Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#polactwo

Fenomen

w Hydepark

186piorunów

Opowiem wam historię o parkowaniu na moim osiedlu żeby pokazać co się dziś liczy dla typowego Kowalskiego chociaż zapewne was to nie zdziwi. I mojej walce z tym parkowaniem.

TLDR: zawnioskowałem o postawienie znaku zakazu zatrzymywania na ulicy co poprawiło bezpieczeństwo i komfort chodzenia po chodniku i wkurwiłem z 1000 sąsiadów XD

Od około 6 lat odkąd mieszkam w swoim bloku, czyli od czasu kiedy został oddany do użytku, normą było parkowanie wzdłuż ulicy. Ma ona mniej niż 400 m. Nasz blok ma szlaban oddzielający teren osiedla od ulicy. Za szlabanem jest mnóstwo ogólnodostępnych miejsc, jedne pod samymi klatkami, inne dalej, z tyłu osiedla. W kwestii wyjaśnienia: my mamy dwa samochody i wykupione pod nie miejsca parkingowe. Część mieszkańców z różnych powodów oczywiście wolała stawać na ulicy. Jak to obecnie się przyjęło, zazwyczaj tak żeby zastawić prawie połowę dwumetrowego chodnika stojąc po jednym kole na oś na chodniku. Zostawało więc około 120 cm żeby przejść, minąć się z sąsiadem idąc po trawniku a idąc z wózkiem z dzieckiem często przepuszczać się nawzajem jeśli było jeszcze węziej. Na końcu ulicy działa firma, do której dojeżdżają tiry. Zdarzało się, że taki tir przyjeżdżając wieczorem po zamknięciu bram firmy, parkował a jakże na chodniku, który zaczął przez to niszczeć. Dodatkowo ostatnio obok wybudowało się nowe osiedle w stylu chowu klatkowego gdzie nie ma żadnych ogólnodostępnych miejsc parkingowych (są tylko płatne numerowane i w garażu) i ludzie też sobie stawali na chodniku. Nie mają tam nawet możliwości dokupienia dodatkowych miejsc parkingowych a deweloper radził im w takich sytuacjach parkować na ulicy. Koszty uspołecznić, zyski sprywatyzować. W wyniku takiego parkowania ulica stała się częściowo zablokowana i samochody na niej musiały się przepuszczać, cofać, no typowy polski miejski cyrk w 2026 r.

Zaczęła mnie ta sytuacja niesamowicie wkurwiać i postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Najpierw opisałem sytuację, załączyłem zdjęcia i zawnioskowałem do ZDIUM o postawienie słupków wzdłuż całej ulicy. Po kilku miesiącach dostałem odpowiedź, że słupki to nie ale zgodzą się na znak zakazu zatrzymywania. Kolejne miesiące później, po moim przypomnieniu o sprawie, w końcu zamontowano znaki. Dodali nawet tabliczkę o możliwości odholowania nieprawidłowo parkującego samochodu.

I wreszcie przechodzimy do sedna. Na grupce osiedlowej ryk XD kto to wymyślił, to chyba żart itd. Zarząd osiedla Pikachu_face.jpg, o niczym nie wiedzieli. Najgłośniej płacze baba, która nie potrafi parkować tyłem i od 6 lat stawała na tym właśnie chodniku wjeżdżając na niego 20 metrów wcześniej XD Nieoficjalnie wiem, że część ludzi myśli, że to wina sąsiada, który zadzwonił po policję, kiedy tir jednego wieczoru zaparkował częściowo na trawniku uszkadzając przy tym lampę na naszej ulicy. Policja korzystając z okazji przeszła wzdłuż ulicy, pomierzyła odstępy między samochodami a krawężnikiem i wystawiła parę mandatów. No i, że niby to psiarnia zawnioskowała o te znaki, więc sąsiad c⁎⁎⁎em jest. Rozumiecie to? Dla ludzi taka reakcja na reagowanie na niszczenie wspólnego mienia, to coś godnego pogardy, po co on dzwonił, co on narobił przez to. Płaczą też ludzie posiadający cztery (!) samochody, w tym dwa duże suvy, na jedno mieszkanie z dwójką dorosłych. Absurd goni absurd.

Tymczasem sytuacja na ulicy zmieniła się o 180 stopni. Na całej jej długości nie ma ani jednego zapakowanego samochodu. Po chodniku można swobodnie chodzić, dzieci mogą po nim jeździć rowerkami i hulajnoga mi. Najbardziej zrobił mi dzień moment kiedy przejeżdżająca matka z dzieckiem na rowerach ucieszonym głosem powiedziała do niego: o, zobacz, w końcu nie ma samochodów. Zniknęły zatory i cofanie żeby się przepuścić. Wygoda 20 osób w końcu ustąpiła wygodzie kilkuset osób. Miejsca u nas za szlabanem stały się prawie w 100% użyte ale nawet teraz można znaleźć miejsce do zaparkowania.

Oczywiście sąsiedzi nie zamierzają tak zostawić tej sprawy XD chcą wnioskować o dodanie tabliczek z czasowym wyłączeniem zakazu na czas nocy, czyli dajmy na to między 18 a 8 rano. Jestem przekonany, że godziny te będą naruszane i pomału wrócimy do sytuacji sprzed postawienia znaków. Zamierzam monitorować raporty z komisji dot. organizacji ruchu w mieście i jeśli pojawi się taki wniosek z naszej ulicy to zamierzam go skontrować.

Tak, jestem społeczniakiem i donosicielem jeśli trzeba zadbać o swoje otoczenie. Uważam, że mentalność azjatycką trzeba w Polsce eliminować i tępienie takich sytuacji powinno być powodem do dumy.

Osobistość2piorunów

Chaos przestrzenny kosztuje nas około 85mld złotych rocznie, po 2200zł rocznie na osobę. Tracimy czas i zasoby na walkę z takimi drobiazgami jak twój chodnik a nie uderzamy bezpośrednio tam gdzie powinniśmy czyli do góry. Jakby zaczęto miasta i nowe osiedla planować z głową to takich problemów w ogóle by nie było.

Pokaż więcej komentarzy (70)

GURU

w Hydepark

45piorunów

Jak ja nie cierpię polactwa. :imp:

Stoi sobie autokar okołowyspowy, stoi sobie internacjonalna kolejka ludków czekając grzecznie, aż zacznie się "boarding", za 10 minut odjazd.

Jakiś babsztyl przepycha się "ja tylko zapytać", kierowca otwiera drzwi, baba po polsku "Panie, a ten autobus, to do pensjonatu XXX jedzie?", konsternacja, żenada, Grek udaje Greka, gorylica jeszcze raz duka nazwę, Grek załapuje, kiwa głową i zamyka drzwi.

Babsko stoi dalej, zapytałem grzecznie czy już zapytała, nafukała się i polazła za przystanek.

Zaczęło się wsiadanie, przekupa znów ładuje się przede mnie, poprosiłem grzecznie żeby wypierdalała na koniec kolejki, Polacy w brech, babsztyl się zbulgotał, próbował szukać sojuszników, nie znalazł, i poszedł gdzie jej miejsce. :smiling_imp:

Przez takie kreatury czasem wstyd gęby otworzyć po naszemu.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Hydepark

92piorunów

Obrazek trafny w 100%. O jak mnie to wkur...wia. Polacy naród migrantów. W ciągu ostatnich 20 lat kilka milionów Polaków pracowało za granicą. Nawet obecnie za granicą pracuje więcej Polaków niż jest Ukraińców w Polsce. Połowa kolesi u mnie w robocie wybudowała sobie domy zapierniczając zaraz po wejściu do EU w jakiś gównopracach w Anglii czy Niemczech. A teraz ci sami kolesie są pierwsi do wyrzucania Ukraińców z Polski . Jeden z nich przez 15 lat pobytu w Anglii języka się nie nauczył. Ale teraz oczywiście szału dostaje jak słyszy, że "Upadlińcy rozmawiają po ukraińsku" Bo tu jest polska Polska i mówi się po polsku.

Najgorsze jest to, że to nie jest tak, że ci ludzie spadli z nieba - cała ta narodowa patologia siedziała gdzieś pod kamieniem, ale nagonka ze strony polityków na Ukraińców sprawiła, że poczuli się solą tej ziemi.

Jasne, są Ukraińcy którzy popełniają przestępstwa, ale są deportowani i wówczas najczęściej trafiają na front. Szkoda, że w ten sposób nie da się pozbyć rodzimej patologii. Szlag człowieka trafia jak widzi to co się dzieje.

Kosmonauta3piorunów

Wszędzie są podobne problemy. Czytałem ta książkę tarczynskiego o USA "oslizgle macki wiadome siły" no to pisze wprost ze ludzie w drugim pokoleniu imigrantów potrafili prześladować innych uważając ich za obcych ;-) np Irlandczyków czy włochów

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

31piorunów

Jestem sobie w hotelu w Grecji z rodziną. Czilujemy, każda nacja siedzi sobie spokojnie. Pije sobie drinki, wszystko pasuje. Nawet chwaliłem naszych, że spokój i kulturka, brak patusów 40+ (tacy są najgorsi).

I właśnie jest afera. Podpici polacy (+40) się kłócą z barmanem, chcą go lać. Wzywają menedżera - dlaczego? Bo barman robi po jednym drinku i trzebaby wracać jeśli chce się wziąć dla żony. Tak, poszło o alkohol xD nikt absolutnie nie ma problemu, tylko nasi kurwią na cztery strony świata xD Boże. Bo oni płacą, i mają mieć no limit. A nie że co chwilę muszą wracać do baru!

Teraz wyciągnęli polke z recepcji - chyba ja ukamienuja.

Osobistość0piorunów

@Kocurowy To norma na all inclusive, że takie towarzystwo się dostaje w zestawie? Nigdy nie byłem i nie planuję, wolę aktywnie spędzać czas na wyjeździe. Wiem, że to się nie wyklucza, ale jakbym miał zapłacone żarcie i picie no limit, to jestem taką cebulą, że siedziałbym w tym hotelu przez tydzień i tylko pił i żarł.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

To nie podchodzi pod samowolkę budowlaną? XD

Antena DVB-T2

Fenomen3piorunów

@Tomoe takie maleństwo? Niby nie powinno się mocować nic na elewację, jeżeli jest pozwolenie np. na satelitę to zawsze przez elewację do muru, ale z drugiej strony to gówienko nic nie waży i do tego jest schowane we wnęce, więc wiatr tego nie wyrwie. Niby powinna być zgoda, ale ja bym się nie przypierdalał.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Tomeczki, bo ja mam do was sprawę dosyć ważną. Od pewnego czasu toczę dyskusje i słucham ich opinie o tzw. „Piwie 0.0%” oraz sprzedaży owego produktu osobom nieletnim.
Jest to luka prawna, gdzie nie ma jednoznacznie unormowane czy taki produkt może być sprzedawany nieletnim, czyli na dobrą sprawę może.
W ten wchodzi ustawa o wychowaniu w trzeźwości o przeciwdziałaniu promocji alkoholizmu. Tylko taki napój teoretycznie nie zawiera alkoholu. W ten wchodzi moje pytanie, sprzedawać czy nie?

Zapraszam do dyskusji.

Czy piwo 0.0% powinno być sprzedawane nieletnim?

  • Można, jak najbardziej!69% (44 głosy)
  • Piwo nie dla dzieci.31% (20 głosów)

64 głosów

Pokaż więcej komentarzy (68)