Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

AdonixZawodowiec

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 386 komentarzy
  • 2 obserwujących

Lider

w Wybierz Społeczność

81piorunów

Hymn w eterze (2023): jak radiotelefon za sto złotych zatrzymał polską kolej

Sierpień 2023 roku udowodnił, że aby sparaliżować krytyczną infrastrukturę transportową w samym sercu Europy, nie potrzeba wielomilionowych nakładów, wyrafinowanego oprogramowania szpiegowskiego ani bezpośredniego zaangażowania obcych służb wywiadowczych. Zamiast cyberataków, o których chętnie spekulowały wówczas media, do wywołania chaosu wystarczyła podstawowa wiedza radiowa i sprzęt kupiony na popularnym portalu aukcyjnym za około 100 złotych. Seria incydentów z użyciem systemu Radio-Stop obnażyła ogromny dług technologiczny państwowych spółek kolejowych i unaoczniła, że mechanizm zaprojektowany dekady wcześniej do ratowania ludzkiego życia może w ułamku sekundy stać się narzędziem opresji. Polska sieć kolejowa, stanowiąca w tamtym czasie główny logistyczny kręgosłup dostaw dla walczącej Ukrainy, została zatrzymana przez technologiczną skamielinę, której od lat nikt nie raczył odpowiednio zabezpieczyć.

W drugiej połowie lat 80., kiedy to po serii tragicznych wypadków, z katastrofą w Otłoczynie z 1980 roku na czele, państwo polskie zdecydowało się wdrożyć mechanizm natychmiastowego zatrzymywania pociągów. System ten opierał się na całkowicie otwartej, analogowej łączności w paśmie VHF, której pierwszy kanał pracuje na częstotliwości 150,100 MHz. Jego zasada działania była brutalnie prosta. Wystarczyło nadać cyklicznie powtarzaną sekwencję trzech następujących po sobie tonów akustycznych, a każdy pociąg znajdujący się w zasięgu nadajnika automatycznie i bezwarunkowo uruchamiał nagłe hamowanie. Architekci tego rozwiązania przyjęli założenie, które z dzisiejszej perspektywy okazało się błędne, opierając inżynierię na czystym zaufaniu. Sygnał nie posiadał żadnego szyfrowania, nie wymagał sprzętowej autoryzacji ani cyfrowego uwierzytelnienia. Każdy radiotelefon nadający na docelowej częstotliwości był traktowany przez układy hamulcowe lokomotyw jako kategoryczny rozkaz. Procedura działała na zasadzie twardego automatyzmu, najpierw drastycznie unieruchamiając wielotonowe składy, a dopiero później pozwalając zdezorientowanym maszynistom i dyżurnym ruchu na ustalanie przyczyn postoju. Co znamienne, obawy przed nadużyciem tego mechanizmu zgłaszano już w 1989 roku, przewidując, że znajdą się „dowcipnisie", którzy zatamują ruch dla zabawy. Kulminacja tego technologicznego dramatu nastąpiła w nocy z 25 na 26 sierpnia 2023 roku w województwie zachodniopomorskim. W piątek o godzinie 21:23 na linii kolejowej numer 273 na odcinku Daleszewo–Szczecin Główny oraz na linii numer 351 na trasie Choszczno–Szczecin Główny nieznany sprawca nadał sygnał radio-stop. Kilkanaście pociągów pasażerskich i towarowych z piskiem metalu trącego o metal stanęło w mroku. To, co wydarzyło się chwilę później, całkowicie zmieniło ciężar gatunkowy incydentu. Z kolejowych łączy, zamiast rutynowego głosu dyspozytora odwołującego fałszywy alarm, popłynęły dźwięki hymnu Federacji Rosyjskiej, a według doniesień medialnych także fragmenty przemówienia Władimira Putina — wątek, który sama spółka PKP Polskie Linie Kolejowe początkowo określała jedynie jako analizowany przez służby. Ten cios psychologiczny wywołał natychmiastową reakcję państwa, a do godziny 23:30 opóźnienia dotknęły ponad 20 składów; ruch towarowy wstrzymano i przywrócono dopiero przed godziną drugą w nocy. W ciągu kolejnych dni radiowa anomalia rozprzestrzeniła się na inne regiony kraju, w tym na Pomorze, Wielkopolskę i Podlasie, zmuszając do postoju kolejne pociągi między innymi w okolicach Gdyni, Kołobrzegu, Piły, Gniezna, a także na Podlasiu wokół Łap oraz na trasie Sokółka–Szepietowo.

W kraju pełniącym rolę kluczowego tranzytu dla sprzętu wojskowego trafiającego na Ukrainę incydent natychmiast rozpatrywano w kategoriach wrogiej operacji hybrydowej. Kontekst zdarzeń wydawał się wręcz oczywisty. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej, wiosną i latem 2023 roku, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozbiła rozległą siatkę szpiegowską działającą na zlecenie rosyjskich służb, zatrzymując szesnaście osób. Zwerbowani agenci montowali kamery na trasach przejazdów wojskowych i — jak ustalili śledczy — otrzymali instrukcje przygotowania fizycznych wykolejeń pociągów z pomocą dla Kijowa. Dopiero później ustalono, że całą operacją kierował powiązany z rosyjską FSB Michaił Mirgorodski, za którym wystawiono list gończy. Rosyjska ścieżka dźwiękowa puszczana w sierpniową noc w kolejowym eterze jawiła się więc jako cyniczny podpis wschodnich służb. Jednakże błyskawiczne działania kontrwywiadowcze i policyjne, opierające się na namierzaniu sygnałów radiowych, czyli goniometrii, doprowadziły śledczych do niespodziewanego finału. W niedzielę 27 sierpnia w mieszkaniu na jednym z białostockich osiedli ujęto dwóch mężczyzn, w otoczeniu profesjonalnego i amatorskiego sprzętu krótkofalarskiego. Tożsamość starszego z zatrzymanych wprawiła w osłupienie organy ścigania. Okazał się nim 29-letni czynny funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Jego znajomość radiokomunikacji posłużyła do bezmyślnej zabawy z 24-letnim znajomym z powiatu skierniewickiego, który w chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Konsekwencje uderzyły w obu z pełną mocą aparatu państwowego. Komendant wojewódzki wszczął postępowanie dyscyplinarne, a oficer został zawieszony, a następnie wydalony ze służby. Prokuratorzy prowadzący wielomiesięczne śledztwo oszacowali wartość zagrożonego mienia na co najmniej 149 milionów złotych, a według aktu oskarżenia działania mężczyzn dotyczyły 18 zatrzymanych lub zagrożonych zatrzymaniem składów. 1 sierpnia 2025 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał byłego policjanta na dwa lata, a jego młodszego wspólnika na półtora roku więzienia, orzekając wobec obu nawiązki i świadczenia pieniężne w wysokości po 10 000 złotych; były funkcjonariusz dostał dodatkowo 2,5 tysiąca złotych grzywny za nielegalne przetwarzanie danych osobowych. Sąd nie przyjął jednak forsowanej przez prokuraturę kwalifikacji o realnym zagrożeniu mienia w wielkich rozmiarach, uznając, że oskarżeni wiedzieli, iż faktyczne niebezpieczeństwo nie istnieje, lecz celowo wywołali jego pozory. Wyrok nie jest prawomocny — apelacje złożyły zarówno obrona, jak i prokuratura. Wymiar sprawiedliwości musiał mierzyć się w tym czasie również z naśladowcami, takimi jak ujęty na gorącym uczynku 3 kwietnia 2025 roku 57-letni mieszkaniec Wrocławia, który od marca 2024 roku co najmniej 66 razy unieruchamiał składy, między innymi na miejskich mostach kolejowych.

Choć bezpośredni sprawcy trafili przed sąd, eksperci doskonale zdawali sobie sprawę, że radiowi amatorzy byli zaledwie objawem znacznie głębszej niewydolności. Winę za skalę chaosu ponosiła wieloletnia inercja decyzyjna i dramatyczne opóźnienia w cyfryzacji polskich torów. Wiedza o tym, jak banalnie łatwo można nadużyć systemu Radio-Stop, funkcjonowała w środowisku od dawna, a statystyki Urzędu Transportu Kolejowego były bezlitosne. Tylko między 2012 a 2017 rokiem odnotowano 1873 przypadki nieuprawnionego użycia alarmu, w latach 2015–2022 system aktywowano średnio 567 razy rocznie, a w samym 2023 roku liczba ta sięgnęła 775 zdarzeń, czyli ponad dwa dziennie. Antidotum na tę patologię miał stanowić nowoczesny, zamknięty system łączności cyfrowej GSM-R, w którym funkcja alarmowa operuje na zaszyfrowanej warstwie danych i wymaga autoryzowanego logowania do sieci. Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2023 roku w bezpardonowy sposób ukazał jednak fiasko tej inwestycji. Pierwotne plany zakładały wyposażenie około 14 tysięcy kilometrów tras w nową technologię, tymczasem — według ustaleń NIK — od 2017 roku systemu nie zainstalowano w ramach tego projektu na żadnym kilometrze, choć sama spółka kwestionowała ten wniosek, wskazując na około 1500 kilometrów istniejącej już sieci GSM-R. Fundusze europejskie, liczone w miliardach złotych i przyznane wspólnie na systemy GSM-R oraz ETCS w kwocie około 9,4 miliarda, topniały pod ciężarem biurokracji i przeciągających się sporów prawnych z konsorcjum Nokii odpowiedzialnym za budowę infrastruktury radiowej. Poślizgi w realizacji kontraktu przekroczyły tysiąc dni, a mimo tej porażki Rada Nadzorcza PKP Polskich Linii Kolejowych uznała cel zarządczy za zrealizowany i doprowadziła do wypłaty ośmiu członkom zarządu nienależnej premii w wysokości 36,7 tysiąca złotych — NIK zażądała później jej zwrotu. Sytuacja prowadziła do logistycznego absurdu. Przewoźnicy, wypuszczając na tory warte dziesiątki milionów złotych, nowoczesne lokomotywy, musieli instalować w nich przestarzałe, analogowe panele komunikacyjne, by pojazdy mogły w ogóle opuścić stacje. Spośród 4544 pojazdów, o których NIK pozyskała dane od piętnastu przewoźników towarowych i dwóch pasażerskich, zaledwie 2021 dysponowało urządzeniami pokładowymi GSM-R, czyli niespełna połowa. Co więcej, nawet gdy infrastruktura wreszcie zaczęła na głównych korytarzach tranzytowych przechodzić na GSM-R, w Europie Zachodniej technologia ta była już stopniowo wygaszana na rzecz nowszego standardu FRMCS opartego na architekturze 5G.

Źródła:

https://www.facebook.com/share/v/1EcEwGp8pW/

I tam w opisie są źródła

#cyberbezpieczenstwo

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

116piorunów

Pamiętam, że jak byłem na studiach poszedłem z kolegą współlokatorem kupić czajnik do auchana. Kupiliśmy jakiś najtańszy za trzy dychy. Co mi utkwiło w pamięci to to, że wyżej wspomniany kolega cieszył się jak dziecko z tego zakupu. Nawet zadzwonił do matki się pochwalić. Xd

Śmieszne wspomnienie. Xd

Po wielu latach nadszedł czas, że sam musiałem kupić czajnik. Trochę rozumiem jego szczęście, ale też trochę jestem zawiedziony. Dlaczego? Już wyjaśniam.

Wiadomo, że nostalgia jest złym doradcą. Przez wiele lat babcia miała białego Zelmera ( jak na drugim zdjęciu opakowania). Od jakiegoś czasu była fabryka zelmera jest dość głośna w sieci. Że niby robią to co kiedyś, tylko pod inną marką, bo nie mają praw do zelmera.

Zachciałem mieć czajnik jak babcia, tylko w innym kolorze, by mi do kuchni pasował.

Kupiłem. Zapłaciłem cenę nielichą, bo 180 zł to trochę więcej niż 40 zł za jakiś najtańszy czy 100 zł za jakiś średni.

Przyszedł. I jestem trochę rozczarowany. Czarny plastik sprawia w dotyku wrażenie chińskiego syfu, z którego w azji robią klony pegazusa.

Ale nie to mnie boli najbardziej. Jakby to powiedział Michał ,,Motobieda" Koziar, czajnik jest spasowany stopami. Szczeliny między elementami są ogromne, jakość fso Polska.

Dziad się nawet nie domyka całkowicie xd

Często słychać ryk, by kupować polskie rzeczy, bo są polskie. Jeżeli mam dostawać produkt wykonany średnio, a płacić cenę normalną, to dziękuję, postoję, następnym razem kupię chińczyka.

Btw, mam pod ręką czajnik rodziców, który kupili za 50 zł trzy lata temu, i jest spasowany idealnie, komar ...... nie wciśnie xd

#zakupy trochę #zalesie

Pokaż więcej komentarzy (39)

Fanatyk

w Motoryzacja

45piorunów

Dawno temu wpadłem na dość żywą dyskusję między (chyba) znajomymi gdzieś w sklepie i od tego czasu chodziło za mną zrobienie ankiety w temacie trzymania... kierownicy. Szczególnie, że od tego momentu zacząłem też czasem spoglądać jak trzymają ją inni ludzie 😉 Problem z napisaniem o tym był taki, że zawsze sobie o tym przypominałem w trakcie kierowania, kiedy dość ciężko robi się ankiety na Hejto xD

Ankieta jest troszeńkę kulawa, ale przyjmijmy, że pytam o zakres do którego najdalej zdarza się Wam posunąć. I oczywiście "trzymam obiema dłońmi" zakłada zdejmowanie jednej gdy jest potrzebna, np. do zmiany biegów. Jeśli ktoś trzyma zawsze obiema łapami, ale czasem trzyma jedną przez dłuższy fragment, bo np. coś je podczas jazdy - to zaznacza opcję "czasem jedną dłonią".

#motoryzacja #ankieta #polskiedrogi #brd #bezpieczenstwo

Kierownicę w samochodzie trzymam:

  • wyłącznie obiema dłońmi11%
  • czasem jedną dłonią48%
  • czasem palcem z dłonią położoną wygodnie na kolanie/łokciem przy szybie22%
  • czasem puszczam kierownicę "na momencik" żeby np. odkręcic butelkę13%
  • nie kieruję samochodem/sprawdzam wyniki/jebać falubaz6%

433 głosów

Pokaż więcej komentarzy (43)

Fanatyk

w Książki

33piorunów

638 + 1 = 639

Tytuł: Dusza pokryta bliznami

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: książka papierowa

Liczba stron: 392

Ocena: 10/10

Na wstępie chciałem zauważyć, że za pisanie takich książek powinno się autora kilka razy publicznie wybatożyć! I to nie dlatego, że seria obniżyła poziom albo coś nielogicznego stało się ulubionym bohaterom. Dlatego, że nie wolno, nie wolno! pisać po jednym tomie raz na kilka lat i zostawiać ludzi z tyloma nowymi wątkami, tak wielką ilością pytań i takim oczekiwaniem.

To jest zdecydowanie najlepszy z sześciu tomów. Każda strona niesie coś nowego, każda ma w sobie jakiś potencjalny zwrot akcji. Nie brakuje wzruszeń i scen, które powracają długo po przeczytaniu ostatniej strony. Pojawiają się, jak już wspomniałem, nowe wątki, na szczęście autor nie zapomina o ciągnięciu i domykaniu tych, które otworzył uprzednio. I na szczęście idzie w zupełnie inną stronę, niż można było oczekiwać. Każde trącenie wątku z poprzednich tomów to niespodzianka.

Będę z olbrzymią niecierpliwością czekał kolejne lata na następny tom.

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Hydepark

32piorunów

Iran rekrutuje 12-letnie dzieci jako bojowników.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił obniżenie minimalnego wieku uprawniającego do udziału w walkach do 12 lat.

Według rzecznika IRGC , Rahima Nadaliego, inicjatywa „Dla Iranu” rekrutuje nastolatków do patrolowania ulic i ochrony punktów kontrolnych. Twierdzi on, że IRGC obniżyło ten wiek rzekomo w odpowiedzi na żądania opinii publicznej.

#wojna #iran #usa #wiadomosciswiat

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Dyskusje

13piorunów

Tak mi teraz przyszło do głowy.

Gdzie utylizujecie olej po smażeniu? Ja np mam air fryera, i nie mam oleju, ale wiem że ludzie smażą.

Internety mówią że trzeba oddać do PSZOKu, ale wątpię że ktoś się tam z tym udaje.

Za granicą widziałem takie fajne pojemniki na zużyty olej, gdzie można było wrzucić w butelce, ale u nas się z tym nie spotkałem.

Fenomen2piorunów

To tak. Ja smażę na homeopatycznych ilościach oleju ale nie robię takich rzeczy jak schabowe. Jak mi zostawało to lałam w kanalizację. Większe lokale zamawiają odbiór oleju posmazalniczego

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

75piorunów

#polityka

Już tylko jakieś 600 dni do wyborów, patrząc na obecną sytuację przygotowałem czarny scenariusz, do którego nieubłaganie się zbliżamy. Piorunujących zawołam po wyborach na podsumowanie czy udało nam się oszukać przeznaczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wynik:

* PiS ~35%

* Konfederacja ~14–16%

* KO ~27–28%

* Lewica ~7–8%

* Polska 2050 – poniżej progu

PSL – po raz pierwszy w historii NIE wchodzi do Sejmu*

Niska frekwencja, zmęczenie wyborców, rozpad centrum. Głosy się marnują.

Rząd: PiS + Konfederacja

PiS i Konfederacja tworzą rząd z większością konstytucyjną lub bardzo bliską jej osiągnięcia.
De facto: pełna kontrola nad państwem, bez realnych hamulców.

* Konfederacja dostaje gospodarkę, deregulację i „wolności”

* PiS bierze instytucje, sądy, media, bezpieczeństwo

Wspólny mianownik: brak ograniczeń*

PSL wypada z parlamentu – kończy się pewna epoka. Elektorat wiejski przejęty przez PiS + transfery socjalne.

Co z Polską 2050?

Po wyborach:

* odpływ części ludzi do KO

* część bardziej konserwatywna dryfuje w stronę PiS lub Konfederacji

* brak struktur, brak finansowania, brak sensu dalszego istnienia

Polska 2050 się rozpada.
Projekt „umiarkowanego centrum” okazuje się chwilowym eksperymentem.

Co powstaje w zamian?

Na gruzach centrum rodzi się coś w stylu:
„Nowe Centrum / Ruch Odbudowy Państwa”

* technokratyczna

* liberalna gospodarczo

* anty-PiS, anty-chaos

* propaństwowa, ale bez emocji

Partia klasy średniej z dużych miast.
Poparcie: 6–8%.
Brak masowości. Brak realnej sprawczości.

Pierwsze miesiące rządów PiS + Konfederacja

* powrót i domknięcie „reform” sądownictwa

* pełne upolitycznienie prokuratury

* czystki w spółkach Skarbu Państwa na skalę większą niż kiedykolwiek

* media publiczne: propaganda 2.0, bardziej brutalna i bezczelna

Państwo przestaje udawać neutralność. Jest otwarcie partyjne.

Gospodarka – powolny zjazd

To nie Argentyna.
To model węgierski x2 + chaos deregulacyjny Konfederacji.

* inwestycje zagraniczne hamują

* środki z UE: formalnie dostępne, realnie blokowane lub marnowane

* inflacja wraca falami

* podatki rosną „po cichu” (opłaty, składki, parapodatki)

Klasa średnia biednieje powoli.
Bogaci sobie radzą.
Reszta żyje od transferu do transferu.

Społeczeństwo i wolności

* dalsze zaostrzanie prawa aborcyjnego (w praktyce, bez zmiany ustaw)

* ideologizacja edukacji

* centralizacja państwa kosztem samorządów

* coraz mniej realnej autonomii lokalnej

Wolność gospodarcza dla wybranych, kontrola obyczajowa dla reszty.

Polityka zagraniczna

* permanentne konflikty z UE

* sojusze: Orbán, Fico, marginalni gracze

Polska z lidera regionu → „kraj problemowy”*

Izolacja nie formalna, ale faktyczna.

W 2030: emigracja i apatia

* wyjazdy specjalistów (IT, lekarze, managerowie)

* spadek wiary w sens wyborów

dominujące hasło: „nic się nie da zrobić”*

Zawodowiec2piorunów

@A_I liczyć zostaje, że Kaczyński padnie i dojdzie do rozpadu dzielnicowego.

Kompan0piorunów

@A_I ale totalny odpał nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.

Dwa scenariusze, oczywiście mam nadzieję na nr 1, ale zbyt małe różnice by być gdziekolwiek blisko, zostawiam bardziej dla siebie:

1. KO 34%, przeplyw z 2050, ciut lewicy

2. Lewica/razem 6%

3. Psl mozliwe ze wchodzi na listach KO

4. Ewentualnie rząd mniejszościowy, próby wykupienia kilku konfederatów od Memtzena

5. Pis 25% Konf 12% braun 8%

2. PiS 27% konf 14% Braun 8% budują rząd, reszta nie ma znaczenia, bo to armagedon, kolejne wybory albo sfałszowane albo totalna przegrana prawicy

Bzdury o tej partii jakiejś centrowej/neoliberalnej, nic takiego w tych wybirach się nie pojawi, Tusk walczy o dominacje KO i jako przystawkę chce Czarzastego i ewentualnie PSL

Pokaż więcej komentarzy (23)

Osobistość

w Hydepark

281piorunów

Uwaga zapowiadane #rozdajo

Wśród osób, które zostawią pioruna do niedzieli do godz. 20:00 wylosuje za pomocą #hejtolos

zestaw wkrętaków DeWalt + parę miłych wypełniaczy paczki.

Przesyłka paczkomat Inpost, opłacona przeze mnie.

Wylosowana osoba będzie musiała na priv podać kod paczkomatu i nr tel.

Powodzenia

Osobistość0piorunów
Osobistość0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (46)

GURU

w Hydepark

99piorunów

Adolf Hitler na nabożeństwie żałobnym Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w Berlinie, 18 maja 1935 r.

Naczelnik Polski Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 roku. Jego pogrzeb odbył się kilka dni później w Warszawie. W Berlinie odbyła się jednak msza za Piłsudskiego, którą zlecił Adolf Hitler.

Na zdjęciu widać Adolfa Hitlera podczas nabożeństwa w berlińskiej katedrze św. Jadwigi za Piłsudskiego oraz symboliczną trumnę z polską flagą i orłem.

Był to jedyny raz, kiedy Führer uczestniczył we mszy świętej jako przywódca Trzeciej Rzeszy i prawdopodobnie jeden z ostatnich razy, kiedy był w kościele.

Choć Hitler darzył Piłsudskiego szczególną sympatią, nie poszedł na jego pogrzeb i wysłał w jego miejsce Ribbentropa. W 1939 roku, gdy Niemcy zajęli Kraków, Hitler nakazał Wehrmachtowi ustawić przy grobie Piłsudskiego wartę honorową.

Po ataku na Polskę mawiał, że gdyby stary Piłsudski żył, sprawy potoczyłyby się inaczej. Był też bardzo podekscytowany, gdy Piłsudski pogratulował mu wygranej w wyborach w 1933 roku.

Po dojściu Adolfa Hitlera do władzy w styczniu 1933 r. Piłsudski miał zaproponować Francji wojnę prewencyjną przeciwko Niemcom.

Istnieją twierdzenia, że Piłsudski mógł sondować Francję w sprawie możliwej wspólnej akcji militarnej przeciwko Niemcom.

Brak zainteresowania ze strony Francji mógł być powodem podpisania przez Polskę polsko-niemieckiego paktu o nieagresji w styczniu 1934 r.

Niewiele jednak znaleziono dowodów w archiwach dyplomatycznych Francji i Polski, że taka propozycja wojny prewencyjnej została kiedykolwiek faktycznie wysunięta.

Hitler wielokrotnie proponował sojusz Niemiec i Polski przeciwko Związkowi Radzieckiemu, ale Piłsudski odmówił, zamiast wykorzystać cenny czas na przygotowanie się do potencjalnej wojny z Niemcami lub Związkiem Radzieckim.

Tuż przed śmiercią Piłsudski powiedział Józefowi Beckowi, że polityką Polski musi być utrzymanie neutralnych stosunków z Niemcami, podtrzymanie sojuszu Polski z Francją oraz poprawa stosunków ze Zjednoczonym Królestwem.

#historia #ciekawostki #hitler #fotografia #historiajednejfotografii

Tytan19piorunów

@alaMAkota po wizycie w muzeum Piłsudskiego mam wrażenie że historia, którą nieudolnie próbuje się nauczać w szkole, a ta która się wydarzyła to dwie różne sprawy.

Piłsudski obawiał się wojny. W momencie podpisania paktu o nieagresji z Rzeszą powiedział swoim współpracownikom że mamy jakieś 4 lata spokoju (choć pakt był zdaje się na 10). Nie miał złudzeń co do postawy i Rzeszy i ruskich.

Tymbardziej ciekawa jest postawa Hitlera. Ciekaw jestem czemu tak bardzo wielbił Piłsudskiego.

GURU4piorunów

@alaMAkota

> że taka propozycja wojny prewencyjnej została kiedykolwiek faktycznie wysunięta.

Było coś na rzeczy, podobno bombowce były projektowane w Polsce właśnie z myślą o lotach wahadłowych między polską a Francją, tak naprawdę nie było nam do niczego potrzebne, i we wrześniu 39 łosie gówno zrobiły.

Dzisiaj w to ciężko uwierzyć ale Niemcy naprawdę obawiały się inwazji ze strony Polski, bardzo długo Polska miała dużo silniejszą armię i zmieniło się dopiero gdy naziści rozkręcili spiralę zbrojeń.

Między innymi dlatego Polska prawie do końca, nie miała planów wojny obronnej przeciwko Niemcom, te wszystkie na szybko budowane bunkry i umocnienia, magazyniy z uzbrojeniem blisko granicy z Niemcami, błyskawicznie przez nich zdobyte..

Może kiedyś znajdę odcinki "technika wojskowa historia" które temat poruszały.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Fanatyk

w Hydepark

88piorunów

Chciałem ostrzec ludzi nieświadomych przed wszelkimi inteligentnymi światłami do domu. To są jedne z najgorszych zakupów wyposażenia, jakie popełniłem xd i mowa tutaj głównie o tych świecidełkach, które na środku pokoju zwisają z sufitu - inteligentne plafony, żyrandole, etc.

Wizja możliwości zmiany barwy i jasności światła, a nawet czasami opcja głośnika bluetooth w lampie mogą być kuszące, ale nie zdawałem sobie sprawy, jakie są tego konsekwencje.

Otóż w 99,999% przypadków (dane dostarcza instytut danych z d⁎⁎y) potrzebujesz lampy do tego, aby włączyć światło lub je wyłączyć. Opcja robienia tego przez przełącznik na ścianie, zaraz przy wejściu, jest w nas zakorzeniona silniej niż miłość do cebuli czy radość gdy passat sąsiada nie odpala w zimę. I tutaj się pojawia problem, bo te wszystkie inteligentne światełka rujnują tę wizję, a korzystać ze światła wypadałoby nauczyć się na nowo.

Zgodnie z intuicją i chłopskim rozumem, gdy montujemy taką lampę, to oczekujemy że pstrykiem w ścianie włączamy i wyłączamy światełko, a dodatkowo możemy zmieniać sobie barwę światła przy użyciu aplikacji w smartfonie, czy pilota do światła.

A jak jest w praktyce?

- Wyłączając światło przez pstryk w ścianie, odcinamy zasilanie od lampy (no shit sherlock), a że to nie są proste światła tylko SMART światła, które mają mikrokontroler mądrzejszy niż ludzie którzy kupują takie światła (w tym ja) i ten mikrokontroler potrafi nie pamiętać ostatnich ustawień światła i po uruchomieniu ustawia domyśną barwę - zwykle najbardziej ostre, zimne światło, przy największej jasności. Lubisz ciepłe barwy i nastrojową jasność? TAKIEGO WAŁA, po każdym włączeniu światła pstrykiem musisz ręcznie ustawić to, co lubisz (przy użyciu aplikacji lub pilota).
Ale to nie możliwe, żeby ktoś tak głupio zaprojektował!
No projekt nie jest chyba aż tak głupi, te piloty czy appki równeż mają opcję wyłączenia światła, a po włączeniu pilotem/appką ustawienia są pamiętane i mamy poprzednio ustawioną jasność i barwę. Problem jest w tym, jak sobie wyobrażamy działanie tego - te smart światła są nastawione na to, że zawsze będą podłączone do prądu, a ty w miejscu włącznika będziesz mieć koszyczek na pilot, na którym wciśniesz jeden, odpowiedni z dwudziestu przycisków, żeby włączyć/wyłączyć światło. Ewentualnie odpalisz appkę w smartfonie wchodząc do pomieszczenia. Prawda, że wygodnie? xD

- Są też mądrzejsze światła, które zapisują ostatnie ustawienia w nieulotnej pamięci, czy gdzieś. W każdym razie po odcięciu zasilania pamiętają ostatnią barwę. Takie są np. plafony z Action. W nich sterowanie jest głównie przez aplikację w smartfonie, same lampy mają wifi i w ten sposób możemy sterować nimi przez aplikację. Przyznam, że działają nieźle, zgodnie z potrzebami i przewidywaniami chłopskiego rozumu, ALE. Do czasu. Te urządzenia potrafią gubić wifi, zapomnieć je, czy coś. Dowiadujemy się o tym natychmiast, bo ta lampa w żadnym wypadku nie może pracować bez wifi i daje nam o tym do zrozumienia natychmiast. Po prostu wchodzisz do ciemnego pomieszczenia w nocy, włączasz światło, a tu włącza się maksymalna jasność i zaczyna samo włączać się i wyłączać, co pół sekundy. Zbiera mi się wtedy na wymioty, a jeśli ktoś jest epileptykiem, to wyobrażam sobie, że szybko dostanie ataku. I ta lampa nie potrafi sobie już znaleźć tego wifi, więc trzeba ją sparować ponownie. Absolutny koszmar.

- Mam jeszcze jedną smart lampę, z głośniczkiem bluetooth. Super sprawa, mówię wam. Za każdym razem, kiedy ktoś włączy światło, od razu jest sygnał, że połączono ze smartfonem (oczywiście moim), a jeśli oglądam w tym czasie jakiegoś jutuba, to ta osoba od razu może posłuchać tego, czego ja w tym momencie nie mogę. W efekcie wcale tego nie używam 😛

Ten plafon ma jeszcze jeden problem. Ogólnie, ma kilka predefiniowanych trybów świecenia - jasna, zimna barwa; ciemna, zimna barwa; ciepła jasna itd. aż w końcu dochodzimy do fantazyjnych kolorów (czerowny, zielony, niebieski, albo dyskoteka, wszystkie kolory na zmianę). Gdy szybko wyłączę i włączę przełącznik, zmienia się kolor światła xD nie trzeba używać pilota do tego!

Moje podsumowanie przygody lampowo plafonowej jest następujące:

INTELIGENTNE ŚWIATŁA SĄ DLA GŁUPICH LUDZI, NIE KUPUJCIE TEGO BO SIĘ ZAWIEDZIECIE!

trochę #majsterkowanie #przemyslenia

Tytan0piorunów

@ZohanTSW klasycznie: dziwne, i mnie działa.

Mocarz1piorunów

@ZohanTSW a ja się nie zgodzę, w pokoju dzieci mam w żyrandolu kolorowa żarówkę, za dnia zwykle światło ale jak dzieciaki idą spać to włączam kolor czerwony, jasność 1 procent i mają swoją własną Łódź podwodną. Nie przeszkadza spać a jak trzeba przyjść przytulić w nocy to nie trzeba świecić telefonem.

W mojej sypialni podobnie, listwa LED z mocnym światłem w dzień do pracy, łagodnym ciepłym na wieczór (a na noc wyłączam bo nie boje się już ciemności :grinning: ).

Pokaż więcej komentarzy (75)

Osobistość

w Hydepark

75piorunów

W Polsce brakuje około 20 tysięcy nauczycieli, przy czym Ministerstwo Edukacji Narodowej podaje oficjalnie około 13 tysięcy wakatów, natomiast Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz niezależni eksperci szacują tę liczbę na nawet 20 tysięcy.

No i wiecie co? Chcę zostać nauczycielem, ale mam problem, bo szkoły nie ułatwiają uzupełnienia tych braków. Od 1 października kontaktuję się z lokalnymi szkołami w celu odbycia praktyk pedagogicznych i jak dotąd otrzymuję wiadomości zwrotne podobne do tej z załącznika.

Teraz nawet CV i rekomendacje załączam, bo pracowałem już jako "dydaktyk", ale dla dorosłych XD

#polska #nauka #szkola #szkolnictwo #zalesie

Fanatyk3piorunów

@Klockobar w tym roku na wiosnę robiłam praktyki, ale nie wysyłałam maila. Odbyłam dwie rozmowy osobiście w dwóch placówkach. W jednej mi odmówiono, z uwagi na to że nie mogę odbywać praktyk w placówce do której chodzi moje własne, prywatne dziecko. W drugiej placówce, po złożeniu stosownych dokumentów w stylu skierowanie z uczelni, świadectwo o niekaralności, zostałam przyjęta.

Osobistość0piorunów

@Klockobar OP, napisz do Pszczelej Woli. Na praktykach zamieszkasz w internacie, będziesz miał w klasach Kazachów, Ukraińców i nawet Polaków, będą koniary...będzie fajnie, zobaczysz.

Pokaż więcej komentarzy (31)