Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ogladajzhejto

Osobistość

w Ciekawostki

2piorunów

Beka ze szlachcica. Historyk ogląda „1670”

Czy może raczej beka z nas samych? Nowy serial komediowy Netflixa 1670 osadzony jest co prawda w realiach sarmackiego folwarku, ale wyśmiewa rzeczy, które każdy współczesny Polak dobrze zna z własnego życia. Więcej w linku znaleziska. Fot. „1670”, grafika promocyjna serialu, fot. Robert

Osobistość

w Seriale

6piorunów

1670 - Wdzieliście już serial Netflixa? Teraz czas na fakty.

Dowiedzcie się, co działo się w 1670 roku w Polsce! Jak bardzo serial komediowy odbiega od rzeczywistości? Więcej w linku znaleziska. Fot. Serial 1670, materiały prasowe (fot. Robert Pałka, Netflix, prawa zastrzeżone) #hejto #ogladajzhejto #historia #ciekawostki

Osobistość

w Garść Newsów

12piorunów

Św. Mikołaj – od biskupa do reklamy Coca Coli

Jeśli prosiliście Mikołaja o nowy odcinek „Tak było, nie zmyślam!”, to się nie rozczarujecie! Jedna z najbardziej makabrycznych historii związana z Mikołajem dotyczy... dzieci ukrytych w beczkach! W mikołajki obejrzyjcie video, które rzuca światło na ewolucję, jaką przeszło

Osobistość

w Strefa Strachu

10piorunów

Lon Chaney: człowiek o tysiącu twarzy

W latach 1913–1930 Lon Chaney zagrał w ponad 150 produkcjach. Przeważnie kreował role złoczyńców i monstrów. Jego ekranowego wizerunku nie dało się zamknąć w sztywne ramy. Talent Lona Chaneya stale ewoluował, dając widzom zróżnicowane portrety wykluczonych przez społeczeństwo

Specjalista

w Dyskusje

1piorunów

DEMONICZNY POTTER I KRWAWY FRODO - nieznane aktorskie wcielenia

Witajcie, dzisiaj mamy dla Was nietypowe zestawienie, bo chcieliśmy przedstawić Wam dwójkę aktorów, którzy są znani przeciętnemu widzowi z jednej roli, ale ich aktorski wachlarz jest o wiele, wiele ciekawszy. Dlatego dzisiaj filmy z Harrym Potterm i Frodo Bagginsem czyli Danielem Radcliffem

Osobistość

w Twórczość filmowa

25piorunów

„Napoleon” Ridleya Scotta, czyli jak nie robić kina historycznego

„Napoleon”, długo oczekiwany, wysokobudżetowy film Ridleya Scotta, okazał się wielkim rozczarowaniem. Przyznam, że już po kilku minutach seansu parskałem ze śmiechu. Fot. (fot. Dune Films, Apple, Apple Studios, Latina Pictures, Scott Free Productions, prawa zastrzeżone) #hejto

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Siema,
Zapraszam na  :popcorn:, a w nim - Nędznicy. Która wersja podobała Wam się najbardziej? :thinking_face:
----------
Tytuł: Les Misérables
Reżyseria: Bille August
Moja ocena: 3.5/5

Zbiegły skazaniec przyjmuje nową tożsamość i rozpoczyna życie w zgodzie z naukami Chrystusa, stając się osobą poważaną i wpływową. W wyniku splotu niespodziewanych zdarzeń rzeczywistość, którą zbudował dla siebie i innych, zaczyna się kruszyć, a na jego trop wpada bezkompromisowy były strażnik, pracujący teraz jako oficer policji.

Wciągnęła mnie ta historia. Fabuła jest bardzo ciekawa, pełna chwil zwątpienia, ale mimo to niosąca przekaz, że są wartości, którym warto być wiernym bez względu na czasy, w których się żyje. Może być przez to odebrana jako trochę naiwna i moralizatorska, ale mi to nie przeszkadzało. Większość postaci jest zagrana wyśmienicie (świetny Neeson w roli Jeana Valjeana, Thurman jako Fantyna oraz oczywiście Rush jako pies tropiący Javert). Montaż momentami kuleje, zwłaszcza przy nagłych scenach, ale i tak uważam, że po tych 25 latach film się broni. Mi w każdym razie podobał się znacznie bardziej od wersji z 2012, ale może dlatego, że nie przepadam za musicalami. Polecam osobom, które zawsze starają się szukać światła w otaczającym mroku.

  

GURU

w Filmy

7piorunów

Lista Adriana Messengera

Kirk Douglas, Frank Sinatra, Burt Lancaster, Tony Curtis, Robert Mitchum,

Dostępne na CDA




Gruba ryba1piorunów

@SuperSzturmowiec no i namówiłeś

GURU1piorunów

@pol-scot polecam do samego końca. Wtedy się wyjaśni kto kogo gral.
Także tylko Mitchuma trafiłem.
Chyba jedyny film we którym tak doborowa obsada była przebrana

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Ciekawostki

2piorunów

Sto dni Napoleona – wielki koniec małego kaprala

Wiecie, co takiego porabiał Napoleon po tym, jak został zesłany na Elbę? I dlaczego ostatecznie trafił na jeszcze inną wyspę? Dowiedzcie się tego z tego filmu. Zapraszamy! #hejto #ogladajzhejto #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mocnyvlog

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Siema,
W dzisiejszym  :popcorn:o filmie, który nie miał prawa mi się podobać, ale się spodobał. A jakie są Wasze guilty pleasures? :slightly_smiling_face:
----------
Tytuł: Stardust
Reżyseria: Matthew Vaughn
Moja ocena: 3.5/5

Młody chłopak mieszkający w małej wiosce przy tajemniczym murze postanawia wyruszyć na poszukiwania gwiazdy, która spadła z nieba. Przekraczając mur dostaje się do krainy pełnej magii, a jego podróż przybierze z goła odmienny kształt, niż to zaplanował.

Nic na to nie poradzę i nic radzić nie chcę, po prostu lubię ten film. Jest najzwyczajniej na świecie lekki - lekko przygodowy, lekko romantyczny, lekko zabawny. Nie mam z nim związanych żadnych sentymentów, oglądałem go będąc już dorosłym chłopem. Mimo to, wracam do niego w miarę regularnie, gdy nie mam ochoty na ambitne kino ani nowe i nieznane filmy, a jedynie na to, by w spokoju wyłożyć się na łóżku i pod ciepłym kocem poluzować nieco trzymane na smyczy myśli. Polecam tym, którzy w chłodne i deszczowe wieczory również poszukują trochę relaksu w wersji niskotłuszczowej.

  

Autorytet3piorunów

Przecież ten film jest świetną adaptacją świetnej książki, gdzie tu guilty pleasure? No chyba że nie lubisz action-adventure 😛

Już sama obsada dużo mówi - Claire Danes, Charlie Cox, Michelle Pfeiffer, Robert De Niro, Henry Cavill, Mark Strong, Ricky Gervais.
W dodatku świetna muzyka i naprawdę bajeczne plenery.

Naprawdę nie wiem dlaczego ten film nie odniósł sukcesu.

A moim guilty pleasure jest Transformers: The Movie z lat osiemdziesiątych. Niby kreskówka dla dzieci, ale mocno ryje banie.

Autorytet1piorunów

@pozdrawiam_was_ciule Kreskówka dla dzieci która ryje banię to dla mnie zawsze Batman Beyond. Tam jest wszystko, morderstwa, broń chemiczna, oszustwa, zboczenia, modyfikacje ciała, mutacje, rozpuszczanie żywcem, narkotyki.

Po grzecznym Batman The Animated Series Batman Beyond walił gazrurką przez łeb i nawet nie owijał w kawałek szmaty. Niektóre odcinki zryły mi psychę za dzieciaka.

Gruba ryba0piorunów

@pozdrawiam_was_ciule Wiesz, Movie 43 też ma niezłą obsadę 😉 Jak wspomniałem wyżej, dla mnie guilty pleasure oznacza coś, co lubisz, ale do czego byś się normalnie nie przyznał, bo z jakiegoś powodu Ci głupio. Nie wiem czemu akurat Stardust wywołuje u mnie taką reakcję, bo oglądałem dużo DUŻO gorsze filmy - ale tak po prostu jest i już :upside_down_face:

Gruba ryba0piorunów

@L4RU55O Ja się do tej pory zastanawiam czemu nie olali odgrzewanego po tysiąc razy starego Gacka i nie wzięli się za ekranizację BB, przecież w dobrych rękach to byłaby petarda.

Autorytet1piorunów

@Piechur DC jakby nie uznało Terrego jako następcy Bruca. Wg komiksów nowym Batmanem jest syn Luciusa Foxa a sam BB jest na uboczu a szkoda.

Zwłaszcza że YT ma masę fanowskich trailerów a i sam Keaton jest w idealnym wieku no i we Flashu był Batmanem. Tu jest mój ulubiony, oryginał spadł a to jakiś repost w 360p ale wciąż mam ciary.
https://youtu.be/F89Qns1k2nc?feature=shared

Batman Beyond |Trailer Sees Dylan O Brien As Terry McGuinness-BATMAN BEY★Subscribe HERE and NOW ►https://www.youtube.com/channel/UC_bmRaAq4oDV0MEdO43MUCwYouTube
Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Ciekawostki

16piorunów

Włączyłem wczoraj ostatniego Indianę Jonesa i tak sobie myślę: przecież ten film jest zrobiony bez szacunku dla widza, wszędzie grafika komputerowa, dialogi, jakie dialogi?, Indy ledwo chodzi a bije się jak dwudziestolatek, jeszcze jakiegoś babo chłopa tam wcisnęli, a pamiętam jak Raczek zachwalał ten film, no ale przynajmniej ojciec zadowolony. Ojciec za chwilę: przecież tego nie da się oglądać...
   

Gruba ryba6piorunów

@pol-scot ogólnie jakość współczesnego kina z Hollywood skłoniła mnie do zostania hipsterem i oglądam starsze kino amerykańskie, kino koreańskie, kino indyjskie i jeszcze parę innych.

Kiedyś amerykańskie filmy były bezkonkurencyjne i to w różnych gatunkach, może poza kinem akcji nastawionym na walkę, bo Chińczycy są i będą świetni w tym aspekcie.

Dosłownie moją główną motywacją swego czasu żeby angielskiwgo się nauczyć było to żeby nie oglądać z napisami i takiego wała, badziewność holyłudu znowu mnie do tego zmusiła.

I moja postawa i omijanie filmów z USA współczesnie nikogo nawet za specjalnie nie dziwi, reputację budowaną przez 100 lat rozwalili w lat 15. Jeszcze Chińczykom tak dobrze robią że nawet tego głupawego filmy jak Barbie są zakazane w paru krajach ze względu na szerzenie chińskiej propagandy, bo nawet tam jest wciśnięta. Zresztą silne wpływy chińskie w sumie dobrze tłumaczą czemu Disney tak ostro swoje filmy potrafi cenzurować i czemu trzeba szukać poza oficjalnym dystrybutorem nieocenzurowanych wersji.

Osobistość1piorunów

@DiscoKhan a ja mam zupełnie odwrotne wrażenie - w Korei jeszcze parę lat temu kręcili perełkę za perełką, teraz to głównie taśmowo produkowane kryminały i romansidła na Netfliksa. W Chinach kręcili perełki, aż weszła hardkorowa cenzura za Xi Pingponga i klepią taśmowo propagandowe wojenne akcyjniaki, albo durne komedyjki. Indie czyli klepanie taśmowo filmów z gatunku "chuj kurwa zatańczmy". xD Kino europejskie - raz na ruski rok coś ciekawego, mam wrażenie że dogorywa.
A w USA w holiłudzie dalej jest wszystko - od blockbusterów po ambitne dramaty czy różne dziwne eksperymenty, do wyboru do koloru i jak się nie jest marudą to bez problemu co roku znajdzie się po kilka dobrych rzeczy do obejrzenia.

Gruba ryba1piorunów

@cotidiemorior pewnie kwestia, że niedawno się takim kinem zainteresowałem także wśród starszych tytułów się głównie poruszam po poleceniach.

Jak lubię kino akcji to amerykańskie zwyczajnie jest dosyć słabe obecnie, nie ma tego "uuumpf". CGI może i jest klasa ale wszystko jest tak przycinanez nawet w filmach PEGI-18 żeby nie było widać dobrze ciosów.

Gdzie ja też generalnie wolę czytać książki jeżeli chodzi o coś bardziej ambitnego.

Ale ostatnio jak się zastanawiam czy w tej samej klasie obejrzeć Marvela czy coś z Bharatu to się nawet chwili nie zastanawiam i po opiniach i obejrzanych fragmentach wiem, że nie mam czego żałować. Zwłaszcza, że w Indiach dźwięk jest znacznie lepszy zaś że głupowe i przesadzone? To przecież tak jest z jednym i drugim. Marvela to nawet za darmo mi się nie chce już oglądać, a nie ukrywam, że takie niewymagające kino akcji lubię czasem obejrzeć, po prostu nie współczesne amerykańskie.

No ja wolę wlasnie być marudą, bo książka, film i jeszcze na kompie lubię pograć z jakbym selekcji nie robił to bym się mocno zawiódł.

Seriali wcale nie oglądam, za dużo czasu to żre. Raz do roku robię sobie miesiąc z HBO i to tyle chociaż może w końcu te od Amazona obejrzę ale właśnie nie wiem czy te ich seriale są rzeczywiście dobre czy tylko na tle konkurencji się takie wydają.

Osobistość0piorunów

@DiscoKhan no Marvel akurat też mi się chyba już znudził, a z Indii obejrzałem oscarowy RRR i to było tak dziwne doświadczenie, że dalej nie wiem co o nim myśleć i czy chcę więcej. xD

Gruba ryba1piorunów

@cotidiemorior RRR bardzo spono dla mnie był. Muszę listę znaleźć, bo mi jeden facet z Indii dawał rekomendacje, wszystkiego jak leci od nich też nie oglądam, to ci bym podrzucił.

No ale rzeczywiście nie można mieć ostrej alergii na taniec, bo oni by sekwencje tańca nawet do Listy Schindlera wrzucili xD

Gruba ryba0piorunów

@cotidiemorior musiałem posuwać, nigdzie tego nie mam :confused:

Ale weź poszperaj po jakichś blogach tak rozsądnie to na pewno jakieś dobre polecenia wyhaczysz. No ja do nazwisk czy nazw kompletnie pamięci nie mam niestety.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Siema,
Dzisiaj o słodkim filmie. Zapraszam na  :popcorn:
----------
Tytuł: Sweet and Lowdown
Reżyseria: Woody Allen
Moja ocena: 3.5/5

Genialny jazzowy gitarzysta, do cna zakochany w samym sobie, brnie przez życie pijąc alkohol, rozkochując w sobie kobiety i strzelając do szczurów dla rozrywki.

Film łączy w sobie elementy zwykłego filmu fabularnego oraz paradokumentu. Opowiada o losach fikcyjnej postaci, żyjącej w latach 30. ubiegłego wieku. Penn w roli Emetta Raya, bohatera, na którym skupia się fabuła, jest po prostu czarujący. Mimo, że wszystkie wady jego postaci są widoczne jak na dłoni, jakoś nie sposób jej nie pokochać. Bardzo lubię ten obraz, jest nieco melancholijny, pełno w nim absurdalnych i zabawnych scen, a zakończenie zwyczajnie wryło mi się w pamięć i jego wspomnienie powoduje u mnie dziwnego rodzaju rzewność. Polecam tym, do których trafi załączony plakat, bo świetnie oddaje ducha filmu.

  

GURU

w Hydepark

30piorunów

Jprdl. Jest tyle filmów i seriali, które miałbym obejrzeć, że znowu zamiast tego wracam do klasyków i staroci. Właśnie wlatuje "Z Archiwum X" (xD)
Za dzieciaka interesowały mnie te odcinki o dziwactwach - te o kosmitach i Palaczu odrzucałem. Kilka lat temu obejrzałem właśnie te odcinki z główną fabułą, ale chyba omijałem te "zwyczajne". No nic, lecimy. Żegnajcie (bo trochę mi z tym zejdzie).
 

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Siema,
W tym wpisie o tym, że sequel może być lepszy. Zapraszam na  :popcorn:
----------
Tytuł: The Equalizer 2
Reżyseria: Antoine Fuqua
Moja ocena: 3/5

Bohater z pierwszej części - wyspecjalizowany emerytowany agent - mieszka w innym miejscu, ale robi to samo, czyli pomaga potrzebującym w społeczności, w której żyje. W tle rozgrywa się jednak akcja, która wkrótce wyjdzie na pierwszy plan, a on przyjmie rolę w niej główną rolę.

Nie wiem czemu zdecydowałem się oglądnąć ten film po tym, jak zdecydowanie nie przypadła mi jedynka. Zrobiłem to jednak i kurczę, bawiłem się nieźle. Początek tego nie zapowiadał, na szczęście ulepszono kilka elementów. Po pierwsze, zrezygnowano ze spowalniania czasu przed konfrontacją, zamiast tego dano wskazówkę, że tak się dzieje w głowie bohatera. Po drugie, to co działo się później było bardziej osobiste, przez co finałowa potyczka (bardzo fajnie zobrazowana) miała też większą moc. Świetnie pokazano też walkę pewnej kobiety z dwoma oprychami, według mnie lepiej zrealizowana sekwencja jeśli chodzi o tego typu pojedynki. Dodatkowo jeden tekst w filmie mnie rozbawił. Cała reszta jak w jedynce, trochę byle jaka, a fabuła boleśnie przewidywalna. Polecam tym, którzy już oglądali pierwszą część i są chętni podjąć ryzyko oglądając drugą.

  

Autorytet0piorunów

Ja tam lubię, te filmy które zaczęły się od Uprpwadzonej są zawsze na jedno kopyto i fabuła schodzi na dalszy plan. Ważne żeby akcja była szybka, postaci dały się w miarę lubić, brutalności było tak w sam raz i sceny walki/strzelanin sprawiały wrażenie jak najbardziej realnych.
No jest John Wick, który był przełomowym filmem i wpłynął bardzo na Hollywood ale to taki rodzynek.

Który tekst był taki zabawny?

Gruba ryba1piorunów

@L4RU55O To było w scenie, gdy wszedł z klamką do pokoju pełnego nastoletnich gangusów i jeden zapytał go "Kim jesteś?", na co dostał odpowiedź "Twoim ojcem tylko mama ci nie mówiła", czy coś w tym stylu. Sposób dostarczenia, szybkość tego jak to zostało zrobione i w ogóle to, że nie było żadnej pauzy, tylko była to jedna z wielu rzeczy, które się wtedy wydarzyły, jakoś mnie urzekły.

Autorytet1piorunów

@Piechur No to było nawet zabawne 😉 Chociaż wolałem o tym że "jedynym problemem jest to że mogę was zabić tylko raz".

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Siema,
Zapraszam na  :popcorn:, w którym będzie o filmie, który obejrzałem za późno, mimo że miałem wiele okazji zobaczyć go wcześniej.
----------
Tytuł: Konopielka
Reżyseria: Witold Leszczyński
Moja ocena: 4/5

W położonej gdzieś na odludziu wsi czas płynie zgodnie z Bożą wolą, a ludzie żyją podług tradycji, nie kwestionując panujących zasad i zwyczajów. Spokój mieszkańców burzy pojawienie się nauczycielki, która powoli, mimo że w dobrej wierze, kruszy fundamenty, na których opierał się ich świat.

Film ten w różnych programach telewizyjnych pojawiał i pojawia wielokrotnie. Mimo to, ilekroć mi błyskał, nie wzbudzał mojego zainteresowania - może właśnie ze względu na to, że był tak katowany, wyszedłem z założenia, że nie ma wiele do zaoferowania. Myliłem się bardzo i żałuję, że nie doświadczyłem go wcześniej. Absolutnie fantastyczny obraz, pełen humoru, którym opatulony jest dramat rozgrywający się w życiu głównego bohatera. Jednocześnie prześmiewczy, ale też zmuszający do refleksji i pokazujący wiele z tego, jak życie wyglądało kiedyś na wsi. Świetne kadry i ujęcia, wspaniale zagrane postacie, pasująca muzyka i mocny trzeci akt. Kyrie eleison, jakie to jest dobre. Polecam fanom Kolskiego, którzy jakimś cudem to przegapili, oraz tym, którzy lubią taki lekko odklejony klimat.

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Siema,
Już dziś w  :popcorn: film, który swoim zwiastunem obiecał zbyt wiele. Zapraszam do dyskusji.
----------
Tytuł: Cloud Atlas
Reżyseria: Wachowscy/Wachowskie (jak kto woli), Tom Tykwer
Moja ocena: 3/5

W różnym czasie i w różnych miejscach rozgrywają się historie na pozór od siebie oderwane i niepowiązane. W miarę, jak opowieść się rozwija, można jednak dostrzec nić splatającą losy bohaterów w jedną całość.

Atlas Chmur to film poprawny, jednak moim zdaniem nie sprostał obietnicy, którą dał światu świetny trailer , który oglądałem przed seansem po kilka razy dziennie (zwłaszcza fragment od trzeciej minuty, gdy bez pardonu wjeżdża M83). Spodziewałem się niesamowitej, zapierającej dech w piersiach przygody, z historią, która zapadnie mi w pamięć i zmusi do rozmyślań i refleksji. Zamiast tego dostałem opowieść, która była w porządku, ale nie zrobiła na mnie większego wrażenia, okraszoną efektami, które nie do końca dobrze się zestarzały. Szkoda, bo potencjał był olbrzymi. Film polecam wszystkim tym, którzy chcą obejrzeć coś ciekawego, ale nie AŻ TAK ciekawego.

  

Autorytet0piorunów

@Piechur chciałem tylko wspomnieć o genialnej charakteryzacji poszczególnych postaci.
Tak zgadzam się, film jest o wiele za długi. ale wart obejrzenia.

Gruba ryba0piorunów

@SirkkaAurinko Ogólnie zgodzę się co do charakteryzacji, chociaż z wyjątkami - według mnie nie wyglądała ona dobrze przy postarzeniu postaci, a już w ogóle w przypadku zrobienia z nich Azjatów (na zdjęciu Hugo Weaving, który wyglądał koszmarnie w tej wersji; za to jego siostra Rathed była świetna).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Siema,
Zapraszam na kolejny wpis w  :popcorn:, w którym będzie o filmie, który obraził mnie jako widza. Zapraszam!
----------
Tytuł: The Dark Knight Rises
Reżyseria: Christopher Nolan
Moja ocena: 2/5

Po latach braku aktywności Bruce Wayne musi powrócić jako Batman by ocalić Gotham przed groźnym złoczyńcą zwanym Bane.

Po świetnym The Dark Knight, którego oglądałem w liceum, poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko. Niestety, nie sądziłem, że przy kolejnej części zamiast choćby postarać się do niej doskoczyć, Nolan nie będzie nawet próbować się pod nią prześlizgnąć. Otrzymaliśmy film z tragicznym dźwiękiem (zwłaszcza głos Bane'a), kiepską fabułą, słabą choreografią, beznadziejnym rytmem, momentami żenującą grą aktorską, niedopracowanym montażem... Mógłbym wymieniać dalej, ale chyba widzicie dokąd to zmierza. Przez większość seansu siedziałem zażenowany i zawstydzony, że dałem się naciągnąć na te kilkanaście złotych i do tej pory czekam, aż Nolan mi je odda. Polecam tylko zatwardziałym fanom wszystkiego co związane z Batmanem i masochistom.

  

Mocarz0piorunów

Bardzo dobry film, tak 8/10. Twoje ocenianie w skali od 1 do 5 jest bezsensowne. Po za tym jeden rabin powie tak a drugi nie.

Gruba ryba0piorunów

@MasterChef Dlatego za każdym razem piszę "Moja ocena" - bo to moja subiektywna ocena. Według mnie totalnie zmaszczony film, który padł ofiarą najgorszych reżyserskich nawyków Nolana.

Pokaż więcej komentarzy (7)