Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#seelerandkuje

Lider

w Zwiazki/randkowanie

15piorunów

Mały update do mojego ostatniego dylematu.

https://www.hejto.pl/wpis/mam-ostatnio-troche-niewygodny-dylemat-poznalem-dziewczyne-z-ktora-naprawde-swie

Dałem temu jeszcze czas. Spotykaliśmy się dalej, poznaliśmy się lepiej, wspólne wyjścia, poznałem jej znajomych, nawet rave razem. było naprawdę dużo luzu, śmiechu i dobrej energii.

I to jest chyba najtrudniejsze w tej sytuacji: kiedy wszystko „międzyludzkie” się zgadza.

Ale mimo tego nie pojawiło się to czego szukałem. Ta iskra, to fizyczne przyciąganie, które sprawia, że chcesz wejść w coś głębiej. Nie przeskoczyłem tego, choć byłem otwarty i dawałem temu przestrzeń.

Wczoraj powiedziałem jej to wprost, uczciwie, bez wchodzenia w szczegóły które mogłyby zranić. Nie było to łatwe, bo to kochana, wartościowa osoba. Tym bardziej czuję jak cienka jest granica między „to ma sens” a „to jednak nie to”.

Z jednej strony na maxa szkoda, z drugiej spokój że nie ciągnąłem czegoś na siłę z nadzieją że jednak się to magicznie zmieni.

Chyba największy wniosek na teraz: sama zgodność charakterów to nie wszystko, ale też sama chemia to za mało. A znalezienie jednego i drugiego jednocześnie… to już zupełnie inna liga.

The search goes on.

#seelerandkuje #zwiazki #randkujzhejto

Lider6piorunów

@Seele szkoda, że tak wyszło, trzymam kciuki za dalsze powodzenie!

Lider6piorunów

@bojowonastawionaowca Dzięki, rozmowa była naprawdę dobra. spokojna, szczera, na równym poziomie. Widać było, że ją to dotknęło, ale jednocześnie było w tym dużo wyrozumiałości. Uznaliśmy, że nie ma sensu całkowicie zamykać tej relacji, bo jako ludzie bardzo dobrze się dogadujemy. Trochę takie bratnie dusze vibe.

Jedyny zgrzyt który poczułem, to moment w którym próbowała to trochę „ratować” seksem. Na szczęście szybko wyczuła, że to nie jest kierunek który na mnie działa.

Fenomen4piorunów

@Seele

> Chyba największy wniosek na teraz: sama zgodność charakterów to nie wszystko, ale też sama chemia to za mało

Wg mnie chemia się wypala, im większa tym szybciej i okazuje się, że nie zostaje nic. To na wspólnocie zainteresowań i charakterów da się zbudować przyszłościowy i trwały związek. Oczywiście można próbować znaleźć i to i to ale to raczej mrzonka. Kiedy jest tzw. chemia przestajemy raczej myśleć i patrzymy przez różowe okulary.

Lider4piorunów

@pigoku ja to widzę trochę inaczej. To nie chemia się wypala, tylko jej pierwsza, najbardziej intensywna forma przesycona dopaminą.

Ale jeśli na starcie jej w ogóle nie ma, to później raczej nie ma z czego budować. I wtedy nawet najlepszy charakter nie do końca to ratuje.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Zwiazki/randkowanie

52piorunów

Mam ostatnio trochę niewygodny dylemat.

Poznałem dziewczynę, z którą naprawdę świetnie mi się spędza czas. Dużo się śmiejemy, mamy podobny vibe, podobne zainteresowania i styl życia. Czuję się przy niej spokojny, akceptowany, doceniony. Jest czuła, empatyczna, bardzo otwarta i mamy też między nami sporo chemii w sensie bliskości i zmysłowości. Jej libido jest chyba nawet większe od mojego.

I tu pojawia się mój problem: fizycznie nie do końca mnie pociąga. Nie chodzi o to, że jest nieatrakcyjna. jest ładna, słodka, urocza, nie jest jakaś ulana tylko trochę bardziej korpulentna niż mój typ. I łapię się na tym, że kiedy jesteśmy blisko, z jednej strony bardzo chcę tej bliskości, a z drugiej nie czuję tego magnetyzmu. Jej dusza mnie przyciąga na maxa.

Zastanawiam się więc nad czymś, co chyba wielu ludzi kiedyś przeżywało: czy ważniejsze jest to, że ktoś daje ci poczucie bezpieczeństwa, lekkości i autentycznego połączenia… czy jednak to, żeby pociąg fizyczny był absolutnie bez wątpliwości?

Nie chcę nikogo zmieniać ani wywierać presji. Jednocześnie staram się być uczciwy wobec siebie i swoich odczuć. I właśnie nad tym się teraz zastanawiam: czy takie rzeczy mogą się jeszcze naturalnie „dostrajać” z czasem, czy raczej są czymś, co od początku powinno być oczywiste.

#randkujzhejto #zwiazki

Kosmonauta1piorunów

Widzę, że wiele osób tutaj kompletnie nie rozumie, że dziewczyna może być fajna, ale jak nam się nie podoba to będą problemy ze wzwodem i życie seksualne może paść, a frustracja narastać.
Najgorsza dla mnie jest właśnie nadwaga, która zabija cały seksapil kobiety i potrafi zamienić w coś odpychającego...

Niby to jest coś co najłatwiej zmienić, bo wzrostu nie zmienimy, muskulaturę można wyćwiczyć, ale często dużym kosztem. Za to żeby nie być ulaną świnią to wystarczy mniej jeść, ale jak powiesz takiej że ma nadwagę, to się obrazi i będzie wmawiała, że wcale jej nie ma.

Mocarz4piorunów

@Seele Po kilkunastu latach moim zdaniem choćby c⁎⁎j na c⁎⁎ju, to seks i fizyczność i tak schodzi na dalszy plan. Z żoną naruchaliśmy się w wieku lat 18-25, a mając 37 no cóż. (ja tu mam swoją rolę jako upośledzony emocjonalnie i milczący typ + alkohol zabierający uwagę) Ale nie o tym. W skrócie jeździć obserwować, nie zastanawiać się zbyt wiele.

Lider2piorunów

@Dildorsz szczerze to brzmi to bardziej jak racjonalizowanie własnej sytuacji niż rada. Jeśli ktoś sam mówi, że jest emocjonalnie zamknięty i zagłusza rzeczy alkoholem, to nic dziwnego, że fizyczność w relacji umiera. Ja akurat nie chcę budować związku w taki sposób, żeby potem mówić, że ‘tak już jest po 30’. Btw to mam 40 na karku. Wolę jednak wręcz przeciwnie, dużo się zastanawiając, starać się zrozumieć psychodynamikę i emocje, trochę więcej świadomości niż autopilot

Pokaż więcej komentarzy (59)