sireplamaGURU
31piorunówHej...
Pamiętacie panią z psinkiem z mojego wpisu sprzed jakiegoś czasu?
Otóż dzisiaj trafiłem na kolejną na tym placu zabaw. Tym razem bez wózka i z jakimś labradoropodobnym psem. Poświęciłem minutę mojego czasu i spytałem się #cdk ?
Otóż pani nie chce puszczać pieska żeby pobiegał sobie po parku, bo: "Może uciec, wybiec na drogę, albo ktoś go porwie!" (to jest cytat kwa!) po czym jej pies postawił kloca na środku placu zabaw...
Panie Boże ześlij już ten meteor...

> Panie Boże ześlij już ten meteor...
Oj tak +1
@sireplama psy w wózkach zazwyczaj są wożone kiedy są zbyt stare lub zbyt chore, żeby same przejść odpowiedni dystans z punktu A do punktu B i w tym pierwszym przypadku mogło być tak, że kobieta zabiera psa na taki spacer, wypuszcza na miejscu w ogrodzonym terenie, żeby ten sobie pobrykał, potem z powrotem do wózka i elo. Już kwestię zabierania psa na plac zabaw pomijam, bo szkoda strzępić ryja xD
Drugie to już wysoki lvl spierdolenia, lepiej psa zamknąć na placu zabaw dla dzieci, zamiast zająć się nim tak, jak to biedne zwierzę tego potrzebuje, kryste ja pi⁎⁎⁎⁎lę ლ(ಠ_ಠ ლ)