Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#spierdotrip

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Czy baba może iść na  okuratny nocny? Czy tylko dla huopa sprawiedliwego to? Ktoś to w ogóle sprawdza?


Fenomen5piorunów

@Suodka_Monia Iść można, rzecz tylko w tym żeby ludzi po nocach nie spotkać ani tym bardziej agresywnych zwierząt.

Choć oczywiście ty w tym Krakówku to raczej uważaj bardziej - sprawdź czy Wisła albo Krakowia nie grała meczu i bez jakiejś prowizorycznej broni (gaz) się nie pchaj nawet na takie Błonia (jeszcze nie zabudowali ich wam deweloperzy i ten pojeb Marchwiowski ? 😉 ). Możesz też próbować wejść do parku koło AGHu - w poprzednim dziesięcioleciutemu była tam fajna dziura w płocie i praktycznie nocą nie było tam ludzi. Może płotu dotąd nie wymieniali. Nie wiem, tercję życia mnie tam już nie było, miło wspominam - studia to były czasy,teraz po nich to i teraz to nie ma czasów.

Aha.Dopiszę jeszcze,żebyś uważała i nie kręciła się w polach w pobliżu huty,bo ostatnio gdzieś pisali,że pod Krakowem huta wypierdzieliła przez lata całą masę odpadów - takich toksycznych w cholerę jakiś szlam z metalami ciężkimi czy coś.

Gruba ryba1piorunów

@dsol17 Ja mieszkam na Nowej Hucie to znam tajne hasło kiboli żeby życie darowali babskie krótkie. Gaz i paralizator mam zawsze xd Myślę żeby iść gdzieś za krk w jakieś pola lasy

Fenomen1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Przegryw

5piorunów

Gdybym miał mieć l0szkę to chciałbym żeby to była l0szka co chodzi ze mną całymi dniami na  oraz rower.
Fajnie by było, ale nie dla psa.

 

Fenomen2piorunów

Ja bym nie chciał mieć kobiety, zbyt dużo to wymaga angażowania emocjonalnego a ja jestem zbyt wypruty z tego. Sam siebie nienawidzę, a od tego długo droga do pokochania kogoś innego

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Spacerując wieczorem trudno było przejść obojętnie obok pewnej pary.

Mężczyzna między 70 a 80tką, z lekkim bebzonem, zarostem, siwy i rozczochrany. Trochę podejrzliwy, trochę zamyślony.
Bacznie obserwował otoczenie, w tym mnie. Jak gdyby pilnował stojącej obok niego starszej kobiety.
Pierwsza myśl: co tacy staruszkowie robią do cholery na nieoświetlonej ławce, przy niezbyt ruchliwej ulicy, po 22:00?
Przyjrzałem się kobiecie.
Ta stała z chustą na głowie, jak stereotypowa wiejska baba i rozłożoną z tyłu, jako siedzisko, gazetą. Wyglądała na starszą od niego z twarzy, ponad 80 lat, ale młodszą ciałem. Jak jakaś 50-letnia lekkoatletka. Coś jak genialny żółw z Dragon Balla. A pzynajmniej takie sprawiała wrażenie, ponieważ stała w pozie bramkarza przed klubem: zaciśnięte usta, wyprostowana jak struna, wyciągniętą do góry szyja + ręce splecione w kroczu i tępy wzrok wpatrzony w jeden niewidoczny dla nikogo innego punkt, gdzieś tam w jej wszechświecie.
Zaś po drugiej stronie ulicy, 30-40m dalej, tam gdzie wędrowały jej oczy, znajdowała się jedynie biała ściana budynku i reklama jakiejś promocji.
Była to ściana Biedronki.

Wracałem koło nich znowu po 15 minutach. Kobieta siedziała, ale poza tym niewiele się zmienilo i oboje wyglądali jakby się modlili. Dziwne sobie wybrali miejsce i oczywiście to ich sprawa, ale mnie zaintrygowali i znowu mijając ich przeszywałem ich wzrokiem.

W każdym razie mam nadzieję że to modlitwa, bo inne logiczne wytłumaczenie jest tylko takie, że czekają na kogos żeby mu wpierdolić i facet jest szefem gangu, a ona jego mięśniakiem.

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Niedzielny spierdotrip dla Jego.

Okuratny dwugodzinny, chłop przemyślał pewne sprawy wyciszył się. Odwiedził po drodze wielki dąb pomnik przyrody. Na zdjęciach nie robi takiego wrażenie jak w rzeczywistości. Na oko ma ze 30 metrów a usytuowany jest samotnie na środku małej polanki. Bije od niego taka magia i mistycyzm jak by stał z magicznym lesie.

Kto zgadnie gdzie to jest dostaje pioruna.

  

Lider1piorunów

Nie wiem, takich dębów jest w c⁎⁎j

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Hydepark

5piorunów

Henlo 

Jestem sobie u rodziców i zajmuje się różnymi głupotkami na które wcześniej nie miałem czasu. Zacząłem bawić się w  bo kiedyś kolega mi pokazał i mi sie spodobało . Wie ktoś jak zrobić własną skrytkę? Znam parę fajnych miejsc i nie ma tam żadnych, także pomyślałem, że mogę postawić.
Macie jakieś rady odnośnie tej zabawy? BTW to jak jest ktoś ze śląskiego lub dolnośląskiego a w szczególności  to zapraszam do wspólnej zabawy.

 

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Naszło mnie żeby opisać pewną banalną sytuację z mojego życia, która sądzę że zapadnie mi w pamięć na dłużej przez moją zmianę nastawienia do życia.

Zacznijmy od tego, że szykowałem się do wyjazdu na wczasy własnym autem. Samochód przejrzany przez zaprzyjaźnionego mechanika wszystko gra. No i jak to w takich przypadkach bywa na półtorej tygodnia przed wyjazdem na desce rozdzielczej pojawiła się czerwona kontrolka poduszki powietrznej. Czym prędzej pojechałem do elektryka, który po podpięciu urządzenia diagnostycznego stwierdził, że jest to błąd poduszki powietrznej od strony kierowcy. Ponoć częsta sprawa spowodowana przetarciem się taśmy kierownicy. Oczywiście ja jak to ja musiałem sobie kupić auto do którego można kupić tylko części eksploatacyjne a reszty to szukaj nie wiadomo gdzie.
 Okazało się na szczęście, że są firmy zajmujące się regeneracją danej części, tylko najbliższa była 150km od mojego miejsca zamieszkania. Firma była nastawiona na naprawę wysyłkową także wszystko gra. Część wysłana w środę, naprawione i w piątek wysłana spowrotem do mnie. W poniedziałek przyszła paczka, zawiozłem ją do elektryka który powiedział że jest szansa na zamontowanie tego samego dnia. Popołudniu dzwoni do mnie i mówi, że taśma jest za krótka bo jakoś dziwnie ciężko chodzi i nie mogą ustawić czujnika kół więc muszę odesłać spowrotem z reklamacją. Do tamtej firmy udało mi się dodzwonić dopiero we wtorek i stwierdziłem, że nie mam już czasu żeby bawić się w wysyłki bo do piątku może się uda a może nie a nie mogłem ryzykować wyjazdu na wczasy. Umówiłem się, że w czwartek przyjadę na 8 rano samochodem z popsutą taśmą przez co miałem niesprawny ABS i kontrolę trakcji i zrobią mi naprawę od ręki, w czasie półtorej do dwóch godzin. 
Czwartek 6:10 zapakowałem się z plecakiem w samochód i dotarłem na miejsce 3 minuty przed 8. I teraz miałem wybór albo opcja A więc to co wybierałem zawsze do tej pory w podobnych sytuacjach bo wydawało mi się, że jest to jedyna opcja czyli

Opcja A: Myślę, że standardowy wybór wielu osób w takiej sytuacji czyli siedzenie na krzesełku gdzieś w kącie u mechanika, gapienie się w telefon i wkurwianie na to, że musiałem tu przyjechać. Myślenie o tym czemu mnie to spotkało, czemu naprawa nie mogła pójść tak jak powinna za pierwszym razem, czemu teraz musiałem wydać pieniądze na paliwo i ogólnie popsucie humoru na resztę dnia.

Tymczasem uświadomiłem sobie, że nie jest to jedyna opcja a jest ich sporo. Postanowiłem więc iść na przekór dawnego siebie i wybrałem

Opcję B: Wziąłem plecak z samochodu i sprawdziłem sobie na telefonie mapę okolicy, 2,5km od miejsca w którym zostawiłem samochód było jezioro. Obrałem je sobie za cel i ruszyłem na wycieczkę. Po drodze minąłem zakład pogrzebowy o wdzięcznej nazwie Twaróg xd 
Minąłem resztę miasteczka i wszedłem w las na skraju którego zobaczyłem domki letniskowe-beczki, widać że postawione chyba w czasie PRL-u. 
Po drodze pomyślałem, że mogłem wziąć ręcznik i kąpielówki skoro idę nad jezioro ale doszedłem do wniosku, że nikt mnie tu nie zna i wlece na waleta albo w gaciach i potem do domu wrócę już bez gaci w samych spodenkach 😁
Po 25 minutach marszu dotarłem nad jezioro i okazało się, że jest w połowie wyschnięte a wody przy dobrych wiatrach jest po kolana więc opcja z pływaniem umarła śmiercią naturalną :upside_down_face:
Siadłem sobie na ławce przed wiatką PZW i wziąłem się za jedzenie śniadania - dwie wcześniej przygotowane kanapki, dopiłem też resztę energola, którego siorbałem sobie po drodze. Zacząłem czytać książkę ale po niecałej stronie spojrzałem na to wyschnięte jezioro i stwierdziłem, że przygoda wzywa 😁
Ruszyłem brzegiem jeziora i po chwili spotkałem 2 wąsatych wędkarzy z którymi pogadałem chwilę o stanie wody w jeziorze. Jeden z nich pyta się mnie gdzie mam wędkę a ja mówię, że ja tu tylko do mechanika przyjechałem xd To też było dla mnie coś nowego bo zazwyczaj starałem się unikać kontaktów z obcymi ludźmi. Idąc dalej brzegiem jeziora stwierdziłem, że całkiem ładna ta okolica i spędzenie weekendu w domku-beczce zaczęło wydawać mi się kuszące a tu dzwoni majster, że auto do odbioru bo zacząłem się rozkręcać z wycieczką. Tak na serio to nie przejąłem się i wróciłem w dobrym humorze odebrać samochód. Jeszcze po drodze spotkałem padalca którego jak debil musiałem dotknąć xd
 Auto odebrałem i ruszyłem do domu a dobry humor towarzyszył mi przez resztę dnia :)

Nic niezwykłego ani ciekawego, jednak na mnie ten dzień zrobił wrażenie bo po raz pierwszy świadomie wybrałem radość i dobry humor zamiast wkurwienia i zjebanego dnia. 
Nie było by to możliwe, gdybym nie zaczął od początku czerwca praktykować stoicyzmu a w następstwie tej praktyki nie zrezygnował z alkoholu i suszu konopnego, z którymi to używkami od dłuższego czasu ostro już przeginałem. Polecam każdemu zrezygnować z nałogów i odzyskać radość życia a jeśli nie masz problemów z używkami to polecam się zastanowić czy warto się wkurwiać na rzeczy, które nie są zależne od Ciebie czy może lepiej wybrać opcję B :)

   

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Właśnie jakiegoś typka spotkałem na spacerze i próbował ode mnie zadzwonić ale się nie dodzwonił, więc dałem mu napisać eska.
No i napisał i się zawinął od razu gdzieś za bloki.

Kusi mnie żeby odpisać.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Przegryw

10piorunów

Zrobiłem se  roweriem. Taki o, huopski, 11 kilometrów zaledwie.

Wszędzie jeno 0scy z J00lietami, wszyscy podobni do siebie - niczym klony.

Jak huop miał te 14-18 lat to każdy był inny, a teraz jakby tym młodym fryzury indywidualne robić, strój, czy coś to i tak rysy mordy mają jakby jakimiś bliźniakami byli.

Wniosek: robimy się jak zwierzęta, podobni do siebie. Nie będzie w przyszłości Tomka Terki i Chrisa Bumsteada.

A jeśli nawet to taka polaryzacja będzie na tyle rzadka, że posłuży jako pokaz cyrkowy.

Fenomen2piorunów

@Piwniczak1991 ja pamiętam jak chodziłem do szkoły to na prawdę ludzie byli różni jakies dziewczyny alternatywki, niektóre chłopy w glanach i irokezach bo słuchają rocka, jakieś skatery w szerokich spodniach i bluzach. No ogólnie ludzie wyglądali dużo inaczej i bardziej się różnili od siebie. Niektórych mama obcinała na zero w domu inni chodzili do fryzjera to mieli lepsze fryzury jeszcze inni chodzili do fryzjera raz na pół roku więc zawsze wyglądali inaczej xD Dzisiaj i chłopy i baby jak od jednej matrycy odbici nawet mordy te same. Chociaż bardziej tyczy się to kobiet mi się wydaje.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Niedzielny samotny spierdotrip odhaczony 1h:45min ok 11 km

czy z dwoma psami to wciąż samotny spierdotrip?

  

czy z dwoma psami to wciąż samotny spierdotrip?

  • Tak30% (14 głosów)
  • Nie50% (23 głosy)
  • Sprawdzam20% (9 głosów)

46 głosów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

17piorunów

Krótkie podsumowanie działań ramach wychodzenia z przegrywu:

Chłop odbył sobotnią wycieczkę rowerową, ok 30km. Przy okazji zjadł trochę jagód w lesie.

Zrobił zakupy modowe znów, aby odbudować zapuszczoną przez lata piwniczenia garderobę korzysta z wyprzedaży.

Dodatkowo chłop trzyma dietę i ćwiczy dwa razy w tygodniu.

Dziewczyny nadal nie znalazł.

Wieczorem będzie znów sobotniego grilla palił ale już chyba fotki nie wrzuci bo już mu się nie chce. Jego życie dalej smutne i samotne jest.

cdn.



Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Przegryw

14piorunów

Zlało huopa, ale huop nie , nie scukru.

   

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Chłopska wycieczka rowerowa sobotnia odbyta. Dla relaksu psychicznego oraz dobrej sylwetki i kondycji (niezbędnej na przyszłe wycieczki po górach w ramach wychodzeniazprzegrywu) a chwilę będzie palony tradycyjny sobotni grill dla jego.

ps.

Jagody już są w LESIE!!!! małe i jeszcze nie słodziutkie bo susza ale za to w obfitej ilości.

   

Autorytet

w Przegryw

10piorunów

wzdłuż lotniska. Miałem iść do apteki bo e-recepta przyszła dla jego. Ale jest niekompletna i znów nie przepisali mi wszystkiego co potrzebuję, no i w ilościach opakowań nie takich bo mówiłem, że wyjeżdżam zagramanicę i potrzebuję zapas, więc się wkurzyłem i se poszedłem na spacer. Ja się prosić nie będę, leków też brać nie będę i kilometrów do przychodni znów robić nie będę… do tego to oni właśnie doprowadzają, znęcają się… i po prosu nie będzie niczego.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

Op + kabanosiki =

Autorytet2piorunów

Właśnie mijałem typa w kapturze co chodzi wzdłuż ulicy gdzie zaparkowane są auta i ciąga za klamki… i to jescze tak arogancko, aż słychać, odwróciłem się i dwa auta pominął, też patrzył czy nie patrzę i jak się schował za zakrętem to znów było słychać brzdęk pusznanej klamki.

Osobistość0piorunów

@bartlomiej_rakowski jebać tych złodziei. U mnie na osiedlu i w bloku chodza z plecakami parami i ciagaja za klamki mieszkan. Kilka razy juz stary slyszal, na przestrzeni lat. Ja rowniez juz ich slyszalam. Ostatnio stary otworzyl drzwi i typy popatrzyli przestraszeni "yyy pomylilismy drzwi" i spierdolili. Pluje na chuja złodzieja kurwe zawszona.

Fenomen1piorunów

@bartlomiej_rakowski Ja byłem świadkiem jak chuop pod biedronką próbował ojebać auto za pomocą tej takiej wsuwki pod szybę. Pierw obmacał klamki, bagażnik a potem spod bluzy wyjął tą wsuwkę (brakuje mi słowa jak to się nazywa) i próbował tak otworzyć. Miałem już podchodzić ale pomyślałem po chwili że chłop może kose mi sprzeda, a jak na policje chciałem zadzwonić to on już sobie poszedł

Pokaż więcej komentarzy (8)