Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przyszłość

Specjalista

w Dyskusje

81piorunów

Strasznie się boję o swoja pracę.

Jestem matematykiem, pracuję na uniwersytecie i od zawsze uwielbiałem to co robię. Uwielbiam swój zespół, uwielbiam swojego przełożonego, uwielbiam swoich studentów - a nade wszystko uwielbiam swoją pracę. Nic nie sprawiało mi nigdy większej radości. Potrafię godzinami wpatrywać się w tablicę, bazgrać sobie po całym biurze jakieś układy dynamiczne, nie móc zasnąć bo jakichś ciekawy problem siedzi mi w głowie.

Codziennie wstaje koło 8:00 - biorę zawczasu przygotowaną w lodówce owsiankę, idę pieszo na uniwersytet, kupuje kawę w lokalnym bistro i siedzę w biurze rozwiązując co tam akurat mam do rozwiązania. Siedzę tak czasami do 20:00, czasem nawet później.

Nic nie sprawia mi tyle szczęścia co moja praca. Oczywiście są ważniejsze sprawy - mam rodzinę, dziewczynę którą kocham całym sercem, wspaniałego przyjaciela - ale nie wyobrażam sobie życia bez pracy.

Ósmego września przeczytałem, że model Open AI rozwiązał problem milenijny (jeden z bardzo trudnych problemów w matematyce) w 88h, nad którym ludzie bezskutecznie myśleli 90 lat. Wiem, że wokół całego tematu jest mnóstwo kontrowersji - na ile to była samodzielna praca modelu, na ile pracował na danych ukradzionych od innych matematyków, to że wygenerowania rozwiązania kosztowało kilkadziesiąt milionów dolarów itd. Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w życiu poczułem, że to co robię jest całkowicie bez sensu.

Od kilku dni myślę o przyszłości. O tym, że widzę tak naprawdę tylko dwie drogi: te „optymistyczną” - w której dostęp do AI jest równy. Po pewnym czasie modele staną się coraz tańsze. To, że rozwiązanie problemu milenijnego kosztowało teraz kilkadziesiąt milionów dolarów nie znaczy że będzie kosztowało tyle za 2 lata. Patrząc na to jak skaluję się ta technologia, to o ile nie dojdziemy do jakiejś ściany - całość powinna wtedy kosztować kilkaset dolarów. A problemy, którymi ja się zajmuję są wielokrotnie mniej skomplikowane. Pewnie będzie się dało je rozwiązać modelem dostępnym w „standardowym” abonamencie za 20$.

Jeśli tak będzie to  moja praca traci całą kreatywność - bo nie będę już musiał myśleć nad jakimikolwiek rozwiązaniami - wszystkie wygeneruje za mnie model. Matematyka jest też na tyle specyficzną dziedziną, że jeśli AI dostarczy mi kod w formacie LEAN to nawet nie będę musiał sprawdzać czy rozwiązanie jest poprawne. Po prostu pytam czy twierdzenie X zachodzi i dostaje „TAK/NIE”. Cała moja rola sprowadza się do bycia pasterzem AI. O ile AI takiego pasterza będzie potrzebować.

I to jest ta wersja optymistyczna. Bo jeśli koszta AI nie będą się skalować a sama technologia będzie się rozwijać - to za niedługo praca naukowa w nie wiodących ośrodkach straci sens. Za 2 lata Harvard może mieć dostęp do AI które rozwiązało obecnie problem milenijny - ale europejski uniwersytet na którym pracuje - raczej nie. Nie będę miał wtedy żadnych szans, żeby konkurować z Harvardem. Matematycy tam będą mogli generować artykuły i twierdzenia codziennie - a ja wciąż będę potrzebować na to miesięcy lub lat.

Nie widzę przyszłości w której zachodzą pozytywne zmiany. I to wszystko - wciąż przy założeniu, że AI pozostanie narzędziem a nie stanie się świadoma (cokolwiek to znaczy) lub nie stanie się cybernetyczną bronią.

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie - bylem ostatnio na weselu, gdzie ludzie bawili się i tańczyli, a ja siedziałem przy stole, obserwowałem to i czulem się jak jakiś pieprzony Wyspiański. Najlepsze jest to, że gdybym napisał opowiadanie na podstawie tego wesela i rozmów toczonych przy bardziej akademickim stoliku - to cztery lata temu miałbym fenomenalne opowiadanie sci-fi. Jeśli zrobiłbym to dziś - byłby to już tylko gorzki zbiór myśli kilku akademików o przyszłości.

Zmierzamy do zagłady i nikt z tym nic nie robi. Nawet ja nie wiem co miałbym zrobić - mogę wam podrzucić jakąś petycję do podpisania (https://superintelligence-statement.org) - o zastopowanie rozwoju AI na obecnym poziomie, ale czy rządy się tym przejmą? Nie mam pojęcia. Ja podpisałem żeby mieć poczucie, że robię cokolwiek. Próbuję też organizować doktorantów na swojej uczelni.  Problemów, które widzę jest dużo, dużo więcej - choćby to w jak wielu miejscach bezrefleksyjnie oddaliśmy pole sztucznej inteligencji delegując do niej myślenie. Jak fatalnie wpływa to na myślenie nowych studentów (moje także!). Mógłbym i z 10 postów o tym popełnić, ale pewnie nikomu nie będzie się chciało tego czytać.

Wybaczcie chaotyczność i zapewne kulejącą interpunkcję, potrzebowałem to jakoś z siebie wyrzucić. Dzięki jeśli dotrwaliście do końca.

Osobistość1piorunów

Na moje to nadal będziesz uczył studentów na uczelni, odejdą ci jedynie projekty lub będzie na nie mniejszy budżet/czas realizacji.

Z tego co wiem to poki co nadal jest to narzędzie - robi to co wypromtuje mu człowiek na podstawie wcześniejszych danych, bez kreatywności tworzenia czegoś nowego. Jak nieskończona ilosc małp pisząca Biblię. I dopóki to się nie zmieni to będzie to dalej narzędziem.

I znakiem zapytania pozostaje cena tego narzędzia, piszesz o tym że stanie się to znacznie tańsze - dlaczego ? Jeżeli bazujemy na mocy obliczeniowej to wygląda to tak jakbyśmy dochodzili do ściany - coraz mniejszy i droższy proces technologiczny i pod kątem ilościowym - producenci nie zwiększają produkcji, nie budują kolejnych fabryk, Wola sprzedać mniej a drożej niż więcej a taniej. Jest jeszcze drugi aspekt czyli optymalizacja wykorzystania tej mocy obliczeniowej i tutaj już się nie znam ale domyślam się że jest pole do manewru.

Specjalista0piorunów

@pokeminatour AI bardzo potaniało - przynajmniej z perspektywy użytkownika. Moc cały czas się zwiększa - przy mniej więcej tej samej cenie abonamentu. Chata GPT mam wykupionego praktycznie od początku istnienia - to co umiał kiedyś a teraz - to zupełna przepaść.

Oczywiście jest szansa, że wszystko jebnie bo nikt na AI jeszcze nie zarabia - ale patrząc na trend mam ogromne obawy.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Mocarz

w Motoryzacja

8piorunów

Chińskie elektryki podbijają Niemcy. BYD kusi cenami

Ceny paliw poszybowały w górę, a kierowcy w Europie odpowiedzieli na to błyskawicznie! Rośnie zainteresowanie samochodami elektrycznymi – w pierwszym kwartale 2023 roku liczba zapytań wzrosła o 184 procent! Chiński BYD robi furorę w Europie, notując fenomenalny 135-procentowy wzrost

Mocarz

w Finanse i biznes

8piorunów

Polacy masowo zakładają IKE. Rekordowe oszczędności w 2026

Polacy zaczynają poważnie myśleć o przyszłości finansowej! Ostatnie dane pokazują, że popularność Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) rośnie w zawrotnym tempie. Już ponad milion osób otworzyło swoje konta, co daje wzrost o 19 procent w stosunku do zeszłego roku! W obliczu niskich

Mocarz

w Finanse i biznes

11piorunów

Brytyjska gospodarka hamuje. Czerwone światło dla UK?

Brytyjska gospodarka hamuje, a dane za koniec 2025 roku dają powód do zmartwień. Zaledwie 0,1% wzrostu PKB to niepokojący sygnał dla rządu i inwestorów. Stagnacja stawia pod znakiem zapytania obietnice ożywienia, a my wszyscy zastanawiamy się, co przyniesie przyszłość. Co myślisz o tym

Mocarz

w Wiadomości Świat

9piorunów

Islandia w UE już w 2028? Kluczowa data i wyzwania

Islandia znów stawia krok w stronę Unii Europejskiej! Po ponad dziesięciu latach przerwy, minister spraw zagranicznych ogłosiła, że mieszkańcy wyspy zagłosują w referendum 29 sierpnia. Z optymizmem patrzymy na możliwość nowego rozdziału w 2028 roku. To historyczna chwila i zmiana