Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#majsterkowanie

Mistrz

w Hydepark

52piorunów

Ktoś kiedyś chciał żebym go zawołał jak te najazdy się sprawują. Więc dzisiaj mam okazję je przetestować. Sprawują się spoko, jedynie trzeba wyczuć jak na nie wjeżdżać bo mi się jeden przesuwał, trochę więcej gazu i ładnie wjechał.

Co prawda auto lekkie bo to ford ka/fiat500 ale myślę, że z moją clijówą nie będzie problemu :D

Jak zrobię robotę to sprawdzę jak z przodu się podjeżdża.

Fenomen1piorunów

Będziesz się kładł na tym błocie? 😶

Kosmonauta4piorunów

Ja polecam markowe dobrej jakości plastikowe. Nie kupiłem takich metalowych, bo moim zdaniem konstrukcyjnie nie wyglądają na bezpieczne, to mogło być lepiej zaprojektowane. + na plastikowych nie masz schodków, łatwiej wjechać.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w DIY - Zrób To Sam

85piorunów

xDD
Udało mi się pospawać korpus bębna w pralce i to za pomocą lutownicy gazowej 😉
Wyszło lepiej niż się spodziewałem, spoina jest sztywna i dobrze przylega. Nawet robiłem próby wytrzymałościowe podważając miejsca spawania i spaw świetnie trzyma.
Niestety podczas spawania, ciała powierzchnia pod wpływem temperatury lekko opadła i bęben ociera o korpus. Czyli jutro czeka mnie zabawa z opalarką: podwieszę bęben i od dołu nagrzeję całą powierzchnię i lekko odciagnę by korpus nie stykał się z bębnem.
Czy to ma sens?
Tak, gorzej już nie będzie.
Skąd pewność że uda mi się "odciągnąć" tą część korpusu?
Polipropylen jest dosyć plastycznym tworzywem i do tego łatwym w obróbce termoplastycznej. Tak się składa że u mnie w mamy dział produkcji obudów z tworzyw sztucznych (wtryskarki) i m.in. używamy polipropylenu. Szybka konsultacja i już wiem jak się do tego zabrać.
Jutro update :smiley:

Osobistość6piorunów

Piorun za każdą próbę własnoręcznego poradzenia sobie z problemem. Nawet nieudaną!

Tytan0piorunów

@Yes_Man plastikowy lut ma wytrzymać wirowanie? XD

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Majsterkowanie

26piorunów

Biednemu zawsze dziura w dętce ಠ_ಠ
Mało mam roboty to jeszcze dzisiaj rano musiałem uskuteczniać biegi przełajowe do pracy bo kapeć :confused:
Okazało się że dziura się zrobiła w dętce taka nie za mała nawet. Trochę to dziwne brwi przedwczoraj dojechałem z pracy bez kapcia. Anyway - miałem dzisiaj spawać bęben z pralki, ale są rzeczy ważniejsze. Przy okazji nasmarowałem łańcuch i wyregulowałem linki hamulcowe. Można śmigać :smiley:

Osobistość1piorunów

@Yes_Man Dziurę coś zrobiło, polecam oglądanie zarówno felgi w środku bo się czasem otok na feldze (to ma jakąś nazwę ale nie pamiętam) zsunie i metal łba szprychy rwie gumę jak i opony od środka bo może kawałek metalu został i wystaje w środku choćby go na zewnątrz nie bylo widać.

Gx

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w DIY

11piorunów

Dziś nie o gitarach. Zresztą nie ma tagu "gitara", więc dlaczego miałoby być?
Mam takie miejsce na ścianie, gdzie LATA TEMU wisiał zegar. Pomimo tego, że od lat tam nie wisi, łapię się czasem na tym, że spoglądam w to miejsce, żeby się dowiedzieć, która godzina. Co ciekawe, nie wydaje mi się, żebym się tak zachowywał przez wszystkie te lata, więc może to początek jakiegoś Alzheimera czy innej demencji. Lada chwila powinni wprowadzić leki, więc luz.
Niemniej jednak pomyślałem, że przydałby się tam zegar. Nawet mam jeden z tych starych, jakie tam wisiały (bo "wisiał tam zegar" to był skrót myślowy - wisiały tam ze dwa albo trzy; nie że równocześnie, wiadomo o co chodzi).
Problem w tym, że ten stary mi się nie podoba. Żeby nie przedłużać tej fascynującej historii:
pomyślałem, że zrobię se sam; pomyślałem, że może z jakiejś gierki; najpierw chciałem z taką teksturą z Dooma - takiego demona zielonego, co tam na ścianach są, ale uswiadomiłem sobie, że nie mam działającej drukarki, a w inny sposób to za dużo roboty dla maszyn (mam takie zaburzenie, że uczłowieczam albo przynajmniej animizuję maszyny i martwi mnie, że się męczą itp 😉 ), więc postanowiłem trochę uczcić aneksję Kanady 😛
Zrobiłem więc projekt, wyciąłem i wrzucam, żeby poza pokazaniem, jaki to super będę miał zegar, zapytać:
Mam spray, ale on nie jest tak żywo czerwony. Jest bardziej bordowy. Myślicie, że może być czy kupować czerwony, bo bordowy to spierdoli? (białego też nie mam, ale tu bez wątpliwości - musi być biały)

Gruba ryba0piorunów

Bardziej rzułty zrób

Gruba ryba3piorunów

pomaluj najpierw tym co masz, a jak będzie nie tak to zeszlifujesz albo machniesz od razu odpowiednim 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów


do jakich innych urządzeń pasują akumulatory z lidl parkside x20v?

BTW odradzam zakup tych narzędzi, reklamacja i serwis w lidlu to kpina

GURU11piorunów

@Millionth_Visitor ale że jaka kpina? Lidl albo zwraca kasę, albo wymienia na nowy (często nie chcąc zwrotu starego uszkodzonego). Nie ma drugiej takiej firmy - zwłaszcza że dają 3 lata gwarancji. Coś tu nam kręcisz. Lidlowy sprzęt się psuje, ale to nie jest sprzęt dla profesjonalistów, czy nawet intensywnych majsterkowiczów więc ciężko od niego oczekiwać mega jakości.

Osobistość2piorunów

@Millionth_Visitor jeszcze nawet nie musisz zanosić do sklepu bo masz door to door

Pokaż więcej komentarzy (13)

Twórca

w Hydepark

1piorunów

Cześć wszystkim!

Zastanawiam się nad konwersją mojego roweru miejskiego typu fitness na elektryczny za pomocą chińskiego silnika i baterii. Czy ktoś z Was już próbował tego typu modyfikacji? Czy to dobry pomysł? Będę wdzięczny za wszelkie porady dotyczące tego, na co zwrócić uwagę i co warto kupić.

Dzięki z góry :smiley:

Mistrz0piorunów

@ciemek też mi się już nie chce pedalować xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

63piorunów

Postanowienie na 2025:

Sprawdź, czy Twoje zaworki odcinające baterie umywalkowe są sprawne.

W innym wątku toczyła się dyskusja o ubezpieczeniach domu. Od zalań też.

* Częstą przyczyną zalań są pękające wężyki do baterii.
* Gdy wężyk pęknie, to najszybszym sposobem na zatrzymanie wody jest zakręcenie tego zaworka.
* Zaworki potrafią się zapiec, zakamienić, zalepić kurzem czy innym syfem.
* Gdy już w panice sięgasz pod szafkę podumywalkową, zaworek ani drgnie...

Nie czekaj, aż będziesz musiał je testować na produkcji. Wyrób sobie nawyk, aby co roku każdy z nich zakręcić i odkręcić przynajmniej raz.

No i przypominam - co 10 lat zaleca się wymianę wężyków. Moje są z 2020, więc wygodnie mi zapamiętać, że w 2030 czeka mnie akcja rewężykowania umywalek.

Osobistość2piorunów

@cododiaska ja mam zawór główny zaraz koło
umywalki i prędzej do niego bym w panice sięgnęła 😛 ale i tak zerknę, co tam mam pod umywalką się dzieje, bo będę wymieniać baterię (nie że stara jest, po prostu jest brzydka - złota, a widząc, co fachowcy w łazience odpierdolili, ciekawe jakie gównozaworki tam mam xD).

Twórca0piorunów

Ja bym nie ruszal, takie gowno-zaworki kilkuletnie czesto ciekna jak sie je ruszy ;)

Pokaż więcej komentarzy (34)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

W biedrze można kupić Baumach, akumulatorowego wysokoobrotowego toola typu Dremel za całe 8 dych.
Ja tam raczej Makita ale żona mnie wysłała i tak po cebulę to mały skok w bok sam się prosił :smiley:
Plusy:
Nazwa
Pasują trzpienie od Dremela i gwint uchwytu
Trzyma osiowość
Da się coś przeciąć jak na fotce
Cena jak za worek cebuli
Kolor taki że trudno nie znaleźć w pierdolniku jaki się zazwyczaj dzieje jak się coś robi
Bateria spadła o 1 kreskę po przecięciu tego co na fotce
Jest chuda w porównaniu z Dremel 230 i Dremel na aku
Minusy:
25 tys obrotów? No tak, na pewno pan chińczyk tak napisał to jakby w skale wykuł
Realnej mocy ma tyle co Dremel na 4 biegu czyli pewnie że 40W trzeba by rozkręcić i pomierzyć Aku
Grzeje się pod obciążeniem
Jak utknie to się wyłącza chociaż może to zaleta

Ogólnie: jak się ma normalnego Dremela czy proxxona itp to jako dodatkowa może być, jak masz mieć tylko jedną to kup coś normalnego.

Gx

Osobistość1piorunów

Ja uzywam ryobi na 230V juz z 8 lat, chwale sobie

Osobistość1piorunów

Się dziwisz, że bateria spadła o kreskę,jak Ty imadło przecinałeś

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów


Mam baterię LiPo 7.4V 550mAh od Tattu airline.
Używałem jej w obwodzie żarzenia (zwierałem jej kończe drutem oporowym na krótką chwile), a następnie przez kilka tygodni leżała nieużywana.
Teraz chciałem ją podładować, i okazało się że napięcie to 2V
Podpiąłem ją do zasilacza labolatoryjnego i łąduje z natężeniem 50mAh (nie mam balansera, więc muszę tak) i napięcie narasta w tempie ~0.01V/4s i już ma 5.3V
Niepokoi mnie natomiast, że jak przy napięciu ~3.6V chciałem jej zmierzyć napięcie multimetrem i wyłączyłem zasilacz, to napięcie zaczęło spadać w tempie ~0.1v/5s

Nie pytam o to, czy to normalne że napięcie tak poleciało na łeb bez wyraźnej przyczyny, bo wiadomo że nie
ale czy takie tempo "samoistnego rozładowywania" jest normalne jeżeli napięcie tak bardzo odbiega od znamionowego? Czy jest szansa że bateria pożyje troche jak ją znowu naładuje do 7.4 lub 7.8V?

https://streamable.com/a4fz5r

Osobistość0piorunów

@redve @Felonious_Gru przeczytalem wątek zupełnie nie majac pojecia o co chodzi, bo o prądzie to ja wiem tyle, że jest i że jak go nie bedzie, to bedzie lipa.
No i wlasnie jako laik, mam pytanie: ile taka bateria kosztuje? Proby reanimacji sa uzasadnione finansowo, czy to kwestia zajawki i takiego wlasnie podejscia (naprawiam bo umiem)?

Fenomen3piorunów

@redve jeśli pakiet lipo rozładował się do 2V to już jest moim zdaniem do wyrzucenia. Akumulator lipo nieodwracalnie uszkadza się chemicznie przy napięciu niższym niż ok 3V na celę( czyli dla 2s to 6V). Teraz nawet jak go naładujesz to jego pojemność i wydajność jest mała i ja bym już mu nie zaufał. Poza tym może się rozładowywać samoistnie bardzo szybko.

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Gitara

23piorunów

   czy  oraz # ̶n̶i̶k̶o̶g̶o̶ jak się okazało 😉

Dziś nic ciekawego, ale wymsknęło mi się wczoraj coś w stylu "jutro ten bas" i musiałem zrobić prze to. Ale nie było żadnego szlifowania progów ani innych takich. Zdjęcie strun, wyczyszczenie podstrunnicy, korpusu, nakładek na potencjometry, założenie nowych strun i ustawianie. Tam jest "A". To jest "ustawiAnie", a nie "ustawiEnie" 😛
Nadal nie wiem, czy już tak zostawić czy wymyślać dalej. W każdym razie uprzedzam, że nic ciekawego nie ma i można się rozejść. Chyba, że ktoś się nudzi. Albo na kiblu czyta czy coś.. :smirk:

Nic ciekawego, to nie znaczy, że nie ma ciekawostek. Jest np taka, że to ma dwa pręty napinające w gryfie. Nie wiem, jak one razem działają. Traktowałem je jak jeden pręt i każde poruszenie jednym powtarzałem na drugim. Przyjąłem, że na początku były przekręcone dobrze (chociaż oceniając po oporze, jaki stawiają, nie były dokręcone tak samo..).
Może powinienem się czegoś dowiedzieć o tym, ale w internecie zdania są podzielone na ten temat. W każdym razie nie zepsułem. Aha.. jeśli ktoś nie wie, to w |normalnej" gitarze jest jeden pręt. Hmm.. nie wiem, jak w ośmiostrunowej. Widziałem do kupienia za 700 zł, ale nie wiem, czy mi tak zależy a tym, żeby się dowiedzieć :upside_down_face:

Druga ciekawostka jest taka, że w basie są grubsze struny 😉 Dodatkowo w tym są jeszcze grubsze, bo ma 6 strun i ta najgrubsza to jest B (jak Barbara Białowąs, reżyserka "365 dni"), co byłoby odpowiednikiem siódmej struny w gitarze. W takiej która ma 7 albo 8 strun (albo więcej, bo są takie; chyba robione specjalnie dla jutuberów :slightly_smiling_face: )

Na pierwszym zdjęciu TY vs ten koleś, o którego masz się nie martwić czyli najgrubsze struny, jakie zdjąłem z "normalnej" gitary i z basu.
Na drugim zdjęciu wspomniane dwa pręty.
Na trzecim podstrunnica przed i po.
Na czwartym pacjent.
i na piątym.. W sklepach dla lutników można kupić taki papier do suszenia nakładek na potencjometry; uważam, że jest bardzo dobry, bo ma zaznaczone miejsca, gdzie najlepiej położyć, żeby się najlepiej suszyło :no_mouth:

Fanatyk3piorunów

@KLH2 za⁎⁎⁎⁎sty papier do suszenia.
No i wreszcie się dowiedziałem, że pod zaślepką na główce gryfu coś się znajduje xD

PS: Pozdrawiam z kibla (° ͜ʖ °)

GURU2piorunów

@KLH2 najgrubsza to jest H wg polskiej nomenklatury.
B (Hes) to by było, jakbyś obniżył o pół tonu.:disguised_face:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Gitara

24piorunów

  czy  czy wręcz prawie  :kissing:

Ostatnio w temacie wrzucałem chyba gitarę, która mi życie uratowała. Albo tę turkusową, która na moje życie wpływu nie miała? No, nie ważne. Dziś gitara, która mi życie zmarnowała (w znacznym stopniu) :grinning:
Kupiłem ją baaa(xN)rdzo dawno temu. Nową w sklepie. Stacjonarnym.
Pożałowałem zakupu już następnego dnia, bo za tę samą cenę mogłem kupić coś znacznie lepszego. Nie kupiłem.
Tu pewnie zaczęła kiełkować niechęć, która później urosła do nienawiści. Tu albo dlatego, że gitara była od początku - tj jest od jej "hand made" wyprodukowania - zjebana na maksa.
Kiedy ją kupowałem, to tak za bardzo nie wiedziałem, o co chodzi z gitarami. Wiedziałem z grubsza, jak na nich grać, ale na co zwracać uwagę przy zakupie to nie. Nawet jednak jako taki laik, kiedy minęła mi pierwsza ekscytacja zauważyłem, że coś jest nie tak. Struna E (ta najcieńsza, bo jest jeszcze E najgrubsza 😉 ) praktycznie spadała z gryfu.
Nie będę tu opisywał moich prób zwrotu tej gitary, bo nie jestem jeszcze (po tylu latach! :grinning: ) gotowy na to, dość powiedzieć, że nie miałem wtedy ani wystarczającej wiedzy, ani - zwłaszcza - asertywności, żeby proces przeprowadzić skutecznie.
Zostałem z nią. Oczywiście przez lata, kiedy byłem jej posiadaczem podejmowałem różne próby poprawienia sytuacji, ale.. no c⁎⁎ja z tego wyszło po prostu :slightly_smiling_face:
Ostatecznie gitara leżała w stanie rozkręconym przez wiele lat (jak ten pierścień z filmu o tych małych takich.. 😉 ). Kupiłem nawet kilka gryfów na olx z myślą o wymianie, ale jakoś nie zabrałem się za to nigdy. Z niechęci do gitary, z braku chęci do wykonania tylu czynności i - bez wątpienia - z obawy o brak umiejętności.
Zmieniło się to po obejrzeniu tych filmów, com to pisał wcześniej 😉
Jak już się okazało, że nie święci robią gruntowny setup gitary, to wrócił (mi do głowy) temat tej tutaj. Wziąłem więc gryf, zrobiłem progi, wyczyściłem korpus, polutowałem co trzeba (tzn polutować polutowałem, ale jedno źle.. będę musiał do tego wrócić, ale to naprawdę szczegół), wyrzeźbiłem nawet siodełko z kawałka mosiądzu 😛 i.. podjąłem decyzję, że założę inny gryf. Gryf, z którym nic z powyższych nie zrobiłem, ale wyglądał na oko dobrze. Musiałem tylko wywiercić i nagwintować otwory w nim, żeby go przykręcić bez równoczesnego zniszczenia go. To zrobiłem.
29 grudnia założyłem nowy gryf i okazało się, że pan lutnik, o pół cm prawie, źle przykręcił mostek. Ja przez te wszystkie lata myślałem, że poprawię to przesuwając gryf, a tu.. No nic. Wkleiłem w te otwory, w których były śruby mocujące mostek, kołki. Nawierciłem nowe przesunięte o te prawie 5 mm i przykręciłem nowy gryf (jeszcze trzeba było takie coś włożyć między korpus a gryf, żeby zmienić jego kąt i żeby się dało ustawić struny względnie nisko).
Sprawdziłem jak brzmi. Brzmiała źle. K⁎⁎wa, okropnie :grinning: Jakoś tak tępo, bez wyrazu. Pomyślałem, że tak źle to nie brzmiała przecież, ale uznałem, że to znany błąd pamięci 😉
Była godzina 22, dnia 30 XII (w zeszłym roku to się działo 😉 ). Potem "oglądałem" film i "rozmawiałem" z kimś, ale w głowie prowadziłem jedynie rozważania czy klin między korpusem, a gryfem powinien być większy czy mniejszy 😛
O godzinie 1 (AM), dnia 30 podjąłem histeryczną i równocześnie bardzo męską 😛 decyzję: "c⁎⁎ja tam, daję stary gryf".
Oczywiście momentalnie tej decyzji pożałowałem, kiedy uświadomiłem sobie, że zdjąłem ze starego klucze i siodełko i będzie trzeba to przekładać i jeszcze struny... O dziwo poszło błyskawicznie, bo zajęło to łącznie jakieś 40 minut. Dałem większy klin 😉 siodełko wziąłem, jakie miałem z Ali, a nie to moje rzeźbione 😒 ustawiłem (wyszło imponująco), podłączyłem ..i super - gra jak powinna.
Co prawda nastroiłem ją w C#, bo się bałem o to siodełko trochę i o to, że jak mi się gryf bardziej naciągnie to stracę to piękne ustawienie, ale mniejsza o to - wszystko wskazuje na to, że pokonałem tego demona. Pewnie będzie się jeszcze bronił i kontratakował, ale nie jestem już tym małym, bezradnym, pożałowania godnym :grinning: posiadaczem zjebanej gitary.
Na trzeciej fotce zmarnowany potencjał nowego gryfu, a konkretnie mojego super wiercenia otworów w porównaniu z oryginalnym, a na fotce czwartej porównanie regulowanego siodełka z aliex z moim arcydziełem metaloplastyki. Zakładam, że i gryf, i siodełko kiedyś jednak wykorzystam.
Na fotce nr 5 kolejna rzecz do zrobienia. Nie miał i nie ma wpływu na moje życie, ale mam trochę obaw przed zabraniem się za niego. Nie zamierzam nic robić z progami - przecież to bas 😛 - ale nie ustawiałem takiego monstrum. Tym bardziej, że ma dwa pręty napinające w gryfie. Najwyżej coś spierdolę, jest mój, to mogę ¯\\(ツ)

Fanatyk4piorunów

@KLH2 piękno nauki na własnych błędach.
No i podstawa - najlepiej zabrać się za coś tak skopanego, że nawet jak się nie wie co się robi to i tak wyjdzie lepiej niż było. Dlatego lubię myć okna kiedy są już bardzo brudne.

Tytan4piorunów

Pieukne. Gratuluję wytrwałości. Ja dotąd popsułem tylko klasyka.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów


czy są fizyczne ograniczenia, nad tym jak szybko może zbierać temperaturę termometr mierzący ją na odległość?
Chodzi mi o te termometry którymi mierzono temperaturę w trakcie pandemii COVID.

Kamery termowizyjne są za⁎⁎⁎⁎ście drogie, ale gdyby wziąć taki termometr (który jest taką kamerą, tylko że o rozdzielczości 1x1px) który bardzo szybko zbiera dane, to możnaby nim może poruszać jak LIDAR-em, i uzyskać obraz podobny do tego z kamery termowizyjnej, ale używając tylko jednego czujnika

Mocarz1piorunów

Taki termometr działa za wolno, to jedyne ograniczenie

Fanatyk3piorunów

@redve termometry do ciała to działają stricte zbliżeniowo i nijak to nie zadziala, tanie pirometry mają czas ok 0.5s i też wraz ze wzrostem odległości od badanego punktu ich dokładność spada mocno.
Droższe pirometry mają już lepsze parametry, ale wtedy już się zbliżasz kosztowo do kamery czy też pirometru graficznego. Aczkolwiek pirometr graficzny już poniżej 1k dostaniesz, więc nie są to jakieś kokosy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Majsterkowanie

23piorunów

Nowy projekt powoli powstaje ze strzępków. Całość rozpoczęła się od porządnego kija znalezionego przy kontenerze. Dzięki niemu mam bazę pod przyszły projekt lampy. Aczkolwiek chciałbym by lampa robiła coś więcej, więc będzie to elektryczny kalejdoskop obracany przez silnik z mikrofali. Projekcja powstałego obrazu na ścianę będzie możliwa za sprawą zepsutego projektora, z którego pozyskałem już dawno parę elementów optycznych. Poniżej widać zdjęcie z porannego testu działania bardzo prostego panelu sterowania. Nie wiem jak mocne światło będę potrzebował, więc dokupiłem jeszcze ściemniacz i ściemnialną żarówkę led. Panel oferuje dwa tryby pracy - jeden z samym regulowanym świeceniem i drugi z regulowanym świeceniem oraz obrotami. Spróbuję poszukać jeszcze jakiejś ładniejszej gałki regulatora.

Fenomen2piorunów

Super, że w projekcie uzyłeś obudowy od miny przeciwpiechotnej PMD-6, taki recykling podoba się dla mnie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

21piorunów

Ze Śfagrami miałem montować hak. Miałem, bo po dobraniu się do zadka auta okazało się, że.... Teściowa zamówiła zły hak xD (twierdzi, że ona mówiła prawidłowo do jakiego auta chce zamówić, więc to dostawca się walnął - ja jej wierzę 🙂).

Zdjęcie na pamiątkę.

Miłego dnia Wszystkim! 😊

Fanatyk8piorunów

Jak doszło do tego że kobieta zamawia wam jak do auta?

Kosmonauta3piorunów

@Arkil to nigdy nie jest "plug and play". A to krzywe gwinty w haku, a to zapieczone śruby, a czasem jeszcze docinanie. Dwa montowałem i mi wystarczy. Elektrycznie kabelki to zawsze sobie podłączę, ale pieprzenie się z montażem zostawiam mechanikowi.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów


Tomki, potrzebuję zestaw dobrych śrubokrętów. Dzisiaj przyjrzałem się swoim i wszystkie tak obrobione że szkoda gadać. Co jest na topie w kategorii "wytrzymałość"?

Kosmonauta0piorunów

@Fishery jak dobre to Wera, ale taki full wypas zestaw to pewnie 5 stówek lekko.
Ja kupiłem kiedyś na testy ph0,1,2 ESD i teraz kompletuje dalej. Nic tak dobrze nie idzie jak one.

Fenomen1piorunów

Wera jest warta swojej ceny, natomiast jeżeli chcesz coś naprawdę porządnego to możesz zainwestować w PB Swiss

Pokaż więcej komentarzy (24)

Sum

w Hydepark

43piorunów

Trochę wolnego na Święta, trochę czasu spędzonego w garażu i oto mam domowej roboty podkładki z drewna. Robione z odpadków jakie mi zostały po projektach i paru co bardziej egzotycznych kawałkach dla kontrastu. Gatunki to głównie orzech, dąb i klon, z dodatkiem wiśni, purpleheart, wenge, zebrawood i padouk.

Wymiary to 10x10x1cm. Klejone, puszczone przez grubościówkę, docięte na wymiar i przejechane papierem ściernym 80-120-220. Na to olej do desek do krojenia. Wyszło git, w sumie zrobiłem jakieś 60 sztuk dla siebie i na prezenty do rodziny i znajomych.

W tle deska do krojenia wykonana parę lat temu w podobnym stylu.

Tytan1piorunów

Za⁎⁎⁎⁎ste, doceniam efekt końcowy jak i zajawkę na obróbkę drewna 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)