TodayMocarz
305piorunówW poniedziałek złożyłam wypowiedzenie w pracy. Czuje się dobrze człowiek. Ale 4 tygodnie muszę jeszcze przetrwać.
W połowie lutego dowiedziałam się, że mój menadżer odchodzi początkiem marca. Serce mi zamarło, bo już wiedziałam jaki burdel będzie po jego odejściu. Tego samego dnia, albo dzień później odezwał się do mnie rekruter i w sumie "dawaj, co tam masz za ofertę".
Okazało się, że firma potrzebuje kogoś z dokładnie moim wykształceniem w czymś, w co chcę pójść, za więcej kasy, z rocznym bonusem i nawet bliżej mieszkania.
I kto zaczyna nową pracę w połowie czerwca? Ja. I kto bierze ponad miesiąc wolnego pomiędzy? Ja. Kto zrobi sobie wakacje życia? Ja.
Pijcie ze mną kompot.

Przeciez jest kryzys. Ogladalem ostatnio na YT dokument o ludziach wegetujacych w Londynie i pokazali jakiegos kolesia z Deliveroo ze wychodzi mu £6 na godzine a na zycie pozycza od znajomych.
Polecam w ostatnich czterech tygodniach tak ze dwa razy pójść na chorobowe.