KlockobarOsobistość
23piorunówDlaczego w takich turystycznych miastach, jak Rzym, Barcelona czy Paryż, służby oraz władze nie zrobiły nic (oprócz apelów o ostrożność) w stosunku do kieszonkowców i oszustów „na bransoletkę”?
Przecież to są miasta cywilizowanych krajów, wielkie gospodarki świata, a każdy w Europie chyba już wie, że tam trzeba mega się pilnować, by nie zostać okradzionym lub żeby nie paść ofiarą oszustwa.
O co w tym chodzi? Ktoś jest w stanie to wyjaśnić? Serio te grupy przestępcze są tak trudne do rozpracowania?
Wczoraj moi teściowie zostali okradnięci w Barcelonie właśnie :confused: Dwóch typów napadło na nich i zerwali ich łańcuszki z szyi.
#kiciochpyta #podroze #podrozujzhejto #europa #uniaeuropejska
@Klockobar robią. Nie bywam zbyt często w takich miejscach a widywałem naloty policji - jak k⁎⁎wa SWAT, w ulamku sekundy motory na pełnej k⁎⁎⁎ie z każdej strony. W kilka sekund mieli już kilku w potrzasku i w tańcu się nie pierdolili, a "zwierzyna" przygotowana była na takie akcje, czujki wystawione, klamoty ogarnięte że znikają w oka mgnieniu... wyścig zbrojeń trwał od dawna
Tak, są tak trudne do rozpracowania.

















