Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wzrusz

Mistrz

w Hejtopaka

68piorunów

@HerrJacuch DZIĘKUUUUUUUUJĘ (੭ ˊ^ˋ)੭ ♡

Jest coś niezwykłego w otrzymaniu paczki od osoby, którą się poznało, bo mieliśmy okazję spotkać się na Hejtopiwo w Grudziądzu :yellow_heart:

Paczka przeszła moje najśmielsze oczekiwania:
- ABSOLUTNY HIT, czyli kosmetyczka i otulacz na książkę, wykonany własnoręcznie przez Szanowną Małżonkę Jacuchową! :yellow_heart: Szczególnie to mnie cieszy: nie dość, że uwielbiam ręcznie wykonane przedmioty, to jeszcze to, że wykonane są z niezwykłą starannością, śliczne i praktyczne :yellow_heart: Parę razy widziałam w naszym klubie książki dziewczyny z otulaczami i bardzo chciałam taki mieć. No bajka! Przy okazji zamieszczam wizytówkę Magdy dla innych Hejtowiczów — jejku, rzeczy, które robi, są przepiękne.
- Pierniki, które uwielbiam (a których wariantów na oczy nie widziałam, będzie jedzone, z Owczarkiem też się podzielę!)
- Hejtokubek, o którym marzyłam od dawna (we wzorze, który sama bym sobie kupiła :grinning: Idealny traf!)
- Książka, na którą zerkałam w księgarni i autentycznie rozważałam kupno (no strzał w dziesiątkę, bo historia Pomorza to jest to, co szczególnie jest mi bliskie)
- Kawusia z lokalnej palarnio-kawiarni (i to Etiopia, a uwielbiam Etopie!)
- Przypałowy magnes (normalnie Toruń Las Vegas xD A chyba najbardziej cieszy mnie proces jego zdobywania, który opisałeś w liście :D)

...I oczywiście list, który czytałam z bananem na twarzy. W hejtopace chyba najfajniejsze są te odręcznie pisane wiadomości. Tego światu trzeba.

Dziękuję, dziękuję, dziękuję. :yellow_heart:

#hejtopaka

Fenomen12piorunów

Bardzo się cieszę, że się podoba. Smacznego, milej lektury i wesołych Świąt!

Mistrz5piorunów

@HerrJacuch wzajemnie Tobie i Małżonce! 💛

GURU12piorunów

@Wrzoo poznałem nowem słowo.

Slow fashion to świadome podejście do mody, które stawia na jakość, trwałość i etyczną produkcję, w przeciwieństwie do szybkiej mody (fast fashion), która promuje masową konsumpcję. Obejmuje ono wybieranie ubrań dobrze wykonanych, często z naturalnych materiałów, wspieranie lokalnych producentów, dbanie o odzież i dawanie jej drugiego życia (np. poprzez naprawę, przeróbki czy kupno z drugiej ręki).

JavaScript aktivieren, um die Suche zu verwendenGoogle
Gruba ryba2piorunów

@Opornik ja też - "otulacz na książkę"

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Ciekawostki

371piorunów

Zaraz obok mojego bloku stoi szkoła podstawowa. Od ponad roku widuję, jak jedna Ukrainka popyla ze swoim synkiem do tej szkoły codziennie go odprowadzając rano i odbierając popołudniu. Ma taki rytuał, że, jak go odprowadzi, to siada na ławce obok mojego bloku, zakłada słuchawki i z kimś gada na video. Nie wiem, z kim, ale domyślam się, że z rodziną (może z mężem, lub swoim facetem) nie wnikam. I dzisiaj wracając ze sklepu, zobaczyłem ją z synkiem. I ten chłopak był w Polskim mundurze Harcerskim (bo przy szkole jest drużyna) I mi się tak miło zrobiło. Że jednak można się integrować. Jednak można znaleźć swoje miejsce na obcej ziemi, jeśli tylko ludzie są normalni i wszyscy możemy być po prostu ludźmi. Nie wiem czemu to teraz piszę, ale trochę
#feels #ciekawostki #ukraina #polska ale chyba jednak trochę #gownowpis

Kompan14piorunów

@Klamra też miałem coś podobnego dzisiaj. W sklepie, kasjerka Ukrainka 50+. Doskonale mnie zna z widzenia, ale nie gadamy dużo, bo wiadomo. Zazwyczaj gra wredną. Przychodzi moja kolej, a pani który właśnie zapłaciła (Polka) zwraca uwagę na ładny koperek i szczypiorek na taśmie. Mówię, że wziąłem spontanicznie, bo ładny i tani. Zaczyna się smalltalk, włącza się kasjerka (!) i dogadujemy się, jest zabawnie, pani Ukrainka uśmiecha się, widać, że cieszy się z komunikacji, ma taką minę jak ja kiedy pierwszy raz pojechałem na hulajnodze, albo jak pierwszy raz załatwisz jakąś sprawę w obcym języku. Ten cały sowiecki duch nagle opuścił kasjerkę i pojechał bydlęcym wagonem gdzieś pod Moskwę. Zrobiło się tak fajnie każdemu kto był w sklepie.

Wirtuoz5piorunów

@Klamra byłem w tym roku z dziewczyną na festiwalu, na którym poznaliśmy mega sympatyczną parę z Ukrainy. Mieszkają w tym samym mieście co my, zaprzyjaźniliśmy się i już dwa razy byli u nas na wieczorze filmowym i pomogłem im w przeprowadzce. W planach jest wspólne obejrzenie jakichś klasycznych polskich filmów żeby podłapali trochę odniesień kulturowych i klasycznych tekstów, które przeniknęły do języka potocznego.
Nigdy nic nie miałem przeciwko Ukraińcom, trzeba pomagać im się integrować jeśli tylko wyrażają taką ochotę, zwłaszcza że jak z nimi rozmawiałem, to mówią, że 80% ich znajomych w Polsce to Ukraińcy, a po kontakcie z nami widzę, że nie unikają wcale Polaków.

Pokaż więcej komentarzy (59)