Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#punk

Autorytet

w Dyskusje

1piorunów

to nie, ale

Nie chcę się chwalić, ale wrzuciłem ten kawałek na yt (przerobiony z mp3) już ponad 15 lat temu.
Więc jak wpiszecie tą frazę, to pewnie wyskoczy wam kot 😉
Polecam całą kasetę.
Jakość dla koneserów oczywiście.
I powinno być cudowni ludzie, a nie zwyczajni z tego co widzę teraz :stuck_out_tongue_winking_eye:

Instytucja - "Zwyczajni ludzie"

https://www.youtube.com/watch?v=r6BJqcP9Fvg&list=RDr6BJqcP9Fvg&start_radio=1

Autorytet

w Dyskusje

3piorunów

Moja pierwsza dziewczyna lubiła tą piosenkę 😉
Falon spoko gość z tego co go znam z wywiadów na yt.

Psy Wojny - "Szpaner"

https://www.youtube.com/watch?v=b1TXuAbFtkM&list=RDb1TXuAbFtkM&start_radio=1

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Grunt to bunt. Rozmowy o Jarocinie (cała seria)
Grzegorz K. Witkowski
In Rock 2011-2015

"Grunt to bunt. Rozmowy o Jarocinie" to seria czterech książek, które ukazały się w latach 2011-2015. Pierwsza z nich trafiła w moje ręce niedługo po jej wydaniu, a ostatnia z dużym opóźnieniem kilka lat temu. Obecnie książki dostępne są już chyba tylko na aukcjach na allegro i w antykwariatach. Każda z nich to zbiór rozmów, dłuższych bądź krótszych z muzykami, organizatorami i osobami związanymi z szeroko pojętą branżą muzyczną ale też, co dla mnie było najciekawsze, z uczestnikami Jarocinów, fanami zespołów, ludźmi którzy byli tzw. znajomymi królika. Czyta się to, mimo wad takich, jak literówki, doskonale. Można sobie dawkować i przerabiać np. jedną czy dwie rozmowy, żeby się nie zmęczyć tematem. Mnie lektura jednak wciągnęła na tyle, że o ile część pierwszą przeczytałem a później zrobiłem kilka lat przerwy o tyle pozostałe tomy wciągnąłem hurtowo, jak Maradona kreski dobrego koksu. Rzecz typowo wspominkowa, ale na szczęście ze znikomą dawką tzw. kombatanctwa. Mamy tu ludzi, którzy twierdzą, że Jarocin zmienił ich życie, ale też takich, którzy otwarcie mówią, że np. w ich karierze muzycznej był to przystanek jakich wiele i mają sporo ciekawszych rzeczy do opowiedzenia niż snucie wspomnień o jakimś tam festiwalu. Jest to świetne, bo dzięki temu można mieć pełen obraz tej imprezy. Rzecz jednak zdecydowanie dla miłośników muzyki. Pozostali poczują się zmęczeni tematem i raczej nie przerobią czterech dość opasłych tomów. Polecam, jako książki na lato, bo czyta się lekko i przyjemnie.

Mistrz2piorunów

@WatluszPierwszy co Cię tak na książki o punku wzięło? Bo to już któraś z kolei jak kojarzę :grinning:

Fanatyk4piorunów

@cebulaZrosolu Jestem tzw. starym załogantem. Pierwszy koncert zaliczyłem jak miałem 12 lat, a mam teraz 42. Dalej biegam na koncerty, zbieram płyty, słucham muzyki (nie tylko punka zresztą). Uwielbiam czytać od kiedy pamiętam. Naturalne jest to, że zbieram i czytam książki o muzyce. Tematykę mam w kolekcji różną, od jazzu przez rap do punka i metalu. Na razie wrzucam punkowe, bo ktoś na hejto (przepraszam, że nie pamiętam kto) mi zasugerował, żebym wklejał takie krótkie opisy.

Fanatyk2piorunów

@onpanopticon Miałem taki pomysł. Serio. Niestety głównym hamulcem jest brak czasu. Idea mi się roiła, by przeprowadzić rozmowy z ludźmi, którzy działali na scenie niezależnej w świetnym dla niej okresie, czyli w latach 90. Głównie pisze się o początkach, o tych wszystkich Brygadach Kryzys, Śmierciach Klinicznych o latach 80., tu wiadomo Dezerter, cały ten punk jarociński. Lata 90. są pomijane trochę, a to wtedy był prawdziwy wybuch - masa zinów się ukazywała, wysyp kapel, różne inicjatywy typu Food not Bombs przeżywały złoty okres, pikiety pod cyrkami, inicjatywy ekologiczne wyrosłe ze sceny hc-punk. Z rozmówcami nie byłoby problemu, bo ich lista jest długa a przez lata nawet złapałem jakieś tam znajomości wśród wydawców itp. więc dotarcie do ludzi, to nie byłby problem. Niestety, tak jak mówię, brak czasu...

Fanatyk2piorunów

@onpanopticon Możliwe. Ja jestem teraz na etapie zbierania samego siebie do kupy, więc co dopiero mówić o braniu się za pisanie. Jednak dzięki za kopa i tzw. pozytywny feedback. Jakimś tam pomysł w głowie już mam. Wiem z kim bym chciał pogadać, jakby to miało wyglądać w jakimś mocno ogólnym zarysie. Pożyjemy, zobaczymy...

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Dyskusje

7piorunów

Pamiętam, że jarałem się tym teledyskiem za dzieciaka.
Nagrywałem różne hity z mtv na VHS.
Potem w kółko oglądałem te teledyski i myślałem sobie, ale kozaki i co za życie w USA mają.
Wtedy byłem zafascynowany Ameryką, kojarzyła mi się z bogactwem i że tam wszystko jest :stuck_out_tongue_winking_eye:

Suicidal Tendencies - "War Inside My Head"

https://www.youtube.com/watch?v=Lv2o1U93t2s&list=RDLv2o1U93t2s&start_radio=1

Fanatyk

w Hydepark

16piorunów

Polski hardcore. Część pierwsza
Filip Bogaczyk
Wydawnictwo Kagra 2021

Mam z tą książką spory problem. Przede wszystkim wydało ją wydawnictwo Kagra, które para się głównie pozycjami o muzyce. Niestety bolączką ich książek są literówki, zero redakcji tekstu i w przypadku książek zagranicznych okropne tłumaczenia. Jestem ultrasem The Clash a książki "Ostatnia załoga na mieście" o tej wspaniałej kapeli nie byłem w stanie skończyć właśnie przez okropne tłumaczenie, które miało zero polotu. Jednak do brzegu "Polski Hardcore. Część pierwsza" została napisana przez Filipa Bogaczyka, gościa który nie siedzi w scenie HC/punk. Mógłby to być atut, bo w takim wypadku łatwiej o bezstronność i ciekawe spojrzenie kogoś z zewnątrz. Niestety tutaj to wada. Koleś nie kuma ni w ząb tego, jak wygląda hardcore i to czuć przez całą lekturę. Zero kumacji i zrozumienia a często nawet chęci zapoznania się z pewnymi kwestiami. Na plus na pewno, to że taka książka powstała. Super, że komuś się chciało. Jest tu mimo wszelkich wad multum informacji, wypowiedzi, cytatów, historii ludzi i kapel z początkowej fazy polskiej, niezależnej sceny HC. Jako uczestnik wielu koncertów, kolekcjoner płyt i po prostu stary punkowiec czekam na część drugą. Jednak jeśli ktoś nie ma doświadczeń z tą sceną, to niech się nie bierze za czytanie tego dzieła, bo zanudzi się na śmierć i wkur...ią go literówki. Recenzję napisałem z kilkuletniej perspektywy, bo książkę przeczytałem niemal w momencie premiery, a więc w 2021.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Dyskusje

21piorunów

😉

Na weekend byłem w Poznaniu pochillować u koleżki. W sobotę zwiedziłem miasto. Pierwszy raz w życiu.
No i hłe hłe punk nie umarł 😉 Kto zna Sedes ten wie. Ale niestety nie chodzi o zespół.

"Prima sedes episcoporum Poloniae" to łacińskie zdanie, które tłumaczy się jako "pierwsza stolica biskupów Polski". Napis ten znajduje się nad wejściem do Katedry Poznańskiej i upamiętnia fakt, że Poznań był pierwszym miejscem w Polsce, gdzie ustanowiono biskupstwo. Ustanowienie biskupstwa w Poznaniu miało miejsce w 968 roku, gdy przybył tam biskup Jordan z Rzymu."

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

48piorunów


Będzie trochę bo zdjęcie tak słabej jakości, że się nie wstydzę. Kolejna fotka z szuflady. Rok chyba 2000. Ja i mój kumple Michał "Kola" robimy jakieś głupoty w holu MDK w moim rodzinnym mieście. Z tyłu ledwo widoczny klęczy nieżyjący już nasz kolega Kamil, maluje flagę, którą wieszaliśmy na koncertach. Zdjęcie wykonane na kilka dni przed koncertem Habakuka, który organizowaliśmy. To był fajny czas. Jedliśmy bułki z pasztetem, zapijali to piwem i malowali tę wielką flagę. W zasadzie to Kamil malował a my mu przeszkadzaliśmy. Czas kiedy jedynymi problemami były szkoła i dziewczyny. Organizowaliśmy koncerty, słuchali dużo muzyki, upijali się i grali w nogę. Fajne powspominać.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

16piorunów


Jon Savage
Przenikliwe światło, słońce i cała reszta. Joy Division w ustnych relacjach
Kosmos Kosmos
2020

Jon Savege, to nazwisko, które gwarantuje, że książka którą bierzemy do ręki w najgorszym wypadku będzie bardzo dobra w najlepszym będzie dziełem wybitnym w swojej kategorii. Tu mam drugi przykład. Autor takich pozycji jak "Historia punk rocka. England's dreaming" czy doskonały "1966. Rok, w którym eksplodowała dekada" zabiera nas w podróż do świata jednego z najważniejszych zespołów w historii szeroko pojętej muzyki rockowej, Joy Division. Książka jest w zasadzie pozycją z gatunku, który czasem określa się mianem historii mówionej, złożona jest bowiem z wypowiedzi członków zespołu, znajomych oraz twórców kultury z Manchesteru. Trudno mi być obiektywnym. Bardzo cenię dorobek Joy Divsion, kocham też inne zespołu z Manchesteru, Oasis, Stone Roses, Buzzcocks... Ta książka przepełniona jest historiami które nie tylko mówią o tym czym byli Joy Division ale też jaki był Manchester, jaki był świat muzyki w późnych latach 70.
Dodam, że moment kiedy mogłem na żywo zobaczyć Petera Hooka wraz z towarzyszącymi mu muzykami tworzącymi projekt Peter Hook and The Light był jednym z tych, w których kolana mi się ugięły. Czułem, że dotykam historii muzyki. Ta książka, którą przeczytałem kilka lat później była doskonałym uzupełnieniem a może raczej dopełnieniem.

Fanatyk2piorunów

A ja Łobodzińskiego pamiętam z Non Stop i Rock n Roll. No i z roli Dudusia, taki jestem stary.

Fanatyk2piorunów

@Ravm Z Dudusiem, to i młodsi go kojarzą. Ja mam 42 lata i Duduś był przez lata moim pierwszym skojarzeniem z Łobodzińskim. Swego czasu prowadził też Wiadomości.

Fanatyk2piorunów

@WatluszPierwszy jestem 10 lat starszy :(. Rock n Roll przed Internetem to było okno na muzykę w mojej pipidowie. Choc gust muzyczny to podzielalem z Krzysztofem Wacławiakiem - heavy metal. Pamietam jaki szok poznawczy mialem jak go zobaczyłem na zdjeciu redakcyjnym- stary chlop jak ja teraz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów


The Chisel - Retaliation
Prosto w ryj. Nic innego w temacie. Debiut The Chisel przypomina właśnie kopniaka z Martensa. Prosto w twarz. Tak, że leci krew z nosa i przez chwilę szumi w głowie a nogi robią się miękkie w kolanach. Panowie od tamtego czasu wydali już kolejną płytę, którą również mam na półce i jest dobra, ale nie tak smakowita jak debiut. To jest chamskie i brutalne a przy tym po prostu świetne połączenie oi! z brzmieniem UK82 i HC. Ta płyta przelatuje w tempie pociągu TGV i gniecie wszystko na swojej drodze. Miałem okazję zobaczyć zespół na żywo i było to jeszcze lepsze doświadczenie niż słuchanie ich nagrań studyjnych.

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

i trochę

Dziś kręci się taka składanka. Dwa CD wypełnione rytmami reggae wprost z końca lat 70. w Wielkiej Brytanii. Był to czas kiedy punk i reggae szły ramię w ramię. Co zresztą słychać chociażby na płytach The Clash czy Stiff Little Fingers. Brytyjskie roots reggae miało zdecydowanie swoje własne brzmienie. Bardziej szorstkie i można by powiedzieć wojownicze. Na dwóch płytach same hity i same wielkie gwiazdy takie jak np. Aswad, Junior Marvin, Culture czy Prince Far I. Jest czego posłuchać.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Wieczorne słuchanke.

Szybka recka muzyczki pankowej.¯\\(ツ)

Bunkier - “Niebezpiecznie jest jeść” 2024 Zimarecords.

Ta muzyka nie jest jakoś szczególnie kibicowana w rodzinie dlatego otpalam jak mam możliwość ucieczki od cywilizacji i smakowaniu nowych/starych rytmów.

Album wydany rok temu, pierwszy raz na placku u Bunkra.

Co do załogantów / wydania:

Bunkier jest jak krowa, która nie zmienia niczego - grają trochę na modłę AC/DC w swoim obszarze czyli na jedno kopyto.

Mi to odpowiada bo:
- jest to szczery przekaz
- jest chujowo jeśli chodzi o technikę
- jest głośno
- jest szybko
- niektóre teksty Kulika (frontman) są naprawdę genialne
- fajnie się można przy tym zresetować (to po prostu takie “wykrzycz siebie!”)
- czasami wchodzi klasyczne SKA i to jest dobre!
- mało jest załogantów obecnie, którzy potrafią grać tak brudno, tak mocno, tak chujowo, tak agresywnie.
- wprowadzenie nowego słówka do języka polskiego: noszkurwa vel nożkurwa jako forma zdecydowanego odrzucenia patologicznych zachowań i kwazi-standardów wśród ludzi “przy korycie”.
- płyta jest spójna, wszystkie utwory są mega energetyczne.

Na minus?
- za dużo pierdolenia o nacjonalizmie (doszukiwanie się na siłę, ale to taki trochę stały punkt Bunkra)
- spodziewałem się jakiegoś protest songu na ruskich…zabrakło
- na poprzednich wydaniach było więcej tematyki dnia codziennego i obserwacji jak szary człowiek (nie) radzi sobie we współczesnym świecie . Tutaj mi tego zabrakło.

Moja ocena: 6/10 w skali Bunkier.

Wrzucam tez kawałek dla ludzi nie nasiąkniętych Bunkrem, który nie jest grany na koncertach a szkoda (w zeszłym roku gadałem z ekipą na jakimś koncercie, ale oczywiście nie upomniałem się o włączenie do set listy ¯\\(ツ)/¯).
Miłego wieczoru wszystkim!



@onpanopticon 😀

https://youtu.be/Vskj87OQKWw

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

@onpanopticon Można zrobić, jakiś tag. Swoją drogą, jestem ciekaw, czy są tu jeszcze jacyś starszy załoganci i może się ukrywają?
Co do Bunkra, to oni grają po prostu swoje od lat. Chociaż ze starego składu, to chyba tylko pan wokalista został. Niestety wydawali w Silvertonie, a ta wytwórnia wypalała pewne piętno na każdym zespole.
Kolor winyla świetny, aż miło popatrzeć.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Dyskusje

8piorunów

Ja tam bardzo sobie cenię kulturę.
Człowiek kulturalny, to człowiek mniej awanturujący się. 😉

Zielone Żabki - "Kultura"
https://www.youtube.com/watch?v=52--m6JRm2s&list=RD52--m6JRm2s&start_radio=1

Pokaż więcej komentarzy (10)