Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#visualnovel

Autorytet

w Gry

17piorunów

61 + 1 = 62

Tytuł: Beacon Pines
Developer: Hiding Spot Games
Wydawca: Fellow Traveller
Rok wydania: 2022
Gatunek: Visual novel
Użyta platforma: Steam Deck
Czas do ukończenia: 6h
Ocena: 8/10

Bardzo fajna, krótka visnovelka z bieganiem po lokacjach (robimy coś troszkę więcej niż tylko przeklikiwanie dialogów). Vibe bardzo przypominał mi Stranger Things (dzieci rozpracowują wielką tajemnicę), a nasze wybory mają ogromny wpływ na dalsze losy. Jeśli dochodzimy do ślepego zaułka (zakończenia, które nie jest satysfakcjonujące), możemy cofnąć się do wybranych miejsc w grze i zmienić nasze postępowanie, by zobaczyć, co zmieni się w historii, chociaż każdy wybór powinien dać nam trochę więcej informacji. W pewnym sensie zatem można pobłądzić, ale jest to normalna kolej rzeczy w grze.

Fajnie napisane, głos mamy jedynie narratorki opowieści, reszta to dźwięki, każda obecna w grze postać ma inne. Dołożyć jedną godzinę max, jeśli chcemy zrobić wszystkie achievementy.

Fellow Traveller ma naprawdę spoko gry w swoim portfolio, 1000XRESIST i Citizen Sleeper również godne polecenia przy okazji.

Osobistość0piorunów

No nie wiem, odrzucający styl graficzny.

Autorytet0piorunów

@szatkus-4 komuś leży, komuś nie leży.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Dyskusje

7piorunów

Visual novel o tytule One. Polecam

Koneser0piorunów

To jakaś stara produkcja Key? Ciężko pomylić ten rozstaw oczu jak u Sida z epoki lodowcowej z czymkolwiek innym

Koneser0piorunów

@Kamry Z tego co czytałem nie ejst stricte produkcji Key, ale cześć składu Key tworzyło tę VN zanim powstało studio. Także można jakoś rzec, że raczej tak. Ale ma swoj fajny klimat.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Dyskusje

6piorunów

Katawa Shojo ktoś kojarzy? To visual Novel stworzona przez użytkowników 4chan. Teraz pykam sobie do herbatki i przyznam się, że ma klimacik. Jak ktoś nie kojarzy to jest o chłopaku, który majac chorobę serce trafił do szkoły z internatem, gdzie każdy posiada jakąś dolegliwość lub niepełnosprawność.

Osobistość2piorunów

@DungeonFighter Nostalgłam 乁(💕 ʖ̯💕)ㄏ To pierwsza visual novelka jaką przeszłam. I trzeba przyznać, zapadająca w pamięć :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@DungeonFighter Polecono mi w ciemno do ogrania jakieś naście lat temu.

I było tak: co to za wyciskacz łez? Aaa nie, chyba hentajec, no nie jednak dramat.

Żeby było "śmieszniej" kilka razy miałem wolontariat w takich placówkach.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Koneser

w Dyskusje

9piorunów

Visual Novel Nocturnal illusion

Specjalista1piorunów

Najgorzej ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

@DungeonFighter tam był jakiś remaster tego typu gier, że grafika taka gładka a nie pikselowa? One boom miały w latach dziewięćdziesiątych, nie?

Koneser2piorunów

@Rimfire Tak, z tego co pamiętam chyba pobrałem ładniejszą wersję z abandonware (jeśli dobrze pamiętam)

Gruba ryba0piorunów

@DungeonFighter to jakaś zorganizowana akcja? Pamiętam, że dawno temu miałem ogromne parcie na gierki typu abandonware i tam było sporo tytułów typu jakiś bardzo stary visual novel japoński ale przetłumaczony na angielski i pomimo tematyki kultowy. Sobie przed chwilą z nostalgii wyszukałem May Club a tam w grafice "klasyczna" pikseloza oraz wersje "HD" jak z remasterów klasyków co to teraz są popularne na Steamie. No ale o tych remasterach abandonware'owych vnów z lat dziewięćdziesiątych cicho jakby przeszły bez echa to się zdziwiłem, że kiedy i dlaczego temat raczej nie poruszany.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Dyskusje

6piorunów

Ktoś z was grywa w visual novel?

Osobistość0piorunów

@DungeonFighter Próbowałem kilkukrotnie ale zawsze się odbijam. Nie leży mi ten format, jak mam już tyle czytać to wolę sięgnąć po książkę a jak chce pograć to odpalam jakieś bardziej interaktywne gry. Mimo, że jestem fanem gier z Japonii to dla mnie zawsze najnudniejsza ich część to przeklikiwanie się przez dialogi. Nawet jeśli fabuła jest dobra to mnie to po prostu nuży. Zdecydowanie wole bardziej kinowe gry gdzie fabuła jest przekazywana za pomocą przerywników filmowych na silniku gry oraz dialogów w trakcie wykonywania innych rzeczy jak przemieszczanie się czy walczenie. Jednym z nielicznych wyjątków od tego jest seria Fire Emblem ale i tak wolę z niej te nowsze odsłony gdzie spora część fabuły jest już opowiadana przez przerywniki filmowe w stylu anime. Chyba jedyna VN jaką ukończyłem to była Euphoria ale bynajmniej nie grałem w nią dla fabuły xd.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

13piorunów

    
Od razu podkreślam, że temat może być dla niektórych prześmiewczy lub kontrowersyjny, jednakże nic co ludzkie nie powinno nam być obce, czyż nie?
AVN, w rozwinięciu Adult Visual Novels, to gatunek gier komputerowych cieszący się coraz większą popularnością. O co w tym wszystkim chodzi? Te gry, to tak naprawdę historie opowiadane obrazkowo, na bazie renderowanych na poczet historii slajdów (często w bardziej rozwiniętych produkcjach pojawiają się animacje, dubbing, muzyka - w zasadzie staje się to już regułą). Człon "Adult" wynika stąd, iż gry te wyposażone są w sceny dla dorosłych, i nie chodzi tu o całowanie się pod drzewem w parku:)
Historie te oprócz posiadania scen erotycznych, i tutaj warto powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie, to posiadają najczęściej bardzo dobrą linię fabularną. W grach tego typu można znaleźć naprawdę wciągające historie pełne plot-twistów. Często posiadają one także morał, potrafią wzruszyć i wzbudzać różnego rodzaju emocje. Niektóre z nich są jak dobry stand-up, inne jak dobry dramat. Każda z tych nowel posiada swój wykreowany świat i myśl przewodnią. Niektóre skupiają się bardziej na erotyce, inne na trafieniu do widza z jakimś przekazem, z kolei przy innych można naprawdę odprężyć i odmóżdżyć się wieczorem. Nie można zapominać także o samych VN, tj. Visual Novels, które treści dla dorosłych nie posiadają, jednakże nie one są tematem tego wpisu.
Zapytacie - naprawdę? Cyfrowe cycuchy i pisane dowcipy mogą mieć wzięcie? Otóż mogą, produkty tego typu osiągają bardzo dużą popularność, ich deweloperzy są wspierani najczęściej na platformach typu Patronite, gdzie później wypuszczają swoje twory np. na Steamie. Trzeba zaznaczyć, że produkcje te nie są tworzone przez studia gier komputerowych, lecz amatorsko, zazwyczaj przez jedną osobę, która dodatkowo robi to wieczorami po pracy. Stąd też AVN posiadają tak prostą formę, która mimo wszystko ma wzięcie.
Rzecz jasna, nie każda z tych gier jest warta uwagi, ponieważ nie każda jest postarana na 100%. Są jednak perełki, które będą potrafiły sobą w jakiś sposób zauroczyć. Zachęcam w tym momencie do przeczytania bardziej profesjonalnej recenzji autorstwa Marqi, ze s trony grajmerki.pl (link: https://grajmerki.pl/being-a-dik-season-1-recenzja/), która to tyczy się jednej z bardziej popularnych produkcji tego typu - Being a DIK. Krótko mówiąc - każdy pośród tych treści mógłby znaleźć coś dla siebie. Poniżej pojedynczy render ze wspomnianego wyżej Being a DIK obrazujący choć trochę jak to wygląda. AVN posiadają ładne rendery - zdecydowanie nie jest to pikseloza.
Jeżeli kogoś temat zainteresował, to zapraszam do dyskusji w komentarzu - być może temat jest znany niektórym hejtowiczom? Gdyby ktoś się zaciekawił i chciał znaleźć coś konkretnego, a ma wstyda - zapraszam do wiadomości prywatnej, być może pomogę. Jeśli temat spotkałby się z zainteresowaniem, to mogę co jakiś czas wrzucić post przedstawiający jedne z lepszych gier tego typu.

Gruba ryba1piorunów

@Petrolhead piorunuje bo nawet gralam w te gry! Ogolnie na dluzsza mete nudne, ale jak sie gra we dwojke to mozna pokomentowac i sie posmiac. Erotycznie sa srednie. 😉

Osobistość0piorunów

No właśnie ich specyfika zmusza do bycia rozrywką na dłuższą metę, jako że są to powieści odcinkowe, a odcinek wypada średnio raz na pół roku do roku, w zależności od możliwości deva. Nie grałem nigdy we dwójkę, śmiem też twierdzić, że są to raczej produkcje dla samotnych haha. Erotyka rzecz gustu, jednak inwencji twórczej nie można odmówić:)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Xbox Game Pass

2piorunów

Coffee Talk Episode 2: Hibiscus & Butterfly trafi na premierę (20 kwietnia) do XGP :smiley:

  

https://youtu.be/mS4UTlMjGY0

Autorytet1piorunów

@TheLastOfPierogi ta gra na 100% nie ma cięższego klimatu, jest bardzo wholesome, taka "zawiń się w kocyk, popijaj kakałko i przewijaj dialogi" 😉 Mi bardzo przypadła do gustu!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Anime

1piorunów

W końcu wyszedł fanowski patch naprawiąjący masę bugów z oryginalnego wydania Chaos;Head Noah, zabiorę się za czytanie zaraz po Mahoyo gdzie mi zostało może parę godzin do skończenia.

https://sonome.dareno.me/projects/chn-patch.html

Preordery do Tokyo Necro już ruszyły więc też powinno się niedługo pojawić, fani  mają dobry poczatek roku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://store.steampowered.com/app/2183070/Tokyo_Necro/

Osobistość

w Gry

6piorunów

Hej,

widzę, że mamy na hejto małą społeczność lubiącą visual novelki. Bardzo lubię ten gatunek, mimo że anime jako takiego nie oglądam. Najbardziej ukochałem sobie wszelkie vn'ki o zabarwieniu horrorowym, kryminalnym, sci-fi. Obecnie jestem przy końcówce "CHAOS;HEAD NOAH" (czyli gry z podgatunku denpa), która robi na mnie spore wrażenie.

Chętnie przyjąłbym polecanki na coś bardziej niszowego - takie duże tytuły typu Danganronpa, Zero Escape, Steins Gate mam w zasadzie ograne (lub ogram je niebawem). To co lubię najbardziej to uczucie kompletnego mindfucku w trakcie rozgrywki.

  (proszę mnie opieprzyć jak źle taguje)

Koneser1piorunów

@TheLastOfPierogi Jeżeli chodzi o Muramase to idź w ciemno, nie patrz na żadne poradniki dopóki nie skończysz pierwszej ścieżki/route, nie wiem jak to po polsku nazwać xD

Tak z ciekawości, gog ma wersję 18+? (domyślam się że to gog na zdjęciu)

Osobistość0piorunów

@Kamry tak to Gog - generalnie oferują wersje, która miała wyjść na Steam (ale platforma się na to nie zgodziła) i jest ona okrojona z części scen seksualnych. JAST wypuściło patcha przywracającego ten kontent, ale widzę że społeczność jest mocno podzielona co do tej zawartości. Generalnie nie mam problemu ze scenami/opisami przemocy seksualnej (chociaż odchorowuje to zazwyczaj), o ile służą one narracji. Według Ciebie warto grać w tę nieokrojoną wersję?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gwiazdor

w Anime

11piorunów

To była najbardziej po⁎⁎⁎⁎na VN w jaką grałem i do tego dostępna po polsku xD Nie polecam bo obrzydliwa, ale trzeba przyznać, że idealnie tutaj pasuje „niby człowiek się brzydzi, ale oczów oderwać nie może“. Saya no Uta jakby kolega pytał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      

Koneser4piorunów

@jtank No to ten drugi został jeszcze :upside_down_face:

Kompan4piorunów

Tak jak @jtank sugerował, najlepiej jest uczyć sie natywnego języka zaraz po angielskim, co jest całkiem spoko sposobem swoją drogą.

Textractor, mecab, jparser i można próbować ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w kolekcje

6piorunów

Hello, fellow degenerates!

Dziś szybki rzut okiem na stosunkowo ciekawą produkcję dość niszowego ale pewnie rozpoznawalnego przez szanowanych gentlemanów i badaczy studia C's Ware, jeżeli ktoś kojarzy takie tytuły jak EVE Burst Error czy ADAM: The Double Factor to tu mamy piękne japońskie wydanie swoistego prototypu mechaniczno-narracyjnego, który został potem rozwinięty wyżej wspomnianej dylogii EVE/ADAM [@morrak byś się podzielił, nawet nie masz na czym ich odpalić!]

Patrząc na to zwykłe wydanie konsolowe aż trudno uwierzyć jak nisko upadliśmy i jak wiele straciliśmy gdy wielcy wydawcy zaczęli przekładać koszty produkcji nad walory estetyczne … minął złoty wiek wydań fizycznych z kolorowymi instrukcjami, broszurami, pięknymi nadrukami na płytach - ba nawet kartami przybliżającymi lore bohaterów .... do pełni szczęścia zabrakło mini-CD, które często gościło w japońskich wydaniach …. na szczęście jest to wersja na Saturna, przez co dane nam jest słuchać tracków audio bezpośrednio z płyt na dowolnym sprzęcie audio-CD bez specjalnego oprogramowania [i co SONY? można? można!]

Sama gra posiada “Yellow Label” - co za tym idzie znajdziemy tam sporo nieprzyzwoitych treści, jednak w stosunku do pierwotnych wydań na japońskie komputery osobiste jest w znacznym stopniu ugrzeczniona - skutkuje to brakiem wielu scen i pewnymi lukami przyczynowo-skutkowymi w fabule, ale dzięki wycięciu wyjątkowo gorszących scen nie tracimy do reszty szacunku i sympatii do niektórych bohaterów tej gry.

Czy gra jest dobra … hmm była na tyle popularna w Japonii, że została w zrozumiałym języku wydana na PC. O ile historia miejscami trzyma się kupy [tl;dr - odseparowana wyspa pełna naukowców prowadzących tajne badania dla wojska, dociekliwy pracownik placówki, dziewczyna z amnezją, którą coś łączy z badaniami na wyspie i ciekawski dziennikarz - co może pójść nie tak?] to grywalność jest mocno osadzona w latach 90-tych, kiedy japońskie gry tego gatunku były bardzo specyficzną mieszanką VN oraz gry przygodowej i granie w te wynalazki wymagało trochę zaparcia.

intro z Saturna

https://youtu.be/DC9krM2k8hI

gra została wydana praktycznie na wszystko od FM Towns, PS2 a nawet Vitę i Switcha

Osobistość

w kolekcje

6piorunów

@Morrak wrzucam w końcu obiecaną yellow labelkę, cobyś nie zrzędził - w moim rankingu konsol Sega Saturn ma specjalne miejsce i chyba do żadnej innej platformy nie żywię tyle sympatii co do tego niedojebanego konstrukcyjnie konkurenta PSX, o którym nikt normalny już nie pamięta. Najlepsze tytuły na tą platformę nie opuściły nigdy Japonii, a szkoda, gdyż taki Sakura Wars, Shinnig Force III [w EU wydano tylko 1 scenariusz z 3] czy Wachenröder mogłyby trochę opóźnić nieuniknione.

Zamieszczone poniżej foty gry Doukoku Soshite obrazowo pokazują jak daleko odeszliśmy od ideału wśród wydań gry konsolowej - podwójne jewel case, w środku CD z grą, mini OST, mini artbook, kolorowa instrukcja, karty z waifus, a dla ortodoksyjnych purystów dodatkowo spine card - a to nawet nie jest kolekcjonerka, tylko zwykłe wydanie gry ... za kolecjonerkę można uznać od biedy Doukoku Soshite Final Edition gdzie doszło jeszcze trochę bonusów i makulatury - może jeszcze kiedyś się trafi.

Czym jest sama gra ... jest to mutant "zachodnich" przygodówek [popularność PC z windowsem pod koniec lat 90-tych przyczyniła się zwiększonego zainteresowania grami "zachodnimi", w tym grami przygodowych wśród Japończyków, dochodziło wtedy również do zapożyczania niektórych rozwiązań, trendów czy gatunków i przeszczepiania ich na twory japońskich developerów] z mocno japońska VN-ką .... od razu muszę zaznaczyć, że z punktu widzenia historii gier twór ten jest może i jest istotny jednak dla gracza połączenie te jest mocno ciężkostrawne. Część przygodowa jest za prosta, a powiązania zagadek z fabułą tak rozmyte i nielogiczne, że waifu nam giną, a "bad end" jest prosty do osiągnięcia. Co smuci, bo bazując na skryptach i fanowskich tłumaczeniach gry fabuła wydaje się klimatycznie, krwawa i odpowiednio zagmatwana by trzymała nas w napięciu do samego końca.

zdjęcia z artbooka dobierane tendencyjnie 😉

gra doczekała się reedycji na PS Vita i PS4, niestety bez wersji multilanguage :disappointed:

https://youtu.be/xq0Y6U6AYds

Osobistość4piorunów

tej tendencyjnej też

Wirtuoz2piorunów

@pescyn no i takie wpisy lubimy:) musze przeszukac swoje kartony z saturnami by tez cos z tej zlotej ery wrzucic. Uwielbiam ten stary styl graficzny, tuz przed pojawieniem sie 3d czy innych naturalistycznych crysisow

Pokaż więcej komentarzy (4)