Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#mistrzostwaswiata

GURU

w Hydepark

41piorunów

Skandal na meczu Mundialu z transparentem o Falklandach (Malwinach). Incydent miał miejsce tuż po ostatnim gwizdku sędziego. Świętujący awans reprezentanci Argentyny, w tym Lisandro Martínez i Giovani Lo Celso, wyciągnęli na murawie transparent z napisem „Las Malvinas son Argentinas" (,,Falklandy są argentyńskie"). Wywołało to furię Brytyjczyków i jest bezpośrednim złamaniem regulaminu FIFA zakazującego manifestacji politycznych.

W Argentynie ten konflikt wciąż jest żywy.

Wojna o Falklandy (Malwiny) wybuchła w 1982 roku po tym, jak rządząca Argentyną junta wojskowa dokonała inwazji na te brytyjskie wyspy południowego Atlantyku. W odpowiedzi Wielka Brytania wysłała potężną ekspedycję morską, która po krótkim i krwawym konflikcie zmusiła wojska argentyńskie do kapitulacji i przywróciła brytyjską kontrolę nad archipelagiem.

#argentyna #wojna #falklandy #wiadomosciswiat #pilkanozna #mundial #mistrzostwaswiata

GURU9piorunów

Swoją drogą nie ma głupszych chyba ludzi, którzy zarzucają w tej sprawie Anglii "kolonializm". 1. Te wyspy były puste 2. Bo k⁎⁎wa Argentyńczycy to rdzenna ludność xD

Lider7piorunów

@alaMAkota Falklandy są brytyjskie bo zostały zajęte przez Brytyjczyków i przejęte od nikogo. Argentyny nigdy nie było na tych ziemiach. Hiszpanie mają więcej "praw" do tych ziem niż Argentyńczycy. Tam nawet pogoda jest brytyjska xD

Fanatyk2piorunów

@boogie to nawet nie jest istotne. Niechby sobie nawet Argentyna zajęła i zatrzymała te wyspy. Mają tam jakieś swoje pretensje terytorialne do nich (słuszne lub nie) i w ostatecznym rozrachunku liczy się siła.

Tylko że Argentyna tej siły nie miała.

W kraju tym od dziesięcioleci panuje permanentny burdel polityczny i gospodarczy. Nie inaczej było w 1982.

I zamiast zająć się sprzątaniem tego swojego burdelu to rozpoczęli wojenkę, bo co złego może się stać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A teraz zgrywają ważniaków, bo wygrali zawody w kopaniu gumowego balona. A ciekawe jak tam inflacja. Zmalała? Urosła?

Lider1piorunów

@MostlyRenegade oni tam chyba mylą pojęcie inflacji z pojęciem wzrostu gospodarczego :slightly_smiling_face:

2010:* ~25,0% _(Oficjalne: 10,5%)_

2011:* ~23,0% _(Oficjalne: 9,5%)_

2012:* ~25,0% _(Oficjalne: 10,0%)_

2013:* ~25,0% _(Oficjalne: 10,6%)_

2014:* ~38,0% _(Oficjalne: 23,9%)_

2015:* ~30,0% _(Oficjalne: 25,0%)_

2016:* 40,3% _(Powrót do wiarygodnych statystyk INDEC)_

2017:* 24,8%

2018:* 47,6%

2019:* 53,8%

2020:* 36,1%

2021:* 50,9%

2022:* 94,8%

2023:* 211,4%

2024:* ~130,0%

2025:* ~45,0%

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

#hejtotyper #mecz #mistrzostwaswiata #pilkanozna

Pierwsza kolejka fazy pucharowej za nami.

@bojowonastawionaowca chyba stwierdził ze pora zabrać się za obronę tytułu z Euro xD

PODIUM 88 MECZACH

1. General_kenobi 88 (4. kolejka: +22)

2. Owieczka 87 (+27)

3. Kotuduchawinny 77 (+15)

3. Vakarian 77 (+17)

3. vvitch 77 (+21)

NAJLEPSZA 4. KOLEJKA (pkt z meczów 73–88)

@bojowonastawionaowca 27

@ArmandoNumber5 23

@General_Kenobi 22

RUCHY W TABELI (miejsce po 3. kolejce -> po 4.)

Awanse:

@ArmandoNumber5 26. -> 11. (+15)

@vvitch 9. -> 3. (+6)

@Seppuku 18. -> 12. (+6)

@CapraCrepa 19. -> 14. (+5)

@suseu 34. -> 29. (+5)

Spadki:

@AureliaNova 11. -> 21. (-10)

@ZohanTSW 12. -> 20. (-8)

@wewerwe-sdfsdfsdf 7. -> 14. (-7)

@JustKebab 3. -> 8. (-5)

NAJWIĘCEJ DOKŁADNYCH WYNIKÓW (3 pkt) W 4. KOLEJCE

@bojowonastawionaowca 7

@ArmandoNumber5 6

MECZE 4. KOLEJKI — ILE OSÓB TRAFIŁO (dokładnie / rezultat / pudło z N typujących)

Najlepiej typowane:

Anglia – DR Konga (2:1): 3 / 24 / 1 (z 28)

Brazylia – Japonia (2:1): 11 / 15 / 5 (z 31) — najwięcej dokładnych trafień

Francja – Szwecja (3:0): 7 / 19 / 3 (z 29)

Hiszpania – Austria (3:0): 3 / 23 / 4 (z 30)

Meksyk – Ekwador (2:0): 9 / 14 / 6 (z 29)

Najgorzej typowane:

Argentyna – W. Z. Przylądka (1:1): 0 / 0 / 31 (z 31) — nie trafił nikt

Niemcy – Paragwaj (1:1): 2 / 0 / 29 (z 31)

Holandia – Maroko (1:1): 8 / 2 / 20 (z 30)

Belgia – Senegal (2:2): 3 / 7 / 18 (z 28)

Portugalia – Chorwacja (2:1): 4 / 6 / 20 (z 30)

SERIE (przez 88 meczów)

Najdłuższa punktująca: @wewerwe-sdfsdfsdf — 10 z rzędu

kolejni (9): @Kotuduchawinny , @Seppuku , @Vakarian

Fanatyk2piorunów

@Vakarian w następnej rundzie was pokonam ! 😛

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Piłka nożna

15piorunów

#hejtotyper #mecz #mistrzostwaswiata #pilkanozna

Koniec fazy grupowej! Wchodzimy w decydującą fazę turnieju.
Na start podsumowanie dotychczasowych wyników.

PODIUM PO 72 MECZACH

1. @General_Kenobi 66 (3. kolejka: +23)

2. @Kotuduchawinny 62 (+27)

3. @Gilgamesh 60 (+20)

3. @JustKebab 60 (+18)

3. @bojowonastawionaowca 60 (+24)

3. @Vakarian 60 (+26)

NAJLEPSZA 3. KOLEJKA (pkt tylko z meczów 49–72)

@ostrynacienkim 29

@Kotuduchawinny 27

@Vakarian 26

RUCHY W TABELI (miejsce po 2. kolejce -> po 3.)

Awanse:

@ostrynacienkim 36. -> 21. (+15)

@Vakarian 15. -> 3. (+12)

@mahoney 21. -> 9. (+12)

@Kotuduchawinny 12. -> 2. (+10)

@Marcus-Aurelius-64 23. -> 14. (+9)

Spadki:

@Mordi 9. -> 25. (-16)

@alaMAkota 15. -> 29. (-14)

@tomilidzons 5. -> 14. (-9)

@serel 6. -> 14. (-8)

Zszczypior 15. -> 23. (-8)

NAJWIĘCEJ DOKŁADNYCH WYNIKÓW (3 pkt) W 3. KOLEJCE

@ostrynacienkim 6

@Kotuduchawinny 5

MECZE 3. KOLEJKI — ILE OSÓB TRAFIŁO (dokładnie / rezultat / pudło z N typujących)

Najlepiej typowane:

Panama – Anglia (0:2): 7 / 29 / 0 (z 36) — nikt nie spudłował

Tunezja – Holandia (1:3): 1 / 34 / 1 (z 36)

Jordania – Argentyna (1:3): 1 / 34 / 1 (z 36)

Maroko – Haiti (4:2): 0 / 33 / 2 (z 35)

Nowa Zelandia – Belgia (1:5): 0 / 30 / 6 (z 36)

Najgorzej typowane:

Płd. Afryka – Korea Płd. (1:0): 0 / 1 / 33 (z 34)

Ekwador – Niemcy (2:1): 0 / 2 / 34 (z 36)

Turcja – USA (3:2): 0 / 2 / 33 (z 35)

Algieria – Austria (3:3): 0 / 6 / 30 (z 36)

Kolumbia – Portugalia (0:0): 0 / 9 / 27 (z 36)

SERIE (przez 72 mecze)

Najdłuższa punktująca: @wewerwe-sdfsdfsdf — 10 z rzędu

kolejni (9): @Kotuduchawinny, @Seppuku, @Vakarian

Fanatyk4piorunów

@Vakarian

> Algieria – Austria (3:3): 0 / 6 / 30 (z 36)

oglądam dziś rano skrót, Algieria strzela na 3:2 w doliczonym czasie, uśmiech od ucha do ucha, będą 3 punkciki i później j⁎⁎⁎na Austria musiała wepchnąć jeszcze jedną bramkę :face_with_symbols_on_mouth:

Gruba ryba4piorunów

@Vakarian ha jestem najdokladniejszy w tabeli od dołu auuuuuuuuuu

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

#mistrzostwaswiata #ai #heheszki

Ale zeście ekipę zmontowali

Gruba ryba5piorunów

@Czokowoko chinska konkurencja XD

Gruba ryba1piorunów

@ostrynacienkim ale żeby być szczerym to ten model jest akurat słaby xd bo używam przez api i działa świetnie a ten lokalny na 3060

Gruba ryba1piorunów

@Czokowoko aaa okejos - ja mam slabe doswidczenie z chinolami ale coz to pewnie tylko ja 😛

Tytan13piorunów

Polak, rusek i Niemiec organizują mistrzostwa świata w piłce nożnej…

Autorytet6piorunów

@Rossi Przychodzi diabeł i mówi

Gruba ryba0piorunów

@tosiu wy dwaj spoko ale tego orka wypierdolić

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Piłka nożna

20piorunów

#hejtotyper #mecz #mistrzostwaswiata #pilkanozna

Koniec 2 kolejki, czas na podsumowanie:

NAJWIĘCEJ DOKŁADNYCH WYNIKÓW (3 pkt)

7 trafień: @JustKebab, @Mordi, @ZohanTSW

6 trafień: @alaMAkota, @AureliaNova, @General_Kenobi, @tomilidzons, @vvitch

NAJLEPSZA 2. KOLEJKA

27 pkt: @vvitch

25 pkt: @Gilgamesh

23 pkt: @tomilidzons

RUCHY W TABELI (miejsce po pierwszej kolejce)

Awanse:

@vvitch 17. → 2. (+15)

@Gilgamesh 17. → 4. (+13)

@LuckySeven 24. → 12. (+12)

@tomilidzons 14. → 5. (+9)

@Vakarian 24. → 15. (+9)

Spadki:

@onlystat 7. → 26. (−19)

@Solar 17. → 28. (−11)

@DziadBorowy 5. → 15. (−10)

@Seppuku 7. → 15. (−8)

Zszczypior 7. → 15. (−8)

SERIE (przez 48 meczów)

Najdłuższa punktująca: @wewerwe-sdfsdfsdf — 10 z rzędu

kolejni (8): @ArmandoNumber5, @Gilgamesh, @mahoney

Najdłuższa bez punktu: @Gustawff , @onlystat — po 7 z rzędu

MECZE 2. KOLEJKI — ILE OSÓB TRAFIŁO (dokładnie / rezultat / pudło z N)

Najlepiej typowane:

Brazylia – Haiti (3:0): 10 / 24 / 1 (z 35)

Francja – Irak (3:0): 9 / 27 / 0 (z 36) ← zero pudeł

Hiszpania – Arabia Saud. (4:0): 8 / 27 / 1 (z 36)

Niemcy – WKS (2:1): 4 / 30 / 2 (z 36)

Portugalia – Uzbekistan (5:0): 3 / 33 / 0 (z 36) ← zero pudeł

Najgorzej typowane:

Anglia – Ghana (0:0): 0 / 2 / 34 (z 36)

Urugwaj – WZP (2:2): 1 / 4 / 31 (z 36)

Ekwador – Curaçao (0:0): 2 / 5 / 29 (z 36)

Turcja – Paragwaj (0:1): 3 / 3 / 29 (z 35)

Czechy – Płd. Afryka (1:1): 3 / 3 / 28 (z 34)

Fanatyk8piorunów

Mało remisują gnoje

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Piłka nożna

7piorunów

Mundial 1978 – chwała w czasach terroru

Graciela Daleo była członkinią Montoneros, peronistowskiego ruchu oporu przeciw juncie, która przejęła władzę w Argentynie w marcu 1976 roku. Aresztowano ją 18 października 1977 roku i przewieziono do ESMA – Szkoły Mechaniki Marynarki Wojennej – gdzie za pielęgnowanymi trawnikami, wybielanymi murami i czterema dostojnymi kolumnami fasady była torturowana. Gdy zaczął się mundial, pracowała już w „La Pecera" – podziemnym sekretariacie, gdzie przepisywała artykuły i tworzyła dezinformację. Z zagranicznych gazet dowiedziała się, że Montoneros postanowili ograniczyć działalność na czas turnieju, bo był to „Festiwal Ludu" – choć zdążyli jeszcze włamać się do transmisji telewizyjnej i wśród reklam przerwy meczu emitować własne komunikaty propagandowe.

Więźniowie ESMA słyszeli mecze rozgrywane na odległym o dwa kilometry stadionie El Monumental. Po finałowym gwizdku do uwięzionych wtargnął kapitan Jorge „el Tigre" Acosta – jeden z najbardziej znanych oprawców – krzycząc z euforią: „Wygraliśmy, wygraliśmy!" „Jeśli oni wygrali," pomyślała Daleo, „to my przegraliśmy." A mimo to, mimo że piłka nożna jej nie obchodziła, przez chwilę poczuła dreszcz radości. Kilkoro więźniów zabrano samochodem na uliczne świętowanie. Daleo wsadziła głowę przez dach auta i zaczęła płakać. „Krzyczę, że jestem zaginioną, i nikt nic nie zrobi" – pomyślała.

Argentyna uzyskała prawo organizacji mundialu jeszcze w 1966 roku, lecz kraj był do tego nieprzygotowany finansowo i infrastrukturalnie. Generał Videla, który przejął władzę w nocy z 23 na 24 marca 1976 roku po dekadach politycznych zamachów, inflacji sięgającej 560 procent i politycznej przemocy – w Buenos Aires bomba wybuchała średnio co trzy godziny, a co pięć godzin dochodziło do politycznego zabójstwa – dostrzegł w turnieju podwójną szansę: pokazania światu, że junta przyniosła stabilizację, i wzniecenia patriotycznego uniesienia mogącego legitymizować wojskowe rządy, tak jak było w Brazylii w 1970 roku.

Generał Omar Actis, mianowany szefem komitetu organizacyjnego, zamierzał urządzić „mundial oszczędnościowy". Zginął od wybuchu samochodowej bomby tego samego dnia, w którym ogłosił swoje plany. Oficjalnie zamach przypisano lewicowej bojówce, lecz powszechne podejrzenia wskazywały na admirała Carlosa Lacoste'a, który faktycznie przejął kontrolę nad organizacją – i który, wedle późniejszych zarzutów, zdefraudował miliony z budżetu turnieju. Szacunki wstępne mówiły o wydatkach rzędu 70–100 milionów dolarów; sekretarz skarbu Juan Alemann przyznał, że rzeczywista suma przekroczyła 700 milionów. Dla porównania: Hiszpania na mundial 1982 roku wydała 150 milionów. Wynajęto też za 5,5 miliona dolarów amerykańską agencję Burson-Marsteller, by ocieplić wizerunek Argentyny, a wzdłuż autostrady z lotniska Ezeiza do centrum Buenos Aires postawiono betonowy mur, by zasłonić slumsy.

Architektem argentyńskiej reprezentacji był César Luis Menotti – były napastnik, lewicowy intelektualista i łamiący konwenanse technik. Wierzył w posiadanie piłki, kreatywność i technikę; gardził anty-futbolem, który zdominował Argentynę po 1958 roku. „Efektywność nie wyklucza piękna" – mówił. Jako zaangażowany lewicowiec był świadomy paradoksu swojej roli: pracował dla junty, która torturowała jego politycznych towarzyszy. Przed finałem powiedział w szatni: „Jesteśmy ludem. Wywodzimy się z klas pokrzywdzonych. Reprezentujemy wolność, nie dyktaturę." Junta nie podzielała tej retoryki, lecz rozumiała wynikające z niej korzyści. Videla mówił, że zawodnicy „mają obowiązek pokazać światu jakość argentyńskiego człowieka." Menotti zakazał transferów kluczowych piłkarzy za granicę do zakończenia turnieju; korzystał z władzy junty, gdy mu to odpowiadało. Ostatecznym argumentem była obserwacja bramkarza Fillola: „Nikt z nas nikogo nie torturował ani nie zabił. Pomogliśmy krajowi zaznać trochę radości."

Żadna drużyna nie udawała się na mundial za granicą z takim poczuciem własnej potęgi jak Szkocja w 1978 roku. Selekcjoner Ally MacLeod pokonał Anglię 2:1 na Wembley i rozgromił mistrza Europy Czechosłowację, po czym ogłosił dzień powrotu z mistrzostwem „narodowym świętem – Ally-day". Dwadzieścia tysięcy kibiców wyszło żegnać drużynę na lotnisku. Piosenka reprezentacji dotarła do szóstego miejsca listy przebojów. Bukmacherzy stawiali Szkotów jako czwartych w kolejce do tytułu.

Obóz w Alto Gracia był rozsypującą się ruiną – suchy basen, brak siatki tenisowej, osypujące się tynki. Po bolesnej porażce 1:3 z Peru MacLeod siedział w szatni ze łzami w oczach. Johnston wyleciał za doping. Remis 1:1 z Iranem zakończył się gwizdami kibiców. Chrysler wycofał reklamę. Sklep muzyczny w Dundee obniżył cenę singla z 65 pensów do 1 pensa i zachęcał klientów do rozbijania go na ladzie.

A potem Szkocja niemal dokonała niemożliwego. By awansować dalej, musiała pokonać Holandię trzema golami. Gemmill zaliczył znakomite trafienie po minieciu czterech obrońców, a gdy wynik wynosił 3:1, niemożliwe przez cztery minuty zdawało się możliwe – aż Rep z dwudziestu pięciu metrów trafił w górny róg. Szkocja wygrała 3:2, lecz odpadła.

W drugiej rundzie grupowej Argentyna wiedziała, że potrzebuje zwycięstwa nad Peru co najmniej 4:0, by wyprzedzić Brazylię i awansować do finału. Wygrała 6:0. Przed meczem do szatni Peru wszedł Videla w towarzystwie Henry'ego Kissingera. Kapitan Peru Chumpitaz wspominał z rosnącym zdumieniem: „Życzył nam szczęścia. Nam? Nie Argentynie?" W 2012 roku były peruwiański senator Genaro Ledesma zeznał przed sądem w Buenos Aires, że mecz ustawiono w ramach operacji Condor – porozumienia między latynoamerykańskimi dyktaturami. Według niego Videla obiecał Peruwiańczykom, że odda im trzynastu przetrzymywanych dysydentów. „Sunday Times" powoływał się na anonimowego urzędnika twierdzącego, że Argentyna przekazała Peru 35 tysięcy ton zboża i odmroziła 50 milionów dolarów zamrożonych aktywów. Pomocnik José Velásquez mówił o „presji rządu" i podejrzanej zmianie w pięćdziesiątej drugiej minucie, gdy Peru przegrywało już 4:0. Teoria pozostaje nierozstrzygnięta – bramkarz Peru Quiroga, urodzony w Argentynie, bronił fenomenalnie, co nie pasuje do teorii zmowy.

Finał z Holandią był trudny i pełen podejrzanych gestów: drużyna holenderska jechała na stadion okrężną drogą, przy której kibice walili w okna autokaru; Argentyna celowo wyszła z tunelu z opóźnieniem, zostawiając Holendrów na pastwę stu tysięcy kibiców; junta, omijając faworyzowanego sędziego Kleina, wyznaczyła do finału Włocha Gonellę. Na boisku Fillol w kluczowym momencie wykonał „najlepszą obronę swojego życia" – odbił strzał Repa. Kempes dał prowadzenie przed przerwą. W 82. minucie Nanninga wyrównał, a Rensenbrink w ostatniej chwili dogrywki trafił w słupek. „Cisza była jak na cmentarzu – powiedział Larrosa – ale to nas obudziło. Skoro ta piłka nie znalazła się w bramce, ten mundial jest nasz." Kempes i Bertoni strzelili w dogrywce, Argentina triumfowała 3:1.

Triumfujący Videla z nieskazitelną fryzurą wręczył puchar Passarelli z szerokim uśmiechem. Havelange podziękował osobiście admirałowi Lacoste'owi. Czterdziestu ośmiu ludzi zaginęło podczas turnieju. „Teraz świat zobaczył prawdziwą twarz Argentyny" – powiedział Havelange.

_Tekst został skompilowany przy użyciu AI oraz książki "Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata" Jonathana Wilsona. Zdjęcia zaczerpnięte z_ _tej_ _strony._

#pilkanozna #mistrzostwaswiata #mundial

#owcacontent

Lider

w Piłka nożna

16piorunów

Mundial 1974 – inna zimna wojna

21 listopada 1973 roku w Santiago na stadionie Nacional miał się odbyć eliminacyjny baraż pomiędzy Chile a Związkiem Radzieckim. Zamiast meczu, na boisku pod bezchmurnym niebem pojawili się tylko Chilijczycy. ZSRR odmówił przyjazdu. Dwa miesiące wcześniej generał Augusto Pinochet obalił demokratycznie wybranego prezydenta Salvadora Allende, a sam stadion zamieniono w obóz dla jeńców – przetrzymywano tu co najmniej dwanaście tysięcy osób, wielu torturowano, a aby zagłuszyć ich krzyki, puszczano głośno muzykę Beatlesów. Chilijska komisja praw człowieka potwierdziła czterdzieści jeden ofiar śmiertelnych w tym miejscu; prawdziwa liczba była prawdopodobnie kilkakrotnie wyższa.

FIFA wysłała komisję kontrolną. Jej raport, ocierający się o świadome zaślepienie, stwierdził: „Ludzie tam przebywający to nie więźniowie, lecz zatrzymani oczekujący na ustalenie tożsamości. Murawa na boisku jest w doskonałym stanie." ZSRR odmówił gry na „stadionie splamionym krwią chilijskich patriotów". W rezultacie Chilijczycy wyszli na boisko, podawali piłkę między sobą, kapitan Francisco Valdés strzelił gola do pustej bramki i przyznano im zwycięstwo 2:0. Dla mundialu było to moralne zhańbienie.

Trzy dni przed inauguracją turnieju, we frankfurckiej sali konferencyjnej, rozegrano pojedynek równie doniosły jak te na boiskach. João Havelange, szef brazylijskiej federacji CBD, wspierany przez szefa Adidasa Horsta Dasslera i uwikłany w podejrzane interesy firmy chemicznej Orwec, stanął do wyborów na prezesa FIFA przeciwko urzędującemu Stanleyowi Rousowi.

Rous – syn sklepikarza, który przeprowadził zmianę przepisów gry w 1938 roku i dostał tytuł szlachecki za organizację olimpiady londyńskiej – był jednak człowiekiem swoich czasów: paternalistycznym wobec krajów postkolonialnych. Havelange grał inaczej. Objeżdżał Afrykę i Azję z Pelém, obiecując rozszerzenie mundialu i wykluczenie RPA z powodu apartheidu. Wszystkim trzydziestu siedmiu delegatom afrykańskim zapłacił za loty i zakwaterowanie; jednemu wręczono dodatkowe 300 tysięcy franków szwajcarskich. Sekretarz generalny FIFA Helmut Käser widział, jak ludzie Havela­ngego rozdają koperty przed głosowaniem. W pierwszej turze Havelange wygrał 62:56, w drugiej – 68:52. FIFA i mundial nigdy już nie były takie same.

Gospodarz turnieju, mistrz Europy, RFN, był drużyną wybitną, lecz targały nią wewnętrzne napięcia. Piłkarze dowiedzieli się, że Włochy obiecały swoim zawodnikom równowartość 120 tysięcy marek niemieckich na głowę za wygranie turnieju. Niemiecka federacja w tym samym czasie nie proponowała nic. Negocjacje trwały całą noc przed turniejem – selekcjoner Helmut Schön wziął walizki i zagroził odejściem, a Frank Beckenbauer odbierał telefon od wiceprezesa federacji. Finalnie pod głosowanie poszła oferta 70 tysięcy, nad którą w głosowaniu zapadł remis, który rozstrzygnął Beckenbauer, rekomendując zaakceptowanie oferty.

Napięcia polityczne osiągnęły kulminację w meczu RFN–NRD, pierwszym oficjalnym spotkaniu obu państw. Minister sportu NRD Ewald najpierw domagał się uzasadnienia dlaczego losowanie nie zostało lepiej ustawione, po czym rozważał wycofanie drużyny, by uniknąć porażki przed kamerami całego świata. Zachodnioniemiecki koncern czekoladowy wyemitował reklamę z Uwe Seelerem, który mówił, że nie ma się czego bać, „bo mamy znacznie lepszych piłkarzy". Tuż przed meczem było jasne, że remis urządzał obie drużyny, choć liderem grupy pozostałoby RFN. W 77. minucie Jürgen Sparwasser wyminął zbyt powolnego Höttgesa i umieścił piłkę w bramce nad interweniującym Maierem. NRD wygrała 1:0. Dwa dni wcześniej Michael Kohl objął stanowisko pierwszego stałego przedstawiciela NRD w Bonn – jego pierwszym oficjalnym obowiązkiem był właśnie ten mecz.

Paradoksalnie, klęska obudziła Niemców Zachodnich. W meczu o wyjście z rundy drugiej z Polski nie chodziło już o dumę, lecz o awans do finału. Padało całymi dniami. Strażacy wypompowywali wodę z Waldstadion we Frankfurcie, co spowodowało opóźnienie rozpoczęcia meczu o czterdzieści pięć minut. Polska miała najszybszych skrzydłowych turnieju – Lato i Gadochę – lecz błoto ich ugasiło. Kapitan Deyna wygrał rzut monetą i wybrał piłkę, nie zdając sobie sprawy, że działania strażaków koncentrowały się prawie wyłącznie na jednej z połów boiska. Beckenbauer wybrał tę połowę, która była wciąż ekstremalnie mokra, by tam się bronić. Maier był znakomity, Tomaszewski obronił rzut karny Hoeneßa, ale finalnie Müller na czternaście minut przed końcem trafił do siatki. RFN awansowała.

Mobutu Sese Seko, dyktator Zairu, postrzegał piłkę nożną jako narzędzie konsolidacji władzy. Drużyna Zairu – pierwszy afrykański uczestnik mundialu z głębi kontynentu – przyleciała czarterowym Boeingiem 747, odebrały ją nowe mercedesy. Mobutu obiecał zawodnikom domy, samochody i po 20 tysięcy dolarów premii. Przegrali ze Szkocją 0:2, lecz premie nie dotarły – pieniądze po drodze ktoś zdefraudował a gracze zostali uwięzieni w hotelu bez gotówki. Przed meczem z Jugosławią doszło niemal do strajku. Przegrali 0:9. Przed decydującym meczem z Brazylią rządowi oficjele przekazali zawodnikom prosty komunikat: jeśli stracicie więcej niż trzy gole, nie zobaczycie swoich rodzin. Brazylia wiedziała, że trzy gole wystarczą do awansu. Przy stanie 3:0, gdy Brazylia wykonywała wolny, obrońca Mwepu Ilunga wybiegł z muru i wykopał piłkę w trybuny. „Ogarnęła mnie panika – chciałem zabić czas" – mówił Ilunga. Komentator BBC John Motson opisał to jako „chwilę afrykańskiej niewinności". Po powrocie do kraju Zair odwołał premie za awans i rozwiązał kontrakty zawodników.

Ajax zdobył trzy kolejne Puchary Europy, lecz budowa holenderskiej drużyny narodowej nie była prosta. Michels objął reprezentację zaledwie trzy miesiące przed turniejem, Cruyff wymusił powołanie bramkarza Jongbloeda – słabego przy strzałach, lecz świetnego nogami, zdolnego działać jako głęboki rozgrywający. Holendrzy grali wysokim pressingiem i błyskawiczną rotacją pozycji – _totaalvoetbal_, jak ochrzcili to architekturalni teoretycy w tym samym roku. Arrigo Sacchi mówił, że telewizor był za mały, żeby to pojąć. Pep Guardiola mówił o soborze, który Cruyff zbudował, a on tylko stara się utrzymać.

W turnieju Holandia była znakomita: 2:0 z Urugwajem, 4:1 z Bułgarią, 4:0 z Argentyną, 2:0 z NRD. W decydującym meczu o finał z Brazylią, pełnym brutalności i wielkich momentów, Cruyff podał do Neeskensa, a potem sam strzelił wolejem z powietrza. „To był moment, w którym mogłem wskazać i powiedzieć – oto _Totaalvoetbal_."

Dwa dni przed finałem „Bild" doniósł o nagiej imprezie holenderskich graczy w hotelowym basenie. Cruyff spędził następne godziny przy telefonie, przekonując żonę Danny, że nic się nie stało. Sam przyznał później, że przed finałem był „mentalnie wyczerpany".

Finał: sędzia Jack Taylor z Wolverhampton podyktował jedenastkę dla Holandii zanim Niemcy w ogóle dotknęli piłkę – Neeskens strzelił. Po 25 minutach Taylor gwizdnął jedenastkę dla RFN po przewróceniu się Hölzenbeina; Breitner trafił. Tuż przed przerwą Bonhof dośrodkował, zaś Müller z pierwszej piłki posłał futbolówkę przy słupku. Holandia nie wyrównała do końca. Holenderski komentator powiedział po gwizdku: „Zijn we er toch nog ingetuind" – Daliśmy się znowu nabrać. Natychmiast zaprzeczył, że miał na myśli rok 1940, gdy Niemcy zbombardowali Rotterdam, lecz wielu tak to odebrało.

Finalnie jednak wśród piłkarzy RFN panowała niewielka euforia. W drugiej fazie grupowej powrócił duch zespołowy, ale wciąż panowała powszechna nieufność do DFB. Kiedy okazało się, że żony nie zostały zaproszone na bankiet, większość piłkarzy opuściła imprezę.

_Tekst został skompilowany przy użyciu AI oraz książki "Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata" Jonathana Wilsona. Zdjęcia zaczerpnięte z_ _tej_ _strony._

#pilkanozna #mistrzostwaswiata #mundial

#owcacontent

GURU1piorunów

@bojowonastawionaowca

> Augusto Pinochet obalił demokratycznie wybranego prezydenta Salvadora Allende

Lider

w Piłka nożna

10piorunów

Mundial 1970 – piękno i bestie

Cztery minuty przed końcem finału Brazylia prowadzi 4:1 z Italią. Tostão gubi piłkę, lecz Clodoaldo ją odzyskuje i mija trzech Włochów. Dalej piłka mknie przez Rivellino do Jairzinho, od niego do Pelégo, który obraca się i bez chwili zastanowienia podaje ją na dobieg do Carlosa Alberta. Ten wbiega w pole karne i ze wszystkich sił uderza w dolny róg. Niemal każdy, kto oglądał ten finał w kolorowej telewizji – na tle wyblakłej od słońca, meksykańskiej murawy, żółte koszulki i kobaltowe spodenki – wspomina ów moment jako coś więcej niż mecz piłkarski. „Brazylijska wygrana porównywalna jest z podbojem Księżyca przez Amerykanów" – pisał „Jornal do Brasil". Nie brzmiało to absurdalnie. Mundial 1970 stał się synonimem futbolowego piękna – lecz za tym pięknem kryło się tyle samo politycznej brutalności co w każdym innym turnieju.

Meksyk otrzymał organizację na kongresie FIFA w Tokio w 1964 roku, wyprzedzając Argentynę głosami 56:32. Krajem rządziła Partia Rewolucyjno-Instytucjonalna – PRI – utrzymująca władzę nieprzerwanie od 1928 do 2000 roku: twór, który Vargas Llosa nazwał „idealną dyktaturą", bo zachowywał pozory demokracji, mając pod kontrolą wszystko, włącznie z kartelami i organizacjami chłopskimi. Jedyną siłą poza zasięgiem PRI byli studenci. Dwa lata przed mundialem, 2 października 1968 roku, na Placu Trzech Kultur w Tlatelolco agenci w cywilu i żołnierze z automatami otworzyli ogień do pięciotysięcznego tłumu protestujących. Zginęło prawdopodobnie około czterystu osób. Do mundialu w 1970 roku nikt już nie protestował – masakra zepchnęła opozycję do podziemia.

Brazylię do turnieju przygotowywał João Saldanha – dziennikarz, komunista, marzyciel. Brazylia wygrała wszystkie sześć meczów kwalifikacyjnych, strzelając dwadzieścia trzy gole. Gdy prezydent-dyktator Médici zasugerował, że chciałby zobaczyć ulubionego napastnika Dadá Maravilhę w składzie, Saldanha odparł: „Ja nie wybieram ministrów, a prezydent nie wybiera składu." Po przegranej 0:2 z Argentyną i krytycznych artykułach dla europejskiej prasy Saldanha stracił posadę. Zastąpił go Zagallo – wyciszony, z klasy średniej: wszystko, kim Saldanha nie był. Wprowadził Rivellino na lewą stronę, zaś Clodoaldo i Gérsona jako parę środkowych pomocników. „Gérson grał jakby wszystko widział z trybun" – mówił Tostão o jego zdolności do organizowania gry. Przed mundialem piłkarze spędzili sto dni na przygotowaniach w wojskowych ośrodkach. Sekretarz ochrony delegacji był majorem, który po latach okazał się jednym z oprawców reżimu.

Mistrzów świata – Anglię – owładnął po drodze skandal. W Bogocie asystentka sklepu jubilerskiego Fuego Verde twierdziła, że widziała, jak Bobby Moore zabrał ze sklepu bransoletkę. Wersje zdarzenia się zmieniały, w końcu podczas rekonstrukcji wydarzeń ustalono, że złota bransoletka z kryształami miała znaleźć się w kieszeni marynarki piłkarza. Moore udowodnił sądowi, że w reprezentacyjnej marynarce takiej kieszeni nie ma. Sprawa wlokła się do 1975 roku. W Meksyku również nie oszczędzono Anglii: napastnik Jeff Astle, na tyle źle znosił turbulencje w samolocie, że wypił zdecydowanie więcej niż mógł i musiał być wyniesiony na rękach kolegów z samolotu, co nie umknęło uwadze lokalnej prasy.

Za kulisami kwalifikacji rozegrał się dramat, który przeszedł do historii jako Wojna Piłkarska. Przez lata mieszkańcy Salwadoru osiedlali się na prawie bezludnych ziemiach Hondurasu. Gdy hondurański rząd odebrał Salwadorczykom zajmowane grunty, ci chwycili za maczety. Napięcie zbiegło się w czasie z meczem barażowym obu krajów o miejsce na mundialach – Salwador wygrał dogrywką 3:2 w Mexico City, a dzień później zerwał stosunki dyplomatyczne z Hondurasem. 14 lipca osiem salwadorskich mustangów P-51 zbombardowało cele na terytorium wroga; armia lądowa wkroczyła do Hondurasu i dotarła siedemdziesiąt pięć mil od stolicy Tegucigalpa, zanim zatrzymały ją dżungle i bagna. Honduras odpowiedział swoimi corsairami, doszło do ostatnich w historii walk powietrznych z udziałem samolotów tłokowych. Organizacja Państw Amerykańskich wymusiła zawieszenie broni po niespełna czterech dniach – lecz ostateczny traktat pokojowy podpisano dopiero ponad dekadę później. Zginęły trzy tysiące osób. Salwador podczas mistrzostw przegrał wszystkie trzy mecze grupowe, tracąc dziewięć goli.

W fazie grupowej Brazylia i Anglia rozgrały mecz, który wielu uznaje za jeden z najwspanialszych w historii mundiali. Kibice meksykańscy byli po stronie Brazylii – Ramsey skutecznie zraził ich do Anglii swoim komentarzem o „zwierzętach" sprzed czterech lat i przywiezieniem własnego autobusu, jedzenia i wody. Tostão swoim dryblingiem stworzył wolną przestrzeń po drugiej stronie boiska, gdzie przerzucił futbolówkę, Pelé przyjął ją do ziemi i posłał Jairzinho, który wbił ją bramkarzowi Banksowi nad głową. Wcześniej Banks zdążył zatrzymać niesamowite uderzenie głową Pelégo tuż przy słupku – obrona uznawana za jedną z najlepszych w historii. Po meczu Pelé i Moore wymienili koszulki w geście wzajemnego szacunku. Dla obu kończyła się pewna era.

RFN w ćwierćfinale odwróciła wynik z 0:2 po zmianie Bobby'ego Charltona. Bramkarz Peter Bonetti – zastępca chorego Banksa – przepuścił słaby strzał Beckenbauera, w wyniku czego Anglia odpadła.

Półfinał Włochy–RFN upamiętnia dziś tablica przy Azteca z napisem „Mecz Stulecia". Dziewięćdziesiąt minut było przeciętnych, lecz dogrywka okazała się szalona: pięć goli padło w trzydziestu minutach, w tym dwa Müllera. Beckenbauer grał ostatnią połowę z unieruchomionym na temblaku ramieniem po zwichnięciu barku. Ostatecznie wygrali Włosi 4:3 dzięki trafieniu Rivery.

Tuż przed finałem Pelé był pod takim wrażeniem ogromu wydarzenia, że płakał ze wzruszenia w autokarze jadącym przez Mexico City. Chował się między siedzeniami, żeby nie widzieli go koledzy. Podczas meczu w osiemnastej minucie posłał głową piłkę do siatki i dotrzymał obietnicy danej ojcu po Maracanazo. Brazylia wygrała 4:1, a gol Carlosa Alberta w 86. minucie stał się symbolem futbolowej doskonałości. Jairzinho trafił do siatki w każdym meczu turnieju, jako drugi zawodnik w historii po Ghiggii.

Po powrocie do kraju prezydent Médici uścisnął Carlosa Alberta ze słowami: „W imieniu Brazylii, dziękuję. Pokazaliście, jak wielki jest nasz kraj." Do Pelégo zwrócił się: „Jesteś wielkim bohaterem, jesteś królem… Jakie szczęście, że urodziłeś się tutaj." Zawodnicy nie mieli wyjścia – musieli przyjąć te gratulacje. Lecz dyktaturze nie można odmówić, że przejęła triumf i użyła go jako ideologicznego spoiwa swego „brazylijskiego cudu".

Wilson napisał, że mundial 1970 przypomina Woodstock: obydwa stały się symbolami utraconej możliwości, obu przypisano mityczną doskonałość, której blask zasłonił mroczną rzeczywistość. Rekordowa liczba goli, żółte koszulki Brazylii w kolorowej telewizji i satelita Telstar transmitujący obraz w czasie rzeczywistym – wszystko zlało się w jeden ponadczasowy obraz. Lecz za nim stała masakra w Tlatelolco, tortury reżimu Médiciego i sędziowanie tak słabe, jak chociażby w półfinale, gdzie Włochom nie odgwizdano dwóch oczywistych jedenastek.

Trofeum Rimeta trafiło do brazylijskiej federacji na stałe. Kilkanaście lat później skradziono je z sejfu w Rio. Nigdy go nie odzyskano.

_Tekst został skompilowany przy użyciu AI oraz książki "Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata" Jonathana Wilsona. Zdjęcia zaczerpnięte z_ _tej_ _strony._

#pilkanozna #mistrzostwaswiata #mundial

#owcacontent

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

Niby 0:0 a świetny mecz. Szkoda trochę że Irańczycy nie wcisnęli bramki, ale wynik w sumie zasłużony. A Belgowie no cóż, jak od wielu lat wielkie plany, wielkie zapowiedzi, mało efektów.
A chciałbym by Iran wyszedł tylko z grupy byle tylko wkurwiać Trumpa.


#mecz #mistrzostwaswiata #mistrzostwaswiata2026

Lider1piorunów

Powiem lepiej - gdyby USA i Iran zajely w swoich grupach 2 miejsca ... to moglibyamy miec mecz USA vs Iran w 1/16 finalu!

GURU3piorunów

@100mph a gdzie ten mecz mial by byc rozgrywany?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Piłka nożna

14piorunów

Mundial 1966 – trzy oblicza lwa

W niedzielę 20 marca 1966 roku, na wystawie filatelistycznej w Westminster Hall, zaginęło Trofeum Rimeta. Złodziei nigdy w pełni nie zidentyfikowano – jedynym ujętym był Ted Betchley, były żołnierz, który twierdził, że działał jedynie jako pośrednik dla kogoś o pseudonimie „Polak". Puchar odnalazł tydzień później collie o imieniu Pickles, kiedy jego właściciel Dave Corbett wyszedł po zmroku na spacer w Upper Norwood. Pickles zasłynął jako Pies Roku w Wielkiej Brytanii i Niemczech, zagrał w filmie o tym zdarzeniu i wygrał wieloletni zapas darmowej karmy. Puchar był jedynie srebrem pokrytym złotem, wartym ledwie 60 funtów złomu – co wyjaśnia, dlaczego „Polak" porzucił go przy kole cudzego samochodu. Tajemnica ciągnie się do dziś: Betchley mieszkał tuż obok gangsterskiego bossa Charliego Richardsona, który napadł na biuro ANC w ciągu tego samego weekendu, szukając szybkiej gotówki lub chcąc skompromitować rząd Harolda Wilsona przed wyborami.

Tło kulturowe turnieju stanowiło Swinging London u szczytu swojej sławy – Beatlesi, Rolling Stones, Mary Quant, Michael Caine. Maskotka mundialu World Cup Willie – lew z fryzurą w stylu Beatlesów, ubrany w koszulkę z flagą Wielkiej Brytanii – skondensowała ten nastrój: imperializm przerobiony na niegroźny, ironicznie popowy produkt licencjonowany. Anglia, gospodarz turnieju, wciąż próbowała się pozbierać po futbolowym „Suezie" – klęsce 3:6 z Węgrami w 1953 roku, która unicestwiła mit o angielskiej wyższości.

Selekcjoner Alf Ramsey, skryty i klasowo naznaczony człowiek, był jednak taktycznym radykałem. Stopniowo odsuwał się od systemu z klasycznym skrzydłowym, eksperymentując z formacją 4-3-3 i 4-4-2. Na ostatnim meczu przed turniejem, z Polską w Chorzowie, zaskoczył konferencję prasową nazwiskiem Martina Petersa zamiast skrzydłowego – i wyszedł z pokoju, zanim zdążono zaprotestować. Tak narodziły się „Wingless Wonders". Kontuzja Jimmy'ego Greavesa – najskuteczniejszego napastnika Anglii, lecz zbyt niezależnego na potrzeby Ramseyowskiej maszyny – dała selekcjonerowi pretekst, by zastąpić go Geoffem Hurstem.

Za kulisami turnieju rozegrał się inny dramat: wszystkie piętnaście afrykańskich drużyn wycofało się z eliminacji w proteście przeciw przyznaniu Afryce i Azji łącznie jednego miejsca w finale. Organizatorem bojkotu był Etiopczyk Ydnekatchew Tessema, który jako jedenastoletni chłopiec przeżył włoską masakrę w Addis Abebie i wyrósł na ojca afrykańskiej piłki. Konsekwencją było zakwalifikowanie się Korei Północnej po tym, jak Australia, Indie, Japonia i inne drużyny stopniowo się wycofały.

Koreańczycy przybyli na turniej z ogromnymi problemami dyplomatycznymi – Wielka Brytania nigdy formalnie nie uznała Korei Północnej, a brytyjski MSZ zmagał się z kwestią hymnu, flagi i nazwy drużyny. Kibice z Middlesbrough wzięli ich jednak w swoje serca: Koreańczycy śpiewali patriotyczne pieśni w pociągach i podarowali burmistrzowi haft z żurawiem. Trzy minuty przed przerwą w meczu z Italią Pak Do-Ik przyjął piłkę na skraju pola i posłał ją przy słupku do siatki. Trzy tysiące lokalnych robotników pojechało na ćwierćfinał do Liverpoolu. Pół wieku później Pak klęczał przy brązowej rzeźbie przedstawiającej odcisk buta, w miejscu gdzie padł tamten gol, przytłoczony emocjami. „Nauczyłem się, że piłka może poprawiać stosunki dyplomatyczne i promować pokój" – powiedział.

Brazylia przyjechała jako dwukrotny mistrz, lecz była to drużyna chora z wewnątrz. Walka o władzę między prezesem CBD Havelangem a szefem misji Machado de Carvalho doprowadziła do wyboru czterdziestopięcioosobowej wstępnej kadry i klimatu stałego niepokoju. Zawodnicy opisywali „nieustanne poczucie presji". Reżim wojskowy, który w 1964 roku obalił prezydenta Goularta, zakazał im spotkania z Beatlesami w Liverpoolu – szef delegacji widział w długich włosach zespołu „poważne zagrożenie dla spokoju i bezpieczeństwa młodych mężczyzn". Garrincha przeszedł operację kolana w 1964 roku i był cieniem siebie.

Brazylia pokonała Bułgarię 2:0 w meczu, w którym Zhechov brutalnie kopał Pelégo przez całe spotkanie. Feola, bojąc się kolejnych fauli, wystawił Brazylijczyków bez Pelégo na Węgry – i przegrał 1:3. Węgierska piłka przeżywała ostatni rozbłysk: gol z woleja Farkasa był prawdopodobnie najpiękniejszym trafieniem całego turnieju. Gdy Brazylia przegrała z Portugalią 1:3, opuściła turniej w fazie grupowej po raz pierwszy od 1934 roku. Pelé – powalony prymitywnym faulem Moraisa, schodzący z boiska w płaszczu narzuconym na ramiona – ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery. „Czułem się zhańbiony," mówił, „przez niesportowe zachowanie i słabe sędziowanie."

Ćwierćfinał Anglia–Argentyna był jednym z najbardziej zapalnych meczów w historii obu drużyn. Argentyna przybyła do Anglii zdezorganizowana: dwa tygodnie przed turniejem generał Onganía dokonał zamachu stanu, a kapitan Antonio Rattin nie mógł darować selekcjonerowi Lorenzo powrotu na ławkę. Podczas przejazdu na tajny trening autobus przez dwie godziny błądził, by zgubić rzekomych szpiegów, a gdy dotarł na miejsce, okazało się, że nikt nie spakował strojów. Drużyna pożyczała sprzęt z lokalnej siłowni.

Na Wembley Rattin prowokował sędziego Rudiego Kreitleina przez całe pierwsze pół godziny meczu – nie z powodu faulu, lecz nieustannych protestów, nie mogąc znaleźć z nim wspólnego języka. Gdy w końcu sędzia go wyrzucił, Rattin przez kilka minut nie chciał schodzić, twierdząc, że ma prawo do tłumacza. Wyszedł okrężną drogą wokół boiska, obrzucany obelgami i przedmiotami, przez chwilę trzymając w dwóch palcach chorągiewkę narożnikową w barwach flagi Wielkiej Brytanii. Anglia wygrała 1:0 golem Hursta. Po meczu Ramsey powiedział przed kamerami, że jego drużyna zagra jeszcze lepiej „przeciwko właściwym rywalom – drużynie, która przychodzi grać w piłkę, a nie zachowywać się jak zwierzęta." Te słowa zatruły relacje między państwami na pokolenia.

W półfinale Anglia ograła Portugalię 2:1 w meczu chwalonym powszechnie jako świeży oddech po tygodniach przemocy. W finale zmierzyła się z RFN – i choć oficjalnie nie wpływało to na nastroje, to w pamięci było, że od 1945 roku minęło zaledwie dwadzieścia jeden lat. Z Charltonem i Beckenbauerem nawzajem się unieruchamiającymi mecz był urywany i chaotyczny. Anglia prowadziła 2:1, lecz Weber wyrównał w ostatniej minucie po tym, co mogło być zagraniem ręką. Ramsey przed dogrywką nakazał zawodnikom nie siadać, by sprawiali wrażenie wypoczętych, i powiedział im: „Wygraliście to raz. Teraz wygrajcie to jeszcze raz." Hurst strzelił w sumie trzy gole, w tym kontrowersyjny na 3:2 po odbiciu od poprzeczki – niemal na pewno piłka nie przekroczyła w całości linii – oraz efektowne uderzenie na 4:2 w ostatnich sekundach, gdy dwóch kibiców już wbiegło na murawę. Był to pierwszy hat-trick w historii finałów mistrzostw świata.

„Za dużo mówi się o trzecim golu" – powiedział Weber. „Anglia weszła do annałów futbolu jako godny mistrz świata." W berlińskim muzeum piłki nożnej ową bramkę Hursta upamiętniono jako scenę zbrodni – z taśmą policyjną i wszystkimi rekwizytami.

_Tekst został skompilowany przy użyciu AI oraz książki "Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata" Jonathana Wilsona. Zdjęcia zaczerpnięte z_ _tej_ _strony._

#pilkanozna #mistrzostwaswiata #mundial

#owcacontent

Gruba ryba2piorunów

przydało by się więcej opisów jakie mecze były i wyniki. Ale historia fajna.

Pokaż więcej komentarzy (2)