Operacja_SpecialnaTwórca
3piorunówAtak Dronów Ukaińskich kamikaze Grupy Wagnera w Sudanie
rosja #wojna #wiadomości #ukrainawojna rosyjska #rosjakonflikt na Ukrainie #wiadomości polityczne #azov #ukraine #russia #war #wojna #news #russiaukrainewa...

Operacja_SpecialnaTwórca
3piorunówrosja #wojna #wiadomości #ukrainawojna rosyjska #rosjakonflikt na Ukrainie #wiadomości polityczne #azov #ukraine #russia #war #wojna #news #russiaukrainewa...

lubieplackijohnGruba ryba
7piorunówUwaga! Post może zawierać treści kontrowersyjne. Dla własnego bezpieczeństwa, nie próbuj go komentować!
Zastanawiam się, czy nie jestem feministą. Wszystkie konflikty i wojny, które miały i mają miejsce były wywoływane przez mężczyzn (a przynajmniej 99%). Religie, które są jednym z głównych punktów zapalnych większości konfliktów nie powstawały w głowach kobiet. W okopach obu wielkich wojen siedzieli mężczyźni, kobiety raczej starały się łatać rannych w wojskowych lazaretach. Mordów i gwałtów na ludności cywilnej też raczej nie dokonują żołnierki(?). Etc, etc.
Może seksmisja wcale nie była taka głupia? Nie zrozumcie mnie źle. Nie chodzi mi o eksterminację mężczyzn! Raczej o to, żeby wziąć pod uwagę fakt, że wojna nie jest domeną kobiet. Więc może, czysto teoretycznie, obsadzić stanowiska odpowiedzialne za prowadzenie konfliktów żeńskim personelem i sytuacja na świecie, przynajmniej pod tym względem nieco by się poprawiła. Rozumiem też, że taka inicjatywa musiałaby zadziałać absolutnie wszędzie w jednym momencie, bo inaczej nie miałoby to sensu.
Tak tylko głośno myślę. Ale skoro stare przysłowie mówi, że "kobieta łagodzi obyczaje", to może warto coś z tym wreszcie zrobić?

@lubieplackijohn skąd opinia, że wojny są wywoływane przez mężczyzn bo kiedyś czytałem odmienną opinię. Zresztą skoro mężczyźni są głównie brani do wojska to innej opcji nie ma za bardzo.
@paladyn To nie opinia, ale raczej smutna prawda. Jak wcześniej wspominał @HaHard, kieruje nami mężczyznami testosteron, który poza tym, że pozwala nam tworzyć, zwiększa poziom agresji. Kobiety mają go albo mniej, albo prawie wcale. Stąd takie śmiałe założenie, że utopijna wizja świata, w którym kobiety zajmują czołowe stanowiska, mogłaby by w pewnym stopniu doprowadzić do zmniejszenia liczby konfliktów zbrojnych. Oczywiście, jest to tylko jakaś tam z d⁎⁎y teoria. Inna sprawa, że ciężko mi sobie wyobrazić komando kobiet, które przez 4 lata tkwi w okopach i napierdala się granatami.