Ja bym się zastanowił czy to źle. Prawdopodobnie nie dostaniemy albo dostaniemy głodowe emerytury, ale mając ta świadomość, już teraz inwestujemy na całym świecie, żeby fajnie żyć na starość, prawda? :smiley:
To, że nie będzie komu "załatać dziury w drodze" bym włożył między bajki - zadziała prawo popytu i podaży - jeśli będzie duży popyt na latanie dziur, a mała podaż pracowników/maszyn do latania dziur, to wzrośnie cena. Potem pewnie wzrośnie podaż.
Narzekasz, że ludzie lubią żyć wygodnie. Niezbyt to odkrywcze :smiley: Jeszcze raz: w imię czego ludzie mają mieć dzieci, skoro nie chcą?
Jako taka anegdotkę mogę jeszcze powiedzieć, że obniżenie poziomu życia w Polsce wynikające z obciążenia systemu emerytami oraz imigracja (niższe wymagania) jest niektorym na rękę.