@parabole o kurde niezly plot twist. Ja jak sprzedawalem mieszkanie to zadzwonila do mnie babeczka, zainteresowana kupnem i spytala czy moglibysmy sie umowic na obejrzenie, ale ze jej pasuje niestety tylko do 15.00. Mysle "no oki, moze jakies dzieciaki czy cos". Umowilismy sie na konkretny dzien, zwolnilem sie wczesniej z pracy, babeczka przychodzi, gadka szmatka, oglada mieszkanie, podoba sie jej, pyta czy moze zrobic zdjecia, ja pytam w jakim celu, a ona, ze moze mi zaoferowac posrednictwo w sprzedazy za 4k i ze juz w zasadzie ma na nie klienta, tylko musi mu pokazac zdjecia. Odpowiedzialem zgodnie z prawda, ze wprowadzila mnie w blad, zmarnowala nie dosc ze moj prywatny czas to rowniez sluzbowy, bo musialem wyjsc wczesniej z pracy wylacznie dlatego, ze okazalo sie, ze ona "pracuje" kurwa do 15.00 i po prostu po robocie ma wyjebane xD powiedzialem, ze nie potrzebuje posrednika i zeby wyszla poki jeszcze jestem spokojny. Mieszkanie sprzedalem prywatnie dwa tygodnie pozniej