Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#narkotykizawszespoko

Fanatyk

w Hydepark

63piorunów

Stare baby walą benzo, ale jak zalegizować marihunaen, to komu to potrzebne? a dlaczego?

Fenomen1piorunów

Sam bym benzo spróbował, albo kodeiny, i usiadł do pracy nad muzyką porobiony.

Fanatyk7piorunów

@GucciSlav Stare baby jedzą psychotropy, stare chłopy piją alko ale młodzi to ćpuny bo chcą jarać trawkę.

Pokaż więcej komentarzy (46)

GURU

w Heheszki

26piorunów

Nikt nie rozpozna, że przyszedłeś do pracy zjarany jeżeli cały czas będziesz chodził zjarany ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mistrz

w Hydepark

31piorunów

Dostałem na receptę (a raczej sam sobie wybrałem) odmianę, która nazywa się "lemon cheesecake" i serio pachnie sernikiem cytrynowym XD nawet moja kobita przyznała xd

Lider2piorunów

@maximilianan mi tam trawa nie podchodzi ale za to Psilocybe columbiana to był strzał w 10.
Następny chcę spróbować Golden Teacher.

Fanatyk1piorunów

ja nigdy nie czułem tego co było na nazwie odmiany. Mam swoje odczucia że jedno smakuje intensywnie jak rozmaryn, a raz jak trawa cytrynowa, ale tak to nic nie odróżniam w smaku. Weed jak weed

Pokaż więcej komentarzy (57)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Współczuję tym, co czują dziś

xd

Tytan0piorunów

Nawet skurwiała robota to profit - jak sobie uświadomisz jakie nieszczęścia ludzi spotykają.

Jutro wracam po urlopie - wiem że będzie sajgon i wogóle syf.
Ale młody zdrowy, kobieta szczęsliwa - j...ć wszystko inne - dam rade!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

64piorunów

Znajomi z terapii uzależnień mi umierają. Na trzech króli zmarł mi kolega. Wczoraj podobno umarła kolejna znajoma. Życie to jednak mega zmienny i tymczasowy stan jak się ćpa. No ale trud jej skończon.

Tytan3piorunów

@Zjedzon

Ale pisz tag narkotykizawszespoko co?

Bo jeszcze ktoś nie połączy kropek.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Hydepark

26piorunów

Spotkalem smoluchów, a ci się chwalą, że pół reklamówki zioła mają, zajebałem im dwa bobki, nie mieli nic przeciwko xD

Fenomen3piorunów

Pieprzone ćpuny. Ja nie wiem jak Wy możecie to zielsko lubieć. Ja raz prawie po nim umarłem, drugi raz się porzygałem a trzeci raz to też w sumie prawie umarłem ale to to była masakryczna sytuacja.

Osobistość3piorunów

@Zjedzon ... ale ty masz twardą psyche ...

Pokaż więcej komentarzy (33)

Fanatyk

w Wiadomości Świat

14piorunów

Nowa Zelandia: organizacja charytatywna przeprasza za cukierki z metamfetaminą

Organizacja charytatywna z Nowej Zelandii przeprosiła w środę za rozdanie dziesiątek ananasowych cukierków, które - jak się później okazało - były powleczone metamfetaminą w potencjalnie śmiertelnej dawce. #wiadomosciswiat #nowazelandia #narkotykizawszespoko

Mistrz

w Hydepark

25piorunów

Jest ktoś ciekaw jak działają psychodeliki? Ja byłem i kiedyś "ktoś mi coś opowiadał" 😉

Zacznijmy od początku (tak, to dla was puryści językowi, zrobiłem to celowo) - psychodeliki to środki psychoaktywne, które wywołują zmiany w percepcji, sposobie myślenia, świadomości i odczuwaniu emocji. Warto zaznaczyć, że nie wszystkie psychodeliki to halucynogeny. Czym one się różnią? Otóż halucynacje ukazują "coś rzeczywistego w nierzeczywistej formie" i są nie do odróżnienia przez daną osobę od rzeczywistości - np. jak ktoś jest w ciągu na stymulantach i długo nie śpi to może widzieć cienistych ludzi, a po spożyciu bieluniu w ogóle może rozmawiać z kamieniem na drodze i nie widzieć w tym nic dziwnego (bo dla niego to uosobienie boga np.). 
Zatem jak działają psychodeliki? Różnie, bo do nich zaliczamy naprawdę sporo różnych substancji o różnych efektach. Mamy "właściwe" psychodeliki (pejotl, grzyby z rodzaju Psylocibe [łysiczki, u nas występuje łysiczka lancetowata - jak widzieliście w górach ludzi, którzy w październiku chodzą po halach i patrzą w ziemię to szukają łysiczek właśnie], LSD, DMT, czy nawet THC); dysocjanty (DXM - popularny acodin lub ketamina); delirianty (tu jest grubo, tego się nie rusza: bieluń, wilcza jagoda, skopolamina); ja bym doliczył do nich jeszcze enteogeny pokroju MDMA, ale to moja opinia.

W tym wpisie skupię się na "właściwych" psychodelikach. Najpierw kwestie chemiczne.

Są to substancje działające na znajdujące się w mózgu receptory serotoninowe 5-HT (a głównie 5-HT_2a). W związku z tym możemy przypuszczać, że są one budową podobne do serotoniny i tak faktycznie jest, ale bardziej dokładnie są to pochodne tryptaminy (lub fenyloetyloaminy, ale nie będę ich tutaj opisywał). Ale co to jest serotonina? To taki neuroprzekaźnik, dzięki któremu nasz mózg pracuje, reguluje sen, apetyt, temperaturę ciała, ciśnienie krwi, krzepnięcie krwi oraz skurcze mięśni gładkich. Wpływa na popęd seksualny i zmęczenie. No jest generalnie dość ważny, a zaburzenie jego poziomu powoduje m.in. depresję - którą leczy się m.in. SSRI - selektywnymi antagonistami zwrotnego wychwytu serotoniny.

No ok, ale co dalej z tymi psychodelikami? No sprawa jest prosta - normalnie receptory 5-HT_2a łączą się z serotoniną i nasz mózg pracuje "normalnie", jeśli jednak molekuły psychodelika się z nimi połączą to ma on zagwozdkę. Działają one wówczas jako nieselektywny agonista receptora oraz czynnik pobudzający wydzielanie serotoniny i norepinefryny (noradrenaliny). Co to powoduje? Posłużę się analogią - ekran twojego urządzenia wyświetla obraz dzięki pikselom, które są trzykolorowe, a barwa odpowiada trzem wartościom, powiedzmy, że steruje tym jakieś równanie o konkretnych współczynnikach. Gdybyśmy zmienili lekko równanie i jego współczynniki obraz stałby się zupełnie inny niż byśmy oczekiwali. No i tak właśnie działają psychodeliki - zmieniają "wartości parametrów" w mózgu oraz łączą ze sobą obszary, które normalnie nie są połączone. Jak to działa konkretnie? Nikt nie wie, ale np. LSD działa tak, że blokuje dostęp serotoniny póki jest przyłączone, a potem receptory są niejako zbombardowane znacznie większymi jej ilościami i działają w nieco inny sposób. Nasz mózg to bardzo plastyczne narzędzie i daje sobie z tym radę generując nowe połączenia i aktywując jednocześnie zupełnie różne obszary co odpowiada za wszelkie "ciekawe" wrażenia.

"No fajnie maxi dużo tekstu, mało treści, do d⁎⁎y z takim wpisem. JAKIE WRAŻENIA?" - zapytacie. A ja odpowiem "różne, przeróżne". Czemu tak? Bo to ciężko jest opisać, dlatego podzielimy to sobie na kategorie.
- Zmysł wzroku: obraz jest wyostrzony, mózg zaczyna znacznie lepiej rozpoznawać wzory, pojawiają się efekty wizualne typu wyostrzenie barw, połysk przedmiotów, falowanie, zmiany kształtów, fraktalizacja otoczenia. I zależnie od dawki i substancji to wszystko w różnym stopniu. Powiedzmy, że ktoś mi kiedyś powiedział, że wziął 250 ug LSD i chmury układały się w rollercoaster tęczowych barw, ruszające się na wietrze drzewa przypominały lwy pijące ze stawu, a ściany pokryte były mozaiką bardzo wyraźnych wzorów rodem z inkaskich artefaktów. Dodatkowo literki na ekranie telefonu były w różnych płaszczyznach, a niektóre barwy zdawały się mieć zapach. Każdy zarejestrowany obiekt pozostawia też smugi i ślady w polu widzenia (jakby jeszcze przez chwilę pozostawały w tym samym miejscu podczas ruchu).
- Dotyk: jest cholernie wzmocniony, pierwszy raz w życiu orientujesz się, że czujesz własną skórę, czujesz ubranie, czujesz jak każdy włosek jest osobnym bytem, a ty jesteś jego wierzchowcem, który dostarcza mu pożywienie, a w zasadzie to każda część twojego ciała to taki... - tak, podobnie wygląda gonitwa myśli, ale one są logiczne. Aha, wszystko jest falą, potem wyjaśnię.
- Smak: tak jak dotyk jest niesamowicie wzmocniony, a skittlesy smakują wtedy nie do opisania, prawdziwe tsunami dla kubków smakowych.
- Słuch: tu się nic nie zmienia. Słyszysz tak samo jak zawsze. Pod warunkiem, że zawsze słyszysz przepływającą krew, każdy dźwięk ma echo i generalnie wydaje się być "klatkowany" jak w jakimś audio stroboskopie.
- Synestezja: tak, efekty są takie, że twoje zmysły mogą się ze sobą "połączyć" i działać razem. Dźwięki mogą mieć smak i kolor, kolory mogą mieć zapach, zapachy dźwięk itp. itd.. Tego się nie da opisać słowami (no dobra, niczego z odczuć się nie da, ale te poprzednie chociaż można spróbować). Po prostu się nie da opisać jak smakuje kolor dojrzałych róż, zieleń liści po drugiej stronie jeziora albo błękit tegoż.

Na tym skończę mój wpis, a to dosłownie wierzchołek góry lodowej. Gdybyście mieli jakieś pytania to zapraszam do zadawania ich w komentarzach!

Gruba ryba0piorunów

@maximilianan
1. Mieszałeś? Np. LSD z THC albo alko?
2. Ciężko jest odnaleźć przyjemność w fazie? Miałeś bad tripa?
3. Pierwszy raz brałeś z kimś doświadczonym, zarzuciłeś solo czy raczej grupka niedoświadczonych osób chciała spróbować?

Mistrz1piorunów

@Jarem 1. Nom. 2. To zależy od wielu czynników, coś na kształt bad tripa miałem. 3,. Pierwszy raz zarzucałem solo w towarzystwie doświadczonych znajomych.

Gruba ryba0piorunów

@maximilianan
Ej, ej. Ale co do pierwszego to więcej poproszę. Jak palenie trawy i picie alko przy LSD?

Jestem ciekaw bo wszyscy mi mówili jak to palenie trawy do koksu czy amfetaminy jest bez sensu, a ja właśnie byłem zachwycony xD

Mistrz1piorunów

@Jarem palenie baksu lub dorzucenie MDMA robi super robotę, ale trzeba być na to gotowy bo może zaskoczyć xd

Fanatyk1piorunów

Kilka z tych rzeczy próbowałem, z osobami doświadczonymi i nie.
I dużo z tych rzeczy odmiennie na mnie działało niż tu opisałeś.

Mistrz0piorunów

@RACO bo to bardzo zależy od substancji. Są takie po których czujesz się jakbyś był w stosunku kosmicznym (jak to opisał Alexander Shulgin)

Pokaż więcej komentarzy (23)