OczkGruba ryba
40piorunówChłop się wkręcił jakiś czas temu w strzelanie z patyka i sznurka #lucznictwo
Początkowo celność była jaka była, na 5 minut strzelania przypadało 10-15 szukania strzał - zakopywały się głęboko w trawie/ściółce w dużej ilości. Skleposerwis w którym zamawiałem kolejne zaczął mnie robić w c⁎⁎ja z jakością, więc kupiłem od chińczyka maszynkę do przyklejania lotek i następne 4 strzały skleiłem sam (w sklepie zamówiłem tylko docięcie na długość i osobno komponenty).
Potem przyszedł czas na wymianę łuku i strzały przestały pasować (były za miękkie).
Kupiłem więc "wymarzone" (bo fajnie wyglądające) strzały, oczywiście do samodzielnego złożenia - osobny grot, nasadka, wielopak lotek, klej etc.
Jak zacząłem je sklejać to zrozumiałem, że tania chińska maszynka do klejenia strzał jest chińska i tania nie bez powodu. Po dwóch-trzech dobrze wykonanych, zepsułem kilkanaście lotek, poświęciłem total ze 2h na sklejenie wszystkiego, dziś mogłem je wreszcie przetestować.
Świstu gwizdu
Liczyłem że będzie się strzelało precyzyjniej i powtarzalnie
Ale k⁎⁎wa nie aż tak XD
"Górna" strzała na zdjęciu wbiła się od tyłu w "dolną" zanim doleciała do celu. Nie doszło do pełnej penetracji, więc nie można mówić o "Robin Hoodzie", co nie zmienia faktu zniszczenia jednej sztuki amunicji.
Straty wyceniono na 30zł (i trochę czasu i nerwów), ale nie mogę dokupić jednej, tylko muszę od razu cały komplet 12 sztuk.
Trochę się jednak cieszę, że strzelam powtarzalnie (naprawdę celowałem w prawe dolne koło, z odległości 20 metrów) xD

@Oczk w VI wojnie światowej będziesz wymiatać
@Rafau liczyłem bardziej na V, ale póki co mi starcza wyrzut dopaminy przy trafieniu 😛
Gratulacje! @Oczk awans na starcie zapewniony. Będziesz wymiatać całą wieczność!
@Trupus zawsze w rpgach moja pierwsza postać to łucznik/łowca/myśliwy xD
Liczę że byłbym chociaż jakimś minibossem
Turbo relaksująca aktywność. Byłem członkiem klubu sportowego w Krakowie, za rok treningów 2x w tygodniu płaciłem jakiś psi c⁎⁎j. Jak ciepło to strzelaliśmy na zewnątrz, jak zimno to w hali sportowej. Sprzęt albo swój, albo za darmo użyczali klubowy, więc próg wejścia zerowy.
Jak ktoś chciałby spróbować, to polecam w opór
@serel Zgadzam się, mega relaks. Do tego jeszcze mam ten komfort, że mogę bezpiecznie strzelać na własnym podwórku, więc czasem wystarczy wolne 15 minut (czy nawet młodego wziąć w wózek i niech się patrzy) i można coś podziałać :grinning:
@serel możesz podać nazwę klubu? Strzelam sobie, ale oś u mnie jest krótka
@Callow Płaszowianka, na (nie zgadniesz) Płaszowie 😉









