Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#staregry

Gruba ryba

w Gry

17piorunów

Jedyne, czego żałuję w zakupie Evercade to fakt, że tak długo zwlekałem. Wspaniały handheld ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jest ze mną już tydzień i póki co, używam go częściej niż Switcha czy Steam Decka

  

Autorytet0piorunów

Fajny sprzęt. Ja do starych gier to korzystam dalej z PSP i emulatorów. Fajnie jakby Sony zrobiło kolejnego handheld.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w Gry

5piorunów

Dla szukająych wspominek polecam https://www.retroarch.com/ i zagranie w  z dzieciństwa. Potrzebujemy jedynie roma, konfiguracji sterowania i można odpalać.

Do wyboru macie takie platformy jak:

* Super Nintendo
* Gameboy Classic, Advance i Colour
* Playstation 1/2/3
* Sega Dremacast
* MAME (gry z automatów)
* Commodore64
* Atari
* Nintendo64
* Xbox

Przy okazji przypomniało mi się, że grałem kiedyś w Fifę 2002 WC Korea & Japonia i też sobie to przeszedłem jak Polska z Olisadebe na czele :grinning: Teraz szukam Fify 2006.

  

Fanatyk2piorunów

@mejwen Retroarch jest świetny ale skomplikowany. Dla szukających prostoty polecam retrobat. Program korzysta z retroarch, ale upraszcza życie. Wystarczy wrzucić romy do odpowiednich katalogów i mozna grać. Emulator sam je wykryje, posegreguje, na zyczenie ściągnie okładki itp.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Debiutant

w Gry

5piorunów

Boom! Legendarny FPS – Quake II już od dzisiaj dostępny na Nintendo Switch! Gra została niespodziewanie wydana w sklepie eShop, dzięki temu możesz już teraz pobrać ją na swoją konsolę.

Quake II to kontynuacja pierwszej gry z serii, która pojawiła się na Nintendo Switch w 2021 roku. Ta część zawiera usprawnioną wersję oryginalnej gry, zupełnie nową kampanię „Call of the Machine”, tryb gry wieloosobowej lokalnie i online, możliwość cross-play oraz dodatkowo Quake II 64 za darmo.

https://www.nintendoswitch.pl/quake-ii-wlasnie-zadebiutowal-na-nintendo-switch-gra-dostepna-juz-dzis-na-eshop/

Wszystko to dostępne za jedyne 39 złotych. To prawdziwa gratka dla fanów strzelanek i nostalgii. Gra oferuje rozbudowaną rozgrywkę, wiele trybów i możliwość gry w wieloosobowym trybie z innymi graczami.

Teraz możesz wcielić się w bohatera Quake II w dowolnym miejscu i czasie, dzięki Nintendo Switch.

Niezależnie czy jesteś fanem serii czy dopiero zaczynasz swoją przygodę, Quake II na Nintendo Switch będzie niezapomnianym doświadczeniem.

Połącz swoją konsolę ze światem Quake II i ciesz się rozgrywką na najwyższym poziomie.

 


 
 
 
 
 

Sum0piorunów

Do switcha niż nie mam fajna konsola, jako jedyna ma dużo gier w coopie na jednym ekranie gdzie nawet nie trzeba nowych padów kupować. Można odnieść wrażenie że wydanie steam decka mocno poruszyło Nintendo bo nie chcą się kojarzyć z typowymi dla siebie markami(ile można jechać na Mario itd). Ale wydawanie starocia który każdy może ściągnąć z kilka sekund z internetu i kazanie płacenia sobie za to 2 dychy jeszcze bym zrozumiał ale 40 złotych?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Gothic

39piorunów

Ale se giere ogarnąłem

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w ELEKTRONIKA

3piorunów

 
Ziomki, szukam pierwszego kompa dla młodego, uzbierał ok. 3k i w tym budżecie szukam czegoś. Peryferia i OS biorę na siebie + dorzucam jakiegoś grosze, ale komp powinien się mieścić w cenie z trójką z przodu, do ewentualnego up-grade'u, gdy chłopakowi potrzeby urosną i budżet.
Mógłbym prosić o zrecenzowanie poniższego zestawu i podpowiedź, co ewentualnie w nim śmierdzi? Komponenty są jako tako do siebie dobrane?
https://www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/jaki-komputer-do-3500-lipiec-2023.html
Dziękuję

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Poznań

4piorunów

Hej !
Czy są tutaj fani i ?
Dzisiaj (tj. 25.07) Pomysł Bar organizuje turniej w DSJ4. Jeżeli ktoś nie ma planów to zapraszam.
Miła atmosfera i wielu maniaków gier o tematyce skoków 😉
Dla osób, które nie słyszały to w Pomyśle co roku odbywa się Puchar Świata w grze DSJ2.1P.
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1322095992022205?locale=pl_PL


Gruba ryba2piorunów

@octavian w te nowsze wersje DSJ nie umiem grać, nie wiem dlaczego. Zaś DSJ 2 uwielbiam, czasem nadal grywam z tatą. To była pierwsza gra w jaką grałem, na Pentium 133 Mhz chodziła bardzo powolnie, ale dawała masę frajdy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

25piorunów

Rodzice robili porządek na strychu i znalazły się takie 2 stare pudła z płytami, ciekawe czy coś ciekawego tam znajdę :smiley: Jest szansa że może jakieś  ale tak na prawdę to niespodzianka :smiley: 

Osobistość0piorunów

No i sporo takich prywatnych pamiątek, których nie będę tutaj wstawiał, ale sięgają lat 90, głównie jakieś zdjęcia, pocztówki, i tego typu drobnica :smiley:

Osobistość0piorunów

Gdzieś na tych płytach powinny być też 'smieszne filmiki' z lat 97-00 ale dziś tego nie odszukam bo nie mam nawet napędu przy sobie :smiley:
A, no i dyskietki - tam to pewnie jakieś DOSowe gierki, ale nie mam jak odtworzyć 😒

Pokaż więcej komentarzy (14)

Tytan

w Hydepark

2piorunów

Jeśli myśleliście, że "Returning" to szczyt rosyjskiego kunsztu moderskiego to się mylicie.

Przedstawiam "Magic Rebalance". Który jest modem do moda do moda. Jak do tego doszło? Już tłumaczę.

Frameworkiem tego jest oczywiście Returning 2.0

Na to zbudowane jest znane i lubiane New Balance. New Balance chyba każdy zna, warto go ograć bo to całkiem niezła produkcja.

I na kanwie tego NB jakiś inny rusek zbudował Magic Rebalance. Który to dodaje:

-podklasa "spaczony" która boostuje naszą magię kosztem tracenia HP na każdy poziom.

-dodaje milion nowości typu crity magią, boosty summonów, aury jak w Path of Exile (rezerwuje nam X many w zamian za efekt)

-możliwość wzmocnienia potworów wraz z rozdziałem czy dniem w grze

-możliwość zamienienia tej gry w coś w stylu Diablo. Potwory dostają losowe affixy, mogą być czempionami, mają randomowy drop - im silniejszy złodupiec tym lepszy loot wypadnie. Z wyboostowanych trolli potrafi szczaw polecieć.

Ustawienie sobie 100% czempionów to częste wczytywanie, bo nam byle szczur dostanie affixa "summoner" i przyzwie nam na mordę demona-pomocnika 10K HP. Powodzenia xD

Polecam odczekać, aż się ustabilizuje trochę development tego cuda i będzie jakaś w miarę stabilna wersja - bo tak drastyczne zmiany w kochanym Returningu oczywiście narobiły milion nowych bugów.

Tytan0piorunów

@Esubane Każdy retarding, czy to nowy balans, stary balans czy magiczny balans, jest wart tyle samo. Czyli nic. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Gry

6piorunów

 

mmmmiodzio. Nie lubie tego spasionego dekla:x

Mistrz0piorunów

@szukajek Zmienilem społeczność, chyba masz w okienku wyboru społeczności zagwiazdkowaną Naukę, dlatego tam wszystkie swoje wpisy wrzucasz. Prosiłbym o przypilnowanie tego na przyszłość :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Hydepark

8piorunów

Mody, których nie znasz, a które potrzebujesz i na które nie zasługujesz:

Wiecie, że można sobie zagrać w każdą część GTA (3, VC, SA, 4 i 5) tak jakbyś grał w Half-Life? Tzn z widokiem z pierwszej osoby i całym systemem poruszania się przeportowanym 1:1.

Jak opanujesz bunny hooping i przede wszystkim wsteczne bunny hoopy z HL2 to nawet nie potrzebujesz samochodu xD postać zapierdala po mapie tak szybko, że przelatuje z jednego krańca na drugi w kilka sekund.

Gruba ryba

w Gry

24piorunów

Witojcie

Dziś przedstawiam białego kruka polskich przygodówek lat 90'. "Jack Orlando" klasyczna przygodówka point and click z klimatyczną muzyką wykonana przez Harolda Faltermeyer'a. Nie wiem jak gość to zrobił, ale muzyka to majstersztyk tej gry. Fabuła opiera się na wzrobieniu naszego protagonisty Jacka Orlando prywatnego detektywa w zabójstwo majora armi stanów zjedniczonych.Jak to zwykle bywa znajdujemy sie w złym miejscu i czasie i mamy 48 godzin na oczyszczenie się z zarzutów. Zawartość pudełka z grą to 2 płyty w formacie Cd 650Mb i czarno biala instrukcja.

Małe here.. za małolata w 90' latach latałem co sobotę do komputerowego "poogladać" pudełka z grami. Pewnego dnia zauważylem Jacka Orlando i powziąłem zbierać wszytskie oszczędniości by zakupić ową pozycję. Zgadujecie co się powyrabiało jak już skompletowałem kwotę na Jacka :/. Świat mi się załamał. Gre ktoś kupił a ja po latach znalazłem gościa na olx, który ją wtedy kupił :] FART niesamowity!! Oczywiscie odkupilem :]

   

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Gry

12piorunów

Ma ktoś ochotę na hot doga?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gry

49piorunów

Czołem młodzieży, czy ktoś z Was nie słyszał o setllersach :)? Strategia w która łupalo się do bladego świtu z wypiekami na twarzy. To też głupio się przyznac pierwsza gra, którą miałem w wersji "nie do końca legalnej ";). Takie były czasy, ale co sie nabiegałem z jedną dyskietką od domu do kumpla to moje :p. Drugą problematyczną sprawą jako, że gra smigala pod DOS'em były mscdexy i sterowniki do myszki, które nie do końca zawsze działały. Przez mgłe pamietam, że trzeba bylo też z plikiem himem.exe się pobawić bo gierka potrzebowala trochę więcej pamieci niż dos wymagał. W erze gdzie internet był w powijakach sam nie pamietam skąd ja brałem wiedze jak to wszystko trzeba poustawiać.

W erze windows 95' problemy prestały mieć znaczenie i po prostu odpałało sie i grało bez jakiś udziwnień.

Wersja, którą posiadam to angielski remake. Pudełko, płyta i instrukcja czyli standard. Z ciekawostek w instrukcji w lewym górnym roku przewijając instrukcje od lewa do prawa była taka o animacja załaczona w gifie:) mały detal a cieszy.

   

Autorytet7piorunów

To były najlepsze settlers IMHO

Kosmonauta2piorunów

Racja, dwójka najlepsza. Jeszcze rok temu grałem sobie w pracy w nią. Słyszeliście o Settlers 2 10th anniversary edition? Muszę kiedyś znaleźć na to czas 🙂

Gruba ryba0piorunów

@scorcc Obiło mi sie o uszy, ale to był czas gdzie 99% zajmowal mi młody i umkneło tak szybko jak o tym gdzieś przeczytałem.

Kosmonauta0piorunów

Mi też nie wychodzi przez młodego 😆 szukałem jakiejś wersji portable, to bym w pracy mógł pograć. Ale niestety nie znalazłem.

Autorytet1piorunów

@scorcc Przeszedłem ale to juz nie to samo. Zbyt prosta. Praktycznie zdajesz sobie sprawę, że układ Dróg Hex rozwiązuje w tej wersji 3D każda mapę i potem budujesz wszystko według tego i gra jest banalnie prosta z tego co pamiętam.

Gruba ryba2piorunów

@Spider nie rozumiem dlaczego autorzy nie mogli trzymać się pierwotnej koncepcji. Fajne były te bajkowe ludziki, takie haryzmatyczne i całkiem zabawne. Potem kolejne serie to już było coś innego.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Gry

30piorunów

Mam dziś wiecej weny zatem zapraszam jeszcze na kolacje z klasykami gier. Na desce do krojenia nie lada gratka. Polska przygodówka " Wacki- kosmiczna rozgrywka". Gra miała premiere 1 lipca 1998r. Pozycje zapamiętałem z klimatem wakacji tamtych lat, gdzie lato było w uj gorrące, sezon ogorkowy w pełni i piło się orenżadę z woreczka przez słomkę. Darzę tę grę nie zapomnianym sentymentem mimo iż na tamten czas nie odniosła jakoś spektakularnego sukcesu.

Sama fabuła to kwintesencja jak wyglądaly polskie osiedla w tamtych latach...blokowiska z wielkiej płyty, pijak śpiacy pod kioskiem ruchu czy zdezelowany maluch, którego musimy uruchomić by pchnąć przygodę do przodu.

"Podczas rozgrywki równolegle prowadzimy dwójkę bohaterów: Franca i Edka. Pewnego dnia spotykają kosmitę o imieniu Aargh, który prosi ich o pomoc. Otóż w kierunku jego planety zmierza olbrzymi meteoryt, a jedyna szansa na ocalenie (urządzenie ACME - Atomowy Czasoprzestrzenny Modyfikator Energii) przepadła w rękach terrorystów. Owa „maszynka” trafiła na Ziemię, jednak rozpadła się na części przy lądowaniu. Aargh prosi o odnalezienie wszystkich zaginionych elementów, gdyż jeśli jego świat spotka zagłada - taki sam los czeka również Ziemię Poszukiwania części ACME prowadzą nas do różnorodnych lokacji - znajdziemy się w amerykańskiej bazy wojskowej, wiosce dzikusów w Afryce czy zwiedzimy typowe, polskie osiedle. "

Źródło: https://www.gry-online.pl/gry/wacki-kosmiczna-rozgrywka/z21863

Gra była po pewnym czasie dostępna w pełnej wersji w czasopismie Cd-Action i taka też była moja pierwsza kopia tej gry.

Po latach znalazlem na allegro w takiej wersii jak poniżej. Nie mam pojęcia czy była dostępna w kartonowym pudle i z instrukcją pierwotna wersja. Jeśli ktoś taką ma moze się pochwalić :).

Wkładając płytę do odtwarzacza cd w wieży odpalala się muzyka stworzona na potrzeby gry z menu.

https://youtu.be/tE4TUdxNR6A

   

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Gry

18piorunów

Witajcie w dzisiejszej odsłonie bibloteki staroći. "A.d 2044" gra pierwotnie ukazała się na Atari ST w 1991r. Po 5 latach produkcja przeniosła się na popularne w tych latach blaszaki. Fabuła gry była oparta o kulltowy film "Seksmisja" mimo iż nie czerpała za dużo ze scenariusza filmu to zarys był podobny. "Główny bohater zostaje poddany hibernacji i budzi się po kilkudziesięciu latach w świecie całkowicie zdominowanym przez kobiety. Musi nie tylko przetrwać, ale również przywrócić naturalny porządek, czyli wskrzesić płeć męską."

Źródło: https://www.gry-online.pl/gry/ad-2044/zd136c

Warte odnotowania to pierwsza polska gra wydana na 2 cd.

Wersje, którą posiadam to odświeżona z roku 98' z poprawkami i kilkoma nowymi scenami.

O ile mnie pamięc nie myli to pierwotna wersja była w pudelku-via ta na okładce- do dziś prawie nie do dostania.

Mam też tego pecha, że posiadam tylko 1cd i brak instrukcji o ile była w wersji późniejszej.

   

Gruba ryba

w HOBBY

19piorunów

Uwaga, ten wpis nie ma większego przesłania. Ot, złapały mnie i chciałem się podzielić.

Starałem się pisać tak, żeby każdy z tagów, które wołam znalazł coś dla siebie.

W miniony weekend przejechałem przez portal do roku 1999.

Jako gówniak wybrałem się z tatą na lokalną giełdę komputerową w (na pewno nie było to na dworcu, gdzieś na otwartym powietrzu. jakby ktos mogl uzupełnić mi wspomnienia? Pomnik Powstańców?), obczaić na własnej kieszeni jak działa piractwo komputerowe na CD. Od niedawna mieliśmy komputer z nowoczesną technologią czytnika płyt CD x32, a także Intel Celeron, dysk 4gb i chyba 32 albo 64mb RAMu- wcześniej Amiga na dyskietki, więc była nowa jakość, wtedy jeszcze nie :smiley: . Wcześniej jeden kolega na osiedlu kopiował gry, bo jako jedyny miał nagrywarkę ale wielu jezdzilo na giełdę, to postanowiłem, ze tez w koncu sprawdzę jak to wygląda. Podszedł do nas jakiś przestępca z segregatorem w ręce, z wydrukowanymi okładkami gier i lakonicznymi opisami zawartości i na tej podstawie można było coś wybrać. Piractwo od 1994r było nielegalne i w końcu zaczęli za to ściagać, więc płytkę przynosił z "zaplecza". Załapałem się chyba na ostatni okres tych giełd. Może to dziwne ale na Amigę miałem całkiem sporo oryginałów. Spoko wydania były, zwłaszcza zawartość manuali (np Mr. Tomato - gierka gówniana ale opowiadanie w manualu miodzio). Wybrałem jakąś ścigałkę motocyklową, bo była nie za droga (kojarzy mi się 40zł), do tego od Electronic Arts. Firmę już znałem, bo z Need for Speed 2 spędziłem dość dużo czasu. Wg wydrukowanej okładki można było jeździć zarówno ścigaczami jak i crossami (którymi akurat się jarałem), ideolo. Dla siostry chyba jeszcze jakiś Faraon czy Tomb Rider i do domu, prosto do domu już wtedy pojechałem.

Moto Racer 2 nie była grą rewolucyjną. Porządne wyścigi motocyklowe z trybem multi dzięki opcji splitscreen, LAN (w tym również split) lub po necie, jeśli ktoś wtedy miał dostęp. Wyścigi torowe na czas, klasyk. Grafika 7/10, solidny produkt od EA. Kontynuacja dobrze odebranego w 1997r Moto Racer. To co ją wyróżniało to możliwość jazdy zarówno po torach dirt jak i szosowych. Dzięki temu tryb single nie nudził się tak szybko. Dirt był o wiele ciekawszy - były skoki i triki. Szosa to taki trudniejszy NFS, bo sterowanie motocyklami trudniej opanować. Ale też wciągało. Sama rozgrywka nie rozjebała mnie aż tak bardzo jak np Motocross Madness 2, którego demko katowałem w tamtym czasie do oporu (półotwarty świat zamiast toru, triki, no i legendarna granica planszy w postaci gór na które próbowało się wjechać) ale dała bardzo dużo radości. Jak to w wyścigówce - liczyła się prędkość, a tej było mnóstwo, a do tego była niesamowicie podkręcona przez muzykę.

Ale zanim szerzej o niej - ciekawostka. Jak już poprzechodziłem dostępne tryby singlowe to odpalałem ją jeszcze tylko po to, zeby posłuchać muzyki. Aż kiedyś z ciekawości czy też w akcie desperacji, postanowiłem włożyć płytkę z grą do odtwarzacza CD w wieży stereo (odtwarzacz CD, 2x kieszeń na kasety żeby można było przegrywać, radio i amplituner - jedno na drugim + osobno kolumny). To samo lata wcześniej robiłem z kasetami z C64, żeby zobaczyć co się stanie. No i zwaliło mnie z nóg. ZACZĘŁO GRAĆ! Czaicie, że na płytce o pojemności ~700mb (74min) połowę zajmowała ścieżka dzwiękowa w formacie audio (trochę ponad 30 minut), a reszta to gra? :smiley: później, w miarę coraz większego rozbudowania gier (jak i wcześniej, kiedy nośniki były dużo mniejsze), ścieżki dzwiękowe były w kompresowanych formatach. ale to mnie rozjebało, mogli sobie pozwolić. Od tej pory płytka częściej kręciła się w napędzie wieży niż kompa. A jak już zacząłem słuchać tej muzyki na porządnym hi-fi zamiast na głośnikach z kompa i nie rozpraszała mnie gra, to mogłem się wsłuchać i ją przeanalizować.

No muzyka z Moto Racer 2 to było coś. To jest coś. Coś co zostało ze mną na zawsze. Takich dźwięków to jeszcze nie słyszałem, mimo że właśnie wzbierała fala popularności kalifornijskiego w mainstreamie - Blink182, The Offspring, GreenDay. Ale to było coś więcej: niesamowite tempo, bardzo melodyjne utwory ale przede wszystkim technika gry na instrumentach o ktorej niewiele wtedy jeszcze wiedziałem - miałem 13 lat i zerowe wykształcenie muzyczne ale zrobiła na mnie wrażenie. Technika zupełnie inna niż w pop-punku, którym karmiła nas MTV (wtedy jeszcze puszczająca muzykę, a dzisiaj nie wiem czy w ogóle jeszcze działa). Perkusja, która miejscami nadawała takie tempo, ze nie wiedziałem, ze tak w ogóle można. Bas, który o dziwo wystawiony był na pierwszy plan i biegał po skalach jak oszalały. No i gitara - nieco z tyłu, co było dla mnie dziwne jak na punk ale bardzo świeże. Gitara, która w przerwach od punkowego łojenia robiła coś dziwnego. Takie ska, ska, .. Obłęd! Całość pasowała do siebie i komponowała się niesamowicie. No i ten brak wokalu, dzięki któremu mogłem podziwiać kunszt muzyków.

Ktoś w EA podjął decyzję, że muzyka napisana przez zespół V-town Have Nots, jako ścieżka dzwiękowa - oprócz tytułowego utworu z intra - zostanie pozbawiona wokali. Prawdopodobnie, zeby nie rozpraszała podczas wyścigu, ma być tłem. I wg mnie to był strzał w dzisiątkę. Zawsze zastanawiałem się, o czym mogły być te utwory, jak został poprowadzony wokal, jak by się to mogło komponować, próbowałem sam coś pisać. Po latach znalazłem oryginalną płytę wydaną przez ten zespół, na której ścieżki zawierały nagrania razem z wokalem i srogo się zawiodłem. Może to lata słuchania ścieżki bez wokalu, a może wokal zwyczajnie nie daje rady i przykrywa cały geniusz muzyczny tych nagrań. W każdym razie i wszystko co się z nim wiąże został ze mną już na zawsze, trochę jako taki moj święty graal muzyki - przez kilka pierwszych lat po tym albumie zaginiony (chociaż Offspring miał jakieś elementy czasem ale mało i słabo). Później odnaleziony w szczątkowej formie: Sublime, Suicide Machines, NOFX, niemieckie Skafield, nasi Podwórkowi Chuligani no i kilku przeciętniaków. Ostatecznie, z braku dostępu do tej muzyki postanowiłem sam zacząć ją robić. Grałem już na gitarze w zespole hc/punk więc znałem wielu muzyków ale znaleźć wsród amatorów kogoś kto potrafi grać na trąbce to niemal cud. Jeden znajomy na studiach grał ale on z kolei nie była zainteresowany punkiem. No więc po pewnym czasie porzuciłem temat i grałem hc/punk, jak wszyscy. Obecnie ćwiczę grę na basowej, którą autentycznie zostałem wtedy zainspirowany, a co spełniłem dopiero po 25 latach. Dzięki internetowi odkrywam też świat muzyki na nowo, nadrabiając zaległosci. Więc jakby ktoś z okolic był chętny coś pograć to zapraszam :)

Zajawka na motocykle w realnym świecie bardzo szybko została przygaszona przez rzeczywistość. Ogar 200, którego częściej pchałem niż na nim jechałem oraz bolesny upadek na asfalcie (oczywiscie, że bez odzieży ochronnej, miałem 13 lat i była końcówka lat 90) skutecznie zniechęciły mnie do zabawy na bardzo długi czas. Co prawda Travis Pastrana i jego Nitro Circus (który zawsze był dla mnie sensowniejszą alternatywą dla Jackassa) jeszcze jakiś czas poźniej ponownie rozpalił żar ale nie poszedłem za ciosem i nie kupiłem Yamaha DT125 (może byłoby inaczej gdybym zrobił prawko A razem z B ale nie bylo mnie wtedy stac). Zainteresowanie motocyklami kompletnie straciłem na jakieś 15 lat. Wróciło dopiero podczas covidowego lockdownu, w sumie przez przypadek. Szukałem jakiegoś zajęcia, żeby nie oszaleć po pracy, kiedy zamknęli nawet lasy. Spotkałem kolegę, który zaproponował, ze sprzeda mi rozbitego chińczyka 150cc za 300zł (Keeway Superlight). Garaż stał pusty, więc chętnie podjąłem rękawice, zwłaszcza, że lubię majsterkować. Dzięki temu po pracy na HO mogłem przynajmniej gdzieś wyjść i coś robić. Motor naprawiłem, przejechałem się i stwierdziłem , że fajne to i że idę na prawko. Trafiłem do dobrej szkoły, która podkręciła zajawkę. Keewaya przerejestrowałem na 125cc, sprzedałem z zyskiem i kupiłem okazyjnie Hondę CB500.

Tym razem wypadek nie przerwał rozwoju pasji, mimo że obudził stare demony. Jeszcze w trakcie robienia kursu na prawo jazdy jeździłem czasem wieczorami bez prawka. "Poćwiczyć". Dzięki moim, najwyraźniej jednak kiepskim umiejętnościom majsterkowania, zaliczyłem high side'a w zakręcie. O 5 rano wyszedłem ze szpitala, a o 11 byłem już na kolejnej lekcji na prawo jazdy. Nie chciałem przekładać. Kurs skończyłem szybko, prawko zdałem za pierwszym, a CeBulę sprzedałem, bo miałem do niej uraz :smiley:

No i tak sobie zapierdalam 200km/h po jakiejś powiatowej w miniony weekend - dzień wcześniej byłem na koncercie , które po dziś dzień jest jednym z moich ulubionych gatunków, a które z jakichś niezrozumiałych dla mnie powodów jest szalenie niepopularne w tym kraju, więc w ogole jakiś cud, ze był koncert (przez te wszystkie lata byłem w życiu chyba tylko trzy razy na koncercie więc zawsze to wielkie wydarzenie)- na słuchawkach spotify w trybie inteligentnych rekomendacji i nagle wjeżdża ten utwór. Wierzcie mi lub nie ale poczułem się jak w jakimś pieprzonym "Powrocie do przyszłości". Brakowało tylko ognia na śladach moich opon. Mój mózg miał najwyraźniej jakieś spięcie, bo przez chwilę miałem wrażenie jakbym znowu siedział przed kompem i ciupał w Moto Racer 2. Pochylony nad kierownicą, skupiony na maksa, w uszach Have Nots, które znowu wydało mi się tak świeże i odkrywcze jak wtedy. Zostałem totalnie przeniesiony spowrotem do roku 1999..

Mistyczne przeżycie. Niby to tylko muzyka podczas jazdy ale najwyraźniej ścieżki dawno wyryte w mózgu rządzą się swoimi prawami. Poczułem, ze spięło to ogromną klamrą prawie 25 lat mojego życia. Najwyraźniej nadal cieszą mnie i bawią te same rzeczy. Gusta chyba jednak nie zmieniają się aż tak bardzo, nawet w długim okresie, jeśli odnajdziemy to co nasze.

I jeszcze jedna ciekawostka: najwyraźniej były dwie ścieżki dzwiękowe do tej gry, jedna napisana przez Have Nots, druga przez Bottomdawg. Różnica była chyba dla wersji PAL i NTSC lub PC i PSX. Ktoś potwierdzi?

Intro:

https://www.youtube.com/watch?v=8GqyBkD81_8

Pełna ścieżka:

https://www.youtube.com/watch?v=ZaW_TMaAWng&list=PLC3B5940F3C322300

Sum0piorunów

Na pewno w 1999 nie był to "ostatni okres tych giełd" byczq. Jeszcze parę lat później można było kupić. Nie pamiętam czy w Katowicach, ale byłem chyba na giełdzie w Mysłowicach, chyba w Krakowie i coś kojarzę Chorzów. Ale tych dwóch nie jestem pewien. Śmieszne to były czasy.

Pokaż więcej komentarzy (6)