Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#prl

Lider

w Heheszki

109piorunów

Gruba ryba18piorunów

Wtedy telewizory ważyły 3x więcej niż dziecko. Nie to co teraz jakieś byle co, że nawet kwiatka nie ma jak postawić. A serwetka spada.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

67piorunów

Jak Wałęsa strajk głodowy prowadził. 😛

Lider22piorunów

@Opornik a potem bestialsko go torturowali chlaniem na umór i żarciem do porzygu. Biedny, torturowany, wyśmiewany samotny bohater ze stoczni, prosty chłop bez wykształcenia, który porwał lud na barykady. TYMI RENCAMI!!! 😂

GURU6piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu mam gdzieś skan dokumentu SB jakie skrzynki alkoholi jakiej marki Wałęsa walił na internowaniu. 😛
Imponujące.

Gruba ryba2piorunów

@Opornik A czytałem to kiedyś, w necie była cała teczka Bolka z IPN :grinning:

Lider5piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu całe szczęście Jarosław oraz Lech byli wypoczęci dzięki spaniu do południa w warszawskiej willi, którą ich ojciec otrzymał od władz PRL mimo członkostwa w AK, i rozpoznawalni dzięki występowaniu w komunistycznych bajkach w głównych rolach i wywalczyli niepodległość Polsce przy okrągłym stole i spotkaniom w Magdalence podczas, których spożywali alkohol z prominentnymi działaczami PRL ale się nie upijali bo robili to z obrzydliwością

Lider1piorunów

@Opornik Nie zamierzam się śmiać z gościa, który swoje szczęście w grach losowych przeniósł na cały kraj i wylosował niepodległość.

Lider0piorunów

@100mph więcej- oni się POŚWIĘCALI, pili to z obrzydzeniem, ale pili, żeby komunistyczna wierchuszka nie miała! Tacy to patrioci! 😆

Gruba ryba0piorunów

@100mph Akurat Leszek to ten lepszy brat i jego aresztowali :D

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Filmy

5piorunów

"Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskiego – mija 35 lat od premiery zakazanego w PRL filmu

35 lat temu, 13 grudnia 1989 r. odbyła się premiera filmu "Przesłuchanie" w reż. Ryszarda Bugajskiego. "Mój film jest manifestem człowieka, który chce być wolny, bez względu na cenę, jaką musi zapłacić" – mówił reżyser, którego dzieło zostało zakazane i

GURU

w Historia

11piorunów

Historia jednej fotografii z Bazy Zdjęć PAP: czołgi, milicja i koksowniki, czyli stan wojenny w Polsce

Czołgi i różnego rodzaju wozy wojskowe na ulicach, wszechobecni milicjanci i żołnierze z bronią oraz koksowniki, przy których się ogrzewali – to po 43 latach najczęściej zapamiętane obrazy z zimy 1981 r. w Polsce. Wprowadzenie stanu wojennego było wydarzeniem bez precedensu w naszej

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Taką tabliczkę zobaczyłem dzisiaj idąc do biura budowy, żeby z kierasem pogadać.

Osobistość7piorunów

@jarezz Kierownik na budowie równy wojewodzie! xD

Lider9piorunów

Wyklęty powstań ludu ziemi
Powstańcie których dręczy głód

Fenomen2piorunów

@smierdakow No i powstał - i obalił komunizm...

Lider1piorunów

@dsol17 to pieśń socjalistyczna a nie komunistyczna

Gruba ryba2piorunów

@smierdakow
>Przeklęty powstań ludu ziemi,
>Głodzonych durniów cały świat!
>W sowieckim kotle obierzyny,
>W sowieckim barszczu koński gnat!

Fenomen0piorunów

@smierdakow powstała w czasach gdy nie było tego rozróżnienia i była hymnem komunistycznego ZSRR do 1944 (Stalin kazał zmieniać bo sojusznicy z koalicji antyhitlerowskiej sie wkurwiali i nie chcieli jej jako hymnu puszczać w radiu):

Źródła dla potwierdzenia:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarod%C3%B3wka_(pie%C5%9B%C5%84))
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_Zwi%C4%85zku_Socjalistycznych_Republik_Radzieckich

Mi%C4%99dzynarod%C3%B3wkaWikipedia
Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Historia

50piorunów

Pięć lat temu zmarł Adam Słodowy, który uczył Polaków, jak zrobić coś z niczego

10 grudnia 2019 r. zmarł Adam Słodowy, dla pokolenia 45+ był symbolem pomysłowości. W latach PRL, gdy brak było wszystkiego, uczył Polaków, jak można zrobić coś z niczego. Jego programy telewizyjne o majsterkowaniu "Zrób to sam", emitowane przez 24 lata, wspominane są do

GURU

w Historia

4piorunów

Likwidacja Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. "Straszliwy instrument terroru"

7 grudnia 1954 roku reżim komunistyczny w Polsce ogłosił sensacyjny dekret o likwidacji znienawidzonego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. - Co to wszystko ma znaczyć? Czyżby bezpieka, ten straszliwy instrument terroru, ta zmora unosząca się nad życiem każdego człowieka w Polsce

GURU

w Filmy

13piorunów

Niekwestionowany król PRL-owskiej komedii. 95 lat temu urodził się Stanisław Bareja

5 grudnia 1929 r. urodził się Stanisław Bareja, reżyser uważany za niekwestionowanego króla polskiej komedii. Choć filmy takie jak "Miś", "Poszukiwany, poszukiwana" czy "Nie ma róży bez ognia" oraz serial "Alternatywy 4" są jednocześnie świetnymi

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

W grudniu 1950 roku odbył się w Polsce Ludowej spis ludności - pierwszy po II wojnie światowej narodowy spis powszechny. W domach pojawili się tzw. komisarze spisowi. Pisarka Maria Dąbrowska przebywała akurat we Wrocławiu u przyjaciółki Anny Kowalskiej, urodzonej we Lwowie. W dzienniku zanotowała:

Zastrzeliła nas wręcz rubryka: «gdzie się mieszkało przed wojną?» jest w niej odsyłacz: «Mieszkańcy Lwowa, Wilna i innych okolic byłych ziem wschodnich mają podawać tylko: ZSRR». Tak więc Anna dowiedziała się, że całe swe życie przeżyła w Związku Radzieckim, a nie w Rzeczypospolitej Polskiej. Razem z nią dowie się o tym około 6 milinów Polaków, którzy z ziem wschodnich pochodzą, a na dzisiejszych ziemiach odzyskanych przygniatającą większość ludności stanowią. Wzywa się ludność, aby przy spisie podawała dane prawdziwe, a jednocześnie w tak ważnym punkcie jak ustalenie miejsca urodzenia i zamieszkania przez większą część życia zmusza się ją urzędowo do podawania fałszywych informacji. Bo z punktu widzenia statystyki najwierutniejszym kłamstwem jest podawać, że we Lwowie czy Wilnie był przed wojną Związek Radziecki. Wszystko to stwarza warunki sprzyjające panicznym plotkom, pogłoskom, nastrojom strachu, rozpaczy, beznadziejności.

– komentowała Dąbrowska (Dzienniki powojenne 1945-1965 · Tom 2).

Narodowy Spis Powszechny został przeprowadzony 3 grudnia 1950 r., na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 lipca 1950. W 1946 r. odbył się tzw. spis sumaryczny

Inspirator

w DIY - Zrób To Sam

20piorunów

TEST NIE PIERONIĆ

https://odysee.com/@ostrowczanin:e/VID_20241129_201834:c

GURU3piorunów

@DonRzoncy Nie muf mi jak mam rzyć! A c⁎⁎j! zapieruniuję!

Inspirator2piorunów

@Yes_Man No tak prawie, ale ten sztrucel bije 910 na łeb :slightly_smiling_face: W995 :slightly_smiling_face:

@vredo A to zostawię. Na złość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU3piorunów

@DonRzoncy Lubię dobrych złośliwców 😉

Lider2piorunów

@DonRzoncy czyli nagrywałeś W910 xD mam W995 i używam do dzisiaj, nie byłem pewien bo na telefonie skroluje kontent 😉

Inspirator1piorunów

@Yes_Man Ej jak zrobiłeś żeby ci działało? U mnie jak chcę na Javie przejrzeć to w każdej aplikacji jest albo timeout abo to co w obrazku 😒

A jeszcze co gorsze- to mimo aktualizacji konkurencyjny portal ładuje się bez problemu :disappointed:

Lider2piorunów

@DonRzoncy W995 używam w trybie offline: muzyka i zdjęcia. W sumie to mam tam operę ale nie próbowałem się (jeszcze!) zalogować na Hejto. Ale pamiętam że kiedyś logowałem się na nim na inne fora i portale i działało. Może to kwestia architektury Hejto ? Nie znam się na tym. Można by było założyć temat, mamy trochę developerów na portalu może ktoś mądry podpowie co i jak :smiley:

Inspirator1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w AutaKrokieta

11piorunów

Czeee ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

Opisywałem już dwa polskie prototypy przy których długi czas była przypięta łatka zahud/ruskie nam ukrad/ukradli
- no jednak nie ukradł bo wcześniej pracowano nad tym XD chyba najsilniej kojarzonym z tym jest FSM Beskid czyli niedoszły następca znanego i kultowego malucha.

No i cusz mogę rzec, miłego wieczoru i weekendui do następnego wpisu ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Fanatyk1piorunów

W sumie ładny:)

GURU

w Hydepark

36piorunów

Historia jednego breloczka. (wyszło długo)
Muszę to jednak z siebie wyrzucić (づ•﹏•)づ
Jak zdałem na prawko kat. A i kupiłem pierwszy motocykl (nie licząc gruzów tłukących się po lasach za gnoja)
Mój Tata dał mi brelok, który jest na zdjęciu poniżej. A ten brelok, Mój Tata dostał od swojego Taty, czyli mojego Dziadka, kiedy ten nauczył się jeździć na motocyklu i miał go zawsze przy kluczykach do moto. Dostałem zatem pamiątkę, swego rodzaju talizman, który przechodził z pokolenia na pokolenie. Mój dziadek zmarł kiedy miałem 6 lat. Pamiętam go jak przez mgłę, dlatego to była jedyna moja pamiątka po nim. Gumowa figurka, to prawdopodobnie podróbka maskotki Mistrzostw Świata w piłce nożnej w Niemczech Zachodnich w 1974r. Mój egzemplarz miał uciętą lewą rękę w łokciu.
I tak sobie jeździłem z tym talizmanem przy kluczykach kilka lat, w przeświadczeniu że mnie chroni przed złymi zdarzeniami. Pewnego dnia, podjechałem na stację zatankować i kiedy płaciłem przy kasie, zauważyłem, że brelok zniknął. Odpadł, bo chłopek był przymocowany do takiego krótkiego łańcuszka, który był wbity taką szpilką w jego łebek.
Szukałem po całej stacji, obchodziłem motocykl i dystrybutor, przeszedłem cały sklep i cały teren stacji. Popłakałem się...
Poprosiłem nawet obsługę stacji, że jak go znajdą, to żeby mi dali znać, bo jest to dla mnie bardzo ważny przedmiot.
Nic z tego. Nikt się nie odezwał a ja straciłem swój talizman.
Po kilku miesiącach, przeglądałem sobie jakieś pierdoły, z PRLu na OLX. (mam czasem taką banie). I jeden koleś miał pudełko breloczków z PRLu. Było ich tam chyba ponad 30. w cenie ok. 40zł za całe pudełko. I wśród tych breloków, spostrzegłem taką samą figurkę którą miałem. Tylko tamta była kompletna, z lewą ręką. Kurcze... co prawda to nie ten sam egzemplarz mojego Dziadka, ale może jakoś sobie wynagrodzę zgubę. Ale nie było mi potrzebne całe pudełko, ale ten jeden brelok chcę mieć! Napisałem więc do sprzedającego opisując mu całą historię, tak jak i wam przedstawiam wyżej. Facet mega fajnie się zachował i odpisał, że odda mi tą figurkę za darmo i mi ją wysłał. Znów przypiąłem do kluczyków mój gumowy talizman. Spadkobiercę oryginału.
I co...? I k⁎⁎wa znowu nie pomyślałem, żeby tą szpilkę wbić na jakimś mocnym kleju i znowu k⁎⁎wa go zgubiłem!
Szukam tego od czasu do czasu po necie, ale nic z tego... nawet po grafice. gumowy piłkarzyk wyparował z sieci. Tak jakby ten produkt nigdy nie istniał. Gdyby ktoś z was, coś kiedyś, nie wiem... zauważył takiego w sieci, albo kojarzył taki gadżecik, proszę o kontakt. Poniżej zdjęcie oryginalnej figurki należącej do mojego Dziadka a później Taty, bo tylko to jedno zdjęcie mi po nim zostało...

Lider1piorunów

Ej @wonsz dales mnie na czarno? Znikla mi z tad nitka z twoim linkiem. Gdzie indziej moge dac plusa. @bojowonastawionaowca jakis bug? Na profilu @wonsz nie widze zadnego komenta ale moge mu dac piorun na postach xd

Gruba ryba0piorunów

@Cybulion nie, nie dałem, i tak - sprawdziłem. O ile, eufemistycznie twierdząc, często nie klikamy, tak nie na tyle żebym wrzucił cię na czarną. W mojej ocenie to bug bo o ile zakładam że dużo osób może mieć mnie na czarno, tak czasami są wątki których nie da się rozwinąć "bo tak". No chyba że niedoceniam tutejszej społeczności i jednak nie blokują mnie dwie osoby na krzyż...

Lider0piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk1piorunów

@Klamra te mistrzostwa były w NRD?

Gruba ryba1piorunów

@Klamra no pacz pan, a ja szukałem po frazie "NRD 1974 piłkarz"

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Historia

10piorunów

Historia jednej fotografii z Bazy Zdjęć PAP: Stadion Dziesięciolecia, najsłynniejszy obiekt sportowy w PRL

Warszawski Stadion Dziesięciolecia w latach 50., 60. i 70. pełnił funkcję najbardziej reprezentacyjnego obiektu sportowego w Polsce. Było to miejsce wielu plenerowych imprez kulturalnych, propagandowych i politycznych. Dziś na tym miejscu stoi Stadion Narodowy. Pomysł budowy stadionu pojawił

Lider

w Hydepark

43piorunów

Nie spełniło się... dalej nie stać mnie na Malucha, bo w dobrym stanie chodzą po 40k, a kolekcjonerskim po 100k

Gruba ryba41piorunów

Wygląda jak fejk.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Inspirator

w Przydatne strony

7piorunów

Fototeka - serwis prezentujący zasoby fotograficzne Filmoteki Narodowej - Instytutu Audiowizualnego

Opis serwisu: Serwis Fototeka prezentuje zasoby fotograficzne Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego związane tematycznie z historią filmu polskiego (filmy, ludzie, wydarzenia itp.). Elektroniczna baza powstaje w oparciu o zgromadzone zbiory fotosów, negatywów i diapozytywów;

Fanatyk

w Ciekawostki

36piorunów

Za postem na facebookowej stronie Manuał Zielarski Bartłomieja Byczkiewicza ze specjalnymi życzeniami dla @moll :

Czy kiedykolwiek zastanawiali się Państwo jaką normę musi spełnić miotła, aby czarownica mogła na niej bezpiecznie latać? Otóż taka istnieje: BN-71/9236-02. Ale od początku.
Ludowy obraz wiedźmy został dość mocno zmodyfikowany przez kino i telewizję w XX wieku, głównie za sprawą "Złej Czarownicy z Zachodu" z filmu "Czarnoksiężnik z Oz". Dziś już nikt nie wyobraża sobie takiej postaci bez ciemnej sukni (czarnej lub z akcentami fioletowymi), spiczastym kapeluszem z szerokim rondem oraz już nieodzownego atrybutu - miotły. Ta wcale nie jest fantazją reżyserską, czy też wymysłem scenarzystów albo autorów literackich pierwowzorów.
Najsłynniejszy polski etnograf - Oskar Kolberg (1814-1890) - bardzo wyraźnie zaznaczał, iż miotła ma być najczęstszym środkiem transportu czarownic na Łysą Górę, co wynika z jej umocowania jako narzędzia do wykonywania czarów. Podobno czarownice wielkopolskie szczególnie umiłowały sobie miotły do latania. Im dalej na wschód, tym częściej pojawiają się inne sprzęty domowe - wiedźmy ruskie miały latać na stępie do tłuczenia zbóż. Niektóre formy tego narzędzia przypominają z grubsza ramę roweru czy motoru, a zatem mogły być o wiele wygodniejsze na dłuższych trasach. Jeszcze inne latały na ożógach, czyli na kijach służących do grzebania w piecu, kolejne na łopatach albo grabiach. Wszystko to z uwagi na swoją rolę w gospodarstwie domowym, nie budziło żadnych wątpliwości ani zastrzeżeń.
Józef Ignacy Kraszewski zrobił z miotły pomocnicę Mistrza Twardowskiego, choć był to przedmiot typowo kobiecy, do którego mężczyźni zazwyczaj się nie dotykali. Przez silne związanie z jedną płcią, miotły nabierały specyficznego charakteru - jak podkowa kowala albo sieć rybaka.
"...spotkawszy w kącie starą wytartą miotłę, zawołał do niej, aby wszystkich precz wypędziła i drzwi za nimi zaryglowała."
Dobra, odpowiednia miotła jako "przedłużenie" gospodyni, mogła być wykorzystywana do czarowania, jak i również jako wieszcze narzędzie. W niektórych rejonach wierzono, że pokutująca dusza może znaleźć schronienie w miotle, dlatego nie wolno jej palić, źle się z nią obchodzić, ani zanadto brudzić albo rzucać na błoto. Postawiona w kącie lub przy ścianie, mogła przewrócić się, co uważano za sygnał wieszczy z "innego" świata, mówiący o tym, że niedługo śmierć zawita do tego domu, a jeżeli ktoś już jest chory, to nie wydobrzeje.
Miotła raczej nie służyła do "wielkiego" czarowania, a raczej zwykłych codziennych czynności. Zabrana dziadom sprzątającym kościół, mogła wypędzić szczury z gospodarstwa. Wykorzystana do pogładzenia bydła po głowie, znosiła wpływ uroków i złego oka ze zwierzęcia, a dotknięta nią kapusta podobno nie była zżerana przez robaki. Podrzucona sąsiadowi do obory i postawiona miotliskiem do góry, utrudniała ocielenie krowy, a obite nią dziecko miało marnieć i kołowacieć.
Choć latem preferowano miotły z bylicy, żarnowca albo pęczków wrzosu, to jednak najlepszą i najtrwalszą miotłą była miotła brzozowa. W każdej wsi znajdowała się osoba, która zajmowała się ich wyrobem, co tu dużo mówić - sztuką niemal rzemieślniczą. Solidna miotła to skarb, dlatego preferowano ją nabyć od fachowca niż zrobić samemu. Pamiętam scenę z dzieciństwa, w której kupowano od brzozową miotłę na kiju oraz osobno mietlisko - służyły do czyszczenia obory.
W czasach PRL funkcjonowała Norma Branżowa BN-71/9236-02, czyli techniczna regulacja sposobów wyrobu, produkcji i jakości mioteł brzozowych. Została opracowana już w latach 70. na polecenie dyrektora Zjednoczenia Produkcji Leśnej "Las", którego logotyp widzą Państwa na grafice. Pierwotnie nazywało się to Państwową Centralą Leśnych Produktów Niedrzewnych, ale w latach 60. dokonano nazewniczej zmiany tego przydługiego tytułu.
"Las" był zjednoczeniem siostrzanym względem "Herbapolu", gdyż również zajmował się pozyskiwaniem oraz skupowaniem ziół i owoców (i prostym przetwórstwem - na przykład na kompoty), ale skoncentrowanym na runie leśnym - dostarczał materiału "Herbapolowi" i sam wprowadzał do obiegu np. grzyby, jak i posiadał własne plantacje róż na cele zbioru płatków kwiatów i owoców. Ponadto sprzedawał wszystko to, co nie było stricte drewnem, a jednak pochodziło z lasu - chrust, faszynę, kijki, torf czy mięso upolowanych zwierząt, jak i eksportowe ślimaki. Oprócz formy podstawowej, "Las" łączył te rzeczy - i tak z chrustu i kijków powstawały miotły, na które zjednoczenie posiadało Normę Branżową.
Aby zrobić miotłę, musimy mieć chrust miotlarski, który był regulowany przez odrębną Normę Branżową - BN-74/9224-02 "Chrust brzozowy miotlarski i hutniczy". Pozyskuje się go w okresie spoczynku wegetacyjnego i jest bez liści, a musi mieć na sobie korę. Ma być zdrowy, elastyczny i prosty. Nie dopuszcza się zgnilizny oraz połamanych pędów głównych. Długość powinna wynosić od 50 do 100 cm, a średnica grubszego końca nie powinna przekraczać centymetra. Pakuje się go w wiązki o średnicy 50 cm, ułożone grubszymi końcami w jedną stronę, zawiązane w 1/3 i 2/3 długości za pomocą drutu, dla którego istnieje odrębna norma. Powinien przesychać 3-4 miesiące, musi być chroniony przed czynnikami atmosferycznymi, a zwłaszcza kontaktem z wodą.
Jeżeli mamy już dobry chrust, można spróbować zrobić miotłę. Miotła brzozowa składa się z trzonu, czyli górnej części miotły w kształcie walca, związanej drutem lub wikliną, a która służy do trzymania w rękach lub do osadzenia kija. Mietlisko fachowo zwie się "piórem" i według Normy Branżowej to "dolna robocza część miotły", która jest uformowana z cienkich końców chrustu.
Miotły dzieli się na typ R, K i S. Typ R to pióro bez kija, czyli same mietlisko, względnie długie bo nawet metrowe. Typ K ma formę walcowatą, a typ S jest płaski - oba służą do zamocowania. Dobra miotła typu K - chyba najczęstszy atrybut czarownicy - powinna mieć 80 cm długości, a zatem jest relatywnie krótka - na pewno nie powinno jej dorównywać albo wręcz przewyższać. Trzon to około 30 cm, natomiast resztę stanowi pióro, solidnie skręcone drutami lub wikliną w czterech miejscach.
Norma dopuszczała, że jedna miotła na dziesięć rozsypie się jeszcze w trakcie pakowania i transportu przez złe przygotowanie pióra. Czy wpłynie to na jakość przelotu? Trudno powiedzieć.

Fanatyk3piorunów

I obrazek z oryginalnego tekstu:

Gruba ryba4piorunów

@KatieWee Genialna ciekawostka :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)