SzubiDubiDUGruba ryba
87piorunówWątek na najgorsze awarie auta jakie się wam trafiły. Czas start
U mnie urwało się koło. Tak po prostu xD. Ruszam spod świateł, wpadłem w dziurę i nagle auto skacze. Przetoczyłem się 100m na zatoczkę autobusową. Patrzę a tylnie koło wbiło się w zderzak xD Zaglądam pod auto i pęknięte są: wahacz wzdłużny oraz poprzeczny a koło trzyma się wyłącznie na amortyzatorze xD
Najgorsze, że sam mechanik się dziwił bo wahacze z zewnątrz nie miały śladów korozji ale były puste w środku i od środka korodowało.
#motoryzacja #mechanikasamochodowa

@SzubiDubiDU oprócz tego, że w Fordzie Fiesta MK3 chyba z 5x zgubiłem wydech to nie miałem żadnych takich awarii.
Jak miałem Astrę G i pojechaliśmy sobie z żoną na małą objazdowke po północnej Polsce to miałem ze sobą wszystkie papiery i zamysł, że jak się spierdoli to ja oddamy na najbliższy złom, ale się nie spierdoliła, jeszcze do żyda poszła z zarobkiem xD
@SzubiDubiDU 126p, urwał się wahacz z tylu, tak, przeżyłem ale wyhamowanie tym złomem było wyzwaniem. Druga akcja to też 126p i pękł przewód hamulcowy, tez przeżyłem






















