Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

AnalnydestruktorOsobistość

Dołączył/a:

  • 214 wpisów
  • 1327 komentarzy
  • 5 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Kto ma dość roboty? No ja.
Kto dopiero w czerwcu był w Tajlandii na 3 tygodnie? No też ja.
Kto właśnie zarezerwował bilet i mieszkanie w Hanoi na 6 tygodni? Owszem, również ja. 😆

Mam nadzieję, że nie będzie takiego smogu, jak w grudniu i będę mógł zobaczyć ostatnio nie odwiedzone atrakcje. 🙊

@Earl_Grey_Blue nie wybierasz się czasem na Wietnam? Może udało by nam się tym razem nie minąć i ustawić na 😁

PS. Chętnie przyjmę sugestie co odwiedzić, bo coś tam widziałem, ale wiele rzeczy mi umknęło przez chorobę, która mnie dojechała wtedy, jak choćby Water Muppet Show.

Fanatyk5piorunów

@WilczyApetyt ja dopiero na święta jadę do Azji. Na tapecie Kambodża, Tajlandia i Malezja.

Hanoi fajne, choć trochę syf. Obowiązkowo polecam wyskoczyć za miasto i popływać na tratwie w Ninh Binh. Absolutnie piękne widoki. I jeszcze wejść na hang mua.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Dyskusje

48piorunów

MOJ TATA TO JANUSZ BIZNESU....

Eh muszę się pożalić bo mi aż rynce opadają...

Bardzo szanuję mojego tatę za to, że jest niezwykle pracowity, ma 71 lat i dalej pracuje fizycznie jako rzeźbiarz i gdyby miał rękę do biznesu i słuchał się innych ludzi co mu życzą dobrze to bysmy żyli jak paczki w maśle, no ale...

Wracając do tematu, jak moja babcia zachorowała na Alzheimera to się przeprowadzila do nas, a jej mieszkanie wykupili moi rodzice za niestety oszukaną kwotę od Miasta, no po prostu ktoś ich naciągnął na hajs i zawyżył wartość mieszkania.

Byłam wtedy dość mała, ale razem z moimi siostrami i rodzicami, remontowaliśmy to mieszkanie w poniemieckiej kamienicy, nosiliśmy gruz, zdzieralismy stara farbę itp. Mam trochę do tego uraz bo jak na dziecko nie powinnam nosić takiego ciężaru, no całe wakacje prawie tak spędziłam.

Od tych już ponad 20 mój tata zajmuje się wynajmem tego mieszkania, a to, że są to warunki dość spartańskie to decydują się na nie ludzie zdesperowani.

Piec kaflowy i drugie piętro po stromych schodach - to w zasadzie największe wady, no i trzeba samemu sobie meble zorganizować xd co raczej kłóci się z wygodną przeprowadzką.

Mieszkanie jest dość duże i uważam, że ma za⁎⁎⁎⁎ście duży potencjał. Kamienica ma tylko dwóch lokatorów i do tego mieszkania jest przypisana połowa strychu, która śmiało można przerobić na cześć mieszkalną(konserwator dopuszcza zmianę dachu z płaskiego na trójkątny), czasem sama sobie lubię wyobrażam jak bym je przerobiła gdybym miała hajs. Jest też dostępna spora piwnica.

Plusem jest też to, że jest to centrum miasta i jakby się chciało zaangażować, to urząd daje dofinansowanie na naprawę elewacji, trzeba tylko najpierw wyłożyć hajs, a potem dostaje się zwrot.

No generalnie, dla kogoś kto lubi mieszkania w kamienicach to jest to fajna opcja do remontu od prawie zera.

Dałam mojemu tacie kiedyś propozycje, żeby sprzedał to mieszkanie, podzielił zysk ze sprzedaży na nas 3( nigdy nic od rodziców na start w życie nie dostaliśmy więc to byłby pierwszy raz), ja bym za swoją część miała na wkład własny na kawalerkę w mieście wojewódzkim, wynajelbym ja, a tyle ile on dostaje za czynsz od lokatorów, płaciłbym mu - czyli 1500 zł.

Powiedział tylko, że to dobra propozycja ale i ona umarła w zarodku...

Co wybrał mój tata? Wynajmowanie mieszkania patologii i ciągła walka z kosztami po ich wyprowadzce. Aktualnie już ma entego z rzędu lokatora, który nie płaci czynszu i tylko liczy że dług zostanie spłacony xd jednak apogeum patologi i jego naiwności sięgnęło zenitu, bo wynajął mieszkanie małżeństwu, któremu odebrano 5 dzieci za złe warunki mieszkania w poprzednim miejscu, więc wynajęli mieszkanie u mojego taty i zrobili sobie 6 dziecko xd

Dlaczego jest mi przykro?

A to dlatego, że mój tata nie widzi powodu dla którego miałby wspierać swoje dzieci finansowo. On dostał po rodzicach w młodym wieku mieszkanie, ktorego zysk podzielił ze swoimi braćmi i dzięki temu mógł wybudować dom w którym mieszkamy, co prawda kosztem tego, że jego rodzice młodo umarli. Moja mama dostała po swoich rodzicach możliwość wykupienia mieszkania od miasta. Więc jak dla mnie to i tak dużo. Jest mi zwyczajnie przykro, że dla rodziców robię bardzo dużo ( z ojcem całe dzieciństwo miałam chłodne relacje, ale teraz jest super) to mam wrażenie, że ojciec na mnie trochę patrzy jak Stary Boryna na swojego Antka, nie dostrzegając, że Antek nigdy by go nie wyrzucił na tułaczkę, ale tak sobie ubzdural i tak chyba mój ojciec myśli o swoich córkach.

Nawet doradzał się mnie jakiego lokatora wybrać i chodziłam z nim na castingu, ale co z tego jak jeden lepszy od drugiego xd w tym złym znaczeniu.

Eh może wy mi coś doradzicie bo nawet nie chodzi o to, że chciałabym już mieć możliwość kupienia czegoś swojego, ale o to, że mój ojciec nie nadaje się na landlorda i widzę jak przez swój brak wiedzy wpada tylko w większe problemy ze swoją upartością i jak dużo stresu w nim to generuje.

On twierdzi, że to mieszkanie będzie zyskiwać na wartości, no ale nie bardzo. Mieszkamy w małym mieście, dzietność spada, a kamienica wymaga dbania o nią żeby się nie rozpadła ... Nie mówiąc o tym że ci lokatorzy niszczą to mieszkanie...

Fenomen0piorunów

@Cori01 będę kolejnym który się czepia, ale kto powiedział że rodzice mają zapewnić coś "na start" swoim dzieciom? Przez co, w domyśle jest to jakieś mieszkanie czy coś w ten deseń.

Ja dostałem działkę rolną, małą, na razie (albo i a ogóle) niewiele wartą, ale w sumie tylko dlatego żebym jak mi się noga powinie mógł się ubezpieczyć jako rolnik w KRUS (jako bezrobotny w PUP nie mógłbym nigdzie dorabiać a muszę zarabiać z racji nieuleczalnej choroby). Niemniej uważam że spadek spadkiem, kiedyś tam, ale reszta - to moje życie. Rodzice dali mi dach nad głową, nakarmili, ubrali, do osiągnięcia pełnoletniości. Wysłali do dobrej szkoły. Co więcej - wspierali na studiach, bo studiowałem "dojeżdżając" lokalnie - choć marzył mi się UJ. Więc - to jest chyba wszystko co mogą zrobić w celu usamodzielnienia dziecka. Pomogli dając na prawo jazdy, na OC jak raz nie miałem, stare auto dostałem od taty na studia. Ale więcej? To nie ich rola.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Heheszki

32piorunów

Dzień 294., strona nr 217

Młody menedżer ukradkiem wybrał z kont firmy, w której pracował, ćwierć miliona dolarów i wszystko stracił, usiłując zarobić na spekulacjach giełdowych. Gryzł się potem, że sprawa lada moment wyjdzie na jaw. A gdy jeszcze porzuciła go jego śliczna małżonka, myślał już tylko o samobójstwie.

Udał się na odludzie, stanął na wysokim moście nad głęboka rzeką i już miał skoczyć, gdy ujrzał w pobliżu starą jędzę, która zaczęła go odwodzić od samobójstwa.

- Jestem czarownicą - poinformowała starucha. - Mogę spełnić twoje trzy życzenia.

- Mnie już nic nie pomoże - odparł zdesperowany mężczyzna i zwierzył się babie ze swoich udręk.

- Przecież nie ma problemu - stwierdziła jędza. - Abrakadabra: firmowe fundusze wpłynęły znowu do banku. Abrakadabra: twoja żona wróciła do domu i już zawsze cię będzie kochała. Abrakadabra: twoje własne konto w banku powiększyło się o pół miliona dolarów!

- Czuję się bardzo zobowiązany - dziękował zdumiony niedoszły samobójca. - Jak mogę się za to wszystko odwdzięczyć?

- Spędź ze mną noc w łóżku - rzekła starucha, szczerząc bezzębne dziąsła.

Była wprawdzie odrażająca, lecz mężczyzna przemógł swoje wśzelkie opory, dedukując, że nie będzie to w końcu zbyt wysoka cena za otrzymany właśnie ratunek.

Następnego ranka, gotując się już do wyjścia z motelu po wspólnie spędzonej nocy, starucha zapytała młodego kochanka:

- Synu, ile masz lat?

- 30 - odrzekł.

- I ty jeszcze wierzysz w czary?!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

80piorunów

Jeden z pierwszych obrazów które powiesiłem sobie w salonie jest reprodukcją obrazu Upadła Madonna z Wielkim Cycem Van Klompa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie wiecie skąd skombinować skan w dużej rozdzielczości bo kurde zamowilbym sobie minimum A3 i powiesił nad kominkiem jak będzie już w płytkach xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Dyskusje

55piorunów

Kuuurde, fajnie było w tej Holandii ( ͡° ͜ʖ ͡°) oczywiście najbardziej interesował mnie temat rowerowy, bo sama jeżdże po kilka tysiów rocznie, ale nie spodziewałam się, że to aż taki RAJ dla rowerzystów - osobne ścieżki, ronda, światła - dosłownie osobna infrastruktura dla rowerzystów - dostałabym tam zajoba i wszędzie jeździła rowerem xD i jacyś tacy ludzie życzliwsi niż u Nas - chodziłam z psem kuzynki do parku obok, wiele osób usmiechnietych, mowiacych "cześć" czy "dzień dobry", poszłam biegać i zdarzyło sie nawet że dwa dziadki pokazywały że okej, że fajnie że sie ruszam xD

Tematów wielonarodościowych nie bede poruszać, no ale jest tam multi mocno - sama Holandia choć 7x mniejsza od Polski to tylko 2x mniej ludzi - gestość ludzi na km2 jest kilka razy wieksza niż w Polsce i to serio widać :smiley:

Żałuje, że nie mogłam zostać dłuzej, bo to tylko 4 dni, ale i tak bardzo mi sie podobało :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Dyskusje

194piorunów

Pijcie ze mną soczek, dokładnie 9 lat temu uprawomocnił się, bez apelacji, po dwóch rozprawach, mój rozwód ( ͡° ͜ʖ ͡°)

To był jeden z lepszych dni w moim życiu

Gruba ryba7piorunów

A ja dziś akurat mam 19 rocznicę ślubu (26 lat razem ), nie zostawiłbym swojej za nic. Nadal bardzo lubimy spędzać ze sobą czas i wyrywamy sie z pracy na wspólne lunche.

Ale ja to zawsze lecę na farcie 😉

Gratuluję rozwodu tym co potrzebowali i długiego małżeństwa tym co mogli :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (40)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

@winiucho Jak dobrze wieje to ryby biorą czy nie? bo Ty spec

GURU3piorunów

@lubiespac No to jest loteria, ja się nie dostosowuję do pogody tylko do wolnego czasu kiedy mogę wędkować, lecz przy mocnych wkiatrach nie łowię bo cenię sobie komfort termiczny

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Dyskusje

90piorunów

To już jest jakieś zwarcie w matrixie.

Pamiętacie typa który potrącił swoje dziecko przyczepką a trzy lata temu przejechał? To czytajcie to. Jego partnerka też miała wypadek po pijaku w skutek którego jej dziecko zmarło. No nie wierzę

https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198073,32981073,spowodowala-wypadek-w-ktorym-zginal-jej-syn-partner-potracil.html#s=BoxPWDImg1

Lider6piorunów

@TwojStaryJeSuchary

140km/h

2.3 promila

czołowe zderzenie

No ja bym to kwalifikował na próbę samobójczą a nie skrajną głupotę.

Sądząc po wieku ofiary w czołówce zginął bliźniak tego, co zginął pod kołami terenówki. Może matce odjebało od widoku drugiego dziecka i chciała, żeby wszyscy byli razem.

Chociaż odstęp między tą trójką dzieciaków jest tak mały, że trudno się połapać z komunikatów, który był sam a który z bliźniakiem.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

26piorunów

Sprawdzamy ile osób znalazło prawo jazdy w chiperkach.

Jedziesz autem i widzisz ten znak, zamierzasz jechać cały czas z pierwszeństwem i skręcić w prawo.

Czy włączasz prawy kierunkowskaz?

  • Tak, bo zmieniam kierunek ruchu80% (380 głosów)
  • Nie, bo cały czas jestem na głównej20% (93 głosy)

473 głosów

Pokaż więcej komentarzy (99)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów


Jeśli pomimo, że jesteś kompletnie na⁎⁎⁎⁎ny bolą cię plecy, to wiedz, że jesteś stary.

Pokaż więcej komentarzy (8)