Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#retrogaming

Wirtuoz

w Gry

14piorunów

Ktoś tu wspominał Moonstone'a? To proszę, tutaj wczesna wersja King Arthur: Rise of the Round Table tworzona na Amigę.

https://www.youtube.com/watch?v=6YloVW0M8yI

   

Autorytet2piorunów

Moonstone był mega.

Wirtuoz0piorunów

@VanQuish zgadzam się, nie mogłem się oderwać

Fanatyk0piorunów

:heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Gry

52piorunów

Superfrog został wydany w 1993 roku przez studio Team 17 na Amigę, wersja pecetowa ukazała się zaś rok później. Tytułowa żaba będąca głównym bohaterem produkcji to książe, który został zamieniony w nią przez pewną jędzowatą wiedźmę. Na dodatek porwała ona jego ukochaną księżniczkę, więc teraz naszym zadaniem jest odegranie się na czarownicy. Umożliwia to płynąca rzeką butelka Lucozady, która przemieniła smutnego płaza w superbohatera.
Gra jest platformówką, w której zbieramy odpowiednią ilość złotych monet, by ukończyć kolejne 24 poziomy. Prócz pieniążków w nasze zielone łapy mogą wpaść owoce, butelki wspomnianego trunku odnawiającego zdrowie, rozmaite skarby czy dodatkowe żabki będące naszą bronią na odległość. Brzmi przyjemnie, jednak z czasem gra stawała się coraz trudniejsza i coraz bardziej dawała się we znaki. Tym bardziej, że sama rozgrywka była szybka, a bohater czuły na ruchy joysticka. Rozgrywkę uprzyjemniały przerywacze pokroju jednorękiego bandyty czy etapu przypominającego gry typu shmup.
Za sprawą fajnej muzyki i bardzo miłej dla oka szaty graficznej Superfrog to gra, przy której spędziłem sporo czasu i którą do dziś dobrze wspominam. Wyszedł jakiś czas temu Superfrog HD, który miał być czymś w rodzaju remake'u, ale tego dla odmiany nie chcę sobie absolutnie przypominać.

   

Autorytet3piorunów

@Chougchento O jakie to dobre było. Pamiętam jak czytałem recke w Top Secret czy Secret Service i się nie mogłem nadziwić że można taką grafikę wykręcić. Potem się udało przesiąść z C64 na Amigę i na żywo była jeszcze lepsza niż sobie wyobrażałem :grinning: No ale trudna była zwłaszcza dla takiego gówniaka, nie pamiętam czy przeszedłem całą.

Kompan1piorunów

@Chougchento była jeszcze fajna platformówka cool spot https://www.youtube.com/watch?v=81sWvxHjOeo a że pamięć nie ta szukałem tytułu wrzucając producenta Virgin i nawiasem łęzka jeszcze mi się w oku zakręciła bo na liście tytułów znalazłem mega przygodówkę Course of Enchantia.

Amiga Longplay Cool Spothttp://www.recordedamigagames.orgPlayed By: AsbestNo comment from player. -Disclaimer: Most videos by World of Longplays use SaveStates!YouTube
Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Gry

16piorunów

Foregone Destruction : UT (1999)

Gry się starzeją, muzyka do tych dobrych - rzadko.

https://youtu.be/mCRibm4kOaE

    

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w RETROCOMPUTING

80piorunów

Jordan Mechner tworzy Prince Of Persia (1989)



Osobistość8piorunów

Dziękuję Panie Jordan Mechner

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Gry

154piorunów

W 1989 roku firma Infogrames stworzyła grę North and South inspirowaną belgijską serią komiksów Les Tuniques Bleues" osadzonej w realiach amerykańskiej wojny secesyjnej. Tytuł ten był miksem gry strategicznej i gry zręcznościowej. Po wybraniu jednej z dwóch stron zaczynamy rozgrywkę, a naszym celem jest zajęcie całego terytorium i zniszczenie wojsk przeciwnika. Plansza podzielona na stany zawierała zaznaczone pozycje naszych orach wrogich wojsk, a także zaznaczone strategiczne obiekty jak forty czy tory kolejowe. Jest to niezwykle ważne, bowiem do zrealizowania celu niezbędne było uprowadzanie pociągów, które przewoziły złoto oraz przejmowanie wrogich fortów. Polegało to na wypełnianiu niezwykle przyjemnych elementów zręcznościowych. Toczone walki również testowały naszą zręczność, gdy przejmujemy kontrolę nad wojakami z trzech formacji wojskowych: kawalerię, piechotę oraz artylerię. W danej chwili możemy kontrolować jedną z nich. 
Gra była niesamowicie przyjemna, gdy grało się w 2 osoby - ileż to sesji spędziłem przy North and South ze swoim bratem. Pięknie wykonana, ujmująca humorem (łaskotanie fotografa po tyłku), ze świetnymi samplami muzycznymi i ciekawymi urozmaiceniami, które można było wyłączyć (burza, intruzi w postaciach
Indianina i Meksykanina).

PS. Mogłem coś pochrzanić przy opisie, szczegółów rozgrywki już tak nie pamiętam.

   

Koneser4piorunów

Chyba byłem na to za mały bo kompletnie nie potrafiłem tego opanować, podczas bitwy wprowadzałem wojska do rzeki :stuck_out_tongue_winking_eye: Nie potrafiłem wygrać ani jednej bitwy.

Kompan1piorunów

Pamiętam jak grało się w to we dwójkę na jednej amidze. Oj te wspaniałe wspomnienia 6/7 latka 😉

Pokaż więcej komentarzy (18)

Specjalista

w Poznań

4piorunów

Hej !
Czy są tutaj fani i ?
Dzisiaj (tj. 25.07) Pomysł Bar organizuje turniej w DSJ4. Jeżeli ktoś nie ma planów to zapraszam.
Miła atmosfera i wielu maniaków gier o tematyce skoków 😉
Dla osób, które nie słyszały to w Pomyśle co roku odbywa się Puchar Świata w grze DSJ2.1P.
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1322095992022205?locale=pl_PL


Gruba ryba2piorunów

@octavian w te nowsze wersje DSJ nie umiem grać, nie wiem dlaczego. Zaś DSJ 2 uwielbiam, czasem nadal grywam z tatą. To była pierwsza gra w jaką grałem, na Pentium 133 Mhz chodziła bardzo powolnie, ale dawała masę frajdy.

Specjalista0piorunów

@KierownikW10 Może dlatego, że już nie były tak kultowe jak DSJ2 i mniej się po prostu w te wersje grało :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=awkv2_IGyZw

Ktoś się pytał w co się bawię na YT to odpowiadam że robie se filmiki z 20 letniej gry 😁

A no i to jest ta sławna misja z helikopterkiem :hugging_face:
Jak ją wspominacie?

   

Fanatyk0piorunów

@Koloalu przeszedłem bez żadnych problemów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Gry

82piorunów

War has never been so much fun.
Go to your brother, kill him with your gun
Leave him lying in his uniform dying in the Sun

Po prostu klasyk, pewnie całkiem sporo z Was zetknęło się z tym tytułem. Cannon Fodder jest strzelanką stworzoną przez Sensible Software i wydaną przez Virgin Interactive w roku 1993. To bez wątpienia była jedna z moich ulubionych produkcji z dzieciństwa. Przejmujemy w niej kontrolę nad oddziałem żołnierzy i rzucamy się w wir kolejnych, różnorodnych misji. Odwiedzając przyjemne dla oka lokacje dowodzimy mięsem armatnim, mogąc dzielić go na mniejsze pododdziały. Warto jednać pamiętać, że nie ma tu mowy o automatycznym wyszukiwaniu celu. Gra zachwycała ciekawymi zadaniami, fajnymi pomysłami jak awansowanie wojaków po każdej wypełnionej misji czy listowanie tych zabitych przy akompaniamencie smutnej melodii. W pamięci wyryło mi się też wzgórze, które zapełniało się nagrobkami utraconych przez nas żołnierzy. 
Cannon Fodder to także produkcja bardzo trudna, choć pierwsze misje mogły na to nie wskazywać. No ale później się zaczynała jazda, tym bardziej, że poborowych nie było trudno stracić. Ech, piękne czasy, aż się łezka w oku kręci, ile człowiek w to przegrał.

  

Gruba ryba0piorunów

Nawet nie zacząłem czytać, spojrzałem na tego skrina i mignęły flashbacki dzieciństwa. Cheers :smiley:

Zawodowiec0piorunów

Jak wyglądała ostatnia misja? :grinning: jak kończyła się sama historyjka? :grinning:
Niestety nigdy gry nie ukończyłem 😒

Autorytet1piorunów

@arisek jeśli dobrze pamiętam, była ze śmigłowcem nad bazą, ale nie pamiętam dokładnie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Statysta

w Dyskusje

2piorunów

[TOP 10] Świetne gry wyścigowe, których już nie kupisz w sklepie. Gry na PC, Steam Decka i konsole

Wszelkie samochodówki to gry najbardziej zagrożone szybkim wyginięciem z systemu dystrybucji ze względu na wszechobecne licencje – zarówno dotyczące samochodów, jak i muzyki. Wielu świetnych tytułów nie da się już kupić w oficjalnych sklepach i jedyne co pozostaje to polowanie na

Autorytet

w Gry

14piorunów

Moonstone: A hard days knight to tytuł wydany w 1991 roku na Amigę przez firmę Mindscape. Gracz wcielał się w jednego z czterech średniowiecznych rycerzy, którzy zostają wysłani przez druidów po jakiś księżycowy kamień. Znajduje się on w dolinie Bogów, do której aby wejść, trzeba posiadać cztery klucze. Te poukrywane są w czterech krainach, po jednym na każdą z nich. Musimy zatem przeszukiwać lokacje w poszukiwaniu i pokonywać napotkanych wrogów. 
Sama walka odbywa się w czasie rzeczywistym i przypomina nieco beatem upy a la Golden Axe. Ślepe klepanie przycisków nic tu jednak nie daje, bowiem przeciwnicy wymagają różnych taktyk i strategii. Na dodatek gra nie wybaczała błędów, a niektóre z bestii zabijały nas od razu na strzała. Jakby tego było mało, w pewnym momencie na planszy pojawia się kolejny upierdliwiec - smok. Był to cholernie ciężki przeciwnik, na dodatek zabierał on ekwipunek zabitego gracza. Tak, klucze także. 
Znaleziony sprzęt można było spieniężyć, by uciułać na lepszy miecz czy zbroję. Ewentualnie możemy odwiedzić parę fajnych miejscówek jak wieżę pradawnego czarnoksiężnika, mistyka, krąg druidów czy tawernę celem pogrania w kości. Niesamowicie przyjemne było odkrywanie świata i jego niuansów, tym bardziej, że oprawa audiowizualna była po prostu cudowna. Super melodie (motyw u mistyka) i fajne animacje, zwłaszcza zgonów powodowały, że pomimo licznych porażek i tak chciało się w to grać. Przyjemnie patrzyło się na fontanny krwi i sceny z różnorodnymi sposobami na śmierć. Swoje robił też mroczny niekiedy klimat.

   

Gruba ryba2piorunów

@Chougchento czy to jest ten dark souls tamtych czasów? Poziom był mega wysoki, grać mi nei było dane, dostępu do Amigi był brak a na PC to mało co można było dorwac.

Osobistość1piorunów

@Chougchento za⁎⁎⁎⁎sta. Przechodziłem na emulatorze na sejvach.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Hydepark

6piorunów

Pgrałbym sobie pijąc mirindę i szukając tazo w paczce z laysami paprykowymi...
Słyszę ten pisk w tle z dysku twardego albo napędu CD-ROM dosłownie.
 

Kompan1piorunów

Mi sie slowko tazo kojarzy tylko z gwiezdnymi wojnami, pokemony to byly pokemony. Btw zadne tazo nie przebije uczucia kiedy wyjmujesz 20 zl z paczki cheetosow za ktore placiles 50 gr. To u mnie nostalgia ;)

Osobistość1piorunów

@cdbs Pilem mirindę w tamt tygodniu. Smakuje tak samo jak kiedyś.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Wirtuoz

w Gry

6piorunów

The Making of Karateka, projekt poświęcony kultowej bijatyce Jordana Mechnera z 1984 roku. Zawierać będzie mnóstwo archiwalnych materiałów jej dotyczących, ponadto umożliwi zagranie zarówno w oryginalne wersje gier, jak i nigdy niewidziane wcześniej prototypy.

https://whynowgaming.com/the-making-of-karateka-interactive-documentary-out-this-summer/
https://store.steampowered.com/app/1163060/The_Making_of_Karateka/

Gruba ryba0piorunów

jprdl, trailery przyszłych wrzutek na YT (⇀‸ლ)

No ale karateka to przegiera! Nie policzę czasu spędzonego przy niej i nie zmierzę przyjemności jaką mi sprawiła.

Zawołaj gdy puszczą pełny dokument a nie trailer 😉

Specjalista

w Hydepark

3piorunów

Cześć, mamy może na sali jakiś starych graczy? Takich, którzy pamiętają czasy ZX Spectrum, Timex 2048 itp., maszyn? Ostatnio męczy mnie jedna gra z dawnych lat i nie jestem w stanie przypopmnieć sobie tytułu. Może ktoś będzie mógł poratować starszego pana :smiley:

Tytuł, który szukam to platformówka. W grze poruszało się postacią, która musiała zebrać wszystkie elementy ciała monstrum (chyba dzieło dr Frankensteina). Te elementy ciała to na 100% były ręce i nogi, pewnie jeszcze była głowa i korpus, choć tego nie pamiętam. Na samym końcu należało jeszcze ożywić monstrum. Można to było zrobić przesyłając mu prąd za pomocą pociągnięcia dźwigni. Na każdy etap był przeznaczony czas.

Jeśli, ktoś coś kojarzy to proszę wrzucajcie tu swoje tropy.

    

Gruba ryba2piorunów
Specjalista1piorunów

@jonas grafika w tamtej grze była bardziej uboga. Tam były chyba tylko dwa kolory.

Specjalista1piorunów

@jonas mam, ten tytuł to FRANK N STEIN. Dzięki za odzew.

Pokaż więcej komentarzy (3)