscieni-5e-dnd-rpg-lotr/49130.html

Fanatyk

w Hydepark

38piorunów

Dziś przypada Tolkien Reading Day - czyli Światowy Dzień Czytania Tolkiena :green_book: :slightly_smiling_face: Tradycja ta została zapoczątkowana w 2003 roku przez Tolkien Society celem promowania twórczości J. R. R. Tolkiena. Data 25 marca nie jest przypadkowa: to właśnie w tym dniu w Śródziemiu zniszczono Jedyny Pierścień.

Ilustracja: mural z Rivendell przedstawiający walkę Isildura z Sauronem (autor: Alan Lee).

Lider3piorunów

@Apaturia jakis pomysl na jednorazowego Tolkiena na dobranoc dla dziecka 7 lvl? 😉

Fanatyk1piorunów

@aerthevist To ja do powyższych propozycji dorzucę może Kowala z Przylesia Wielkiego 😉 Jak na jednorazową dawkę Tolkiena, Hobbit będzie pewnie za długi, chyba że przewidziane jest dalsze czytanie w odcinkach.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

18piorunów

Śnieżny cierń :herb::snowflake: W Legendarium Tolkiena pojawiają się niekiedy fikcyjne rośliny, których wygląd lub właściwości zostały częściowo zainspirowane rzeczywistymi. Jedną z takich roślin jest aeglos, którego nazwa oznacza „śnieżny cierń”. Aeglos miał być wysoko rosnącą, ciernistą rośliną przypominającą kolcolist (Ulex), jednak dorastającą do większych rozmiarów, a jego słodko pachnące kwiaty miały być śnieżnobiałe zamiast żółtych. Jest wspomniany między innymi przy okazji opisu góry Amon Rûdh w Dzieciach Húrina.

Aeglos u Tolkiena nie jest „przyjemną” rośliną – cień jego wysokich łodyg zaopatrzonych w liczne, rozgałęziające się ciernie jest opisany jako ponury. W opisie Amon Rûdh pojawia się obok innych roślin, które wydają się symbolicznie zapowiadać tragiczny los Túrina Turambara.

Zwyczajny kolcolist (Ulex) pojawia się w kilku miejscach we Władcy Pierścieni. Jest wymieniony jako jedna z roślin rosnących nieopodal wschodniej bramy Morii, później pojawia się także w opisie posępnej, częściowo wypalonej okolicy północnego Ithilien i bujnych, kolczastych zarośli, przez które Gollum prowadził Froda i Sama do Mordoru. W przekładzie Marii Skibniewskiej nazwa tej rośliny została przetłumaczona jako „kolczoliść” lub po prostu jako „kolczaste krzewy”.

Kolcolist, w szczególności kolcolist zachodni (Ulex europaeus) jest szeroko rozprzestrzenioną rośliną, która rzeczywiście często jest związana z okolicami, gdzie miały miejsce pożary. Dorasta do trzech metrów wysokości i kwitnie na żółto. Szybko się rozrasta, stabilizuje glebę i chroni ją przed erozją. Staje się jednak łatwo rośliną inwazyjną.


tag serii:

Fanatyk

w Sztuka i design

19piorunów

autor: Federico Piatti | Éowyn and the Nazgûl | 2011

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Dyskusje

11piorunów


Są tu jacyś fani Scrubsów?

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w LEGO

26piorunów

Były plotki i wydaniu w tym roku kolejnego zestwu z : Bag End.

Pojawiły się już nawet pierwsze zdjęcia (robione ziemniakiem/płytą chodnikową). Ale mnie interesuje coś takiego: która wersja chaty Bagginsów jest waszym zdaniem fajniejsza?

Tegoroczna Anno Domini 2025: https://brickset.com/sets/10354-1/The-Lord-of-the-Rings-The-Shire
Czy może set z 2012: https://brickset.com/sets/79003-1/An-Unexpected-Gathering

Fajniejszy jest:

  • 10354 (2025)56% (22 głosy)
  • 79003 (2012)18% (7 głosów)
  • Sprawdzam/OP to pedał26% (10 głosów)

39 głosów

Autorytet1piorunów

@damw starszy to klasyk i super set, ale wiadomo, że nowy jest lepszy - bardziej dokładny i większy. No i warto zauważyć, że oba sety są z innych filmów. Oba są świetne.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Przed kilkoma dniami, po długiej chorobie, odszedł Cezary Frąc. Wieloletni tłumacz, autor przekładu Władcy Pierścieni (wraz z małżonką) i tomów od 6-8 Historii Śródziemia.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
    

Fanatyk

w Dyskusje

115piorunów

Chyba muszę utworzyć nowy tag - lotrspam czy coś takiego

GURU4piorunów

@Kaligula_Minus a potem pochlał za dużo i wypłynął w morze i wracał na ląd raz na 10 lat. Jak ten rum we łbie ludziom miesza xD (ta, odpowiadam na mema)

Fanatyk2piorunów

@damw mnie to bardziej zastanawia jak on, będąc raz na dekadę na lądzie, zorientował się że akurat Elizabeth owuluje i wstrzelił się w ten dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU2piorunów

@Kaligula_Minus może te zasady, które pozwalały zejść raz na rok nie wymagały konkretnego dnia, tylko był dowolny dzień w okresie 10 letnim :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU1piorunów

@Kaligula_Minus czekał na okręcie na wodzie przed plażą, Elizabeth prowadziła kalendarzyk i zapisywała miesiączki xD
Jak przyszło co do czego, to zszedł, zrobił co trzeba i odpłynął w siną dal

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

42piorunów

348 + 1 = 349

Tytuł: Ballady Beleriandu 
Autor: J.R.R. Tolkien
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i Spółka
Format: książka papierowa
Liczba stron: 504
Ocena: 5/10

No, wymęczyłem.

Ballady Beleriandu są 3 częścią "Historii Śródziemia", czyli zebranymi do kupy oraz zredagowanymi przez syna Tolkiena, Christophera. Ta część jest skupiona na poetyckich zmaganiach autora z historią Turina oraz Berena i Luthien.

Nie wiem dlaczego, ale na razie z cyklu HoME tą część czytało mi się najgorzej. Chyba po prostu mój mózg nie jest stworzony do czytania poezji. Może to też dlatego że J.R.R NIE UMIAŁ wziąć i skończyć to co zaczął. Obie historie są przerwane, ta o Turinie Turambarze mniej więcej w połowie, a o Berenie i Luthien prawie u końca historii, zostało może z 15%... Co nie przeszkodziło Tolkienowi porzucić to i zacząć pisanie historii zdobycia Silmarillu od nowa xD 
Dziwna jest to książka, ale mnie to nie zraża, na pewno dalsze części Historii Śródziemia zakupię i przeczytam ;)

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz