Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ruskietostanumyslu

Kosmonauta

w Hydepark

43piorunów

Czy w rublach czy w wódce co za różnica😁

W 1998 roku część nauczycieli w Syberii nie dostała pensji w rublach.
Zamiast tego wypłacono im… butelki wódki.

Podczas ogromnego kryzysu gospodarczego po upadku ZSRR lokalne władze w rosyjskim regionie Ałtaj nie miały pieniędzy na wypłaty dla tysięcy pracowników szkół.

Ponad 8000 nauczycieli miało otrzymać po 15 butelek wódki zamiast zaległych pensji.

Wielu z nich uznało, że to i tak lepsze niż nic.
W tamtych latach rosyjski rubel gwałtownie tracił wartość, a wódka stała się czymś w rodzaju „płynnej waluty”.

Ludzie mogli wymieniać ją na jedzenie, chleb oraz podstawowe produkty codziennego użytku.
I to właśnie robili nauczyciele.

Jeszcze bardziej absurdalne jest jednak to, że wcześniej urzędnicy próbowali wypłacać zaległe pensje… papierem toaletowym i akcesoriami pogrzebowymi.

Nauczyciele mieli wtedy odpowiedzieć politykom, że takie „wynagrodzenie” powinni zatrzymać dla siebie.

Historia stała się symbolem chaosu gospodarczego Rosji lat 90.

Dla wielu ludzi dziś brzmi to niewiarygodnie.
Ale wtedy był to po prostu sposób na przetrwanie.
Wyobrażacie sobie dostać dziś wypłatę nie w pieniądzach… tylko w wódce?

Źródło:Strefa ciekawostek z fb

Osobistość1piorunów

caly miesiac pracy za 15 flaszek 0,5 l.
1 malpa na dobe.... Prawdziwy polski budowlaniec nie mialby nawet na rozruch....

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Hydepark

35piorunów

Panie Cyryl,teraz to odjechałes z tą "wyjątkową cywilizacją"😁.Wincyj spirytusu pij!!

Autorytet3piorunów

Zaawansowana nauka, rozwinięta gospodarka i głęboka wiara. Typowo po rusku, mówimy odwrotnie niż jest xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Hydepark

41piorunów

Przymusowa miłość czy zachęta do przyjemności? Rosja rozważa coraz bardziej ekstremalne środki, aby stawić czoła kryzysowi demograficznemu.

Z współczynnikiem dzietności wynoszącym zaledwie 1,4 dziecka na kobietę (znacznie poniżej poziomu zastępowalności pokoleń), kraj odnotowuje najniższą liczbę urodzeń od 1999 roku: tylko 599 600 w pierwszej połowie 2024 roku.

W obliczu desperacji pojawiło się kilka propozycji. Najbardziej kontrowersyjna: wyłączenie prądu i internetu między 22:00 a 2:00, pod pretekstem, że cyfrowe rozrywki przeszkadzają w zakładaniu związków i młodych rodzin.

To jednak nie wszystko. Zasugerowano również utworzenie "Ministerstwa Seksualności", które miałoby centralizować polityki na rzecz zwiększenia dzietności. Wśród jego pomysłów: finansowanie pierwszej randki par, opłacanie nocy poślubnych w hotelach z funduszy publicznych oraz wypłacanie wynagrodzeń kobietom zajmującym się wyłącznie pracą domową i wychowaniem dzieci.

Te inicjatywy dołączają do innych już wdrożonych środków, takich jak zakaz propagandy "childfree", ponad 400 milionów dolarów w państwowych zachętach oraz zwiększona kontrola środowiska cyfrowego pod hasłem "Suwerenny Internet".

Niezależnie od kontrowersji, przekaz jest jasny: państwo jest gotowe interweniować nawet w życie intymne, aby odwrócić trend, który uważa za egzystencjalne zagrożenie.

Gruba ryba1piorunów

Proponuje specjalną urzędniczkę ds płodności. To znaczy tak, jak mamy urzędniczkę od Zusu etc, powinno być stanowisko ds "tworzenia" dzieci. Poprzedzone wcześniejszym kierunkiem studiów ds prokreacji i opieki. W sensie kobieta, która rodziłaby za pieniądze poprzez program in vitro. Jej rolą byłoby rodzenie co 2 lata dziecka i opiekowanie się nim. W ten sposób kobieta mogłaby urodzić np kilkanaście dzieci. Miałaby zapewniony do tego specjalny ośrodek, w którym mogłaby mieszkać, mieć zapewnioną urzędniczą pensję, opiekę medyczną etc.
Rosja mogłaby przewodzić takiemu programowi. Co myślicie?
.

.

.

.

.

.

.

.

.
.
.
.
.

ironia i bait jakby ktoś nie załapał

Pokaż więcej komentarzy (14)