LukerMatKompan
0piorunówNa początku mnie zainteresowały te nowe laptopy ze Snapdragonem X Elite. Wszyscy chwalili jakie to będzie potężne do AI, game changer i w ogóle. Porównując jednak suche dane, to ma przecież 40 tflops. Tyle mają starsze karty graficzne jak RTX A2000 (wartości 500zł na ebayu), a RTX 5090 będzie miał aż 290 tflops w AI.
Oprócz typowej "pracy" edytorskiej dla blogerów, nie widzę sensu kupowania urządzenia ze Snapdragonem. Jedyna jego zaleta to praca na baterii. Nie mniej jednak, Intel zapowiada swój nowy procek mobilny, który przebije w tym aspekcie Snapdragona, a będzie miał 100 tflops.
Epizod Windows ARM skończy się szybciej niż sądzimy.
Jestem właścicielem produktu z pierwszej generacji Windows on ARM (Lenovo C630 WOS). Generalnie nie kupiłbym żadnego produktu z procesorem Qualcomma, jeżeli nie mam potrzeby mieć ich modemu komórkowego. To jest jedyny obszar kompetencji tej firmy.
Procesor (w tej starszej wersji) jest słabiutki, widać od razu że był robiony pod komórkę. Zintegrowany WiFi czasem się łączy, a czasem nie. W Firefoxie karta graficzna zawiesza się raz na 20 minut, Windows oczywiście ją resetuje tak jak na PC, ale jest to dość irytujące. A jako wisienka na torcie - Qualcomm zabiera sobie na własność tryb hypervisora i tylko Windows ma klucze do swojego payloadu Hyper-V. Więc jeżeli chcesz mieć na tym Linuxa, to nie będziesz miał maszyn wirtualnych; zresztą i tak chodzi źle.
Laptop kosztował mnie coś pod 900 dolarów. Kupiłem go z przyczyn zawodowych (ARM), ale nie był tego wart nawet w tym obszarze.









