Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szpiegostwo

GURU

w Wiadomości Świat

26piorunów

Były szef niemieckiego wywiadu zatrzymany. Chodzi o szpiegostwo

Były szef niemieckiego wywiadu August Hanning został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa - poinformowała agencja dpa. Oprócz Hanninga zatrzymano również jego byłego bliskiego współpracownika. Były szef Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Niemiec August Hanning został zatrzymany we wtorek rano.

Osobistość

w Wiadomości Świat

17piorunów

Były szef niemieckiego wywiadu BND aresztowany pod zarzutem szpiegostwa.

Były szef niemieckiego wywiadu zagranicznego BND August Hanning został aresztowany pod zarzutami szpiegostwa, ujawniania tajemnic państwowych, próby zdrady oraz działania jako agent służb specjalnych. Hanning kierował BND w latach 1998–2005, a później był sekretarzem stanu w niemieckim MSW do 2009

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada reportaż. Premierę "Misja. CIA w XXI wieku" Tima Weinera zaplanowano na 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 496 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Na przełomie wieków CIA przeżywała kryzys. Koniec zimnej wojny pozbawił agencję celu. Zlikwidowano ponad trzydzieści zagranicznych placówek i baz. Zbędne stało się prowadzenie obserwacji w wielu krajach.

A potem nastąpił dzień 11 września 2001 roku i CIA przekształciło się w siłę paramilitarną prowadzącą tajne więzienia i brutalne przesłuchania, przypuszczającą ataki dronami, przede wszystkim zaś odchodzącą od zasadniczego zadania – prowadzenia działań wywiadowczych i kontrwywiadowczych. Skutki okazały się poważne: śmierć wielu zagranicznych agentów, wykradzenie akt osobowych przez chińskich szpiegów, przeniknięcie do sieci komputerowej agencji przez rosyjski wywiad i amerykańskich hakerów oraz tragedie w Afganistanie i Iraku. Nowe pokolenie szpiegów musi teraz walczyć z Moskwą, Pekinem, Teheranem, zmagając się przy tym z prezydentem, który atakuje CIA jako siłę wywrotową.

Tim Weiner przedstawia w Misji pasjonującą grę o najwyższą stawkę, jaką CIA prowadziła w pierwszym ćwierćwieczu XXI wieku, ukazuje, jak agencja podczas wojny z terroryzmem odbudowała swe utracone zdolności wywiadowcze, i wreszcie jak zdołała spenetrować Kreml.

Weiner obszernie cytuje rozmowy z dawnymi dyrektorami CIA, szefami placówek oraz wieloma funkcjonariuszami operacyjnymi, którzy przez dziesięciolecia służyli pod przykryciem i nigdy wcześniej nie rozmawiali z dziennikarzem. Misję bez krzty przesady można nazwać arcydziełem reportażu.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Hydepark

19piorunów

Adolf Tołkaczow (1979): największa strata radarowych sekretów ZSRR

Adolf Gieorgijewicz Tołkaczow urodził się 6 stycznia 1927 roku w Aktiubińsku, dwa lata później rodzina przeniosła się do Moskwy i tam spędził resztę życia. Po ukończeniu Politechniki Charkowskiej w 1954 roku trafił do Instytutu Naukowo-Badawczego Radiobudowy, znanego później pod nazwą Fazotron. Była to placówka, w której projektowano radary i systemy naprowadzania dla radzieckiego lotnictwa bojowego, a więc jedno z najlepiej strzeżonych miejsc w kraju. Tołkaczow opisywał siebie jako wiodącego konstruktora systemów i pracował w dużym pokoju razem z 24 innymi inżynierami. Zarabiał 250 rubli miesięcznie plus 40 procent dodatku za dostęp do tajemnic, czyli około 350 rubli, przy średniej krajowej sięgającej wtedy 120 rubli. Mieszkał z żoną i synem na dziewiątym piętrze bloku oddalonego o niespełna 400 metrów od ambasady Stanów Zjednoczonych, co później okazało się okolicznością nie bez znaczenia. Do partii nigdy nie wstąpił. Z zewnątrz nie miał żadnego powodu, by ryzykować życie.

Jego motywy były złożone i sam starał się je wyjaśnić w listach do Amerykanów. Żona, Natalia z domu Kuzmina, rocznik 1935, pracowała w tym samym instytucie jako specjalistka od anten. Jej matkę rozstrzelano w 1938 roku, ojciec spędził wiele lat w łagrze, wyszedł na wolność w 1955 i wkrótce potem zmarł. Tołkaczow wielokrotnie powtarzał oficerom prowadzącym, że los teściów był głównym powodem jego decyzji. Raz zasugerował, że rodzina żony miała korzenie żydowskie, co w realiach późnego stalinizmu mogło tłumaczyć represje. Pisał, że znaczną rolę odegrali Sołżenicyn i Sacharow, choć znał ich wyłącznie z lektury. Myślał najpierw o pisaniu i rozsyłaniu ulotek, ale porzucił ten pomysł jako bezużyteczny, a kontakt ze środowiskami dysydenckimi uznał za samobójczy przy swoim poświadczeniu bezpieczeństwa. Stwierdził wprost, że przy najmniejszym podejrzeniu zostałby odizolowany albo zlikwidowany. Do pieniędzy podchodził w sposób, który zaskakiwał jego rozmówców. Napisał, że wynagrodzenie jest dla niego nie tyle zarobkiem, ile miarą tego, jak wysoko Amerykanie oceniają wagę jego pracy. Najbardziej zdumiewający jest początek tej współpracy, bo przez rok z górą CIA po prostu go odtrącała. W styczniu 1977 roku podszedł na stacji benzynowej dla dyplomatów do samochodu szefa moskiewskiej placówki Agencji, zapytał po angielsku, czy ma do czynienia z Amerykaninem, położył na siedzeniu złożoną kartkę i odszedł. W liście prosił o poufną rozmowę i dołączył szkice dwóch miejsc spotkania wraz z opisem sygnału, którym Amerykanie mieli wskazać wybrany wariant. Centrala odmówiła odpowiedzi. Moskwa uchodziła za teren skrajnie niebezpieczny, a KGB regularnie podstawiało fałszywych ochotników, żeby zdemaskować oficerów wywiadu i wywołać skandal dyplomatyczny. Tołkaczow wracał: 3 lutego 1977, dwa tygodnie później, w maju, kiedy zdesperowany załomotał w szybę samochodu i został zignorowany. W grudniu 1977 wręczył list przypadkowemu Amerykaninowi na targu i po raz pierwszy dołączył 2 strony konkretnych danych o wyposażeniu elektronicznym radzieckiego samolotu. To przełamało opór nowego szefa placówki, Gardnera Hathawaya, choć centrala nadal zwlekała. 16 lutego 1978 roku inżynier zaproponował rozwiązanie, które rozbroiło nieufność Amerykanów: w liście podał swój numer telefonu bez dwóch ostatnich cyfr i zapowiedział, że o określonej porze stanie w kolejce na wskazanym przystanku, trzymając dwa kawałki sklejki z brakującymi cyframi. Żona Hathawaya przejechała obok o umówionym czasie i odczytała liczby. 1 marca Tołkaczow przekazał 11 stron notatek i wreszcie ujawnił nazwisko, adres oraz miejsce pracy, dodając, że jeśli i tym razem nie dostanie odpowiedzi, rezygnuje. 5 marca 1978 roku oficer CIA John Guilsher zadzwonił do niego z budki telefonicznej przy Teatrze Bolszoj. W sierpniu przekazano mu martwą skrzynkę ukrytą w brudnej rękawicy roboczej, z instrukcją atramentu sympatycznego i jednorazowym kluczem szyfrowym. Trzy listy, które wysłał, nosiły ślady otwierania przez cenzurę, ale ukrytego tekstu nikt nie wykrył.

Pierwsze osobiste spotkanie odbyło się 1 stycznia 1979 roku, bo Amerykanie świadomie wykorzystali noworoczne rozprężenie radzieckich służb. W czterdziestominutowej rozmowie, prowadzonej podczas spaceru w siarczystym mrozie, Tołkaczow przekazał 91 stron rękopiśmiennych notatek: wzory, schematy, rysunki obrazów oscyloskopowych, parametry uzbrojenia i cytaty z dokumentów służbowych, starannie wykreślone na arkuszach papieru milimetrowego. Guilsher zapamiętał, że agent był całkowicie spokojny i prawdopodobnie jako jeden z nielicznych mieszkańców Moskwy tego dnia zupełnie trzeźwy. Materiał rozesłano wąskiej grupie odbiorców wojskowych i cywilnych. Już w marcu wysoki rangą przedstawiciel wojska pisał do dyrektora CIA, że kompletna dokumentacja systemów, które nie weszły jeszcze do służby, ma wartość niemożliwą do wyceny. Na seminarium w maju 1979 roku analitycy ocenili, że dostarczone dane oszczędzają im do 5 lat prac badawczo-rozwojowych. Prowadzenie takiego źródła wymagało nadzwyczajnego rzemiosła. Oficerowie godzinami krążyli po mieście, żeby upewnić się, że nie mają za sobą obserwacji, i budowali nudne, powtarzalne rutyny, licząc na to, że KGB przerzuci ludzi do ciekawszych zadań. Przed spotkaniem Guilsher przebierał się w samochodzie za robotnika, wkładał rosyjską czapkę i znoszone ubranie, żuł czosnek i skrapiał się wódką, po czym jechał na miejsce komunikacją miejską. Gdy obserwacja była zbyt szczelna, sięgano po urządzenie zwane jack in the box: oficer wyskakiwał z wolno jadącego auta na zakręcie, a w jego miejsce na siedzeniu rozkładała się kukła imitująca sylwetkę pasażera. Sam Tołkaczow narzucił Amerykanom własne reguły. W kwietniu 1979 roku odrzucił martwe skrzynki, argumentując, że skoro oficer i tak musi zgubić obserwację, to spotkanie twarzą w twarz jest równie bezpieczne, a znacznie bardziej wydajne, i dodał, że boi się, by porzucona paczka nie trafiła w niepowołane ręce. Od tej pory dominowały spotkania osobiste, a od października 1980 roku także rozmowy w jego własnych Żygulach zaparkowanych przy ulicy. Próbowano jeszcze łączności awaryjnej: nadajnika krótkiego zasięgu wielkości dwóch paczek papierosów, który długo nie chciał działać, oraz odbiornika radiowego z demodulatorem do odbioru szyfrowanych audycji. Ten drugi system upadł z powodów zupełnie prozaicznych — w dwupokojowym mieszkaniu inżynier nie miał gdzie słuchać nocnych transmisji, a rano nowe przepisy nie pozwalały mu opuszczać instytutu.

Osobnym problemem była technika fotografowania. Miniaturowy aparat wielkości pudełka zapałek, przekazany w lutym 1979 roku, wymagał lepszego światła, niż panowało w biurze, klikał zbyt głośno, trudno było utrzymać go nieruchomo, a żeby uzyskać właściwą odległość, Tołkaczow musiał układać stos książek. Poprosił więc o zwykły aparat małoobrazkowy i w czerwcu 1979 roku dostał Pentaxa ME wraz z zaciskiem mocowanym do oparcia krzesła. Efekt był natychmiastowy: podczas gdy kilkanaście filmów z miniaturowego aparatu okazało się nieczytelnych, na spotkaniach w październiku i grudniu przekazał ponad 150 rolek doskonałej jakości, naświetlonych w domu w porze obiadowej, kiedy żona była w pracy, a syn w szkole. Dokumenty wynosił z instytutu pod grubym płaszczem, przez co zimą jego wydajność rosła, a latem spadała. W grudniu 1979 roku zaostrzono przepisy: pobranie dokumentów z biblioteki wymagało zostawienia przepustki, co odcięło mu drogę do domu. Przez kilka miesięcy fotografował więc w męskiej toalecie instytutu miniaturowymi aparatami, a gdy w lutym 1980 roku przepisy złagodzono, wrócił do zdjęć w mieszkaniu i w czerwcu przekazał niemal 200 rolek — najwięcej w całej operacji. Później nastąpiły kolejne zaostrzenia i kolejne obejścia. CIA podrobiła mu przepustkę, a on podmienił kartę wypożyczeń dokumentów na czystą, żeby w razie śledztwa nie było śladu, ile materiałów przechodziło przez jego ręce. W styczniu 1985 roku tłumaczył, że fotografuje w toalecie sąsiedniego budynku, bo ma tam większe okno i mniejszy ruch, i że cała operacja zajmuje mu 20 do 25 minut.

Wartość tego, co przekazywał, wykraczała daleko poza szpiegostwo przemysłowe. Chodziło o pełną dokumentację radarów pokładowych i systemów kierowania uzbrojeniem najnowszej generacji myśliwców, o parametry systemów przeciwlotniczych oraz o zasady wykrywania celów lecących na tle ziemi, czyli najpilniej strzeżoną tajemnicę radzieckiej obrony powietrznej. Amerykanie przestali zgadywać. Znali częstotliwości, odporność radarów na zakłócenia, martwe strefy i plany modernizacji na dekadę naprzód. W grudniu 1979 roku Departament Obrony informował dyrektora CIA, że lotnictwo całkowicie zmieniło kierunek prac nad wielomilionowym pakietem elektroniki dla jednego z najnowszych myśliwców. Wewnętrzna ocena Agencji z marca 1980 roku stwierdzała, że nigdy wcześniej nie uzyskano takiego poziomu szczegółowości na temat nowych systemów rakietowych, i to całe lata przed ich rozmieszczeniem. We wrześniu 1980 roku pisano, że wpływ tych materiałów na skuteczność amerykańskiego uzbrojenia jest nieograniczony. Specjalista sił powietrznych, który analizował dorobek agenta, ocenił oszczędności na około 2 miliardy dolarów, a była to ocena sprzed przekazania kolejnych 179 rolek filmu. Zespół powołany do przerabiania jego materiałów pracował nad nimi jeszcze około 1990 roku, 5 lat po aresztowaniu. Paradoks jego sytuacji polegał na tym, że był bogaty wyłącznie na papierze. Po długich targach ustalono w maju 1980 roku, że za rok 1979 otrzyma roczne wynagrodzenie równe pensji prezydenta Stanów Zjednoczonych, a za każdy następny rok jeszcze wyższe. Pieniądze trafiały na rachunek powierniczy oprocentowany na 8,75 procent i do końca 1983 roku przekroczyły milion dolarów, a łącznie mówi się o około 2 milionach. Sięgnąć po nie mógł dopiero po ewentualnej ewakuacji na Zachód. Wypłacano mu natomiast odsetki w rublach, po sto kilkadziesiąt tysięcy na spotkanie, przy czym on sam domagał się przeliczania po kursie czarnorynkowym, bo tylko ten uważał za prawdziwy. Amerykanie bali się, że takie sumy zwrócą uwagę organów bezpieczeństwa, więc część należności wypłacano w przedwojennej rosyjskiej biżuterii ze złota, którą można było wytłumaczyć spadkiem po matce. Poza tym prosił o drobiazgi: lekarstwa na nadciśnienie, zapalenie otrzewnej i chore zęby, zagraniczne żyletki, bo golenie radzieckimi nazywał czynnością nieprzyjemną, a przede wszystkim o rzeczy dla syna. Oleg, urodzony w 1966 roku, przeszedł ze szkoły artystycznej do instytutu architektury, więc ojciec zamawiał dla niego rapidografy, tusze kreślarskie, gumki, zachodnie albumy o architekturze, kasety z muzyką rockową, słuchawki i walkmana. Prosił też o książki dla siebie, między innymi o Biblię po rosyjsku, wspomnienia Goldy Meir i tom Sołżenicyna. Rozważał przekazywanie części swojego wynagrodzenia rodzinom represjonowanych dysydentów, ale nie znaleziono sposobu, by zrobić to bezpiecznie. Gdy CIA zaproponowała mu ewakuację razem z rodziną, odmówił przyjęcia planu. Tłumaczył, że żona nie zniosłaby rozstania z Moskwą, a syn nie wyobraża sobie życia bez przyjaciół, i napisał krótko, że nie potrafi myśleć o ucieczce, skoro nigdy nie zostawiłby rodziny.

Wiosną 1983 roku o mało nie stracił nerwów. W kwietniu w jego wydziale ruszyło pilne śledztwo dotyczące przecieku informacji o systemie rozpoznawania celów, a ponieważ miesiąc wcześniej przekazał Amerykanom właśnie te dane, uznał, że trop musi prowadzić do niego. Wziął dzień wolny, pojechał na daczę i spalił wszystko: urządzenie łączności, Pentaxa, instrukcje do skrytek i sygnałów, książki oraz pieniądze. Nadpalone metalowe resztki wyrzucał przez okno samochodu w drodze powrotnej do Moskwy. Przez kolejne dni nosił pod językiem kapsułkę z cyjankiem za każdym razem, gdy wzywano go do gabinetu przełożonego. O truciznę zabiegał od kwietnia 1979 roku, pisząc, że nie zamierza prowadzić rozmów z organami KGB, a w liście do dyrektora Agencji wyjaśniał, że rzeczy, które da się ukryć przed rodziną, nigdy nie ukryją się przed kontrwywiadem. Centrala odmawiała przez lata, aż wreszcie ustąpiła i przekazała mu cyjanek ukryty w obudowie pióra. Najbardziej gorzkie w całej tej panice jest to, że przeciek w ogóle nie nastąpił — informacje z marca nie opuściły jeszcze CIA. Rok później sam przyznał, że przesadził, i poprosił o nowy Pentax. Amerykanie odmówili, uznając wynoszenie dokumentów za zbyt niebezpieczne. Od jesieni 1983 roku operacja zaczęła się sypać. Pięć kolejnych prób spotkania zakończyło się niepowodzeniem, raz z powodu kłopotów agenta, raz dlatego, że żaden oficer nie zdołał zgubić obserwacji. Ostatnie normalne spotkanie odbyło się w styczniu 1985 roku. Tołkaczow oddał wtedy 3 zużyte miniaturowe aparaty i 16 stron notatek, dostał 5 nowych aparatów, sto tysięcy rubli i książki dla syna, a po wywołaniu filmów okazało się, że zdjęcia są nieczytelne z powodu pochmurnego dnia. Przepadły materiały, które sam opisał jako bardzo ważne dokumenty o myśliwcach frontowych lat dziewięćdziesiątych. W marcu wystawił sygnał gotowości do spotkania, otwierając inny lufcik niż zwykle, gorzej widoczny z ulicy, i nie przyszedł. Nie wiadomo, czy próbował w ten sposób ostrzec Amerykanów.

Zgubiła go zdrada w instytucji, której ufał. Edward Lee Howard, oficer CIA szykowany latem 1983 roku na placówkę w Moskwie, został wtajemniczony w sprawę Tołkaczowa, a następnie, po nieudanym badaniu wariografem i przyznaniu się do nadużyć, zwolniony w kwietniu 1983 roku. Zaczął pić, wydzwaniał do dawnych kolegów, a we wrześniu 1984 i w kwietniu 1985 roku spotkał się z KGB w Wiedniu. To on wskazał agenta. Aldrich Ames, analityk Agencji, przekazał Rosjanom listę kilkunastu źródeł dopiero 13 czerwca 1985 roku, a więc już po zatrzymaniu inżyniera, choć mógł wspomnieć o nim wcześniej, w kwietniu. Jego rola była zatem uzupełniająca, a nie rozstrzygająca. Tołkaczowa zatrzymano 9 czerwca 1985 roku, w drodze powrotnej z podmoskiewskiej daczy; według relacji akcję przeprowadzili funkcjonariusze grupy Alfa pod dowództwem Władimira Zajcewa, którzy natychmiast unieruchomili mu ręce i sprawdzili jamę ustną, by nie zdążył użyć trucizny. Kapsułki i tak przy sobie nie miał. 13 czerwca na miejsce umówionego spotkania przyszedł oficer prowadzący Paul Stombaugh i został obezwładniony przez kilkunastu funkcjonariuszy w mundurach maskujących, ukrytych w krzakach. Zawieziono go na Łubiankę, gdzie przed kamerą otwierano kolejno zawartość przygotowanej dla agenta paczki: 5 miniaturowych aparatów, 20 francuskich i 20 niemieckich piór kreślarskich dla Olega, 2 książki o architekturze, lekarstwa, atrapę książki z 250 stronami wycinków z zachodniej prasy oraz kopertę z rublami. Zatrzymanego wypuszczono po niespełna trzech godzinach, a w kolejnym tygodniu wydalono go z kraju. TASS ogłosił jego wydalenie już 14 czerwca, natomiast nazwisko Tołkaczowa podano do publicznej wiadomości dopiero 20 września 1985 roku, przy okazji ucieczki Howarda do Związku Radzieckiego. Proces przed Kolegium Wojskowym Sądu Najwyższego ZSRR zakończył się tak, jak musiał. Tołkaczow przyznał się do winy i prosił o łaskę, której nie otrzymał. Wyrok śmierci przez rozstrzelanie wykonano 24 września 1986 roku. Dzień później szef KGB Wiktor Czebrikow referował sprawę Biuru Politycznemu z Michaiłem Gorbaczowem, potwierdzając, że przeciwnik wszedł w posiadanie najważniejszych tajemnic wojskowo-technicznych kraju. Losy rodziny opisywane są rozbieżnie. Odtajnione opracowanie CIA z 2003 roku stwierdza, że nic nie wskazuje, by żona lub syn zostali uwięzieni, i podkreśla, że inżynier konsekwentnie trzymał ich w nieświadomości właśnie po to, żeby przeżyli jego dekonspirację. Późniejsze publikacje podają, że Natalia została skazana na 3 lata pozbawienia wolności za pomocnictwo w zdradzie. Zgodne są natomiast co do syna: Oleg Tołkaczow został cenionym rosyjskim architektem.

Ocena skutków tej sprawy bywa przesadzona i warto zachować tu ostrożność. Chętnie powtarza się, że to właśnie materiały Tołkaczowa przesądziły o rozgromieniu iraqiej obrony przeciwlotniczej w 1991 roku, podczas operacji Pustynna Burza. Iracki system rzeczywiście opierał się na sprzęcie radzieckim, a amerykańska wiedza o jego radarach pochodziła w niemałej części z Moskwy, jednak bezpośredniego związku przyczynowego nikt nie udokumentował, a koalicja straciła wtedy kilkadziesiąt samolotów. Nie wszyscy badacze przyjmują też całą tę historię bez zastrzeżeń — Benjamin Fischer, dawny główny historyk CIA, zwracał uwagę, że przy sześciu czy siedmiu próbach nawiązania kontaktu KGB powinno było wychwycić inżyniera znacznie wcześniej. Pewne pozostaje to, co wynika z dokumentów obu stron. Przez ponad 6 lat pracownik jednego z najpilniej strzeżonych instytutów w Związku Radzieckim, występujący w aktach Agencji pod kryptonimami CKSPHERE i GTVANQUISH, oddał Amerykanom techniczny rdzeń radzieckiego lotnictwa bojowego, a robił to z aparatem w dłoni, w toalecie własnego zakładu pracy.

Źródła:

http://arxiv.org/pdf/2411.09815.pdf

https://apps.dtic.mil/sti/citations/ADA525682

https://dn790007.ca.archive.org/.../The%20Billion...

https://irp.fas.org/congress/1991_cr/h911127-spy.htm

https://spyscape.com/.../edward-lee-howard-the-twisted...

https://www.cia.gov/.../cia-rdp86-00513r001756110002-8

https://www.cia.gov/.../aa0cfeac95.../Studies-52-2-Jun08.pdf

https://www.cia.gov/.../Review-Spycraft-Secret-History.pdf

https://www.cia.gov/.../static/The-Billion-Dollar-Spy.pdf

https://www.cia.gov/.../Tolkachev-Successor-Penkovsky.pdf

https://www.smithsonianmag.com/.../still-unexplained.../

https://www.tandfonline.com/.../02684527.2023.2269512...

https://www.tandfonline.com/.../08850607.2021.1874191...

https://zenodo.org/record/898714/files/article.pdf

źródło: " strefa milczenia" fb com/permalink.php?story_fbid=pfbid0pC71ohocDy1uy3Sb7ppMNGCKBAeQSm28pPpXWLgCh2TKb49ds91ABsZPmbhhucAyl&id=61586323103233

Mocarz

w Dyskusje

6piorunów

P1100 zoom wart małego sensora, czy w praktyce nie?

Tytan1piorunów

@bobse 3000mm ekwiwalentu ogniskowej nie osiągniesz na większej matrycy.

Natomiast w normalnym życiu taka ogniskowa jest zupełnie zbędna, 99,9% zastosowań ogarniesz powiedzmy do 200mm czymś z lepszą matrycą.

Mocarz0piorunów

@Poji robię z dala ptactwo z 1200mm FZ82 i mi brakuje zoomu. Jak zwierzaki siedzą na klifie albo spierdzielają jak tylko cię zobaczą to nie widzę innej opcji.

Tytan0piorunów

@bobse no ok, tylko pamiętaj że z 1200mm do 3000mm masz zoom x2.5 i o tyle powiększą się zwierzątka (więc jak za mało to lepiej zainwestuj w podchodzenie, z resztą większość przyrodników używa 600/800mm)

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

13piorunów

Dron z materiałami wybuchowymi na niemieckim lotnisku. Berlin wskazuje na Rosję

Od kilku miesięcy Niemcy informują o podejrzanych obserwacjach dronów w pobliżu obiektów wojskowych i przemysłowych. Szczególne zaniepokojenie wywołał jednak incydent na lotnisku Lipsk/Halle w nocy z 4 na 5 sierpnia. Znaleziony tam dron był wyposażony w materiały wybuchowe. Berlin oskarżył Rosję o

GURU

w Wiadomości Świat

13piorunów

Szpieg w NATO. Aresztowano stażystkę w dowództwie w Belgii

Kanadyjka chińskiego pochodzenia, która odbywała staż w bazie NATO w Belgii, została aresztowana pod zarzutem szpiegostwa. Pracowała w samym sercu sojuszu, w siedzibie kluczowego dowódcy operacyjnego. Prokuratura w Belgii poinformowała, że kobieta jest podejrzana o szpiegostwo na rzecz państwa

GURU

w Wiadomości Polska

23piorunów

ABW rozbija siatkę werbującą do dywersji w Polsce. Nowe zatrzymania w Warszawie

ABW zatrzymała Polaka i Białorusina, podejrzanych o werbowanie ludzi do działań dywersyjnych w Polsce. To część większego śledztwa dotyczącego działalności na rzecz obcego wywiadu. Zatrzymań dokonano w Warszawie pod koniec czerwca. Białorusin Aliaksei B. i Polak Rafał G. otrzymali zarzuty dotyczące

GURU

w Wiadomości Świat

16piorunów

Mali: 20 lat więzienia dla francuskiego dyplomaty za „podważanie bezpieczeństwa”

Za rządów przywódcy junty Assimiego Goity kraj odwrócił się od Zachodu, zwłaszcza od Francji i zacieśnia relacje z Rosją. Sąd w Mali skazał na 20 lat więzienia pracownika ambasady Francji, oskarżonego o szpiegostwo i "podważanie bezpieczeństwa państwa", jak poinformowały w piątek agencję

Mistrz

w Wiadomości Polska

71piorunów

Słowianie, naziści i Rosja. ABW rozbiło siatkę Polaków, szpiegów Moskwy

Jeden z zatrzymanych przez ABW Polaków w zeszłym roku z rąk ambasadora Rosji miał odebrać nagrodę i dyplom, drugi miał być kandydatem w wyborach do polskiego Sejmu w 2023 roku. Obaj potencjalnie związani są z prorosyjską organizacją o nazwie Rusko-Słowiańskie Zjednoczenie i Odrodzenie. Ich główna

GURU

w Wiadomości Polska

12piorunów

Siemoniak: funkcjonariusze ABW zatrzymali trzech Polaków podejrzewanych o szpiegostwo na rzecz Rosji

Funkcjonariusze ABW zatrzymali trzy osoby podejrzane o działania szpiegowskie na rzecz Federacji Rosyjskiej - poinformował w środę minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Przekazał, że zatrzymani to Polacy w wieku od 48 do 62 lat. [...] „Zarzuca się im działania wywiadowcze –

GURU

w Wiadomości Świat

50piorunów

Egzekucja utalentowanego inżyniera w Iranie. Mężczyzna twierdził, że zeznania wymuszono torturami

Iran wykonał w poniedziałek wyrok śmierci na 29-letnim inżynierze lotnictwa i kosmonautyki Erfan­ie Shakourzadehu, skazanym za domniemane szpiegostwo, mimo jego twierdzeń o torturach i wymuszonym przyznaniu się do winy zawartych w notatce z więzienia. Iran dokonał w poniedziałek egzekucji

Fenomen

w Hydepark

47piorunów

W 2018 roku młoda kobieta wsiadła do samolotu lecącego z Neapolu do Moskwy i zniknęła. Znana swoim znajomym w Neapolu jako Maria Adela Kufheld Rivera, kobieta odeszła bez pożegnania. Nigdy nie wróciła, by wyprowadzić się z mieszkania. Przestała odpisywać na wiadomości od znajomych. Zostawiła tajemniczy post na Facebooku, sugerując, że idzie na leczenie raka i może kiedyś się odezwie. Ale nigdy tego nie zrobiła.

Dzień przed wyjazdem dziennikarz śledczy Christo Grozev i jego zespół opublikowali kluczowe odkrycie związane z ich śledztwem w sprawie zatruć Skripala: rosyjskim agentom GRU zaangażowanym w sprawę wydano paszporty z niemal identycznymi numerami. Był to przełom dla zespołu – pozwoliło im zidentyfikować cały szereg numerów paszportów, co do których mogli wiarygodnie podejrzewać, że należą do rosyjskich agentów. Po upublicznieniu tych rewelacji, dziesiątki aktywnych rosyjskich szpiegów na całym świecie zostało spalonych w ciągu nocy, w tym „Maria Adela”.

W tym odcinku „The Christo Files” Christo zabiera Was w głąb pierwszego odcinka naszego nowego serialu, który ujawnia głęboko tajny program szpiegowski GRU „Illegals” – i ujawnia, jak kot i poszukiwania miłości przez kobietę na Tinderze pozwoliły Christo ujawnić ją jako rosyjskiego szpiega próbującego uzyskać dostęp do najcenniejszych sekretów NATO.

Zobaczycie, jak zespół Christo z Bellingcat i The Insider zdemaskował charyzmatyczną peruwiańską projektantkę biżuterii jako głęboko tajną agentkę GRU, śledząc jej ruchy w Europie, ujawniając rażące luki w jej przeszłości, a ostatecznie odkrywając jej prawdziwą rosyjską tożsamość i szczegóły jej obecnego życia w Moskwie. I jak jedno śledztwo ujawniło sieć nielegalnych rosyjskich szpiegów na całym świecie.

https://youtu.be/xjo0iLssbI8?si=XP6se9RvNg40xL_b

GURU

w Wiadomości Polska

6piorunów

Bezpieczeństwo Polski. ABW prowadziło 60 śledztw ws. szpiegostwa

ABW informuje, że w latach 2024–2025 prowadziło ponad 60 śledztw dotyczących szpiegostwa; zarzuty postawiono 82 osobom, z czego 62 zostały zatrzymane. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego opublikowała raport „Wybrane aktywności ABW w latach 2024-2025”. Według autorów raportu najpoważniejszym

GURU

w Wiadomości Świat

29piorunów

Szwecja ogłasza powstanie nowej agencji szpiegowskiej w związku z wojną w Ukrainie

Sztokholm porzucił dwuwiekową niezaangażowaną postawę militarną i przystąpił do NATO w następstwie pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Rząd Szwecji poinformował we wtorek, że zamierza kontynuować realizację planu utworzenia nowej agencji wywiadowczej, której zadaniem będzie zwalczanie zagrożeń

GURU

w Wiadomości Świat

16piorunów

Ponad trzy lata byli więzieni w Iranie. Powodem domniemane szpiegostwo

Obywatele Francji, Cecile Kohler i Jacques Paris, dotarli w środę rano do Paryża, dzień po opuszczeniu Iranu, w którym przez ponad trzy i pół roku byli więzieni za domniemaną działalność szpiegowską - przekazała AFP, powołując się na informacje uzyskane od źródła zaznajomionego ze sprawą. Kohler i

GURU

w Wiadomości Świat

19piorunów

Pieniądze za informacje, kontakt przez Telegram. Tak Iran werbuje Brytyjczyków

Irański wywiad szuka współpracowników w internecie i dociera do młodych ludzi przez komunikator Telegram. W Wielkiej Brytanii - jak informuje dziennik "The Times" - w ostatnich miesiącach pojawia się coraz więcej takich ofert. Służby ostrzegają, że za prostymi zleceniami za pieniądze mogą

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Od dawna nie wkręciłem się w żaden serial, tak jak wkręcony zostałem w Teheran.

https://youtu.be/Hm_vHTy9IYA

Na ten moment wszystkie 24 odcinki, podzielone na 3 sezony, dostępne są na AppleTV. W planach jest już ponoć sezon nr 4.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wiadomości Polska

13piorunów

ABW zatrzymała Białorusina. Prokuratura stawia zarzut szpiegostwa

Funkcjonariusze Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego 9 lutego ujęli obywatela Białorusi podejrzanego o współpracę z białoruskim wywiadem wojskowym. Zatrzymanie było efektem współpracy ABW z niemieckim kontrwywiadem i litewską służbą bezpieczeństwa. Zatrzymany Pavlov T. został przewieziony do

Lider

w Wiadomości Polska

25piorunów

CBŚP zatrzymało na lotnisku Chopina Czarnogórca szpiegowanie Litiwnów na rzecz Chin

Obywatel Czarnogóry został zatrzymany na stołecznym lotnisku Chopina pod zarzutem działania na rzecz chińskiego wywiadu. 32-latek wpadł w ręce Wydziału Operacji Pościgowych Centralnego Biura Śledczego Policji. Z nieoficjalnych informacji RMF FM wynika, że Czarnogórzec był ścigany przez litewski