FaustoAutorytet
5piorunówCrew 2 na steam za 4 zł, zapowiedzieli tryb offline, więc jedyna taka okazja
#steam
@Fausto nie wiem kiedy znajdę czas, żeby pograć ale kupiłem. Dzięki 😁
tanio al nie kupuj ebo i tak nie zagram a nawet jeśli to kilka minut
FaustoAutorytet
5piorunówCrew 2 na steam za 4 zł, zapowiedzieli tryb offline, więc jedyna taka okazja
#steam
@Fausto nie wiem kiedy znajdę czas, żeby pograć ale kupiłem. Dzięki 😁
tanio al nie kupuj ebo i tak nie zagram a nawet jeśli to kilka minut
kopytakoniaGruba ryba
2piorunówPolecicie mi jakieś gierki czilowe typu dredge czy Dave the driver? Takie spokojne, nie wymagające wiele skupienia
Tematykę rybek już może odpuśćmy więc odpadają kolejne gierki rybkowe
Dzięki z góry
#gry #steam #steamdeck
@kopytakonia ja lubię chillowac przy settlers 4
@kopytakonia To The Core, Cult Of The Lamb, Against The Storm, Ring Of Pain, Slay The Spire
Factorio 😛
SpiderGruba ryba
4piorunówDla fanów Walaszka i uniwersum Blok ekipy.
https://youtu.be/qUKR-k7c1mI?si=kpPZLE0h7Wx9Vs1m
#gry #blokekipa #steam

kopytakoniaGruba ryba
7piorunów
ooo kolega tez z mafi steamdeckowej, witamy witamy.
@ErwinoRommelo witam kolego
@ErwinoRommelo Odłamkowym?
@vredo odłamkowym?
@kopytakonia Zależy co tam Erwin załaduje
Nic k⁎⁎wa nie biorą te ryby
@kopytakonia Tu nie chodzi o łowienie ryb. Napisz chociaż że wódę pijesz do tej gierki.
@L4RU55O jestem trzeźwym alkoholikiem 🥰
@kopytakonia I nazywasz się Piotr?
@L4RU55O ale zamiast wódki mam porysowane kreski mefa
DeykunLider
24piorunów
to ci co wydali hl3 ?
RACOFanatyk
16piorunówJeszcze tylko głos Łęciny albo pana Wiesia i mamy komplet.
#walaszek #gry #steam #heheszki @Heheszki https://store.steampowered.com/app/3167920/Majster_Symulator/

Konkurencji miękną rury jak Łęcina kladzie glazury :grinning:
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
9piorunówDeath's Door
Na swój sposób uroczy główny bohater, przyjemna rozgrywka, całkiem zabawny humor i satysfakcjonująca eksploracja. Do tego można ją ograć za (pół)darmo w GamePassie.
Gra nie należy do trudnych. Jasne, starcia z niektórymi bossami należą do wymagających, ale zrzuciłbym to przede wszystkim na ich nieznajomość. Jak poznałem już wszystkie fazy i ruchy, to kolejne podejście zazwyczaj okazywało się być tym ostatnim. Trzeba też przyznać twórcom, że nie nie utrudnili życia graczom - przed każdym bossem stoją drzwi-teleporty, więc jeśli główny bohater polegnie, to nie musimy wiele nadrabiać. Tak samo często porozstawiane zostały doniczki, w których można zasadzić leczące roślinki.
Poziom trudności zależy także od naszej chęci do eksplorowania. Do znalezienia są świątynie zwiększające życie oraz energię, dusze wykorzystywane do ulepszania statystyk postaci, nowe bronie i ulepszenia ataków dystansowych (których są cztery rodzaje). Oczywiście jak to w metroidvanii bywa, nie wszystko są dostępne od samego początku i często gęsto trzeba zrobić przebieżkę po wcześniejszych lokacjach, gdy uzyskamy nową umiejętność, która odblokowuje nam zamknięte do tej pory przejścia.
Skuteczna eksploracja ułatwia przejście gry, chociaż jestem pewien, że wystarczająco wytrwali/utalentowani gracze potrafią przejść „Death's Door” bez ulepszania czegokolwiek. :')
Mam tylko dwa zastrzeżenia:
1) końcowy fragment gry to praktycznie kilka walk z bossami jedna po drugiej, co było trochę męczące. No ale też nikt nie każe przechodzić ich podczas jednego posiedzenia.
2) gra nie jest długa (co akurat jest zaletą) - ukończenie jej w 90% zajęło mi około dwanaście godzin. Po zakończeniu głównego wątku otrzymujemy klucz oraz zadanie znalezienia wszystkich doniczek, wykonania pobocznych aktywności et cetera w celu odblokowania sekretnego zakończenia. Wydało mi się to zbyt czasochłonne, więc sekretne zakończenie obejrzałem na YouTubie. :')
Na szczęście twórcy ponownie nie postanowili utrudnić życia graczom i drzwi do lokacji, w których zostało coś jeszcze do zrobienia, otacza różowa poświata. Fajne rozwiązanie, dzięki któremu nie trzeba biegać jak kurczak bez głowy w poszukiwaniu tej ostatniej rzeczy, której akurat brakuje.
Zdecydowanie polecam. Jak napisałem, „Death's Door” jest dostępne w GamePassie. Tytuł można też kupić za niecałe 25 złotych na Steamie, akurat jest promocja.

Gepard_z_LibiiFanatyk
10piorunówJakby ktoś chciał to na Steam jest obniżka 90% na Kingdom Come, kupiłem na potem, bo męczę Wiedźmina i Dying light 2
#gry #steam
kurde pewnie i tak nie zagram to nie kupię .
kupiłem wczoraj Pathfinder Wrath of the Righteous i wszystkie dlc
jest po polsku mod do tej gry
także grania na kilka miesięcy w jedna grę jak mi przypadnie do gustu
@GeRoNiMo321 hogwarts legacy jest za 9 dyszek w wersji deluxe
galencjuszKoneser
4piorunówPanowie i Panie, chcę jak uczciwy człowiek kupić grę żonie na prezent - Dragon Age Veilguard. Pomysł jest taki, by kod z grą umieścić w kryptexie, którego hasło pozna rozwiązując zagadkę. Chciałbym otrzymać fizyczny kod, który sobie wbije np. w Steam, ewentualnie innej platformie albo nawet na xboxa. Jedyne co odnajduję to jakieś głupie "kup jako prezent" i wysyła się ten prezent na maila. Da się to ogarnąć? Jak w sprzedaży pojawiają się klucze do steama, które się po prostu wklepuje?
@galencjusz jakiś portal zajmujący się sprzedażą kodów 😉 Tylko sprawdź koniecznie, żeby się nie naciąć - ja mam pozytywne doświadczenie z cdkeys.com ale widzę, że kod przy preorderze będzie dostarczony dopiero w dniu premiery
@bojowonastawionaowca no właśnie nic nie znajduję... kinguin, g2a niedostępne. CdKeys dostarczone właśnie w dniu premiery. W dniu premiery to ja jej moge dać tam linka do torrenta jak tak dalej pójdzie :grinning:
Na g2a dostaniesz kod steamowy, nie wiem jak z innymi platformami nie spadłem tak nisko żeby grać na konsoli.
@ErwinoRommelo a ja teraz chętniej gram na konsoli niż na kompie, bo wygodniej się siedzi na kanapie i UI jest ideolo pod pada xD ale fakt, że niektóre gry z uwagi na interfejs to katorga. No cena też jest lepsza na PC. 380zł za gierke na xboxa bez pudełka to przegięcie
PanNiepoprawnyFanatyk
6piorunów
@PanNiepoprawny a jak z opóźnieniem? Ja jak próbowałem to był straszny delay, nawet w menu go czulem
@wewerwe-sdfsdfsdf to sieć domowa więc śmiga bez problemu. Ja mam pc na górze a tv na dole. Mam sporo gier i nie chce mi się ich kupować drugi raz na potencjalną konsolę. Laga nie stwierdziłem. Póki co pc jest po skrętce a tv po wifi, bo faktem dupy i tylko jedną skrętkę do tv piecykiem i jest ona okupowana przez dekoder. Miałem mały switch ale szybko oadł :/ Muszę cię wymyślić.
A gra cholernie trudna, nawet dla kogoś kto Ori przechodzi na trudnym.
@PanNiepoprawny Zajebista gierka, jak nie lubię platformówek tak Hollow Knighta łyknąłem bez popity. Do Ori podchodziłem ze trzy razy i jakoś mi nie siadł.
@hellgihad ciężko mi powiedzieć jak będzie u mnie, bo dopiero dziś siadłem. Ogarniałem jeszcze spolszczenie a potem z ciekawości sprawdziłem jak SteamLink będzie sobie radził i czy da radę podpiąć pada bezpośrednio do TV. Okazało się, że wszystko śmiga.
Co do Ori to jedna z moich ulubionych gier. Przeszedłem wiele razy i czekam z utęsknieniem na 3 część.
FaustoAutorytet
1piorunówSteam umar :c
#steam
Już działa
GucciSlavFanatyk
5piorunówKurde sporo i to za podstawową wersję. Wersja premium 5 stów #gry #indianajones #steam

@GucciSlav będzie w gp
PurpleJagoKoneser
5piorunówKażdy kto wklei swój odnośnik do profilu Steam w komentarzach dostanie (o ile starczy mi miejsca w znajomych) ode mnie zaproszenie do testów wczesnej wersji nadchodzącej gry studia Valve pt. Deadlock. Ilość miejsc ograniczona.
Aby dostać grę musisz również: zaakceptować moje zaproszenie do znajomych, poczekać kilka godzin (zaproszenie do testów nie przyjdzie od razu), zaakceptować zaproszenie do testów (tego nietrudno przeoczyć, powiadomienie pojawi się w aplikacji, mailu, aplikacji mobilnej)
#steam #valve #rozdajo #gry
biały 64 gb
@PurpleJago kolejny hero shooter? Blee
Mów po prostu, że szukasz znajomych na steam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
jiimGruba ryba
1piorunówGrał ktoś w The Alters? Właśnie skończyłem demo ze Steama i zapowiada się całkiem fajna gierka.
@jiim czekam na pełną wersję, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
wiatraczegAutorytet
0piorunówMacie jakiś pomysł jak wyciągnąć ze Steama pieniądze? Mam na nim sporo przedmiotów, w gry już nie gram zupełnie, a kupiłbym sobie mikroskop.
@wiatraczeg sprzedak konto
@Tuniex trochę smutno byłoby mi się z tym rozstawać, jest tam tona gier, samo konto pewnie jest warte z 10 tysiecy
Są jakieś inne sposoby?
@wiatraczeg hehe zaczynaja się pierwsze problemy. W zasadzie to nie jesteś właścicielem tylko użytkownikiem steama
@kodyak
>Nie jesteś właścicielem.
Jestem właścicielem konta i przypisanych do niego gier jestem chyba subskrybentem, miałem już przyjemność otrzymać mail od Steama o wycofaniu gry z ich platformy. To bardzo rzadkie przypadki, najczęściej dotyczy to jakiś gownogierek z assetow napisanych w biedasikniku przez nastolatka żeby zarobić na jednorazowe papierosy i monsterka.
@wiatraczeg konta właścicielem raczej też nie jesteś. Masz wieczyste użytkowanie nazwijmy to. 😉
Gier właścicielem też nie jesteś. Masz tylko usługę pozwalająca ci ich uruchomienie z Steam. Gdybys był właścicielem mógłbyś ja sobie zgrać i sobie bez problemu grać.
Gepard_z_LibiiFanatyk
10piorunówPodoba mi się ten stimdek.
Chwila grzebania i już gry z goga, epica itp. instalują mi się bezpośrednio w bibliotece Steam.
Nawet nie muszę w tryb pulpitu wchodzić.
Fajna zabaweczka, a najlepsze jest, że prawie nie gram, tylko dłubie w ustawieniach, wczoraj odpaliłem gothica, co niby nie działa xD
@Gepard_z_Libii jak lubisz Lego to możesz za jakieś 59 zeta kupić sporo gier https://www.humblebundle.com/games/lego-worlds-collide-ultimate-assembly?hmb_source=humble_home&hmb_medium=takeover&hmb_campaign=legogamesjuly24_home
LEGO Worlds Collide: The Ultimate AssemblyYour favorite universes collide in this bundle of LEGO® games! Marvel, DC, Jurassic, Star Wars—it’s time to get brick-tastic! Your purchase helps charity.Humble Bundle@swrscyk nie przepadam, ale dzięki
RmbajloOsobistość
8piorunówGrę przeszedłem. Nie chcę już nic. Dla dociekliwych mogę odpowiedzieć na parę pytań dotyczących gry. #gry #steam #tombraider

@Rmbajlo Podziwiam że Ci się chciało
@Rmbajlo 80 godzin zajęło zrobienie wszystkiego na 100% czy jak?
@GucciSlav tak 80h niestety,bo potem to grind tak jak pisałem ostatnio. Wiadomo można iść na skróty i ściągnąć save'a od przypadkowego gościa
@Rmbajlo a coś ty tam robił? Mnie zrobienie wszystkiego zajęło raptem 30 godzin z groszami.
@MostlyRenegade odblokowywalem osiągnięcia na multi a to nie było takie hop siup
Gepard_z_LibiiFanatyk
7piorunówDobra nikt nie odgadł zagadki, a to było w pudełku.
#steamdeck #steam #gry

@Klamra Oled?
@Gepard_z_Libii Nieee. Że steam - para. taki suchar heheheh (° ͜ʖ °)
@Klamra aha nie kliknąłem w zdjęcie i nie widziałem tej pary😂
Xdd ale jak byłem bliska z sokowirówka??!!
@ErwinoRommelo ale nevermind, miłej zabawy mi dobrze sluzy.
@ErwinoRommelo Byłeś tak blisko że chyba kupię sobie jeszcze sokowirówkę
@Gepard_z_Libii xd jeszcze pieje ze mnie jak wale ślepakami xd thermomix xdd
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
9piorunów„Crysis 3”
Nie spodobała mi się ta część. Teoretycznie na papierze powinien to być ogromny sukces: trójka łączy najlepsze elementy jedynki (bardziej otwarte lokacje) z najlepszymi elementami dwójki (feeling strzelania), jednakże twórcy zbyt mocno poszli w stronę serii „Modern Warfare”.
Nie spodobała mi się fabuła. W poprzednich częściach ceniłem sobie to, że byliśmy częścią czegoś większego - amerykańskiego wojska, a my byliśmy członkami jednostki specjalnej. W dwójce to było super, gdy walczyliśmy ramię w ramię z marines, którzy wbrew pozorom nie byli bezużyteczni i bez problemu potrafili zabić kosmitów (przy czym sami byli chyba nieśmiertelni :')).
W trójce zaś jesteśmy członkami ruchu oporu, który walczy z przeważającymi siłami wroga i... odnosi zwycięstwo, jakżeby inaczej, pomimo dużych strat. Do tego dialogi pomiędzy bohaterami... myślałem, że to wina polskiego dubbingu, który jest przeokrutnie słaby i ani trochę nie pasuje do tej gry, ale w angielskim moim zdaniem nie jest lepiej.
Sama rozgrywka była okej i uważam, że głównym winowajcom był po prostu przesyt - trójkę zacząłem tego samego dnia, w którym skończyłem dwójkę i przeszedłem ją w siedem godzin w dwóch posiedzeniach. Zdecydowanie zbyt dużo, ale chciałem to mieć za sobą.
Fajnie, że twórcy dodali łuk oraz bronie cepidów. Łuk jest najfajniejszą bronią - nie dość, że podstawowa strzała zabiła pomniejszym wrogów niezależnie od tego, gdzie trafimy, to oferuje jeszcze różne rodzaje strzał, którymi możemy razić przeciwników. Fajne urozmaicenie tym bardziej, że większość arsenału znamy z poprzedniej części.
Ponownie można ulepszać kombinezon, tylko tym razem nie DNA kosmitów, a tu i ówdzie porozrzucanymi ulepszeniami. Nie muszę chyba mówić, jak głupie jest to rozwiązanie, prawda? DNA z dwójki rozumiem, ale zestawy ulepszeń do bodaj ostatniego nanokombinezonu? Ktoś tu nie podumał.
Finalnie: nie grało się źle, fabuła mogłaby być znacznie lepsza, ale po świetnej dwójce nastąpił znaczny spadek jakości. Jak do dwójki chciałbym kiedyś wrócić, tak o trójce wolałbym zapomnieć.

Mnie się podobał najbardziej remaster pierwszej części. Otwarta mapa, śliczne widoki, duża swoboda, ray tracing faktycznie pomaga, zastępując przestarzałe oświetlenie (i odziwo nie morduje wydajności jak bardzo jak w innych grach!!!). Całość działa na silniku crysis 2, z lepszym schematem sterowania niż oryginał. Miło się w to pykało, tylko walka z final bossem jest kiepska
Może kiedyś zagram w remastery. Za pierwszym razem chciałem jednak przejść oryginalne wersje.
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
9piorunów„Crysis 2”
To może być dosyć kontrowersyjna opinia, ponieważ... druga część spodobała mi się bardziej niż jedynka.
Jednocześnie rozumiem, dlaczego mogła zawieść fanów pierwszej części. Przeniesienie akcji z otwartych lokacji na tropikalnej wyspie do klaustrofobicznego Nowego Jorku mogło się nie spodobać - no, może nie aż tak zamkniętego, bo jednak część aren jest na tyle otwarta, by umożliwić przekradnięcie się, jednakże w porównaniu do pierwszej części wypada to dość blado.
Może nie podobać się także o wiele większy nacisk na akcję. Praktycznie co chwilę bierzemy udział w strzelaninach - jak wspomniałem wcześniej, można bez problemu się przekradać i walki omijać. Prawdopodobnie wiem, dlaczego została podjęta taka decyzja - „Crysis 2” ukazał się dwa lata po premierze „Call of Duty: Modern Warfare 2”, które było jednym wielkim rollercoasterem. Prawdopodobnie twórcy stwierdzili, że ówczesnemu fanowi strzelanek mogłaby nie spodobać się spokojniejsza rozgrywka znana z „Crysisa”. Tak mniemam.
Dla mnie było to w porządku - jestem fanem starej trylogii „Modern Warfare” i nie przeszkadzało mi, że „Crysis 2” poszedł w tę stronę. Tym bardziej, że jak wspomniałem wcześniej, wciąż oferował możliwość korzystania z niewidzialności i omijania potyczek, z czego często korzystałem. Chociażby pod koniec gry.
W drugiej części też o wiele szybciej mamy do czynienia z kosmitami, którzy zmienili kolor z niebieskiego na czerwony (więc są bardziej niebezpieczni). I rzeczywiście, na początku potyczki z nimi należały do wymagających, szczególnie na najwyższym poziomie trudności. Tym bardziej, że ludzi zabija się jednym strzałem w głowę, kosmici zaś są nieco bardziej odporni (chociaż snajperka i tak załatwia sprawę jednym pociskiem).
Dlatego też fajnie, że twórcy postanowili troszkę mieszać i po pierwszym dłuższym etapie wymian ognia z kosmitami, ponownie walczymy ze zwykłymi żołnierzami. Odczułem wtedy ulgę - bo jednak zabijanie ludzi było o wiele łatwiejsze.
Inteligencja przeciwników ponownie nie zachwyca. Ani trochę nie przejmują się tym, że ich towarzyszy umierają. Jasne, wchodzą w tryb alarmu, ale... nic to nie zmienia praktycznie i dalej można ich mordować po cichu.
Gramy jako Alcatraz - marines, który zostaje uratowany przez dobrze znanego nam Proroka. Tylko że sam Prorok niestety tego spotkania nie przeżył - strzelił sobie w łeb, żeby oddać głównemu bohaterowi swój nanokombinezon. W Nowym Jorku panuje pandemia wirusa, a po jakimś czasie miasto zostaje zaatakowane przez kosmitów i dzieją się złe rzeczy. Fabuła była całkiem w porządku - wiadomo, to strzelanka, więc oczekiwania są trochę mniejsze, ale historia na pewno nie sprawi, że będę o niej myślał wieczorami.
Nanokombinezon w drugiej części jest o wiele ciekawszy. Raz, że pomaga Alcatrazowi, informując go o różnych możliwościach taktycznych i ogółem w ograniczonym stopniu komunikuje się z nosicielem. Dwa, że odkryto, że potrafi wchłaniać DNA kosmitów, które służy do odblokowywania nowych funkcji pasywnych. Na przykład tryb pancerza zużywa mniej energii, nie słychać kroków w trybie niewidzialności i takie tam. Same tryby działają praktycznie identycznie co w pierwszej części, tylko część automatycznie - na przykład nie trzeba włączać tryby siły, żeby skoczyć wyżej, wystarczy dłużej przytrzymać spację.
Nie rozumiem za to decyzji odnośnie uzależnienia sprintu od energii. Tryb szybkości został ograniczony z powodu mniejszych lokacji, ale w jedynce wystarczyło go wybrać, by postać mogła troszkę szybciej chodzić. Dlatego sprint w dwójce powinien być „darmowy” tym bardziej, że w trybie pancerza i tak wolniej się biega.
Z tym wchłanianiem to też ciekawa sprawa, ponieważ każdy zabity kosmita zostawia DNA w różnej ilości, od 100 za najłatwiejszego przeciwnika po aż 2000 za najtrudniejszego i najrzadziej spotykanego. Jednocześnie trzeba się śpieszyć z zebraniem, ponieważ po zabiciu DNA utrzymuje się tylko przez pewien czas, a potem znika bezpowrotnie. Na szczęście DNA na spokojnie wystarczy nawet do odblokowania wszystkich pasywnych funkcji, ale i tak jednocześnie można korzystać z jednej na tryb.
A, finał także mi się bardziej podobał, ponieważ nie ograniczał się tylko do strzelania z wrogami. Większość końcowego etapu przeszedłem bez wystrzelenia pocisku - dopiero pod sam koniec musiałem zabić paru przeciwników, ponieważ fabuła nie poszłaby dalej.
Ach, przypomniało mi się też coś, na co narzekałem na początku gry. Ta jest w dużym stopniu oskryptowana (wina „Modern Warfare 2”?) i nawet jeśli się przekradamy po cichu przez pozycje wrogów, to i tak informują się nawzajem, że nas widzieli i że zmierzamy gdzieś tam. Albo jak idziemy niewidzialni, po czym włącza się cutscenka i atakuje nas przeciwnik. Zaburza to immersję.
W ogóle jest tutaj całkiem dużo cutscenek i QTE. Ale to wina czasów, w których powstała ta część. Tak samo jak znajdźki (suweniry, kluczyki do pojazdów, maile), których nie chciało mi się zbierać. Jak przypadkiem znalazłem, to brałem, ale nie szukałem ich specjalnie.
Grało się naprawdę dobrze. Najwyższy poziom trudności był wymagający tym bardziej, że pozbyto się szybkich zapisów z jedynki i gra zapisuje się jedynie po osiągnięciu checkpointa. Jednakże wystarczy grać troszkę uważniej/spokojniej, bez szarżowania na wrogów, i przestaje to być aż takim wyzwaniem. Przejście zajęło mi 9 godzin - na dołączonym screenie jest trochę krótszy, ale obawiam się, że nie liczył wszystkich powtarzanych fragmentów. :')

Crysis 1 to był kiedyś benchmark bardziej niż gra Xd
No proszę. Po twojej "recenzji" pierwszej części i tego co ci się w niej podobało, myślałem że dwójka już ci się mniej spodoba. A ja również dwójkę wspominam najlepiej z całej trylogii. Najbardziej w tej części wkurzał mnie wspomniany Alcatraz, który jako główny bohater był po prostu słaby.
Starałem się nie patrzeć przez pryzmat jedynki, która też była świetna, ale na swój sposób. Nie spodziewałem się też więcej tego samego po jedynce, skoro akcja działa się w mieście, więc nie zawiodłem się zmianą scenerii.
Są bardzo różne, ale każda ma swoje fajne elementy.
Ano, Alcatraz mógł być ciekawszy, ale w sumie to nie on był głównym bohaterem, a nanokombinezon.