@Loginus07 Trochę odkopuję, ale przyszedłem zobaczyć z ciekawości czy aby ktoś Kony wczoraj nie oglądał.
> To teraz patrzcie na pakiet z Challenge Triathlon Gdańsk. I dodajcie sobie do tego fakt, że najtańsze bilety "super early bird" to 199 euro, a rejestracja w dniu imprezy to 379 euro xD
Jeszcze jak Challenge Gdańsk był po prostu triathlonem to w strefie finiszera była kupa jedzenia, masaże i fontanna z czekoladą no i owocami do zanużenia sobie - od Bałtyku (tych od słodyczy, nie od morzeszczyn).
A wpisowe to było chyba 180pln wtedy.
Uwzględniając inflację i tego typu pierdoły, 380 PLN zamiast euro byłoby usprawiedliwione, chociaż też ciężkie do przełknięcia przy tym co dostajemy.
Któregoś razu siedząc w towarzystwie z otoczenia organizatora tej i innych imprez wspomniałem, że ceny tej imprezy, Kaszebe Rund (i pokrewnych) oraz ogólnie triathlonów tak wywaliły w kosmos, że wolę startować max 2x w sezonie, a za zaoszczędzoną kasę polecieć na rower do Calpe. Powiedzieć że był kwik, to jak nie powiedzieć nic.
> ale bądźmy szczerzy - poziom leci z roku na rok, a tak biednie jak w tym to jeszcze nigdy nie było. A pakiety coraz droższe...
O to to.
Jeszcze przed pandemią pamiętam te wypchane pod korek strefy finiszera w Malborku. Teraz - cień samych siebie.
Gdzieś w okolicach pandemii wzorem do organizowania 'przyjaznej rodzinom' był dla mnie Cekcyn - w pakiecie rzucili jakieś graty od sponsorów, ale za to postawili dla dzieciaków zawodników dmuchańce, a w strefie finiszera posiłek przysługiwał rodzinom (kiełbaska, chleb ze smalcem i ogórek - czego chcieć więcej?).
Śmieszny ten triathlon był bo atmosfera była wybitnie luźna, poza jednym zawodnikiem który przyjechał wtedy ogolić amatorów. Teraz jeździ na cadexie, nigdy nie startował jako pro.
Jakoś popularność chyba spada na rzecz hyroxa - może triathlony przeżyją renesans w Polsce i będzie można się pościgać jak za starych dobrych lat w Suszu? Na to liczę - póki co ciężko wrócić do sportu, bo ani to ani zapchane nierezerwowalne baseny nie zachęcają.
Z fartem.
@114011 po pierwszym zdaniu myślałem, że startowałeś na Konie i chcesz powiedzieć, że pakiet w Gdańsku był super xD
Nie no, jest dramat - jakby mi firma nie sponsorowała to bym nie startował, zresztą w przyszłym roku chyba zrobię Challenge T100 i zakończę "karierę" triathlonisty, bo to się zrobił wyścig zbrojeń, a nie promocja sportu wśród amatorów. Albo ja na złych imprezach startuje
