Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozwojduchowy

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Na początek, jak obiecałem - wołam @razALgul

I przechodzę odrazu do rzeczy, bo będzie dość długi tekst:

Kiedy jakaś osoba nam imponuje swoją zaradnością, talentem, chęcią do działania, majątkiem itd. to zazwyczaj widzimy tylko efekt końcowy etapu, jaki dana jednostka przeszła, by stać się naszym…powiedzmy że idolem(nie lubię używać tego słowa).
Jest to jeden z błędów poznawczych, nie pamiętam jego nazwy, nie przywiązuje wagi do etykietek, więc musicie mi wybaczyć😉

Często próbujemy naśladować taką osobę, jej styl bycia itd. kiedy ona już jest na szczycie, ale to jest kopanie się z koniem, bo każdy jest na innym etapie swojej drogi i każdy powinien robić to, co jest dla niego aktualnie odpowiednie i tutaj pojawia się problem - skąd wiedzieć czego akurat nam trzeba, aby rozwój był jak najbardziej wydajny, łatwy i przyjemny?

Pierwszym i niezbędnym krokiem jest wyrobienie sobie nawyku, aby kierować się zasadą:
słuchaj każdego, czytaj wszystko, niczego nie odrzucaj z automatu, ale też w nic do końca nie wierz, dopóki nie sprawdzisz na sobie czy to faktycznie działa.

Po tym przydługim, aczkolwiek koniecznym wstępie, przechodzimy do mięska, czyli wskazówek, jak poruszać się po labiryncie naszego umysłu.

Tutaj do gry wkracza nasza intuicja, która w połączeniu z logicznym myśleniem, nigdy nie sprowadzi człowieka na manowce.

Zdarza się często podczas oglądania filmu, czytania książki czy czegokolwiek, że jakieś zdanie albo fraza, bardzo się spodoba, coś się w nas zapala, albo jak to mój kumpel ładnie mówi - to mi w duszy gra - i to jest wskazówka w którą stronę powinniśmy się udać podczas naszych poszukiwań.
I to skąd wypływa dana fraza czy zdanie nie ma najmniejszego znaczenia.
Zdarzało mi się wyciągnąć cenne wskazówki od żebraka uraczonego piątakiem, albo od pani kasjerki.
Co dalej?
Przedewszystkim należy zapisywać te zdania i frazy, najlepiej w specjalnie do tego przeznaczonym notesie i traktować ten kajecik jako rzecz świętą, Ja swojego nawet nie pozwalam nikomu dotykać, ani z nikim nie rozmawiam o jego zawartości, aby nie wytracać cennej energii na gadanie i tłumaczenie, zamiast na działanie.
Kiedy nazbiera się już trochę takich puzzli albo jeśli czuję nieodpartą chęć drążenia, to szukam dalszych informacji np. wpisując owe frazy w Google, albo pytam kompetentnych osób.
Czesto też przychodzi do mnie myśl i chęć ponownego przeczytania książki lub artykułu i to też należy robić, bo nasze zrozumienie pewnych idei, pogłębia się wraz ze zdobywanym doświadczeniem.

Sam obecnie po raz kolejny studiuję Kybalion i jestem w ciężkim szoku, jak wiele zawartości nie rozumiałem poprzednim razem.

Bardzo ciekawym jest, że każdy kto stosuje się do tych wskazówek sumiennie i konsekwentnie, trafia w końcu na starożytne źródła typu Biblia czy zwoje znad morza martwego i zaczyna interesować sie spirytualizmem, praktykować medytację i tym podobne. Studiowanie owych materiałów wiąże się z koniecznością zapoznania z zasadami semantyki, bo język ewoluuje przez tysiąclecia.

Jest to zaskakująco przyjemny proces, jeśli tylko nauczymy się słuchać głosu serca.

Bez tego nasze życie jest walką, zamiast bawić się i iść z planem naszej duszy, toczymy niekonczocą się bijatykę, która budzi w nas nieustanny opór, prowadzi do chorób, kłótni i nawet wojen.
Oczywiście jest na świecie, jakiś procent szczęściarzy, którym udaje się zarabiać na swoim hobby, ale większość kopie się z koniem, tak jak Ja przez większość mojego życia.

Mam nadzieję że to co napisałem jest zrozumiałe - starałem się nie stosować skrótów myślowych(na czym często się łapię:relieved:) i napisać w miarę przystępnym językiem.

Dziekuję każdemu zainteresowanemu i proszę nie zapomnieć, jeśli łaska o piorunku na zachętę do dalszego działania i w celu dotarcia do jak największej ilości użytkowników.

I pamiętajcie że to ma być zabawa, a jednymi z naszych największych sojuszników jest poczucie humoru, dystans do świata i samych siebie.
Powodzenia!

 

Kosmonauta

w Hydepark

5piorunów

Porównanie sposobu działania lewej i prawej półkuli mózgu. Fragment książki Betty Edwards o rysunku. @Gepard_z_Libii czy w całym tym  nie chodzi właśnie o "unicestwienie" lewej półkuli i wyciągnięciu z cienia prawej? Tak wynika z tego porównania 😆

Gruba ryba2piorunów

A co jak stanę tyłem? 😉

Kosmonauta2piorunów

@KLH2 To cały wszechświat odwraca się razem z Tobą i Twoja prawa strona nadal jest prawa :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba2piorunów

@koniecswiata Wszechświat ma granice 😉

Fenomen1piorunów

@KLH2 wszechświat nie ma granic, ale jest skończony 😆

Gruba ryba0piorunów

@Kahzad Ma granice możliwości 😉

Lider1piorunów

@KLH2 taka anegdotka marynistyczna, ale to jeden z glownych powodow dlaczego na statku nie mowi sie lewa i prawa

Fanatyk1piorunów

Aż tak bym nie rozrabiał😂
Chodzi raczej o zsynchronizowanie obu półkul czyli jak to określają starożytne filozofie -zrównoważenie obu pierwiastków, żeńskiego z męskim, przy czym nie mieli tutaj na myśli biologicznych terminów, a raczej dwa aspekty psychiczne.
Apekt Męski - logika itd.
Aspeks żeński - intuicja, kreatywność itd.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Dzisiaj mam dla was kolejny tip:

Chyba każdemu zdarza się mieć, coś na końcu języka, ale za nic nie potrafi sobie przypomnieć, co miał zamiar powiedzieć.

Kiedy u mnie coś takiego się zdarza, to wyobrażam sobie nad czubkiem głowy pomarańczę, na wysokości około 10 cm Chodzi o to żeby skierować uwagę poza obszar głowy, co powoduje natychmiastowe poszerzenie świadomości.

Pomaga też przy nauce i rozumieniu różnych bardziej skomplikowanych zagadnień, więc warto robić to częściej.

Jak z wszystkimi takimi sztuczkami bywa - konkretne efekty widać najlepiej jak masz już wytrenowaną wyobraźnię i wizualizowanie przychodzi łatwo.
Dlatego pierwsze próby mogą nie dawać zadowalających efektów i dopiero po około tygodniu konsekwentnego treningu działa cuda.

 

Mocarz3piorunów

Czy wkręcasz mnie zebym przez tydzien lazil i wymyslal sobie lewitujaca pomarancze? Dobre sobie!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

20piorunów

Właśnie przypomniał mi się trick myślowy, który często stosuje, ale już się tak we mnie głęboko zakorzenił i się przyzwyczaiłem, że zapomniałem się nim z wami podzielić.

Czesto w myślach mówię do siebie w trzeciej osobie, np. kiedy uczę się nowej umiejętności to mniej więcej w ten sposób sobie afirmuję: „ale ten gepard to jest pojętny” „no on to ma złote ręce do wszystkiego” „tylko popatrz jak zasuwa te ciężary, taki niepozorny, a silny jak koń” itp. itd.

To działa cuda i działa praktycznie natychmiastowo.
Nasze ego zawsze mówi z pozycji autorytetu, ten gałgan wie dobrze jak nas okręcić wokół palca i trzymać w starym wygodnym smrodku.
Takie mówienie do siebie jakby to obce osoby o nas mówiły, pozwala się zdystansować od naszych myśli i przy okazji niesamowicie motywuje.

 

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Ale jazda!
Przyszedł do mnie pomysł żeby spróbować medytacji na stojąco.
Stanąłem około 30 cm od ściany(jak przy zazen), złożyłem ręce jak do modlitwy i gapiłem się w jeden punkt. Dla utrzymania uważności skupiłem uwagę na biciu serca.
Po około 20 minutach ciało zaczęło się buntować i aż mi kolana drżały i nie mogłem utrzymać rąk w górze.
Muszę jeszcze raz spróbować wieczorem, ale poprzedzę to sejsją oddychania od WM.

Warto elsperymentować, bo organizm się przyzwyczaja, przynajmniej Ja mam takie odczucia.

 

Osobistość2piorunów

Jeśli lubisz eksperymentować, to polecam Hatha jogę.. Ciało przyzwyczaja się do assan, i z czasem możesz medytować w różnych postawach. Do nauki polecam starą książkę Maliny Michalskiej.
Ja osobiście uwielbiam medytację na stojąco, nocą w letnim deszczu, wtedy skupiasz się na dźwiękach i odczuciach spadających na ciało kropel deszczu.

Fanatyk0piorunów

@n3sk Jogę dawniej uprawiałem dość intensywnie, obecnie tylko mudry różne stosuje, żeby podładować energetykę, ale chyba muszę wrócić, bo coś się we mnie ruszyło, jak przeczytałem twój koment

Fanatyk0piorunów

@n3sk Zapomniałem wspomnieć, że osobiście za najlepszą formę medytacji uważam ekspozycję na zimno.
Szczegolnie na początkowym etapie przygody, jesteś tylko Ty i instynkt samozachowawczy:cold_face:

Osobistość2piorunów

@Gepard_z_Libii 
Ja już przekroczyłem pewien level uważności i udaje mi się koncentrować uwagę na tu i teraz w zwykłych codziennych czynnościach. Staram się utrzymać czysty umysł bez brudu myśli chociaż i one wracają.
Droga był długa a przebudzenia (nie oświecenia :)) a stan oderwania od myśli z początku przypominał chorobę psychiczną. Moja rada, to nie używać wspomagaczy, one pomagają, ale i wypaczają 😉

Fanatyk1piorunów

@n3sk Bawie się w te tematy od dzieciństwa.
Za gowniaka medytowałem nie wiedząc co to medytacja😂
kladlem się na łóżku na plecach tak że głowa zwisała i oglądałem świat do góry nogami i pamiętam dokładnie, jak wchodziłem w ten stan.
Rodzice mnie strofowali że zawiechy łapie.
Pozniej gdzieś to się we mnie rozmyło na kilka lat i gdy zacząłem medytować jako dwudziestoparolatek, to sobie przypomniałem, akcje z dzieciństwa.
Utwierdzilo mnie to wtedy że to moja droga.
Co do zimna natomiast to sprawia ono że twoj organizm zabiera cała uwagę i skupia się na przetrwaniu, to zupełnie inny poziom, bo umysł robi wszystko żeby uciec od zimna.

Najlepiej niech każdy robi co mu przychodzi łatwo do momentu kiedy wyczuwa że potrzeba zmiany.
Ja we wszystkim słucham intuicji

Osobistość3piorunów

@Gepard_z_Libii 
Tez tak miałem. Jeśli wierzysz w reinkarnację, to mogłeś kiedyś praktykować drogę do oświecenia.
Nieważne jak teraz Twój umysł jest zaśmiecony, Twoja intuicja czy też Nadświadomość (lub też inna cząstka Boskości - jak zwał tak zwał 🙂 ) popycha Cię w dobrym kierunku.
Ja kiedyś wkręciłem się w instynkt kota, dotarłem do najniższych struktur przetrwania, drapieżcy.. ten stan to był początek do uwolnienia się od agresji i złości, która mąci umysł.

Fanatyk0piorunów

@n3sk Nie wiem czy zauważyłeś, ale jestem kotem i do tego dzikim że japierdolę xD

Co do wiary, to ja w mało co wierzę, a jeśli chodzi o reinkarnację, zalukaj na mój tag  , to ci się trochę rozjaśni.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Ale ten ser z ziarnem lnu jest przepyszny.
Wiecie jak to się stało że na ten pomysł wpadłem?
Przy zakupach kieruję się intuicją i ten len rzucił mi się w oko z odległości 5 metrów.
Całą drogę kminiłem co z tego będzie, ale ufałem, jak zawsze że coś przyjdzie i taka pyszność z tego wyszła, że szczerze powiem, iż dawno czegoś tak dobrego nie jadłem.
Eksplozja smaku i działanie Wyższego Ja w praktyce.
Polecam ten styl życia😉

 

GURU3piorunów

Tez uwielbiam ziarna « przepalone », najlepiej z piekarnika. Ciekawy motyw kupowac random produkty a potem kminic co z tego mozna zkleic. Plusy? Kreatywne myslenie i pewnie duzo pozytywnych zaskoczen i nowych przepisow. Minusy? No chyba tylko okazyjna sraka jesli cos sie nie przyjmie.

Fanatyk1piorunów

@ErwinoRommelo Jesli słuchasz intuicji, to zapomnij o jakichkolwiek dolegliwościach.
Organizm sam podpowiada czego potrzebuje i nie ma szans żeby coś poszło nie tak.
Trzeba to tylko robić w pełnym zaufaniu, co wymaga trochę wiary na początku i jest też kwestią wprawy

GURU3piorunów

@Gepard_z_Libii Ja dzisiaj na glodnego zakupy wiec troche wlasnie bebechy wybieraly. Kawal swinskiego barku wlasnie lezy w marynacie. Ze z ostatniego burgera zostaly 3 buleczki to bedzie od pon w robo pulled pork bbq burger z salata w smietanie i jeszcze jakis ryz czy zalezy co znajde. Na przerwe mandarynki.

Fanatyk1piorunów

@ErwinoRommelo Panie na głodnego już dawno oduczyłem się chodzić bo mi się do lodówki nie mieściło xD

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Wołam @NatenczasWojski
Zapomniałem że obiecałem sprzedać Ci patent, jakim sposobem udało mi się opuścić ciało fizyczne.

Pomyślałem że lepiej będzie zrobić o tym wpis, bo może więcej osób z tego skorzysta.

Potrzebne będzie do tego łóżko, jakaś piłeczka, może być tenisowa(ja takiej używałem) i oczywiście cisza i spokój.
Musisz być w pełni zrelaksowany, warto przed tym przedsięwzięciem zrobić ćwiczenia oddechowe(polecam metodę Wima Hofa) i krótką sesję medytacji.
Najlepiej robić to wieczorem chyba że w dzień łapie Cię ochota na drzemkę.
Moment w którym zasypiasz jest tutaj kluczowy.
Chyba każdy zna to przyjemne uczucie, kiedy odpływasz w objęcia Morfeusza.

Połóż się tak jak Ci wygodnie, weź piłeczkę do ręki, obejrzyj ją dokładnie z każdej strony, zamknij oczy i obracaj w dłoni, badaj jej teksturę, skup całą uwagę na piłce, jej wadze, jej temperaturze i rób tak do momentu, aż zaczniesz odpływać, ale musisz być w pełni uważny, nie możesz zasnąć.
Utrzymuj przez cały czas w głowie obraz tej piłeczki, wizualizuj.
Kiedy nadejdzie kluczowy moment, upuść piłkę i wsłuchaj się w dźwięk jaki wydaje odbijając się od podłogi, ale nie poruszaj się, nawet ręką, musisz tylko poluzować palce tak aby uwolnić :softball: z uścisku
Pamietaj o pełniej koncentracji i relaksie.
Teraz zaczyna się najtrudniejsze - kiedy :softball: przestanie koziołkować rób to co do tej pory, musisz przez cały czas trwania ćwiczenia wizualizować piłkę, a kiedy już nie masz jej w ręku, siłą wyobraźni rób tak jakbyś nadal ja miał w dłoni - badaj ją, czuj jej wagę itd.
Rób to tak długo aż sam nie będziesz wiedział czy :softball: jest prawdziwa czy ci się wydaje, a twoja świadomość powoli zaczyna się rozpływać, jak to bywa podczas zasypiania.
Wtedy upuść wyimaginowaną :softball: z ręki.
Jeśli usłyszysz dzwiek upadającej piłki wstań.
Tylko się nie przestrasz, bo pierwszy raz nie należy do najprzyjemniejszych.

Ja prawie obsrałem zbroje i odrazu wróciłem do ciała.
Udało mi się to po około dwóch tygodniach treningu i wychodziłem tak kilka razy.

Obecnie nie praktykuję OOBE, bo czuje że jeszcze nie powinienem się zajmować tak zaawansowanymi sprawami, ale warto spróbować, żeby sobie uświadomić i uwierzyć w „niemożliwe”.

 

Gruba ryba1piorunów

@Gepard_z_Libii dzieki, mialem sie przypominac

Spróbuję, tylko z ta cisza moze byc slabo, w biurze mam sofe ale tam nawet wieczorami ktos sie kreci. A moze wrzucić na sluchawki hemi sync?

Fanatyk0piorunów

@NatenczasWojski Spróbuj z dźwiękiem, Ja potrzebowałem ciszy, ale można, a nawet należy, jeśli tak podpowiada intuicja, zmodyfikować tą technikę pod siebie.
To wymyślił jakiś człowiek i dlaczego inny czlowiek nie mógłby tego poprawić?
Wszyscy się uczymy i ewoluujemy.
Ja cały czas się uczę i dlatego zależy mi na ekipie w której będzie można się dzielić spostrzezeniami i wspierać wzajemnie.
Powodzonka

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

To będzie najdłuższy tekst, jaki napisałem na Hejto.
Jeszcze nie wiem dokładnie co podpowie mi moje Wyższe Ja, ale o to się nie martwię, bo nigdy się na Nim nie zawiodłem.
Czuje że bedzie sporo prywaty, ale nie w celu chwalenia się, a zobrazowania wam mojego toku myślenia i pewnych schematów, jakimi większość z was kieruje się na codzień.

Uczulam owieczki, które dotykają moje wpisy na to, żebyście przeczytali dokładnie i postarali się zrozumieć mój przekaz, zanim zaczniecie wyciągać pojedyncze zdania z kontekstu, które wzbudzają w was emocje.
Wasze reakcje świadczą o was i o tym czemu powinniście się przyjrzeć we wlasnym wnętrzu, zamiast projektować swoje słabości na innych i oskarżać mnie o bycie zadufanym w sobie egoistą, zastanówcie się dobrze nad sobą.

Zdarzało się, że bywałem posądzany o to, że uważam się za jakiegoś Mesjasza czy Bóg wie kogo.

Nie uważam się za lepszego od innych, mam bardzo wysoką samoocenę i wiem że tak powinno być w przypadku każdej osoby, bo ludzie są w stanie robić rzeczy przekraczające nasze zrozumienie, jeśli tylko w to uwierzą, szukam osób podobnych do mnie, dlatego też zdarza mi się stosować prowokacje, bo to najłatwiejszy sposób, żeby zobaczyć kto na jakim poziomie świadomości się znajduje.

Wychowani w kulturze chrześcijańskiej, nauczeni jesteśmy, że poczucie winy jest czymś normalnym.
Nie jest, to wirus, który należy zwalczać i to samo tyczy się obwiniania innych za swój los.
Trzeba sobie i całemu światu wszystko wybaczyć

To co robię, robię dla ludzi świadomych, chcących poznać siebie i zmienić coś w swoim życiu, a reszta mnie nie obchodzi.

Lata obserwacji własnych myśli, reakcji na bodźce, testowania różnorakich technik i przyswajania wiedzy sprawiły, że odkryłem i zrozumiałem prawdziwą naturę człowieka i siłą rzeczy jestem w stanie czytać ludzi jak otwartą księgę.
Pół roku temu, mój psycholog powiedział w żartach, że tracę czas i pieniądze i nie chce mnie więcej widzieć, bo doszło do tego, że to Ja tłumaczyłem różne sprawy, zamiast on mi.
To nic nadzwyczajnego i każdy może do tego dojść.

Prawie trzydzieści lat byłem zagubiony, jak większość ludzi, a nawet bardziej, urodzony w biednej rodzinie, gdzie oboje rodziców było uzależnionych od alko i na wszystko brakowało pieniędzy, staczałem się w uzależnienia i pogoń za pieniądzem.
Kradłem, biłem i oszukiwałem ludzi, ale byłem też inny od mojego towarzystwa i czułem w głębi serca, że tak nie można.
Sam siebie karałem - autodestrukcja w wydaniu ekstremalnym.
Doszedlem do takiego dna, że na kokainę, amfę, marychę i postytutki wydawałem prawie cały zarobiony szmal, a trochę tego było, bo bieda nauczyła mnie pracowitości.
Przyszedł czas, kiedy zacząłem się prawdziwie budzić, ale nie mogłem wydostać się z tej piekielniej pętli i doszedłem do wniosku, że czas z tym skończyć albo odebrać sobie życie.
To był moment poddania.
Bylem o krok od samobojstwa i w tamtej chwili stało się coś bardzo dziwnego, o czym może kiedyś napiszę post.
Powiem tylko że było to wydarzenie czysto mistyczne, ale posiadałem już na tyle sporą wiedzę, że potrafiłem sobie wszystko logicznie poukładać.

Zauwazyliscie pewnie, że moje wpisy nie budzą zbytniego entuzjazmu wśród użytkowników, ale dla mnie osobiście, jeden piorun od osoby prawdziwie zainteresowanej tematem ma większą wartość niż tysiąc piorunów pod jakimś politycznym postem czy gownowpisem.
Jeden świadomie myślący człowiek jest dla mnie jak diament i jest więcej wart od setek owieczek, bo dlaczego miałbym się martwić stadem owiec, kiedy mam u boku tygrysa?

Nie chodzi o to że kimkolwiek gardzę, każdy dźwiga swój krzyż na swój sposób i wiem że bezdomny pener może mieć bardziej rozwinięta świadomość ode mnie i często tak jest, że Wyższe Ja wybiera sobie doświadczenia na miarę swoich możliwości i uprzedzając pytania - tak uważam że istnieje takie zjawisko jak wędrówka dusz, inaczej zwana reinkarnacją.

Mam spory dystans do siebie i ogólnie do zycia, ale są sprawy, które wyprowadzają mnie z równowagi.
Jedną z tych spraw jest to że ludzie często sami siebie nie doceniają, mówią że nie są w stanie czegoś zrobić, a nawet nie spróbowali.
Sam taki byłem i wiem ile na tym straciłem Ja i społeczeństwo.
Jestesmy nauczeni, że ktoś zrobi za nas całą robotę, bo wpajano nam przez lata wiarę w zbawiciela, a sam zbawiciel nauczał, że tylko my sami jesteśmy w stanie się zbawić.
Ta niewolnicza postawa bardzo ułatwia robotę wszelkiej maści cwaniakom, jak politycy, szefowie janusze i inne chachmęty.

Błagam was, dajcie sobie szansę, podejmijcie rękawicę i stawcie czoła zadaniu, jakim jest poznanie swojej prawdziwej natury.

To trudna droga, ale możliwa do przejścia.
Niestety nikt za was tego nie zrobi.
Ja oczywiście służę pomocą, bo czuję się zobowiązany do dzielenia wiedzą i doświadczeniem, bo doznałem łaski na którą nie zasłużyłem.

Jeszcze raz powtarzam że nie jestem od nikogo lepszy w żadnym aspekcie, każdy z was ma wielki potencjał i nadchodzi czas wielkich zmian.
Każdy z was zauważa, że coś jest z tym światem nie tak i spora część już straciła nadzieję na lepsze jutro.

Przynosze wam rozwiązanie na wszystkie problemy tego świata i sposób na wyrwanie władzy z rąk jednego procenta ludzi, którzy znają prawdę i nie mają żadnych wątpliwości odnośnie działania mechanizmów stwarzających wszystko, co macie przed oczami, dlatego tak łatwo udaje im się rozgrywać nas wszystkich, jak pionki na szachownicy.

To chyba wystarczy.
Powierzam ten post w ręce Absolutu i ufam że ześle na was zrozumienie i pomoże mi w mojej misji.

Jako bonus dorzucam materiał od jednego z moich mentorów:
https://youtu.be/bhWmInCEIs8?si=vNBITJtkNUECqBNS
Znajdziecie w nim sporo przydatnych informacji.

  

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Moja mówi że jestem jebnięty, bo tańczę przy garach, a Ja tylko lubię gotować i kocham Kalkbrenner’a i w sumie jestem czubem i takiego się lubię.

Boli ją, że przestałem się czymkolwiek przejmować, ogarnąłem swoje życie, nie zwracając uwagi na jej poronione rady, a ta chce mi dalej matkować.
To będzie mój pierwszy w życiu związek, który zakończę bez kłótni.

Trochę szkoda, bo ją kocham, ale nie mogę sobie pozwalać na obrażanie mojego wewnętrznego dziecka¯\\(ツ)
https://youtu.be/nxrC6WYcrSQ?si=TE18oYuyNBXCREeJ

   

Lider3piorunów

Może popracuj z nią nad jej wewnętrznym dzieckiem? Bez kija w d⁎⁎ie będzie jej lżej

Fanatyk2piorunów

@moll Próbowałem setki razy jej tłumaczyć, żeby nabrała dystansu, ale już nie mam siły ani chęci.
Chodzi do psychologa nawet i wywala kupe kasyn na wizyty i ta jej to samo mówi, ale woli słuchać swoich jebnietych koleżanek.
Zbytnio się różnimy, a chemia powoli wygasa i czułem już dawno że tak to się skończy.

Lider2piorunów

@Gepard_z_Libii szkoda... Czasami dorosłą babę przydałoby się potraktować jak dzieciaka i rozpędzoć głupie towarzystwo

Fanatyk2piorunów

@moll Nie można się wtrącać pomiędzy znajomych.
Jej problemem jest, że wszystko zbyt poważnie traktuje.
Jest w chuj inteligentna i zarabia więcej ode mnie.
Dlugo brałem z niej przykład, ale męczyło mnie to.
Dla mnie szmal ma drugorzędne znaczenie.
Ona woli zasuwać w dwóch pracach zamiast zdecydować się wreszcie na bombelka, to sobie że mnie robi podopiecznego.
Dzisiaj jedzie do starego i będę miał czas przemyśleć wszystko w samotności jeszcze raz

Lider2piorunów

@Gepard_z_Libii wiem że nie można. Tylko głupio jak ktoś się tak ze szkodą dla siebie daje podpuszczać innym.
Jak macie taki rozjazd priorytetów to fakt, lepiej przemyśleć wszystko

Fanatyk2piorunów

@moll Ona sama nie lepsza, nie raz słyszałem jak przez telefon koleżanki podpuszcza

Fanatyk3piorunów

@Sezonowiec Mam to szczęście że siebie kocham bardziej.
Mamy ponad osiem miliardów ludzi na świecie, jest z czego wybierać przyjaciół.
Zreszta czuje że muszę pobyć sam przez jakiś czas

Fanatyk1piorunów

@moll A dziękuję rybeczko, wzajemnie😉

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Narzekacie na mróz, a Ja lubię jak przymrozi, aż szczypie i gile w nosie zamarzają.

Zimna woda lodowata jak należy i porannny prysznic pobudza, aż człowiek buzuje witalnością i dobrym humorkiem.

Jak zachoruje na grypę czy coś, to nie dłużej niż dwa dni i ogólnie bardzo rzadko choruję.

Zimno kształtuje charakter, uczy panowania nad umysłem i instynktami.
Jesteś tylko Ty i chęć ucieczki od tego, bo instynkt samozachowawczy powoduje natychmiastową reakcje i na początkowym etapie zabiera sto procent uwagi.

Dla mnie jest to najlepsza medytacja.

Warto ćwiczyć panowanie nad umysłem.
Tylko tak człowiek zaczyna funkcjonować w naturalny sposób, przestaje oglądać się na innych i życie układa się po jego myśli.

Nauczylem się tego oglądając materiały Wima Hofa, zwanego Ice-Man’em - czego sam nielubi, bo uważa że każdy może tak opanować swój umysł i ciało jak on.

Nie polecam naśladować we wszystkim pana Hof’a, bo miewa dziwne pomysły😂

https://youtu.be/8cvhwquPqJ0?si=_Dbo5Y6L8CVTTqj5

https://youtu.be/YXgEYtl-iik?si=nq_CkHtxb9dAGI3d

   

Gruba ryba1piorunów

Zależy w jakim wieku

Gruba ryba1piorunów

@Gepard_z_Libii uważasz że odporność jest taka sama u 20 latka i 60 latka?

Fanatyk0piorunów

@Dzban3Waza Uważam że są 20-latkowie z odpornością słabszą niż niejeden dziadek.
Wim Hof ma ponad 60

Gruba ryba0piorunów

@Gepard_z_Libii czyli poprawne zdanie brzmi "wiek nie ma znaczenia w przypadku wim hofa, tnie róbcie tego w domu"

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Kochani, jeśli macie coś na sumieniu coś, co nie daje wam żyć i nie potraficie sobie wybaczyć, to musicie zrozumieć, że dla „Tego Od Ktorego Wszystko Się Zaczęło” - to nie ma żadnego znaczenia.
Wszyscy jesteście jak kamienie szlachetne - żywe diamenty.
Kazdy jest niepowtarzalny i każdy ma swój unikalny zestaw talentów.
Perła ubrudzona obornikiem, nadal ma taką samą wartość, jak czysta perła namaszczona najdroższym balsamem.
Wystarczy ją umyć, czyli: przyznać się do błędów, wyrazić skruchę i poprawić swoje postępowanie, w taki sposób, żeby nie gryzło więcej sumienia.

To uwalnia od kręcenia się w pętli idiotycznych postępków i nie jest to akt poniżenia, a akt najwyższej odwagi.

Pozdrowionka i miłej niedzieli.

   

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Drastyczne hur durr :warning: 18+
Gość wziął sobie usiadł, oblał się benzyną, podpalił i tak siedział do końca i nawet nie mruknął.
Nie chodzi mi tutaj o powód samospalenia.
Nie mnie oceniać czyn człowieka, który zmuszony został do takiego posunięcia, ale sama kontrola nad umysłem jest godna podziwu. Warto się nad tym pochylić, zastanowić przez chwilę…

Gdzieś mi się obiła informacja, że wśród mnichów buddyjskich, zdarzają się przypadki, że jak któremuś „już się nie chce tutaj być” - czyt. osiągnął wszystko i więcej nie jest w stanie się nauczyć, doświadczyć - to żegna się z braćmi ze świątyni i siada do medytacji, wstrzymuje oddech i nara, Nirvana.

Napisałem pobieżnie i proszę się nie czepiać o szczegóły, bo wiem że np. sam się nie oblał benzyną, ale to nie ma większego znaczenia.

Link do artykułu na Wiki:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Th%C3%ADch_Qu%E1%BA%A3ng_%C3%90%E1%BB%A9c

Oraz świetny materiał na YT:
https://youtu.be/GUJVICxGpSI?si=yU-NEjz4RlM2cXHW

    

Z innej beczki: Jutub wyświetla wam telefon zaufania pod tym materiałem?
To są jakieś żarty chyba:grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

3piorunów

Remember what the Dormous said!
Feed your head!

Karmcie głowy, chłońcie wiedzę dzieciaczki.

Dobranoc, kocham wszystkich bez wyjątku, a szczególnie tych wybrańców z mojej czarnej listy, bo wam tej miłości potrzeba najbardziej.

https://youtu.be/g0dXvUQbxYo?si=YmnKGPMP_pTRrlAD

Tytan1piorunów

@Gepard_z_Libii Ale wiesz, że ci z czarnej listy nie mogą zobaczyć tego wpisu?

Fanatyk0piorunów

@aberotryfnofobia Wiem, ale to żadna przeszkoda rybeńko.

Co tam u Ciebie?
Dobrze się żyje słuchając podszeptów Fałszywego Boga?

Fanatyk0piorunów

@aberotryfnofobia W moim życiu nie ma miejsca na żadne choroby.
Nie przykładaj do mnie swojej miary.
Ja już się nie krzywdzę.

Fanatyk0piorunów

@aberotryfnofobia Nie ma problemu rybeńko.
Nie mogę oczekiwać szczerości od kogoś, kto sam się oszukuje, ale postaram się być wobec Ciebie cierpliwy.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

3piorunów

Leze sobie i rozkminiam, jak wy jesteście wszyscy ślepi.
Ślepi na prawdę, która codziennie kopie was po dupach, a wy tkwicie w tym szaleństwie, w tym amoku pijanego szaleńca😂
Garstka z was ma odwagę spojrzeć na wszystko z otwartym umysłem i przyznać, że się myli.
Ja myliłem się tysiące razy i nadal popełniam błędy, ale jest to Coś, co siedzi we mnie od zawsze, a czego szukałem przez całe życie, jak ten głupek pan Hilary, miałem to ciągle przed oczami.
To coś nie z tego świata, czego nie da wytłumaczyć się słowami, ale każdy z was tego szuka i każdy czuje, a wręcz dobrze wie na jakimś głębszym poziomie, że To jest.
Każdy z was to ma i niektórym z was się to nie podoba, bo może mieliście inne plany, ale te plany nie mają znaczenia, bo plan jest tylko jeden, a pierwszym krokiem jest olać wszystko co świat mówił na twój temat.

Nie zapraszam do dyskusji!

Jak masz pytania, to uwal się na d⁎⁎ie w ciszy i kieruj pytania ku swojemu wnętrzu, tam gdzie wszystko się zaczęło, a zaczęło się w Tobie!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Viktor Emil Frankl - Austriacki psychoterapeuta żydowskiego pochodzenia, twórca Logoterapii, autor książki - Człowiek w Poszukiwaniu Sensu.
Przezyl piekło Holokaustu i mimo codziennej męczarni i utraty bliskich, udalo mu się przetrwać i wyciągnąć pozytywne wnioski z koszmaru, jaki dane było mu doświadczyć:

To jedna z książek, które zostawiły trwaly ślad na mojej psychice.
Mroczna, przybijająca, a zarazem pełna nadziei pozycja o tym, jak ważny jest cel życiowy, chęć zrozumienia i spojrzenie z innej perspektywy na całe zło, które nas otacza.

Jakość audiobooka pozostawia wiele do życzenia, ale według mnie całkiem dobrze współgra to z brudnym, mrocznym klimatem obozów koncentracyjnych.

https://youtu.be/c4wUkPi8TDo?si=uiHsgF1Vbb-g4GZa

    

Lider1piorunów

Świetna książka, czytałem/słuchałem w zeszłym roku na Legimi. Co ciekawe pewne rzeczy, które zostały jednym z filarów logoterapii są też filarem stoicyzmu. Mam nawet zapisanych kilka cytatów z tej książki, które śmiało mógłbym wrzucić z tagiem stoicyzm.

Fanatyk2piorunów

@splash545 W każdej filozofii czy religii tkwi ziarno prawdy.
Dlatego niczego nie odrzucam z automatu tak jak dawniej miałem w zwyczaju.

Lider1piorunów

@Gepard_z_Libii Ja również, choć ja zawsze starałem się być dosyć otwarty

Fanatyk1piorunów

@splash545 U mnie to był istny hardcore.
Dzisiaj jak patrzę na tego radykalnego, kapitalistycznego ateistę, ktorymbyłem, to mam wrażenie, jakby to była inna osoba😂

Lider1piorunów

@Gepard_z_Libii No ja też się zmieniłem, ale pod innymi względami. Jeśli chodzi o kwestię wiary to mi to się zmienia co jakiś czas, od zawsze. W tym momencie najbliżej mi do agnostyka

Pokaż więcej komentarzy (5)