Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#muzykaklasyczna

Mistrz

w Hydepark

96piorunów

Temat na dziś:

Jakieś dwa lata temu wraz z mężem odkryliśmy frajdę, jaką daje chodzenie do opery.
Być może nigdy nie byliście w operze i chcielibyście zacząć, ale nie wiecie, z czym to się je. No to przyjdę Wam z pomocą! Też po części dlatego, że chciałabym zobaczyć w operze więcej młodych ludzi :melting_face:

Czym jest opera?

Opera to taki teatr na sterydach. W dużym skrócie, jest to spektakl, w którym śpiewacy odgrywają role i wypowiadają się, śpiewając. Akompaniuje im orkiestra.

Są dwa główne elementy opery: muzyka oraz libretto. Libretto to tekst, scenariusz. Libretto śpiewane jest w języku oryginału (np. "Carmen" śpiewana jest po francusku). W teatrach operowych nad sceną znajduje się wyświetlacz, na którym na bieżąco wyświetlane jest tłumaczenie tekstu (przede wszystkim na polski, choć w niektórych teatrach, np. w Narodowym w Warszawie, polskie opery mogą być wyświetlane z napisami po angielsku). Tak więc nawet, jeśli nie rozumiecie śpiewu, to ratują Was napisy.

Opera składa się z aktów. Czasem są trzy, czasem cztery, czasem pięć... zależy od libretta. W czasie spektaklu robione są zazwyczaj 1-2 przerwy, około 15-20-minutowe. Wówczas można wyjść do foier, skorzystać z baru, toalety, rozprostować nogi.

Opery bywają też umajone tańcem - wówczas tancerze baletowi wykonują układy, towarzysząc śpiewakom na scenie. Mamy dzięki temu 2w1: idziemy i na operę, i trochę na balet! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Opera może trwać 2-3 godziny, czasem nawet ponad 3. Ale uwierzcie mi, dzieje się tam tyle, że szybko zlatuje. 😉

W zależności od reżysera spektaklu, opera na deskach jednego teatru może wyglądać inaczej, niż na deskach drugiego. Sporo oper wystawianych jest w nowoczesnej formie, gdzie kostiumy i scenografia nie naśladują tradycyjnych z czasu premiery, są bardziej uwspółcześnione.

Bilety

Tu wszystko zależy od samego teatru operowego, ale podam Wam info na przykładzie Opery Bałtyckiej w Gdańsku. Miejsca w teatrach operowych są numerowane. Można je kupić wcześniej, albo w dniu spektaklu (choć należy się liczyć z tym, że będą gorsze lub nie będzie ich wcale). Niektóre teatry sprzedają bilety w niższej cenie w dniu spektaklu, by zapełnić salę.

Cena biletu zależy od miejsca, które wybierzecie. Miejsca, z których scena jest najlepiej widoczna (niekoniecznie pierwsze rzędy) to koszt wyższy, a im gorsza - niższy.
Przykładowo w Gdańsku bilety w tych rzędach premium kosztują koło 130 złotych, a najtańsze - 85 na droższe spektakle. Nasza opera jest, niestety, jedną z droższych. W Łodzi cennik podstawowy to 90 zł za miejsca premium, a 50 zł za miejsca gorsze, jeśli kupi się je odpowiednio wcześniej.

Teatry operower oferują różne formy zniżek: bilety ulgowe, zniżki na karty biblioteczne, zniżki na kartę dużej rodziny.

Pamiętajcie, że teatry operowe wystawiają nie tylko opery, ale też balety, operetki i inne spektakle. Przed zakupem biletu warto sprawdzić, na co planujecie iść 😉

Wyjście do opery krok po kroku

Najważniejsza rzecz: nie spóźnij się. Jeśli spektakl zaczyna się o 19:00, to on naprawdę zaczyna się o 19:00. No, dobra - kilka minut po, ale nie ma tu takiej obsuwy, jaka jest w kinie czy na koncercie. Jeśli się spóźnicie, możecie nie wejść na salę aż do pierwszej przerwy. A to trochę kicha, bo jednak przegapiacie ponad godzinę spektaklu.

Opera idzie z duchem czasu, dlatego nie należy się aż tak przejmować strojem. Ja traktuję wyjście do opery jako okazję do usukienkowania się, ale nie ma co na siłę wbijać się w sztywne buty i marynarę. Jeśli wyglądacie czysto i schludnie, i jest Wam przy tym wygodnie, to najważniejsze. Wiecie, tak, jakbyście się wybrali na imieninową kawę do cioci, żeby mama Wam nie suszyła głowy.

Żeby wiedzieć, co się dzieje w trakcie opery, możecie sobie przed spektaklem przeczytać informacje o niej w Internecie, albo zakupić u pań bileterek program. Albo możecie poczytać sobie o operze po spektaklu, żeby uniknąć spoilerów.

Gdy przychodzicie do opery, najczęściej pierwsze miejsce, do którego się kierujecie, to szatnia. Tam oddajemy kurtki i parasole. Nie spotkałam się z płatną szatnią w operze.
Z szatni wychodzimy do foyer. Jest to pomieszczenie będące, powiedzmy, poczekalnią. To tu gromadzą się widzowie przed spektaklem zanim otwarte zostaną drzwi na widownię oraz w czasie przerwy. We foyer zwykle można kupić napoje, ciasta itp. Nikt nie spojrzy na Was krzywym okiem, jeśli butelkę z wodą zabierzecie na salę, ale kawki czy jedzenia już raczej się nie wnosi.

Przed rozpoczęciem spektaklu usłyszycie 3 dzwonki.
Pierwszy dzwonek informuje, że można wchodzić na salę. Podchodzicie wówczas do pani bileterki, ona sprawdza Wasz bilet, i możecie wchodzić na salę.
Drugi dzwonek informuje, że trzeba sprężać poślady, jeśli jeszcze nie weszliście na salę. Spektakl wkrótce się rozpocznie, więc tym bardziej zmierzajcie w stronę pań bileterek.
Trzeci dzwonek to dzwonek śmierci. W sensie, oznacza, że spektakl się rozpoczyna, i po nim już raczej na salę nie wejdziecie.

Gdy panie bileterki Was przepuszczą, zmierzacie na widownię. W przypadku większych sal jest kilka wejść. Są oznaczone, więc znając swój rząd i miejsce, nie zgubicie się. Zajmujecie swoje miejsce i nasłuchujecie, jak orkiestra się stroi i wykonuje ostatnie ćwiczenia. To mój ulubiony fragment. :smiley: Niektórzy podchodzą też do podscenia, gdzie rezyduje orkiestra, i zaglądają do nich. Imo spoko, ale gdybym to ja grała w orkiestrze, nie chciałabym, żeby ktoś przyszedł i patrzył się na mnie tak z góry...

Myślę, że nie muszę o tym powtarzać, ale przed operą wyłączacie telefon. Fajnie, gdybyście włączyli tryb "Nie przeszkadzać", żeby nie było słychać wibracji. W dobie smartwatchy dobrze jest też zrobić tak, żeby Wasz telewizor na nadgarstku nie świecił, bo gdy zgasną światła, to wszystko widać.
Niestety, z moich obserwacji wynika, że to osoby starsze nie szanują innych widzów oraz występujących, i z jasnością ekranu na 100% przeglądają wysłane im memy na WhatsAppie już po zgaśnięciu świateł.

Gdy zgasną światła, rozpoczyna się spektakl. Zachowujemy ciszę. Po chwili na podsceniu powinien pojawić się dyrygent - zwyczajowo witamy go oklaskami. Dyrygent rozpoczyna spektakl uwerturą - to jest pierwszy motyw muzyczny, który może nam towarzyszyć w dalszych częściach spektaklu. Zazwyczaj jest grany jako "wstępniak" jeszcze zanim śpiewacy operowi wyjdą na scenę.

Co z klaskaniem? Uwierzcie mi, ja jeszcze nie wyczułam, kiedy jest ten właściwy moment na inicjację oklasków. Dlatego klaszczę wtedy, kiedy inni też klaszczą. Tak jest najbezpieczniej. Zazwyczaj oklaski pojawiają się po ważniejszych ariach lub trudniejszych partiach wokalnych.

Po godzinie-półtorej - przerwa. Możecie pozostać na sali, ale naprawdę polecam rozprostowanie kości i wyjście do foyer. Po kilkunastu minutach znowu usłyszycie dzwonki - zmierzajcie na salę, by zdążyć przed trzecim.

Gdy spektakl się skończy, na scenę opadnie kurtyna. To jest moment, w którym klaszczemy. Na scenę zaczną wychodzić po kolei ci, którzy nas zabawiali: zespół taneczny, chór, partie zespołowe, partie solowe, dyrygent... Dobrym zwyczajem jest oklaskać każdego. Sporo osób na widowni będzie wstawać, żeby wyrazić swój zachwyt danym występem. No ale, wiecie, nie musicie. Nie ma obowiązku.

I to tyle! Przeżyliście swoje pierwsze doświadczenie operowe 🎉 Gdy artyści opuszczą scenę, możecie zmierzać do wyjścia. Nie ma bisów. Kierujecie się do szatni, odbieracie swoje manatki, i idziecie w świat.

Jaka opera na początek?

Każdy fan opery udzieli Wam innej odpowiedzi, moja brzmi: fajnie jest pójść na coś, czego motywy muzyczne znacie. Carmen, na której byłam ostatnio, utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Naprawdę dobrze się bawiłam, i miło było słuchać arii, które znam.
Jeśli macie ochotę na emocje, to z całego serca polecam Madame Butterfly. Jest w moim top 3, i raczej nieprędko z tej topki wypadnie. Znajoma skrzypaczka trafnie powiedziała, że jest to jedna z niewielu oper, w której dzieje się, nie jest banalna. Bo, niestety, gdy już się zacznie wkręcać w opery, to szybko okazuje się, że motyw nieszczęśliwej miłości będzie nam towarzyszył chyba zawsze. Madame Butterfly też go ma, ale jest przy tym tak emocjonująca, że siedzimy i przeżywamy wszystko, co się dzieje na scenie.
Dużo dobrego słyszałam też o Rigoletto oraz Cyruliku sewilskim, z których motywy muzyczne są mi znane, ale nie widziałam ich jeszcze na scenie. Są to lekkie, przyjemne opery.

Fajne te opery, fajne, ale drogo w opór...

No dobra, nie jest najtaniej. Ale opłacenie gaży takiej rzeszy ludzi wymaga środków. Z powietrza się nie wezmą.
Ale jest jeszcze fajna opcja bezpłatna: OperaVision. To portal, na którym wrzucane są spektakle z teatrów operowych i baletowych z całej Europy. Są dostępne do obejrzenia przez określony czas, regularnie pojawiają się nowe spektakle.
Strona dostępna jest tu:
https://operavision.eu/

To chyba tyle :smiley: Mam nadzieję, że zachęciłam Was choć trochę do zainteresowania się operami. To naprawdę nie jest elitarna rozrywka, a może okaże się, że się Wam spodoba tak, jak i mi.

Osobistość1piorunów

@Wrzoo Oni rewelacyjnie śpiewają ale do mnie ten wokal nie przemawia a byłem na kilku a na włoskie bel canto to mam wręcz alergię. Ale dobry balet jak np. Święto wiosny albo muzyka symfoniczna na żywo to ma takie pierdolnięcie że nie do wyobrażenia ludzim umysłem.

Gx

Koneser3piorunów

Swego czasu (będąc 13/17 smarkiem) uczestniczyłem w kilku sztukach jako tancerz właśnie. "Krakowiacy i Górale" i "Straszny Dwór" po kilka razy. Nigdy przedtem nie brałem udziału w takim widowisku i pamiętam, że nawet jako część artystyczna tego przedsięwzięcia, cała otoczka, orkiestra symfoniczna zrobiła na mnie za każdym razem takie wrażenie, że aż sam sobie się dziwiłem. Nie da się tego porównać do niczego innego. Polecam niedecydowanym bo warto chociażby sprawdzić co to i jak smakuje. Rozmach zazwyczaj wbija w fotel. Dzięki @Wrzoo za super wpis bo zapewne dzięki niemu wzrośnie odrobinę frekwencja:)

Pokaż więcej komentarzy (56)

Osobistość

w Best of YouTube

7piorunów

Fryderyk Chopin – życie i sekrety wirtuoza fortepianu [Video]

Pierwszego poloneza napisał w wieku siedmiu lat, a osiemnaście lat swojego życia spędził we Francji. Chociaż był w kilku związkach, to nigdy się nie ożenił i nie miał dzieci. Jego ciało spoczęło w Paryżu, ale serce wróciło do ojczyzny. Historię Fryderyka Chopina poznacie dzięki

Koneser

w Muzyka

9piorunów

Jak ktoś słysząc Mendelssohn, słyszy muzykę odgrywaną podczas ślubu, to warto posłuchać np. tego i pójść dalej.

Nie wiem dlaczego dokładnie, ale ta muzyka kojarzy mi się z filmem (tym nowszym, z Mattem Damonem) The Talented Mr Ripley, czyli Utalentowany Pan Ripley. Być może dlatego, że muzyka filmowa nie powstała z powietrza, a emocje, które zawsze były możliwe do odnalezienia w harmoniach i melodiach są powtarzalne. Właściwie też nie podlegają interpretacji, po prostu działają (jeśli ktoś słyszy). Mogą być jednak powiązane z różnymi wydarzeniami. Choć tych co wiązali muzykę bodajże Chopina, z margaryną i jajkami w mące, powinno się wysłać na przymusowe wysłuchiwanie piosenek dla dzieci z youtube. Bo wiecie, mazurek to też takie ciasto. Ronda można by wykorzystać w reklamach firm budujących drogi.

Ale wracając do Felixa Mendelssohna, to warto posłuchać. Utwór dość zróżnicowany, z powtarzającym się, ale i zmieniającym motywem przewodnim. Do tego dochodzą mocne trąby i potężne zakończenie.

https://www.youtube.com/watch?v=MdQyN7MYSN8
 

Koneser0piorunów

Jak komuś się nie chce całości słuchać, to myślę, że warto przesłuchać od tego momentu trochę chociaż: https://youtu.be/MdQyN7MYSN8?t=335 Nie ma głównego motywu, ale za to jest ciekawa i mocno rytmiczna konstrukcja z różnymi niespodziankami. Ładnie wypunktowane, a jednak nadal melodyjnie.

Mendelssohn: Overture 'The Hebrides' | Sir John Eliot GardinerListen to more Mendelssohn from Sir John Eliot Gardiner: https://smarturl.it/mendelssohnapple Buy Gardiner's Mendelssohn CD box set: https://smarturl.it/mend...YouTube
Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

12piorunów

Petersburg, rok 2015, młodzieżowy festiwal muzyczny. Na scenie zespół dziewczęcy z Biełgorodu w biało-czerwonych strojach wykonuje poloneza a-moll "Pożegnanie Ojczyzny", znanego jako polonez Ogińskiego.

https://www.youtube.com/watch?v=ujrIKNcIrpo

Ciekawostka 1: Autorstwo przypisywane jest Ogińskiemu, ale według najnowszych badań to nie on był kompozytorem, a Kacper Napoleon Wysocki.

Ciekawostka 2: Polonez był głównym motywem muzycznym popularnego radzieckiego filmu wojennego z 1971 roku, przez co jest znany i lubiany w całym byłym ZSRR, a na Białorusi był nawet rozważany jako kandydat do hymnu narodowego.

    

Fenomen2piorunów

@xniorvox 
>Polonez był głównym motywem muzycznym popularnego radzieckiego filmu wojennego z 1971 roku, przez co jest znany
Ok, zachowaj swoje tajemnice dla siebie

Fanatyk0piorunów

@solly Nie.

Jak się nie podoba, to czarnolistuj.

Fanatyk0piorunów

@zjadacz_cebuli A to przepraszam :slightly_smiling_face:

@solly Polonez Ogińskiego (reż. Lew Gołub, prod. Belarusfilm, 1971) o pseudohistorycznej fabule. W czasie okupacji hitlerowskiej poloneza wykonuje na organach organista-Polak, ukrywający się (od września 1939 roku) w białoruskim Zdzięciole i pomagający radzieckim partyzantom.

Fenomen1piorunów

@xniorvox no. o to chodzilo. znany film, ale nie powiem jaki xD

Fenomen2piorunów

@zjadacz_cebuli mi sie wydaje ze juz ktorys raz cie widze, jak ktos sie na mnie burzy, a ty tlumaczysz ze nie zrozumial XD

Fanatyk0piorunów

@solly No to pisz kurde tak, żeby mógł Cię zrozumieć również prosty człowiek jak ja! Myślałem, że nie podoba Ci się tematyka wpisu i że każesz mi zamknąć mordę 😁

GURU0piorunów

@solly jebać arabów, żydów, murzynów i wszystkich innych, ogólnie to wszyscy mnie wkurwiają

Fenomen1piorunów

@zjadacz_cebuli nienawidze wszystkiego co poza europa, jedynie rosja jest wyjatkiem, bo mimo ze w europie to tez nienawidze :))
ale mam jakies standardy i nawet gdybym mogl to nie rozjebalbym swiata.
ale skontrolowalbym migracje w eu zachodniej

GURU0piorunów

@solly czyli poglądy mamy zbieżne. No i wkurwia mnie to, że są kraje które fajnie by było odwiedzić, ale nie bo ludzie tam są debilami i robią wojny. Zawsze chciałem przejechać się koleją transsyberyjską, tak jak kiedyś mój ojciec no ale ten kierunek na lata jest zamknięty dla nas

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Jakie placki się u Was dziś kręcą? U mnie relaks przy Beethovenie :)

Wybaczcie cable management, lub jego brak, musze je ogarnąć, wiem.

Fanatyk4piorunów

Ty chyba kablozy porządnej nie widziałeś.
U mojego brata pół chaty zajebane technicsami i innymi sprzętami, a na ścianach i podłodze spaghetti cablonara że jak się zaplączesz to już koniec

Fanatyk1piorunów

Trochę inne, od Twoich, klimaty dziś ;⁠)

Gruba ryba1piorunów

Wpierpol to jak najbardziej moje klimaty xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Motoryzacja

92piorunów

Scrolluj dalej, to tylko Toyota 2000GT z 1967 roku
 

Autorytet4piorunów

@Yes_Man w środku jakie za⁎⁎⁎⁎ste zegary

Zawodowiec1piorunów

@Tytanowy-Owsik no nie powiem, żeby były idealne :smiley:
To już nawet Lamborghini 350GT ma lepsze:

Autorytet1piorunów

@teetx no ładne ładne :relaxed: lubię taką prostotę
Edit: to jeszcze powiedz co wskazują te cztery zegary na środku, masz bliższe zdjęcie?

Fanatyk0piorunów

@Yes_Man pokaż ją z boku, bo imo wygląda rewelacyjnie

Lider1piorunów

@Banan11 Na obydwu zdjęciach masz widok z boku

Fanatyk1piorunów

@Yes_Man sorry, hejto ucięło, a nie kliknąłem w pełny rozmiar.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Filmy

3piorunów

Polecam świetny dokument Jakuba Piątka - "Pianoforte".
opis:
>_Opowieść o wchodzących w dorosłość uczestnikach i uczestniczkach legendarnego Konkursu Chopinowskiego. Do pierwszego etapu ostatniej edycji w 2021 roku przeszło 87 wybitnych muzyków, po kilkunastu dniach w finale znalazło się miejsce tylko dla najlepszej dwunastki. Bohaterami filmu są młodzi ludzie pochodzący ze wszystkich stron świata. Łączy ich jedno – od dzieciństwa poświęcili się bez reszty grze na fortepianie._
>_Ich zmagania to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Muszą nauczyć się znosić ogromną presję związaną z rywalizacją. Pierwszy raz w historii ekipie filmowej udało się zajrzeć w takim stopniu za kulisy Filharmonii Narodowej, żeby pokazać panującą tam atmosferę konkursowej presji.  Jakub Piątek  towarzyszy także bohaterom i bohaterkom w codziennym życiu, prezentując wielowymiarowy obraz utalentowanych ludzi o niezwykłych osobowościach._
https://www.youtube.com/watch?v=MmziYue4sQo
      

Kosmonauta1piorunów

Też juz polecałem, doskonały film