Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

ArksiKompan

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 50 komentarzy
  • 0 obserwujących

GURU

w Zwierzęta

15piorunów

Sensacja przyrodnicza. W Tworogu znaleziono gniewosza plamistego, węża zagrożonego wyginięciem

W Tworogu na rozlewiskach potoku Małokrzywa znaleziono wczoraj gniewosza plamistego, niezwykle rzadkiego węża. – To sensacja przyrodnicza. Nie słyszałem, żeby ten gatunek węża był spotykany w ostatnich dziesięcioleciach w powiecie tarnogórskim – mówi Czesław Tyrol, leśnik i

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Gdyby ktoś się zastanawiał jak cicha jest nowa pralka LG z super napędem Direct Drive to wrzucam filmik z odwirowania kilku szlafrokow I ręcznika XD

Model F4W1175YW z dodatkową funkcją młota pneumatycznego. W dłuższym perspektywie pewnie zaczną odpadać mi płytki od ścian xD

https://youtube.com/shorts/H9puqnW5Cr8?si=y94QadkPAnXFgLAH

Pokaż więcej komentarzy (29)

Mistrz

w DIY

98piorunów

Skończyłem dzisiaj drugi do kompletu stoliczek nocny. Nie jest idealnie ale kto robi dobrze. Drewno dębowe, lakierowane Altaxem do wnętrz półmat. Nóżki gotowce. W lewym półeczka jest ruchoma a w prawym na stałe. Połączenia na kołki i klej. Zdjęcia obu stoliczków i najnowszego w naturalnym środowisku.

Banan jest dla skali.

#majsterkowanie a może i nawet #stolarstwo

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

280piorunów

TLDR: Dzienna rutyna w psychiatryku będąc w trybie zombie.

30.
Dostałam prośbę, aby napisać jak wygląda dzień w szpitalu w którym obecnie przebywam. Jako że depresja nie odpuszcza i marzeniem moim jest wtopić się w łóżko, napisze jak wygląda moja psychiatryczna rutyna w okresie jak się nie chce żyć.

- Godzina 0:00. Idę po dodatkowe leki nasenne, bo dany o 21:00 lorazepam już nie robi na mnie wrażenia.
- Do 1:00 oglądam Alfa czekając aż faza wejdzie i zasnę. Nie mogę nie mieć żadnych rozpraszaczy uwagi, bo czarne myśli pochłaniają mnie żywcem.
- Budzę się o 7:30 i oszołomiona idę po hormony, tak aby czasowo zgadzało się przed pierwszym posiłkiem.
- Godzina 8:00 śniadanie które jem, albo nie. Dzisiaj swoją porcję oddałam łakomym staruszkom. Radości nie było końca. Poranne leki, poranny fajek i wracam do leżenia na łóżku, oraz nieudolnych prób ucieczki w sen.
- Godzina 11:00 rozmowa z psychiatrką. Wycofują mi benzo, abym nie weszła w uzależnienie. Dodatkowo zwiększa dawkę pozostałych leków. To dobrze. Po wyjściu idę na fajka i wracam pod kołdrę. Patrzę na drzewa za oknem. Nawet się cieszę że pogoda jest teraz tak ch⁎⁎⁎wa.
- Około 11:30 rozmowa z psycholożką. Spoko jest, daje mi konkretne strategie radzenia sobie z myślami s. Poznaję co to dyfuzja myśli. Po tym fajek i z powrotem do łóżka. Omijają mnie zajęcia z psychorysunku i muzykoterapia. To nic, wolę leżeć. I tak nie mam na to sił, no może poza wyjściami do palarni.
- Około 12:00 decyduje się na rozmowę z dyrektorką placówki w której zaczęłam pracę od kwietnia. Byłam obecna tylko dwa tygodnie. Teraz nie wiadomo czy wyjdę za miesiąc. Na szczęście wykazuje się wyrozumiałością i życzy powrotu do zdrowia. Oczywiście nie mówię że jestem w czubkowie, pozostawiam to w niedopowiedzeniu. Uf, kamień z serca - na razie.
- Godzina 12:30 obiad, który jakimś cudem przegapiłam. Na szczęście Panie po 13 wydały mi jeszcze posiłek. Zjadam połowę, to wystarczy jestem już pełna. Kolejny fajek i kolejne denne próby złapania kontaktu z innymi palącymi. Zgadnijcie co po tym... tak! Wracam do łóżka. W głowie kołacze się chcęć zrobienia czegoś że sobą, ale nie mam na nic siły.
- Jest około 14:00 nadal leżę. Udało mi się chwilę pospać w telewizowni. Ludzie spacerują w tę i we w tę po korytarzu. Rozbrzmiewają skrawki prowadzonych rozmów telefonicznych. Historie i ludzie są tutaj bardzo różni. Czuję się trochę lepiej i łapie się za pisanie pierwszej części tego posta. Za jakiś czas zobaczymy co dalej. Odpalam kolejny odcinek Alfa.

- Godzina 15:00 - pogadałam chwilę z mamą. Bardzo dobrze sobie radzi z tym wszystkim jak na osobę nerwicową. Jestem z niej dumna. Wyszłam też w międzyczasie na ogródek, ale bez butów i kurtki ciężko wytrzymać w tych 3 stopniach. Potem pogaduchy w palarni na temat samodzielnego wytwarzania bomb wodorowych. Okazuje się że to nie taka skomplikowana sprawa.
- Do godziny 16:30 zdarzyłam zjeść chipsy, tak wiem ekscytująca wiadomość, oraz wylęgłam się z nory, biorąc się za relaksujące kolorowanki. Do kolacji zajęłam się tym na tyle intensywnie, że zeszło mi wiele stresów z głowy. Widać też, że mam już kredyt zaufania wśród sanitariuszy, ponieważ została mi użyczona broń masowego rażenia zwana temperowką. To był dobry czas, oczywiście przeplatany najciekawszą czynnością dnia jaką jest palenie.
- Wybija 16:30 kolacja. Zjadłam sałatkę i jedną kromkę chleba. W zupełności mi to wystarczyło. Na papierosku oczywiscie po jedzonku, wpadłam w dysocjację, ale na krótko. To zawsze jakiś progres. Ludzie wokół nie bardzo wiedzieli co mi jest, podobno wyglądałam jakbym miała zemdleć. Och, i za niedługo ma wpaść moja przyjaciółka. To bardzo miło z jej strony. Siedzę i oglądam program w telewizowni o starożytnych kosmitach, a jakże inaczej.
- Godzina 20:30. Koleżanka już wyszła. Niewątpliwie poprawiła mi humor, jestem jej za to bardzo wdzięczna. Trochę papierosów zostało wypalonych, trochę pogadano i trochę pośmianio. Fajnie, że są osoby które nawet jak wariujesz, to pozwalają Ci poczuć, że i tak jest okej. Biorę się za kolorowanie. Za pół godziny ważne oddziałowe wydarzenie - leki. W międzyczasie Pan Leszek bezdomny z demencją chciał połknąć klocek od rummikup. Zagrożenie było realne, bo ten osobnik i gliną potrafił się smakowo zadowolić.
- Wybiła 21:00, wszyscy starcy zalegający całe dnie w łóżkach zostają cudownie ozdrowieni i pędzą jak na dopalaczach, aby być pierwsi w kolejce po leki. Młodzi grzecznie czekają, przyglądając się całemu wydarzeniu z nieukrywanym podziwem jeżeli chodzi o determinację niektórych z nich. Dzisiaj też odstawiam lorazepam, aby się przypadkiem nie uzależnić od tego od czego jestem już uzależniona. Wzamian zostaje mi zwiększona dawka reszty leków. Boję się nocy, ale rozmawiam o tym z innymi. Podobno to przynosi ulgę. Zostaje zaproszona do gry w Uno. Tłumaczę że nie znam zasad, na co słyszę odpowiedź "Na luzie, wytłumaczymy Ci, mamy przecież dużo czasu". Przy zabawie czas leci jak na złość bardzo szybko.
- Mija 22:00, po ostatniej partyjce i papierosie zostajemy wysłani do łóżek. Ostatno grupowy papieros, zaglądamy do palarni, a na ławeczce słodko śpi sobie Pan Leszek. Ogółem ten Pan zwany na dzielni jako Cygan jest dosyć uciążliwym pacjentem, bo kradnie, wchodzi do innych pokoi i ogółem wkurwią. Ale co zrobić, musimy się tolerować. Boli mnie głowa, ale psychicznie czuje się znacznie lepiej niż rano. Mam teraz czas aby powoli kończyć ten dzienny raport.
- Już jest 23:00, a jestem ciekawa o której uda mi się zasnąć. Myślę że to dobry czas aby odpalić Alfa. Branoc wszystkim.

Kto doczytał do końca pisze w komentarzu "papieros". A tak teraz serio, dziękuję wszystkim, którzy nadają sens mojemu pisaniu. Przyznaje, że bez Waszego odzewu w formie komentarzy i słodkich piorunów nie miałabym tyle zapału, aby pisać, a przyznaję że kosztuje to i trochę czasu, i trochę pomyślunku. Już nie mówiąc, o aspekcie wywalenia swoich wnętrzności na stół aby się im przyjrzeć i jakoś ubrać słowa. I tak oto tym sposobem doszliśmy do końca okrągłego 30 wpisu pod moim tagiem. Dziękuję raz jeszcze i do napisania. :)

Pokaż więcej komentarzy (126)

Wirtuoz

w Alkohole Domowe

19piorunów

Odstało swoje i można próbować domowego creme de cassis czyli swojskiej naleweczki z czarnej pożeczki. Wyszło całkiem dobrze jak na pierwszy raz.

Osobistość1piorunów

Nalewki to gówno, mnie wiem po co ludzie to robią.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Hydepark

31piorunów

#glupiehejtozabawy

Jakbys teraz miał/miała się przeprowadzić do innego kraju w Europie, co to by był za kraj?

Ja mam jedną zasadzę jak miałbym się gdzies przeprowadzać to tam gdzie rosną oliwki, bo kocham oliwki a tam gdzie oliwki to i wino które też kocham :D

Na tą chwilę były by to Włochy :)

Gruba ryba1piorunów

@cebulaZrosolu podobnie jak pewien papież, kocham góry, w dodatku nienawidzę upałów, więc mieszkam w Norwegii. Gdybym jednak miał się przeprowadzić to gdzieś w Alpy, najchętniej Szwajcaria lub północne Włochy (ale to w ostateczności bo chociaż kocham kuchnię to nie cierpię Włochów xD)

Pokaż więcej komentarzy (51)

GURU

w Hydepark

102piorunów

K⁎⁎wa ludzie to sa jacys nie wiem.

Rozmawiam sobie o d⁎⁎ie psiej z sasiadem i ten taki zdziwiony, ze chodze TAKI kawal drogi do samochodu( jakies 200-250 metrow od bloku xD), wiec mu odpowiadam: jak jest wiecej miejsca w okolicy to zawsze parkuje jak najblizej( a prawie zawsze wszystko zaparkowane pod korek, chodniki zajete furami to norma), a przejsc sie tyle to. nawet nie jest problem, a troche powietrza wiecej zlapac to. nawet zdrowiej.
A ten oczy wywalil jakbym mu matke obrazal.
Najlepiej to zaparkowac na klatce schodowej albo w mieszkaniu.
Dramat k⁎⁎wa, a chlop zdrowy byk kolo 40.
#gorzkiezale #zalesie #cotusieodpierdala

Gruba ryba11piorunów

@jajkosadzone Pod marketami to samo. Jakby można było wjeżdżać do środka to by wjeżdżali. Ja sobie zawsze spokojnie parkuję na końcu parkingu, wokół luz i czyste powietrze a potem podjeżdżam wózkiem z zakupami do bagażnika.

Osobistość1piorunów

@jajkosadzone to jak u mnie, wieczne płacze o parkingi na osiedlu,, mimo że podziemne są pod każdym jednym blokiem dla każdego mieszkania.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Japierdole. Zacząłem dziś pracę o jakiejś 7:50, skończyłem 10 minut temu, jest dopiero 16 a ja nie wiem co ze sobą zrobić xD normalnie zaczynam o 10-11, kończę o 18-19 xD

#pracbaza #heheszki

Gruba ryba1piorunów

@dziki szybko biegnij do miejsc zamykanych zwykle o 17, np może jakiś urząd albo dziwny sklep z nietypowym asortymentem... I tam się rozejrzyj, pozwiedzaj.
Odwiedzisz miejsce które jest dla ciebie w normalnych warunkach poza zasięgiem.

Kompan0piorunów

Odpocznij!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Ostatnio jeden z użytkowników hejto przypomniał mi sprawę SMS-ów jednego z byłych dziennikarzy Fox News, Tuckera Carlsona. Wielki zwolennik Trumpa okazał się być w nich, prywatnie jego zagorzałym hejterem.

Jak gwiazda wielkiej telewizji informacyjnej (w USA) kłamie, by odnieść sukces

>Jesteśmy bardzo, bardzo blisko tego, żeby móc ignorować Trumpa przez większość wieczorów" — napisał Carlson do współpracownika w Fox 4 stycznia 2021 r. "Naprawdę nie mogę się doczekać".
>
>Kiedy kolega Carlsona odpisał: "Nie chcę niczego więcej", Carlson dodał: "Nienawidzę go namiętnie".
>
>Carlson kontynuował: "To, w czym jest dobry, to niszczenie rzeczy. Jest w tym niekwestionowanym mistrzem świata. Może nas łatwo zniszczyć, jeśli źle to rozegramy". W innym miejscu Carlson napisał o prezydenturze Trumpa: "Te ostatnie cztery lata. Wszyscy udajemy, że mamy się czym pochwalić, bo przyznanie się, że to była katastrofa, jest zbyt trudne do strawienia. Ale dajcie spokój. Trump nie ma żadnych plusów".

Przyznał tam też, że nie wierzy w fałszerstwo wyborów choć w telewizji głosił co innego. Niedawno też ten dziennikarz zaczął prowadzić swoją serie wywiadów na platformie X (dawniej twitter), gdzie zrobił miedzy innymi wywiad z Putinem, czy właśnie z samym Donaldem Trumpem i jest on ogólnie promowany przez Elona Muska. Postać ta dała mi jednak do myślenia, że na prawicy możemy wyróżnić pięć typu ludzi.

1. Skrajnych cyników jak właśnie Tucker Carlson, ale i Orban i po części Putin (on działa na dwa fronty bo lubi też się odwoływać do chwalebnej przeszłości ZSRR, walki z faszyzmem i puszczać oczko do lewicy). U nas byłby to zapewne Memcen który często sam przyznaje, że wiele jego postulatów jest nie do zrealizowania w praktyce.
2. Rzeczywiste, niebezpieczne szury. Tutaj należałoby wymienić Brauna i jego popleczników. Ci ludzie rzeczywiście zdają się wierzyć w spisek żydo-satanistycznej masonerii, zagrożenie ze strony sieci 5g, ideologie gender i szkodliwość szczepionek (nie tylko tych na covid, ale ogólnie każdej)
3. Coś pomiędzy typem jeden i dwa, czyli prawicowi populiści. Wydaje mi się, że najlepszym przykładem byłby Trump. Człowiek ten zdecydowanie lubi kłamać i robić show, ale czasem trudno jest się zorientować kiedy robi to celowo, a kiedy naprawdę wierzy w to co mówi.
4. Ostatni typ to religijni reakcjoniści. Znowu mógłbym tu wymienić Brauna. Ci ludzie chcą odrzucenia demokracji, powrotu do monarchii, przywrócenia prawa na bazie biblii i batożenia gejów.
5. Ostatni typ to jawni faszyści. Ludzie czują pewną sympatie do Hitlera i ideologii faszystowskiej. Czasami łączy się to z typem drugim z racji ich niechęci do żydów. W tym przypadku wolałbym wspomnieć ruch alt right o którym było głośno jeszcze kilka lat temu i który nieco przycichł ostatnio.

Istnieją też rozsądni konserwatyści, ale mam wrażenie, że są oni w coraz większej mniejszości niestety i zostali zepchnięci na margines.

#polityka #4konserwy #neuropa #bekazprawakow #bekazkonfederacji

Gruba ryba0piorunów

Tldr; tucker, trump, orban, putin, Mentzen, Braun, faszyści, hitler
( ͡o ͜ʖ ͡o) nie warto.

Gruba ryba0piorunów

Putin jako idol prawicy odwołujący się do dziedzictwa ZSRR. Akrobatyka wymaksowana na 200%.

Pokaż więcej komentarzy (12)