George_StarkGruba ryba
14piorunówPonieważ nic tak nie motywuje jak komplement – no, chyba że pieniądze 😉 – to w przypływie natchnienia trzeci już dziś ostatni sonet napisałem.
Całe szczęście, że zaraz północ no i niedługo będzie już jutro. 😉
*
Hurtownia bez zysków
Kwitnie nam Jerzy, hurtownię otwiera,
sonety się sypią jak z wywrotki piach;
miał spać już się kłaść, no ale spoziera
wzrokiem swym wieszczym na wieszczy swój skład:
regały metafor, skrzynie aluzji,
kartony rymów, palety fraz –
jakiegoś dziwnego doznał natchnienia:
– „A skrobnę se jeszcze dzisiaj coś raz”.
I wzrokiem omiótł ten cały nieład
i sam już nie wie – jest rad czy nie-rad;
sonety składać – ciężki to fach.
Bo do roboty ty rano wstaniesz,
coś tam zarobisz pracowitością,
a co poecie? A z głodu śmierć!
*
No i znowu – wpis z tekstem _di proposta_.

Ale się kierownik dzisiaj odpalił same sztosowe soneciki.
@George_Stark Kolejny dobry sonet :melting_face: To poniżej bez złośliwości, proszę pisać dalej!
Kiedy minęła dopiero doba, a już masz 9 sonetów do podsumowania, w tym 6 dżordża, ale on dopiero się rozgrzewa:





