FulleksGruba ryba
0piorunówJak się okazuje dowdy na 'alfonsa', w obliczu sądu znikły, a niektórzy ludzie łykneli zamyślony paszkwil i wydawało mi się jako prawdę.
Odbyła się rozprawa z pozwu prezydenta Nawrockiego przeciw wydawcy Onetu ws. tekstów o rzekomym sprowadzaniu prostytutek do sopockiego Grand Hotelu; sąd wytknął, że kluczowy świadek zmienia zeznania wobec swoich wcześniejszych słów w artykule. Ponadto świadek to była pracownica redakcji Onetu.
To Natasza Geldon, pracownica ochrony hotelu z lat 2006-07. Na jej opowieści oparto artykuł Onetu. Zeznała, że widziała Nawrockiego wjeżdżającego windą z kobietą i mężczyzną. Miał jej potem powiedzieć, że „można sobie dorobić, wprowadzając dziewczyny do gości” i zaoferować udział w zyskach.
W artykule kobieta relacjonowała o „prostytutce i alfonsie”. Na sali sądowej przyznała, że „jej się tak wydawało” w tej nietypowej sytuacji. Sąd wytknął rozbieżność.
Drugi ze świadków z ochrony hotelu potwierdził, że w hotelu bywały prostytutki, ale zaznaczył, że nigdy nie widział, by Nawrocki kogokolwiek załatwiał lub przyprowadzał.
Dziennikarz „Wyborczej” Piotr Głuchowski zeznał, że pisał o sprawie jesienią 2024 na podstawie anonimowych rozmów z “dawnym kolegą Nawrockiego”. Ten twierdził, że Nawrocki brał udział w organizowaniu prostytutek dla gości. Głuchowski odmówił ujawnienia tej osoby.
Po tych zeznaniach internauci krytykują Onet i jego świadków za kompromitację i uderzanie w Nawrockiego w oparciu o niepewne wypowiedzi po wielu latach. (3 źródła)
Udostępnione dzięki InfoPiguła
https://infopigula.pl/news/f3639164-b2de-48b9-875e-81c86b2056c2
#prezydent #nawrocki #alfons #polityka #rozprawa #polska #wiadomoscipolska

@Fulleks aha XD pewnie dlatego alfons nie wytoczył wtedy sprawy w trybie wyborczym i chciał utajnienia sprawy XD Internauci krytykują onet XD
Ja nawet wiem od kogo są ci internauci
Z tego co rozumiem wiadomo było że ochroniarze mają pewne kontakty co do pan do towarzystwa. Jednak do końca nie wiadomo czy sam Nawrocki coś załatwiał. Nawet jeśli szedł z jakąś prostytka to nie wiadomo czy ja załatwił czy tylko eskortował, więc generalnie sprawa jest raczej do przegrania. Opiera się w zasadzie na zeznaniach świadków którym się wydaje.

















