Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przyroda

Autorytet

w Przyroda

4piorunów

Kwiat szklany, parasolnik lub kwiat szkieletowy (Diphylleia grayi) - kwiat kwitnący w północnej Japonii i lasach Chin który gdy jest sucho tak jak mnóstwo innych kwiatów posiada białe płatki. Jednak pod wpływem wody, stają się przezroczyste.
Po wyschnięciu wracają do swego pierwotnego koloru.

i... hmmm
Nie spodziewałem się po moderatorach Hejto że będą usuwać wpisy przedstawiające zwykłe kwiatki.
Czy jeśli napiszę że na drugim zdjęciu znajduje się dom na wzgórzu to również będzie informacja nieprawdziwa bo to nie jest realne zdjęcie tylko obrazek wygenerowany przez EjAj ?
Jeśli namaluje kredkami czy pędzlem realistyczny obraz przedstawiający ten kwiatek to wpis również zostanie usunięty, bo nie jest to zdjęcie kwiatka? W komentarzach nie ukrywałem że to AI i wytłumaczyłem czemu jest zamiast zwykłego zdjęcia.

Gruba ryba6piorunów

@4pietrowydrapaczchmur czyli mówisz, że chciałeś się podzielić z nami ciekawostka o przezroczystym kwiatku występującym w naturze, ale zamiast pokazywać prawdziwe zdjęcie tego zjawiska to wygenerowałeś sobie z ai?

Kosmonauta0piorunów

Ale że usunęli Ci kwiatka? Śmieszne. Trzeba było może napisać że to sztuczny kwiatek, ale zgodny z naturalnym. 😁

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Śląskie w kadrze

2piorunów

Staw Bolina Katowice, zimowy foto spacer fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny

Staw Bolina Katowice w zimowej odsłonie  styczniowy foto spacer  fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny więcej foto na - https://www.facebook.com/groups/slaskjestprzesliczny/posts/8086828468087217 #katowice #slask #zima #fotografia #przyroda #jeziorko

Gruba ryba

w Ciekawostki

65piorunów

Przechodząc obok kwitnącego ligustru, nie sposób nie zwrócić uwagi na roztaczany przez jego kwiaty zapach, zwykle w pewnym stopniu zależny od gatunku krzewu. Z reguły jest on opisywany jako ciężki, wręcz odurzający, w szczególności w ciepły i bezwietrzny dzień – a chociaż można go opisać jako słodki, to jednak często bywa odbierany jako nieprzyjemny i prowokuje kichanie. W skrajnych przypadkach, szczególnie w odniesieniu do niektórych odmian, jest opisywany jako mdlący czy nawet przywodzący na myśl rozkład.

Ligustru doznania ludzkiego nosa oczywiście w żadnym razie nie obchodzą, bo silny, charakterystyczny zapach jego kwiatów nie ma podobać się człowiekowi, tylko zapylaczom. I trzeba przyznać, że pod tym względem sprawdza się doskonale – owady, w tym także motyle, bardzo lubią go odwiedzać.

Przysparza to jednak ludziom dodatkowych kłopotów. Ponieważ kwitnące krzewy ligustru są chętnie oblatywane przez pszczoły, może się zdarzyć, że woń kwiatów przejdzie na produkowany przez nie miód, często w pakiecie z nieprzyjemną ligustrową goryczą. Powoduje to, że choć ligustr jest źródłem pyłku i nektaru, to nie jest ceniony w pszczelarstwie.

Jakby tego było mało, pyłek kwiatów ligustru bywa alergenem i może wywoływać reakcję alergiczną także u osób, które są uczulone na pyłek innych roślin z rodziny oliwkowatych. Wszystko to powoduje, że ligustrowe kwiaty nie zawsze i nie wszędzie są pożądanym widokiem – żeby jakoś temu zaradzić, miejscami praktykuje się częstsze przycinanie krzewów, żeby w ogóle nie zakwitały.


tag serii:

Inspirator1piorunów

@Apaturia Z takich ciekawostek, polecam kanał na YT pt. "Dzikie pszczoły"

Lider

w Hydepark

165piorunów

aa c⁎⁎j tam, pewnie jak zwykle pomylił z dzikiem ¯\\(ツ)

Fenomen4piorunów

@festiwal_otwartego_parasola mnie zastanawia w tym momencie dlaczego, jezeli zrobil to mysliwy, nie zakopal truchla, zeby ukryc slady? Rys spierdolil z miejsca postrzalu? Jezeli tak, to z tego co wiem, mysliwy i tak ma obowiazek wysledzic ranione zwierze i dobic. Tak wiele pytan, tak malo odpowiedzi. Do tego "odlamki" pocisku. Z broni mysliwskiej pocisk chyba nie powinien sie rozpasc?

Twórca0piorunów

@festiwal_otwartego_parasola ale się wkurwiłem teraz. co za zjeby. ech żeby mieć takiego nielegalnego AS-VAL albo VSS i jako stealthy boy polować na te k⁎⁎wy łowieckie

Pokaż więcej komentarzy (41)

GURU

w Przyroda

5piorunów

Poznań/ Ropuchy i żaby na drzewach miejskiego parku

Ropuchy szare i żaby trawne wspinające się na drzewa zaobserwowali w miejskim parku naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (UPP). To pierwszy odnotowany w Polsce przypadek takiego zachowania tych płazów. Niektóre ropuchy znajdowały się ponad 2 m nad poziomem gruntu. W komunikacie

Gruba ryba

w Ciekawostki

123piorunów

Ligustr pospolity (Ligustrum vulgare) od dawna jest wykorzystywany w Europie jako krzew żywopłotowy :black_circle::herb: i już od czasów starożytnych cieszył się zainteresowaniem ze strony ogrodników. Nie jest bardzo wymagający, rośnie szybko, ma gęste i zwarte ulistnienie, i świetnie nadaje się do formowania.

Na terenach południowej Anglii i Walii, wraz z innymi gęsto sadzonymi krzewami i drzewami, wyznaczał czasem w przeszłości granice posiadłości ziemskich, tworząc szpalery. Sadzono go również w angielskich ogrodach elżbietańskich z przełomu XVI i XVII wieku, w których małe, pieczołowicie formowane żywopłoty o geometrycznych kształtach odgrywały szczególnie istotną rolę.

Sytuacja zmieniła się trochę po sprowadzeniu do Europy innego gatunku ligustru: ligustru jajolistnego (Ligustrum ovalifolium) i jego krewniaków naturalnie rosnących w Japonii i Korei. W sprzyjających warunkach ligustry te pozostają zimozielone, co szybko przysporzyło im popularności – coraz częściej zaczęły pojawiać się w europejskich ogrodach i parkach, podobnie jak ich rozmaite odmiany oraz hybrydy uzyskiwane z różnych gatunków.

Ligustr jajolistny zrobił zawrotną karierę w Anglii, gdzie obecnie jest chyba najczęściej spotykanym krzewem żywopłotowym, a jego odmiany o złocistych lub złocistozielonych liściach, takie jak Vicaryi czy Aureum, są często uznawane za jedne z najbardziej ozdobnych. Z kolei hybryda _Ligustrum x ibolium_, uzyskana ze skrzyżowania ligustru jajolistnego z ligustrem tępolistnym (Ligustrum obtusifolium), oraz jej odmiany są najpopularniejszymi roślinami żywopłotowymi w Stanach Zjednoczonych.

W Polsce najpowszechniej spotykany jest ligustr pospolity – jeden z naszych „domyślnych” krzewów miejskich, kilkadziesiąt lat temu szczególnie często sadzony w strefach zieleni na osiedlach, wokół budynków użyteczności publicznej, zakładów pracy czy nawet parkingów. Do dziś cieszy się popularnością jako odporna, szybko rosnąca, dobrze osłaniająca od wiatru roślina żywopłotowa.


tag serii:

Osobistość27piorunów

Sadzi się tuje jak sąsiedzi chuje. Nie cierpię tych trupich, cmentarnych, trujacych tuj.

Dzięki za wrzutkę, jest tyle tańszych i lepszych żywopłotów, że dobrze żeby ludzie wiedzieli. Chociażby grab.

Fenomen21piorunów

@Navane widze solidarnosc antytujowa w narodzie mocno. A przytoczy jeden z drugim jakies konkrety, czy tak bedzie tylko rzucal na prawo i lewo zaslyszanymi, nieprawdziwymi mitami? To, ze tuje wam sie juz opatrzyly w ogrodach to jedno, ale zalet tych roslin jest duzo a wad niewiele, dlatego sa przez ludzi wybierane i lubiane. Ja rowniez mam posadzone tuje wokol dzialki i sobie chwale. Inne rosliny tez sa spoko, zalezy co kto lubi

Fenomen20piorunów

@Pirazy po co jakieś fakty, komu to potrzebne? Wystarczy głupota i nienawiść, którą mamy w sercach.

Gruba ryba14piorunów

@Pirazy miałem, wyciąłem w pizdu. Ziemia pod tujami jałowa, opad igieł zabija wszystko do okoła jak leci. Estetyka to kwestia gustu, do mnie akurat nie przemawia, ale co kto lubi. Jakie to plusy ma tuja? Że szybko rośnie?

Twórca5piorunów

@LaMo.zord A wiesz że igły można sprzątać? Możesz do tego używać nawet dmuchawy do liści. Oni tego nie sprawdzają

Autorytet7piorunów

@Navane do dziś sąsiadka wspomina moja wycinkę WSZYSTKICH tui w moim ogródku po zakupie nieruchomości xD

Powiedziałem ze nie przepadam za kleszczami i się obraziła xD

Lider2piorunów

@Bjordhallen czyli musiała nasadzić od swojej strony? XD

Gruba ryba2piorunów

@Pirazy sporo ludzi ma tez betonowe ogrodzenia które swoje zalety oczywiście mają ale urok obu opcji niestety jest podobny

Autorytet3piorunów

@moll ma nasadzone. Maja już tak z 4m i o ironio, dół wydarty/wytrzebione/zgniły czy tam wyschnięty. Wiec jego funkcja przestała istnieć gdy pięknie wszystko przed nie widać xD

GURU3piorunów

@Bjordhallen nie sądzę żeby kleszczy było więcej od nich.

@kuba-brylka no, zwłaszcza zimą.

@Pirazy zakwaszają glebę to prawda, co do toksyczności - przecież ich nie żremy. Ja raz tylko dostałem wysypki na rękach kiedy trzepałem tuje z suchych igieł i gałęzi.
@LaMo.zord nie zauważyłem żeby wyjaławiały glebę, ale nie będę się spierał.
tak czy inaczej, osobiście wolę bluszcz zimozielony.

Autorytet4piorunów

@Opornik nie sprawdzałem, żona czytała jakiś artykuł. To tylko przyspieszyło proces. Pani z UM na kontroli wycinki ucieszyła się faktem wycinki

W ich miejsce planujemy albo zaplątana wierzbę albo inny zielony.

Osobiście prowadzę politykę by wszystko co w ogrodzie, powinno być jadalne. Jednak ja wybieram grubość izolacji, natomiast małżonce ma wolna rękę w ogrodzie

Twórca11piorunów

@Pirazy konkrety sa takie ze mialem maliny wsadzone, jak obok posadzilem tuje to zaczely chorowac i dawaly mniejszy owoc, po 2 latach grusza oddalona o 10m zaczela chorowac, stary sadownik powiedzial zebym sie tujek pozbyl, po 2 latach jest duzo lepiej, tuja to podroslina, nawet na cmentarz sie nie nadaje

GURU2piorunów

@Bjordhallen Myślę że to urban legend ale nie będę się spierał, z moich obserwacji zwierzaki najwięcej kleszczy łapą z traw.

>jadalne
Ciekawa teoria. 😛
Mnie osobiście podoba się jeszcze bukszpan, ale nie wiem czy można z niego coś wyższego zrobić, widziałem bardzo ładne żywopłoty z niego ale niskie.

Autorytet3piorunów

@Opornik w mojej okolicy jest popularny wawrzyniec(?).cały rok zielony i rośnie powoli, ale wysoko. Mega gesty, lecz nie da się go zjeść…

Edit: o chuj, można jeść! To liść laurowy inaczej! Przekonali mnie

Lider1piorunów

@Opornik można, ale to trwa

Tytan2piorunów

@Opornik brzmi jak ironia? To mój żywopłot w tym momencie, za parę lat się zagęści i będzie gicior i zimą i latem

Autorytet7piorunów

@Opornik Bukszpan obecnie nie ma już sensu. Parę lat temu pojawił się u nas szkodnik: ćma bukszpanowa, która zabija te rośliny opierdalając regularnie że wszystkiego co zielone. Teraz żeby utrzymać bukszpany w jakimkolwiek stanie trzeba je pryskać agresywnymi pestycydami z 5 razy na rok. Tak to przynajmniej wygląda u mnie - nie wiem czy w całej Polsce pojaw tej ćmy jest tak obfity.

GURU3piorunów

@Bjordhallen liść laurowy nie przeżyje zimy na dworze, ale Wawrzyniec rzeczywiście kilka razy widziałem, zawsze to coś innego
@moll bluszc zimozielony od 10 lat rozrastam, tyle trwało zanim się dorobiłem jako takiej osłony, niestety to są roboty na lata ale potem są efekty.
Widziałem na jednej działce taki niski jakby murek z bukszpanu, idealnie przycięty, super wyglądał.

@kuba-brylka no nie wiem, graby to piękne drzewa ale jakoś na żywopłot mi nie podchodzą.

GURU0piorunów

@kuba-brylka nie będziesz musiał co drugiego graba wyciąć za 10 lat, jak podrosną?

Fenomen2piorunów

@LaMo.zord @konski ale co to za zabobony? Myslalem ze ten portal reprezentuje troche wyzszy poziom. Tuje nie zatruwaja gleby wokol siebie (xD) ani nie wyjalawiaja jej w zadnym stopniu bardziej niz kazda inna w miare szybko rosnaca roslina. Maliny mogly miec problemy przez zacienienie, szkodnika, lub wlasnie przez to ze blisko wsadzone tuje odebraly czesc skladnikow z gleby. A gruszy 10m dalej pozwole sobie nie komentowac. Troche wiecej rzetelnych informacji, troche mniej zabobonu moi drodzy. Rosliny maja cieszyc zarowno posiadacza jak i innych. A typowanie "ktora lepsza" to chyba domena ludzi a nie swiata roslin. Kazda jest ladna i wartosciowa

Autorytet1piorunów

@Pirazy komar jak tuja. Tez piękne, ale lepiej jak jego miejsce jest na kompostowniku :D

A tak serio to zgadzam się z Twoja końcowa teza ;D choć lubię pomarudzic na tuje. Tak dla poprawy humoru

Lider1piorunów

@Opornik mój tata miał całkiem wysoki żywopłot z bukszpanu, ale najszybciej rósł nieformowane krzak

Gruba ryba1piorunów

@zweipack można też biegać maratony, ale co z tego? Po co mam sobie dokładać pracy?
@Pirazy nie wiem na ile zabobony, a na ile organoleptyczne doświadczenie. U mnie tuje wybiły większość wegetacji na około. Fajnie, że rosną szybko itp, ale właśnie przez to wciągają dużo składników z gleby co zmusza częściowo do nawożenia. Znowu, po co?

Gruba ryba1piorunów

@LaMo.zord Tuje nie mają igieł.

Fenomen0piorunów

@LaMo.zord tuje maja plytki system korzeniowy, zauwaz, ze nie maja problemu zeby rosnac w "zywoplocie" jedna obok drugiej, a gdyby wciagaly skladniki jak odkurzacze to by sie chyba wzajemnie powybijaly, prawda? Pewnie moga zaszkodzic jakims slabszym roslinom, tak jak pisalem, jak kazda inna szybkorosnaca. Ja poki co nie obserwuje zadnych dziwnych rzeczy, mrowki sa, krety sa, owady sa, nic sie od tuj nie wytrulo xD tuje nawozilem pierwszy rok po posadzeniu, pozniej wyjebongo i radza sobie bez mojej pomocy

Gruba ryba4piorunów

@Navane Nie spodziewałam się, że wątek tujowy tak się rozwinie w dyskusji 🙂 Tak szczerze, też nie jestem fanką sadzenia tuji w żywopłotach, zwłaszcza odkąd mam taki żywopłot po sąsiedzku. Ziemia pod tujami jak klepisko, a w samych tujach zrobiło się siedlisko komarów, brr.

Gruba ryba0piorunów

@Jim_Morrison mogą mieć nawet dildosy (ale dzięki za sprostowanie), bez różnicy ¯\\(ツ)
@Pirazy ta, sama tuja da radę. Bardziej chodzi mi o rośliny które rosną w pobliżu. Goła ziemia się tylko pod nimi ostaje :confused:

Pokaż więcej komentarzy (31)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Mam pytanie!
W łazience pojawił mi się trzmiel, ledwo dychał, pewnie dostał się przez uchylone okno.
Przez ostatni tydzień były mrozy -4-7°C a teraz w ciągu dnia +6°C.
Pewnie mu się system zresetował i myśli, że już wiosna.
Podałem mu kawałek gruszki i wodę z cukrem.

Spadł z parapetu ale jakoś po tym zaczął się ruszać.
Dopelzl do kaloryfera i teraz przy nim się ewidentnie grzeje.
Pytanie natury egzystncjonalnej:
Wywalić go na zewnątrz czy od razu uśmiercić.
Jak ma powoli zdychać to wolę mu to ułatwić.
Ps. Żona nie chce zwierzątka w domu.

GURU1piorunów

@Taxidriver trzmiel i tak zdechnie. nowe gniazda sobie założyły pewnie, poza tym są pod ochroną.
ale ćsiii, nikt sie nie dowie :smiley:

GURU0piorunów

@skorpion w UK pod ochroną? To tutaj jest coś takiego? No nic zrobię mu kartonowy domek i wyprowadzka.

Gruba ryba1piorunów

No nie wiem, uratowałeś mu życie w momencie gdy dałeś mu gruszkę i stałeś się za niego odpowiedzialny.
Wydziel mu jakiś kącik, uwiąż niteczką i karm tymi gruszkami do wiosny. Karma jest ślepa

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Ciekawostki

41piorunów

Dziś trochę o ligustrze w starożytności. Swoją łacińską, a pośrednio także polską nazwę ligustry zawdzięczają przede wszystkim żyjącemu w I wieku n.e. Pliniuszowi Starszemu, który w swojej „Historii naturalnej” wymienił roślinę zwaną ligustrum – najpewniej ligustr pospolity (Ligustrum vulgare), jedyny występujący naturalnie na terenie Europy.

Nazwa ligustrum wywodzi się prawdopodobnie od łacińskiego ligare („wiązać”, „splatać”), z kolei nazwa ligustru popularna w starożytnej Grecji – spiraira – może pochodzić od greckiego speira („zwój”, „lina”).

Ligustr już w starożytności był znany jako roślina ozdobna, nadająca się na żywopłoty i łatwa w kształtowaniu, z tego też względu bywał niekiedy sadzony w ogrodach. Miał też pewne znaczenie w plecionkarstwie, a jego młode, giętkie pędy mogły być wykorzystywane jako materiał do wiązania. Mógł mieć również zastosowanie jako roślina barwierska, barwiąca na kolory żółty, brunatny, a nawet niemal zupełnie czarny.

Współcześnie wiemy, że ligustr jest rośliną trującą, jednak w przeszłości – zarówno w starożytności, jak i w czasach późniejszych – bywał często stosowany w leczeniu rozmaitych schorzeń. Według Pliniusza Starszego, jego sok miał korzystnie wpływać na ścięgna, stawy oraz niwelować chorobliwe uczucie zimna lub zimne dreszcze. Jego liście miały z kolei być powszechnie stosowane do leczenia przewlekłych wrzodów lub – po posypaniu ich odrobiną soli – do niwelowania bolesnych owrzodzeń w jamie ustnej. Owoce ligustru były używane do zwalczania choroby zwanej phthiriasis, która miała być wywoływana przez lęgnące się w skórze człowieka robactwo, a także do leczenia otarć i odparzeń na udach. Stosowano je też w leczeniu chorób układu oddechowego u kurcząt.

Współcześnie ligustr ma niewielkie znaczenie jako roślina lecznicza – może poza jego gatunkami naturalnie występującymi w Chinach, które są stosowane w tak zwanej tradycyjnej medycynie chińskiej.


tag serii:

Mocarz

w Ornitologia

99piorunów

Samiec jera zaobrączkowany dzisiaj w ramach Akcji Karmnik.

Fenomen0piorunów

@okim a zdjęcia obrączkowanych ptaków czy samo obrączkowanie to temat długi i szeroki, mnie jeden przyrodnim zablokował po wrzuceniu takowego

Mocarz1piorunów

@jedzczarnekoty Ciężko nie zgodzić się z zastrzeżeniami wobec obrączkowania, bo często są to słuszne obawy. A fotografowanie ptaków w ręce to też śliski temat, bo mimo wszystko jest to niepotrzebny stres dla ptaka, który już przecież dostał obrączkę i powinien móc odlecieć wolno. Niedawno spotkałem w terenie obserwatora, który dla zasady nie czytał obrączek na mewach, bo też miał problem z tą metodą znakowania ptaków. Kłopot jest tylko taki, że w sumie nie ma za bardzo alternatywy, która pozwoliłaby prowadzić podobne badania jak te z wykorzystaniem obrączek.

Osobistość1piorunów

Brubel

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Ciekawostki

24piorunów

Jak trzmiel, koliber lub homar :butterfly: Występujący w Ameryce Północnej motyl Hemaris diffinis, znany w języku angielskim jako snowberry clearwing, przejawia szczególne upodobanie do krzewów śnieguliczki. W regionie południowych Appalachów bywa popularnie przezywany „ćmą kolibrową” (ang. hummingbird moth) lub, z uwagi na specyficzny kształt ciała i rozszerzoną końcówkę odwłoka, „latającym homarem” (ang. flying lobster).

Motyl ten naśladuje jednak swoim wyglądem nie kolibra czy homara, ale trzmiela: przypomina go rozmiarem, ma częściowo przejrzyste skrzydła, czarne odnóża i puchaty odwłok z czarnymi i żółtymi pasami, a kiedy pożywia się nektarem, stara się nawet poruszać jak trzmiel :bee: Jak wszystkie zawisaki, w locie zawisa nad kwiatem i pobiera pokarm za pomocą długiej trąbki.

Na pierwszym zdjęciu: po lewej stronie Hemaris diffinis, po prawej – trzmiel.


tag serii:

Gruba ryba

w Ciekawostki

34piorunów

Sphinx vashti, motyl nocny z rodziny zawisakowatych występujący w centralnej części Ameryki Północnej. To całkiem spora ćma, której rozpiętość skrzydeł po rozłożeniu osiąga nawet 10 cm - jej gąsienice żerują wyłącznie na dwóch gatunkach roślin: śnieguliczce białojagodowej (Symphoricarpos albus) i śnieguliczce koralowej (Symphoricarpos orbiculatus).

Swoją nazwę łacińską zawdzięcza postaci królowej Waszti z biblijnej Księgi Estery.


tag serii:

Osobistość

w Hydepark

16piorunów

Dalsza część przygód z krukiem, który chciał jeść, śledził nas przez ok 2h i nawet postanowił nam towarzyszyć podczas drogi, bardzo ciekawy jegomość 😉

https://www.youtube.com/watch?v=7PjHhDpRNCw

GURU1piorunów

Ale jazda xDD
Całkiem sympatyczny gość, a żarcie sępi lepiej niż psy, czy koty :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Technologia

14piorunów

Spotkałem na szlaku kruka, który bardzo chciał jeść, uparciuch straszny, a do tego śledził nas przez prawie 2h 😉

https://www.youtube.com/shorts/EeQvYMwr63s

Osobistość0piorunów

@Pan_Slon strategicznie chlebem, gut gut :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

71piorunów

Dziś ciekawostka z cmentarnych zarośli :headstone::herb: Niektóre krzewy, początkowo sadzone w ogrodach i parkach jako rośliny ozdobne, trafiały z czasem także na cmentarze. Tak stało się też w przypadku śnieguliczki – co najmniej w pierwszej połowie XX wieku, a prawdopodobnie jeszcze wcześniej. Najczęściej rozmieszczano ją na obrzeżach cmentarzy, by tworzyła tam naturalne, zwarte żywopłoty.

Śnieguliczka zaczęła też odgrywać pewną rolę w przystrajaniu mogił. W czasach, kiedy zdecydowana większość grobów nie miała kamiennych pomników, porządki przed świętem Wszystkich Świętych ograniczały się często do odchwaszczenia grobu, posypania go z wierzchu czystym piaskiem i obłożenia go jedliną. W niektórych regionach dodatkowo układano na takich mogiłach krzyże z owoców śnieguliczki – taka dekoracja była nie tylko estetyczna, ale i zarazem całkiem trwała, bo owoce tego krzewu mogą przetrwać praktycznie całą zimę. W dodatku ich biel mogła mieć też znaczenie symboliczne, na przykład wiązać się z czystością.

Miejscami takie praktyki przynosiły dość nieoczekiwane, choć jak najbardziej naturalne konsekwencje. W miarę jak dany grób, część cmentarza lub nawet cały cmentarz pogrążał się w zapomnieniu i zaniedbaniu, mogiły zaczynały stopniowo zarastać śnieguliczką, która powyrastała z układanych na nich owoców.

Zarośla śnieguliczki napotkane w nietypowym miejscu – na przykład w środku lasu, gdzie normalnie raczej nie powinna rosnąć – mogą niekiedy wskazywać na to, że znajdował się tam kiedyś cmentarz. Podobnym wskaźnikiem bywa też lilak (Syringa vulgaris), również chętnie sadzony w przeszłości w pobliżu grobów.


tag serii:

Fenomen4piorunów

Tydzień śnieguliczki trwa w najlepsze :D

Gruba ryba14piorunów

Moja babcia do dzisiaj jak chodzi na spacery, to zrywa kilka kuleczek i rzuca na ziemię, żeby rozdeptać. Ciężko jej chodzić, ale to zawsze sprawia jej mnóstwo radości :grinning:

Gruba ryba3piorunów

@Piechur Zabawa śnieguliczką łączy pokolenia :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Ciekawostki

52piorunów

Śnieguliczki mają przeważnie białe owoce - ale nie tylko, bo różne som 😉 Te "różne" są przede wszystkim różowe, a wiele z nich można spotkać w ogrodach, parkach i w pasach zieleni, gdzie są sadzone jako rośliny ozdobne.

Śnieguliczka Doorenbosa (Symphoricarpos x doorenbosii), hybryda wyhodowana z kilku różnych gatunków, ma w zależności od odmiany białe, białoróżowe lub różowe owoce. Odmiana zwana Mother of Pearl (pierwsze zdjęcie) ma największe owoce spośród wszystkich ogrodowych śnieguliczek.

Kolejną popularną hybrydą jest śnieguliczka Chenaulta (Symphoricarpos × chenaultii) wyhodowana we Francji w 1912 roku. To niski krzew o drobnych listkach, który dość często można spotkać w miastach w pasach zieleni. Ma niewielkie owoce w kolorze jasno- lub ciemnoróżowym (drugie zdjęcie), a odmiana Brain de Soleil wyróżnia się dodatkowo intensywnie złotożółtymi liśćmi.

Śnieguliczka koralowa (Symphoricarpos orbiculatus), zwana też mąkoliną, rośnie naturalnie we wschodniej i środkowej Ameryce Północnej, ale jest też uprawiana jako roślina ogrodowa. Ma drobne, różowe lub czerwonawe owoce (trzecie zdjęcie).

Chińska śnieguliczka Symphoricarpos sinensis ma najciemniejsze, niebieskoczarne lub niemal zupełnie czarne owoce (czwarte zdjęcie) – jest jednak rzadka i występuje jedynie lokalnie w środkowych i południowych Chinach.


tag serii:

Lider1piorunów

@Apaturia jednak białe najładniejsze

Gruba ryba1piorunów

@moll Też mam takie wrażenie :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Ciekawostki

80piorunów

Co ma wspólnego osiedlowy krzak z pierwszą amerykańską wyprawą lądową na zachód? Otóż całkiem sporo 😊

Śnieguliczka białojagodowa (Symphoricarpos albus) :white_circle::herb:, choć występuje u nas dość powszechnie i w wielu miejscach jest nieodłącznym elementem zieleni miejskiej, nie pochodzi z naszego kontynentu – jest przybyszem z Ameryki Północnej i tam właśnie, na początku XIX wieku, rozpoczęła karierę jako krzew ozdobny.

Podczas słynnej amerykańskiej ekspedycji Lewisa i Clarka do wybrzeży Pacyfiku, która miała miejsce w latach 1804 – 1806, pozyskano wiele okazów botanicznych. Wśród nich znajdowały się między innymi nasiona dziko rosnącej śnieguliczki, które Lewis zebrał i zabezpieczył w regionie rzeki Kolumbia. Przekazano je następnie prezydentowi Thomasowi Jeffersonowi, który z kolei przesłał je zaprzyjaźnionemu ogrodnikowi i szkółkarzowi, Bernardowi McMahonowi z Filadelfii – był on w pewnym sensie mentorem Jeffersona w sprawach związanych z botaniką.

W ciągu kilku następnych lat McMahon wyhodował z nasion krzewy i rozmnożył je, a z uwagi na ich urokliwe, białe owoce nadał roślinie angielską nazwę snowberry-bush („krzew śnieżnej jagody”). Okazało się, że krzaczki rosną dzielnie, nie są wymagające, łatwo się rozmnażają i na dodatek cieszą oko – idealne, żeby wypromować je jako roślinę ozdobną.

Do Europy, a konkretnie do Anglii, pierwsze nasiona śnieguliczki zostały sprowadzone w 1817 roku. Krzew bardzo szybko stał się tam popularną nowością, w szczególności w ogrodach otaczających zamożne posiadłości. Do Polski śnieguliczka trafiła jako roślina ozdobna w 1824 roku, a z czasem – jako uciekinier z upraw – zaczęła dziczeć i zadomawiać się na nieużytkach, na przydrożach i na skrajach lasów, stając się miejscami gatunkiem inwazyjnym.


tag serii:

Mistrz7piorunów

@Apaturia Najlepsze do nadeptywania. :yellow_heart:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Ornitologia

47piorunów

Wczoraj wróciłem z weekendowego wypadu nad Bałtyk i Zatokę Pucką. Zrobiliśmy z moją drugą połówką trochę zdjęć, niestety większość była nieostra. Wybrałem kilka fajniejszych obrazków.

Mocarz10piorunów

Zimująca w Kuźnicy markaczka amerykańska (ta z żółto-pomarańczowym garbem na dziobie).

Mocarz12piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)