Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#spierdotrip

Autorytet

w Przegryw

8piorunów

41/366 na hehe "odpoczęcie" od tego wszystkiego w jakiś sposób. Trzeba szybko kroczyć bo zimno (-0,3C pokazywało za oknem, odczuwalna będzie większa, niby -2C) i do tego kapuśniaczek je i wiaterek zawiewa… no taka kaszka w z nieba leci, czasem prószy zmrożonym. A zjadłbym se takiego gorącego, kwaśnego kapuśnioka z prażokami i skwarkami, nie powiem, że nie - no pomarzyć można ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Przegryw

12piorunów

40/366 czlowiek nie wiedział co ma zrobić i poszedł… mieli padać no i nie padali jak dotąd ¯\\(ツ)/¯ i tak to właśnie jest, ehh…

Autorytet1piorunów

Op zakupił wiktuały we Wróblu. Polecam te paluszki, to są nadpaluszki jak dla mnie. 700g paluszków za 7 złotych polskich to cena godna, rzetelna, uczciwa, sprawiedliwa i tak dalej… a jakość jak paluszki ze szklanki u dziadków z baryku, czyli jak dawniej. Zawsze ciężko je ustrzelić i ich brak, słone schodzą na pniu i jest często gęsto pusto na półce (wziąłem ostatnie wygrzebane w głębokiej wnęki na końcu za kartonami innymi - na farcie) zazwyczaj zostaje tylko trochę tych z sezamem i makiem bo takowe też są, ale mają mniejsze wzięcie, wiadomo - słone to klasyka gatunku. Do tego pogoda się popsuła się deczko, zaczęło padać troszku.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Przegryw

11piorunów

39/366… op po wczorajszym spierdotripowaniu i podjedzeniu ciepłego posiłku ino spał jak księciunio, wręcz dobitnie, wybornie! Od dawien dawna nie pamietam bym miał tak jakościowo dobry sen xD No i niby żeby zachować tę passę powinienem iść spać już dawno, ale…(ale i tak w weekendy zawsze nocki robię to organizm przyzwyczajon do niespania wtedy), nom późno troszku lecz nie omieszkałem udać się poprzebierać przeszczepami. No ale wziąłem łyknąłem tabletków przeciwbólowych to może tez i dlatego tak jest, a nie inaczej. Smutno mi się zrobiło się bo dowiedziałem się od znajomej, którą znam od szkolnych lat, że może mieć nowotwór, właśnie przeszczepu i jego mięśnia ( ͡° ʖ̯ ͡°) A tak to dziś słuchałem cały dzień komisji z Kaczyniakiem, posprzątałem gruntownie we wnętrzu pierdzika po zimie, może jutro część druga mycia, ale z zewnątrz bo tak upierdolony srogo, że asz asz. To będzie pół dnia roboty jak nie więcej… już chyba odpuszczę se to woskowanie ręcznie bo jeszcze za zimno, tzn. jutro 14*C chyba, ale niedzielka i dalej chłodniej będzie. A może na weekend to rozłożę, nwm jakie będą chęci i czy pogoda dopisze, ciężko określić… co będzie to będzie. Jeszcze mam urlop od kołchozu w ten weekend po operacji. Trzeba chodzić i tu ten bo się chłodno zrobiło w porównaniu do tego co za dnia było, zimnica normalnie je. No i to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tq wypowiedź. A i ktoś laczka zgubił damskiego pod paszkomatem, no sami ludzie widzicie xD

Autorytet3piorunów

Pćąg jechał! Op policzył wagony - niezmiennie tak jak od maleńkości to robi… 40 było. W niektórych wagonach było widać, że drewko było wiezione bo po brzegi wypełnione byli, poukładane ładnie bale, legancko.

Autorytet3piorunów

Już definitywnie podążam ku przechowalni, zanim się doczlapię to będzie chwila przed czwartą coś, tak ok. 03:50. Zacząłem spierdotrip o godz. 23:20 to ~ 4,5h będzie, no styknie. Nawet się rozruszałem się deko - okuratnie, nie powiem, że nie xD Ale nie wiem czemu ten głupi cymbał cieszę jak czajnik skoro plan jutrzejszy na dzień dzisiejszy spełznie na panewce. Dlatego przepraszam, że tak napsiałem, z mojej strony jest to zachowanie niegodne, nierzetelne, nieuczciwe, niesprawiedliwe i tak dalej… ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

38/366 pierwszy poszpitalny koło RODosów dla jego, w końcu się zebrałem deko motywowany dobrą pogoda i okuratną dawką tabletków przeciwbólowych (ooo jaka to motywacja, śmiechu warte!) no ale przez ostatnie dni pogoda była nieciekawa, przynajmniej tutaj, to fakt. Noc znów była bandycka, przebudzon deko przed trzecią, koło szóstej mnie strasznie głowa bolała i miałem silne bóle brzucha, następnie obfity krwotok z nosa, a wczoraj naprawdę na cały dzień bardzo mało zjadłem, nwm ocb. Cieplutko, pogoda legancka, w każdym razie te emeryty to dobrze majo, przyjeżdzają na działaczkę szumnie nie byle jakimi furami, że to głowa mała, oczywiście piłując silnik na najniższym biegu. No nie dziwota, że te dewelopery mają chcicę na te tereny ogródków działkowych heh. Kuraka przy płocie żem spotkał se też (beztroskie dzieciństwo na wsi u babci się przypomniało dla jego). W każdym razie na myśl, że po skończonym spacerze wrócę do przechowalni mnie wymioty biorą, jak to wszystko ogarnąć, jak przełamać się do zmiany pracy lub podjąć jakieś kroki, no jak zmienić pracę na przykład to mnie nurtuje, może mi pracy brakuje innej, albo dodatkowej? Bo za mało pracuję, takie mam odczucie… wegetuję i gniję więcej. Jak to jest, że kiedyś człowiek potrafił pracować 7 dni w tygodniu i pomimo zmęczenia był zadowolon? Jescze pierdzika nie miał i poswięcał 4h na dojazd / powrót i go 16h nie bywało, ledwo spał, zresztą tylko ledwospanie zostało. Może dlatego, że była lepsza koniunktura, jakoś było widać te pieniądze - efekty pracy. Odpaliłem lajtopa dziś po długim okresie nieużytkowania, jakoś mam wstręt, awersję do komputera (może przez swoje potyczki z nauką kiedyś), kiedyś człowiek coś robił na kąkuterze i miał z tego jakaś radość, a teraz, tss… czuję się jak technologiczny analfabeta. Filmów nie oglądam, przeczytanie książki i skupienie na niej uwagi graniczy z cudem, najlepiej bym leżał i gapił się w ścianę, albo zamknął ślepiaki - na wieki wieków. Tak samo rower kiedyś jeździłem dziesiątki kilometrów często, a teraz to z dwa lata jak nie więcej nie wsiadłem odkąd się zepsuł, nie mam gdzie go trzymać / naprawić, znajomi sprzedają m.in. garaż i nie wiem co z nim zrobić, chyba na złom oddam, a szkoda. W każdym razie napisałem dziś maila na dwie kartki A4 - już nie ważne w jakiej sprawie, siedziałem na podłodze i poprawiałem, poprawiałam i finalnie nie wysłałem i zamknąłem kompa bo się boję. Teraz mam urlop za 8 dni idę do kołchozu, w poniedzialek wizyta kontrolna z nosem, może w następnym tygodniu bym się zapisał na kurs jakiś HDS albo ADR? Ale nie wiem… no bo zrobiłem trochę rekonesans, człowiek się boi pieniędze wydać czy coś, noga się powinie i zostanie z niczym, ale i tak zdechnę i tak zdechnę. Po co inwestować w nowe umiejętności, uprawnienia dla jego… i tak się nie znajdzie pracy bo doświadczenia brak to i tak nikt nie zatrudni i nie będzie wyrozumiały, wiadomo jest się kosztem jaki musi pracodawca ponieść. Też mam traumę z jakiś rekrutacji / rozmów z kiedyś bo właśnie doświadczenie pomimo pracy, w której robiłem (magazyn). Ehh i tak już się gnije 9 lat w tym kołchozie. Co zrobić? Nie wiem, najlepiej by było umrzeć chyba, ciężko jest wytrzymać ze swoją głową, jeszcze to co się dzieje w polityce… po co Ci ludzie robią prawo jazdy jak zakażą aut, po co budują domy jak zakażą budować i będą nakładać sankcje i represje na właścicieli budynków? Po co żyć skoro się przszkadza i emituje CO2? Jak się słucha tej ministry LOL klimatu od zielonych… szok. Nie wiem co to będzie, dużo zmartwień ( ͡° ʖ̯ ͡°) Podobno będzie 20.03 ogólnopolski strajk kierowców, ciekawe czy lokalnie będzie gdzieś coś organizowane, a może ja za dużo tej polityki ostatnio w Internecie oglądam? Wkurwiają mnie te ptasibrzuchy sejmowe i ojropejskke nie powiem, że nie. Też odnoszę wrażenie, że bardziej boję się rządzących niż Putina przez te ich ekologiczne zapędy… ale jaka jest w tym prawda? I kto pociąga sznurki? ¯\\(ツ)/¯ Nie wiem jakoś tak mentalnie się czuję staro i fizycznie niedołężny, taki pusty, sflaczałyczy… no czuję tę postępującą degradację, ale jednocześnie jestem infantylny - w moim odczuciu, pomimo że niektórzy uważają mnie za poważnego? odpowiedzialnego? (ale to nieprawda, albo mnie tak traktują udając taką postawę żeby mi przykrości nie zrobić?), aż głupio . Reasumujac człowiek chcialby coś zmienić w żyćku, ale sie nie da się. I to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tą wypowiedź. Jak ktoś przeczytał ten wysryw i gównożale co mi ma czerepie siedziały to dziękuję dla jego i miłego południa życzę.

Autorytet3piorunów

Spierdotrip nadal trwa, już od 4 godzin, wjechałem na tory spoerdotripu standard… się ściemnia się, jest i znacznie chłodniej. No zjadłbym coś ciepłego i tu tego, nie powiem, że nie.

Autorytet2piorunów

Ku przechowalni… szczudła w d⁎⁎ę wchodzą dla jego i plecy też po tygodniowym doteksie od spierdotripów, ale wychodzone na bogato dla jego bo przeszło 5 godzin. Może udam się jescze do Owada czy Szwaba, nie wiem, po jakieś artykuły konsumpcyjne, ale chyba wezmę pierdzik bo czuję, że mi zara plecy szczelo - taka miętka faja jestem, kiedyś człowiek siaty i zgrzewki wody dźwigał kilometry i problemu nie było, przykre to. Ale też muszę go uruchomić bo postał troszku i zaiweźć śmieci do śmietnika otwartego bo nadal nie mam kluczy do pergoli przy bloku, żeby nie latać ze śmieciami przez pół osiedla, także ten.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

57piorunów

Wyszedłem ze śmieciami, do paczkomatu i do  i coś mi nie pasowało bo ludzi i samochodów mało i sklepy zamknięte a tu dopiero niedziela a nie poniedziałek. Pojebało mi się przez ten wczorajszy wyścig XD



Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Przegryw

14piorunów

37/366 przedszpitalny + tour dr de pharmacie dla jego. Co to się do urwy nędzy porobiło, że od marca, że nie można kupować leków na zapas?! Zazwyczaj prosiłem o receptę na rok z ilością medykamentów na kwartał, mniej więcej co miesiąc przychodziłem do apteki dalej zrealizować napoczętą receptę. Tak się złożyło, że jednego siuwaksu zostało mi 2-3 dni, jednego na do jutra rana i jednego tak na pięć dni, akurat chciałem wykupić już do końca wszytko na marzec. To jakaś nowa farmaceutka… j00lczysko wymalowane nieokuratnie dookoła oczu na różowo jak u clowna i jakieś gwiazdki poprzyklejane brokatowe wokół ślepiaków (nie miałbym nic do jej wyglądu bo mi to wsio rybka, gdyby nie zachowywała się jak gestapo jakieś!). Powiedziała, że za szybko pan kupujesz leki bo wg. dawki przepisanej na recepcie i dawkowaniu - i wyjęła patefon i odpaliła kalkulator xD - powinien pan wykupić za 2 tygodnie LOL, no ale ja jutro już nie mam leków, a jeszcze jutro do szpitala idę i chciałem wcześniej itd. NIE! Przyszła starsza stażem farmaceutka i poinformowała, że się nie da się… no ale mówię, jak to przecie w tamtym roku kupowałem nawet większy zapas z górką bo za granicę jechałem to podobno już tak się nie da! LOL (btw lekarz mi inne dawkowanie przepisał bo wiadomix, że się człowiek nie umawia ma wizyty do POZ tylko się daje karteczkę z lekami na rejestracji w przychodni, ile czego i przychodzi e-recepta, no i co rusz inny lekarz wypisuje, mino że mają w systemie wszytko). A jeszcze z takich co mnie poddymiło i co te j00lczysko lewackie powiedziało "bo ludzie za darmo, to znaczy za pół darmo leki kupują i sprzedają drożej poza apteką na czarnym rynku" - tak se pomyślałem w głowie JAKIE K*A ZA DARMO przecież pracuję to ’składki odprowadzam’ i mi się należy mieć se lek na ryczałcie za 9 zł a nie na 100% za 180 zł do wuja wafla. I jeszcze pytanie odnośnie jednej pozycji z recepty - "czy pan to przyjmuje?" no to mówię, że gdyby nie było zapisane na recepcie to pewnie bym nie przyjmował? xD (masło maślane). No i musiałem na patencie uruchomić kontakty i pójść gdzieś gdzieś żeby mi to dali do innej apteki… co za karton obsrany gównem ten kraj, wszędzie trzeba mieć układy. Pyerdole zmieniam aptekę, a taki fajny tam kuc pracował, co chłop to chłop, a nie te baby. Pewnie pigułki dzień po by wydawała, że asz asz. Sytuacja niekomfortowa dla jego, ja chciałem tylko wejść, pokazać kod QR recepty, zapłacić i wyjść z lekami, a nie jakieś tałatajstwo odstawiają kurdelebele.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

36/366 ja pierdziu jak zimno jest…

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

17piorunów

coś ostatnio układ nerwowy przeciążony, głowa często boli
na szczęście leśna kąpiel ratuje umysł i ciało
zaobserwowano/usłyszano:
dzięcioł zielony
raniuszek
kowalik
bogatka
żurawie
ropucha szara
ropucha paskówka
żaba jeziorkowa

ropucha zobaczyła swój cień także  murowana

 

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Przegryw

7piorunów

Deszcz zmniejszon, powoli przechodzi już, a zatem 35/366 musi zostać odbyty. Wiater letko wieje, ale nawet ciepły taki, a mżawka orzeźwiająca zrasza te spierdolone lico dla jego. Mamy już marzec (matko bosko kochano… już!), toteż czas na monthly spierdotrips summary dla jego. Ratio 11/29, no troszkę słabo… ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że było ciut wincyj spierdotripów niestandardowych oraz niekiedy dłuższych niż te standardowe i praę razy w innych destynacjach (nie było mnie też dwa tygodnie w mieście przechowalni, no i pogody bywaly też różne, poprzeczne i wzdłużne). Z kolei w tym miesiącu też tydzień odpadnie bo będę uziemiony w szpitalu. Się zobaczy się co przyniosą kolejne dni i tygodnie tego miesiąca… pewnie coś nieokuratnego, znając swój marny los. I to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tą wypowiedź.

Autorytet2piorunów

Godzina 23:53, mijam dwóch typków z naprzeciwka , są już pół kroku za mną i słyszę - "Miłego dnia!" (se myślę, przecież prócz nas nikogo tu nie ma w najbliższym otoczeniu), odwróciłem się szybko przez ramię i odpowiedziałem - "Dziękuję, wzajemnie!", a chłop ten wyższy odparł na to "Kultura, nareszcie ktoś odpowiedział", Szybka wymiana spojrzeń i się zaśmiałem się deko, oni też… i każdy z nas poszedł w swoją stronę xD

Autorytet1piorunów

Godzina 00:47, wjechał delikatnie we mnie samochód - ruszający z miejsca xD Naprawdę uważam, że ponadprzeciętnie się rozglądam przechodząc przez przejścia dla pieszych (w odniesieniu do innych osób - jak obserwuje ich zachowanie na ulicy) , nawet czekam nie zbliżając się do przejścia, aż auta przejadą i gdy nic nie jedzie to podchodzę do przejścia i przechodzę i to szybko, nawet niekiedy biegiem, żeby nikt nie musiał przeze mnie zwalniać (nie mylić z wtargnięciem na pasy). Idąc wzdłuż ulicy, przechodząc przez prostopadłą drogę (wylotową - wewnętrzną z osiedla np. - taki tu był przypadek) rozglądam się także za siebie czy jakieś auto czasem nie skręca w uliczkę, przez którą mam zamiar przejść. Chłop podjechał se Dacią Samdero Stepway patrząc się w tel w ręce - widać było zza okna, pewnie nawet mnie nie zauważył i zatrzymał się nie przed tylko na przejściu dla pieszych, stał i gapił się w tel no to idę (ja nie korzystam z tel przechodząc przez przejścia). Ogólnie powinienem przejść za autem, nie przed - czułem, że będzie inba, sprowokowałem deko xD Zresztą byłem kiedyś potrącony na psach… Nom tak czy siak miałem prościej pokonać zebrę przed maską stojącego na przejściu auta niż za. No i akurat jak przechodziłem przed autem to chłop ruszył xD i mnie letko szturchnął do przadu ma maskę… podniósł rękę chyba w geście "no sorry" i jak przeszedłem to odjechał z piskiem opon xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Przegryw

6piorunów

Ok. godziny 19 zadzwonił landlord, że od tego miesiąca podwyżka 20% za przechowalnię. Jako że pogoda się zepsuła się to postanowiłem pojechać pierdzikiem (spierdotrip na kółkach) wypłacić pieniądze (tak, trzeba do ręki) i nie mogę od 1h 45min wypłacić je⁎⁎⁎⁎ch 20 zł!! Była normalna kwota do wypłacania - bezproblemowa, to teraz szukam bo nie ma tego nominału, żeby mieć odliczoną kwotę (końcówka 70 zł). Odwiedziłem 8 bankomatów w okolicy (tylko ING - Planet Cash), gdzie zazwyczaj są te nominały, w końcu pojechałem do centrum miasta, oczywiście bardziej się podkurwiłem bo na głównej arterii miasta pełno oskariaru i do tego ukraińskiego (wszędzie słuchać cyrylicę), odwiedziłem nawet główną placówkę… i taki wuj, bankomaty nieczynne. Już zrobiłem 20 km, zmarnowałem paliwo (czasu nie, bo całe życie jest zmarnowane) i nie mam tej kwoty. Jak mnie to denerwuje, że nie można robić normalnych przelewów tylko trzeba kombinować, ale jak się ma preferencyjną cenę za przechowalnię na czarno to raczej nie powinienem narzekać, ehh… Cały dzień było ładnie i teraz jak wieczorem op se chce iść na spierdotrip to deszcze leje, nosz kurrr…

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

24piorunów

Zazwyczaj chcieli jeże zwalniać, teraz koty… ja nie wiem po co koty zatrudniali Ci kierowcy skoro chcą je tera zwalniać? Koty powinny protestować z jeżami teraz, dołączając do rolników i tak dalej…

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Przegryw

17piorunów

34/366 wzdłużtorowy-kolejowy (po prawicy jego) z kefirkiem bożym jakże zacnym.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

Triple 33/366 dla jego (trzy kółka). Koniec lutego, a już się robi w marcu jak w garncu jak to się mówi się. Cztery razy mnie złapały chmury z pięcio-dziesięcio minutowym opadem deszczu i to takim dosyć intensywnym… zmokłem, że asz asz. Idziesz nie pada, nagle wchodzisz w deszcz, idziesz dalej i nie pada i później znów pada, śmiesznie xD Ale prędzej to deszcz naszedł na mnie z południowego zachodu i tak to właśnie jest na tym świecie. Niby nic nadzwyczajnego, wszak to tylko deszcz, ale fajnie fajnie bardzo ciekawe i po prostu mnie do zadowoliło w jakiś sposób.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Przegryw

11piorunów

32/366 zwieńczony pójściem do Owada po tomatowy z kogutkiem, a następnie pasztetowanie chałki na tekturce w barłogu dla jego. Kefirek zakupiony w promocji także będzie sączony przeciętnie do tego i tu tego (poza kadrem).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Przegryw

10piorunów

Pobzikałem w wikent, więc teraz powrót do szarej rzeczywistości. Rzeczywistości mrocznej, przybijającej.
Na szczęście pogoda nie dostosowała się do tego wszystkiego i była dosyć pozytywna, powiało wiosną - nawet poprawiło mi to humor. Nieznacznie, ale jednak.
Prócz załatwiania spraw prywatnych klasycznie , a do tego wycieczka przy użyciu .
Zawsze to inna opcja niż gierkowanie w Ołwerłocza, MineKampf, czy Ejpeksa.

 

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

No to czas zacząć zgubić zbędne kilogramy i rzucić chlanie 😎
Cel: 100h na rowerze i 100 dni bez alkoholu.

63/6000 rower
1/100 alko

Osobistość0piorunów

@l100e i po 100 dniach bez alko się napierdolisz? Nie lepiej robić dzień bez alko, później następny, następny i tak dalej? :smiley:

Autorytet0piorunów

najpierw chce sobie postawić cel, później jak się spodoba to go kontynuować 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Przegryw

20piorunów

31/366 lasowy

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

26piorunów

po wczorajszym wyczerpaniu układu nerwowego, dzisiejszy to jak miód na serce
jak to jest, że człowiek wchodzi do lasu a cały nagromadzony syf spływa po nim jak woda po kaczce?
w lesie zaobserwowano/uslyszano:
dzięcioł duży
myszołów
kruk
grzywacz
raniuszek
żurawie(duża ilość)
łabędzie

ptaszki już śpiewają na wiosnę
na fotce pozostałości po czlowieku korporacyjnym



Gruba ryba2piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing nie ma nic lepszego od spaceru w lesie i spiewu ptaków... czasami w starych polskich filmach jest scena z polem/łąką/lasem, jak słyszę wtedy te dźwięki to aż mnie ciarki przechodzą...