alaMAkotaGURU
6piorunówUkraińskie Siły Obronne po raz pierwszy wykorzystały transport naziemnego robota bojowego za pomocą ciężkiego drona. Stosując taktykę „torbacza”, dron dostarczył platformę robota ARK-1 z miną przeciwpancerną za linię frontu, a następnie uwolnił ją, aby wykonać swoją misję. Technologia ta pokonuje ograniczenia mobilności robotów naziemnych i zmniejsza ryzyko dla żołnierzy.
Ukraińskie wojsko stosuje już podobną zasadę w przypadku dronów FPV: duże drony dostarczają mniejsze drony bliżej celu, po czym autonomicznie wykonują swoją misję.
Według publikacji, siły ukraińskie przetestowały również morską wersję tej taktyki. Podczas pierwszego bezzałogowego lądowania na Mierzei Kinburn, bezzałogowy statek dostarczył na brzeg robota gąsienicowego ze zdalnie sterowanym karabinem maszynowym. Po wylądowaniu ruszył w głąb lądu, prawdopodobnie w celu przeprowadzenia rozpoznania i poszukiwania pozostałych wojsk rosyjskich.
Pomysł wykorzystania dronów do dostarczania innych dronów lub robotów naziemnych istniał jeszcze przed wybuchem wojny na pełną skalę. Jednak, jak zauważa Forbes, to Ukraina jako pierwsza zastosowała to podejście w rzeczywistych warunkach bojowych.
Pentagon testował podobne technologie w latach 2003, 2009 i 2014. W ramach projektu STORK dron zrzucał na spadochronach robota naziemnego w celu wykonania misji rozpoznawczych, a bezzałogowe śmigłowce Fire Scout i K-MAX ćwiczyły dostarczanie platform robotycznych. Jednak żaden z tych projektów nigdy nie został wykorzystany w rzeczywistych warunkach bojowych.
Info na podstawie Forbsa
Zaraz wyślą T-1000 w przeszłość do likwidacji putina.


















