Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

AtuannautaKompan

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 52 komentarzy
  • 0 obserwujących

Lider

w Hydepark

19piorunów

No i przyszedł. Nie powiem, fajny jest. Ma się wrażenie obcowania z zegarkiem (sportowym) z wyższej półki.
Nie jest ciężki, dobrze leży na ręce. Przy nim instinct 2x wygląda jak zabawka- chociaż nie powiem! Świetna zabawka!

Zobaczymy jak będzie się sprawdzał w użytkowaniu i jak będą działać te mapy. Wątpliwości mam co do tego paska materiałowego bo będę musiał zdejmować zegarek do kąpieli pewnie, ale w zestawie jest drugi silikonowy jakby co.

Widzimy się na treningu!
#garmin #bieganie #rower #smartwatche

Cena: znośna. 2.3k zł. Wydatek ułatwił mi fakt, że 1450 zł Amazon zwróci mi za tego Instincta czyli dopłaciłem 850 zł.

Pokaż więcej komentarzy (33)

GURU

w Pióra Wieczne

32piorunów

Drogi pamiętniczku, zaraz mnie strzeli jasny c⁎⁎j.

Wymyśliłem sobie jakiś czas temu, że następne pióro kupie już takie z pierdolnięciem. Że faktycznie poodkładam ten budżet piórowy (100 na miesiąc) i jak już go uciułam i będę miał w garści, to kupię sobie coś drogiego. Bo za dużo jest piór drogich, które chcę, żeby przepalać budżet na takie, które "mógłbym mieć". Za biedny na to jestem, życia mi nie starczy.

Kandydatów, jak pisałem gdzieś w komentarzach, było 4:
Kaweco Piston Al Sport - 500 zeta
Sheaffer Snorkel - 500-800 zeta
Pilot Capless Retro - 800 zeta
Pelikan M400 - 1200.

Plan był prosty jak je⁎⁎⁎ie, po uzbieraniu pierwszego progu sprawdzam oferty, jak jest jakaś fajna okazja, to biorę, a jak nie, to idziemy do kolejnego progu. Np. Piston Sport za 500 złotych jest tylko okazjonalnie, a ja więcej bym za niego nie dał, bo, moim zdaniem, zwyczajnie nie warto.

Prosty plan, chytry plan, świetny plan.

Tylko pewien pierdolony pingwin wrzucił ostatnio TWSBI Eco, z którego ja chciałem edycję Caffe Bronze ze stalówką Stub 1.1mm, która, doch k⁎⁎wa j⁎⁎⁎na mać, SIĘ KOŃCZY. Był w dwóch sklepach, w jednym już nie ma, w drugim ostatnie sztuki.

I teraz muszę się zastanowić, czy nie zmienić planów, bo nie jestem pewien, czy kocha i czy poczeka XD
K⁎⁎wa se poplanowałem, pierdolone no XD
#piorawieczne

Lider10piorunów

@Rozpierpapierduchacz jeśli Cię to pocieszy to dzięki Tobie/albo przez Ciebie (niepotrzebne skreślić) też poczyniłem pewne zakupy ;)

Tytan1piorunów

@Rozpierpapierduchacz Jesteś idealnym rodzajem klienta: takim który myśli emocjami.
Relax, za tydzień Ci przejdzie, zbieraj i nie dawaj się ponieść, kurła!

Pokaż więcej komentarzy (34)

Kompan

w Hydepark

7piorunów

Czy jakas dobra dusza jest w stanie doradzić atrament czarny z zielonym sheenem jak sailora wielki żuk
https://www.reddit.com/r/fountainpens/s/n9wxQyaIWf
Bo powyższego nie znajdę chyba poza jpn.
#piorawieczne

GURU18piorunów

@Atuannauta Możesz obczaić sobie te czy Ci pasują jakkolwiek:

* Diamine Inkvent Black Ivy
* Colorverse 90 Crab Nebula (może ew. 17 Vortex?)
* Monteverde Jungle Crocodile
* Sailor Shikiori Miruai (i wspomniany w wątku 723)

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Pióra Wieczne

38piorunów

Dzień nowego pióra to piękny dzień. :heart_eyes:

Wiem, że teraz jesteście rozpieszczeni przez @Wrzoo , która tu ostatnio same dobre wrzuty robi, ale coś skrobnę o moim najnowszym nabytku, na który czaiłem się już dłuższy czas. No długo za mną chodziło to pióro, podobało mi się od samego początku, a na żywo podoba mi się jeszcze bardziej. Teraz liczę, że to pióro to będzie już "to" pióro i nie kupię nic więcej XD Ale od początku.

TWSBI ECO w wersji Indigo Blue z Brązem (w tym także kolor stalówki). Rozmiar stalówki to F i z tego co widzę to chyba mam jedną z ostatnich sztuk dostępnych w Polsce w tym rozmiarze, bo tam gdzie kupiłem (a raczej gdzie mi kupili, bo poprosiłem je jako prezent na urodziny) już jest wyprzedana i w pozostałych sklepach też jeśli są ostatnie sztuki to innych rozmiarów, więc cieszę się, że się udało je dorwać w F'ce.

Bałem się trochę o odcień niebieskiego, ale na żywo wygląda świetnie, tak jak oczykiwałem. Jest bardziej granatowy/ morski niż kolor bliższy Hejtowemu niebieskiemu jak to czasem widać na zdjęciach w necie tego pióra. Brązowe akcenty ładnie dopełniają.

Stalówka jest dość sztywna, ale nie trzeba nic dociskać, więc pisze bardzo gładko i jestem zadowolony z poziomu feedbacku w nim. F też jest takie jakie oczekiwałem, a więc na tyle cienkie, aby pisać nim na codzień wszelkie notatki, prowadzić Bullet Journal itd., ale też nie za cienkie, bo jednak lubię intensywne kolory i gładkość w pisaniu, a to nie idzie do końca w parze ze stalówkami EF. Przepływ jest dobry, nie ma żadnego problemu z przerywaniem czy suchym startem - otwierasz i pisze od razu.

Zakręcanie skuwki jest tu bardzo przyjemne, jest jakieś takie miłe uczucie jak się to robi xD Klips jest dość mocny, ja to pióro mam do zastosowań domowych, więc go nie będę używał, ale no jest z tych mocniejszych. Skuwkę można zaczepić na tył, jest lekka i nie przeszkadza zbytnio w balansie pióra w ręku, ale wtedy pióro robi się dość długie, ja osobiście nie korzystam tak z piór, jedynie Hongdian M2 (coś jak Kaweco Al Sport) do dłuższego pisania używam w ten sposób, bo jest malutkie i skuwka robi z niego pełnowymiarowe pióro.

Jest to moje pierwsze pióro tłoczkowe i działa to super! Nie trzeba nic otwierać, mechanizm działa płynnie i mieści się tutaj aż 1,76ml atramentu (dla porównania konwertery w moich piórach mieszczą około 0,5ml). Pióro jest tzw. demonstracyjne, a więc obudowa jest przezroczysta co pozwala zobaczyć zarówno kolor jak i ilość atramentu i prezentuje się to faktycznie ładnie. Inne pióra używam praktycznie ze wszystkimi kolorami, a ten zapewne będzie wypełniony w większości niebieskimi atramentami i czasem brązowymi, które też będą tutaj pasować - a tak się składa, że te 2 kolory najwolę i mam ich najwięcej, więc cóż xD

Do pióra dostajemy także taki klucz do tłoka oraz smar silikonowy, który służy do serwisowania tłoczka. Samą stalówkę też można ściągać do czyszczenia bez problemu.

Samo pióro jest raczej lekkie, bo waży 21 gramy (+ te 1,76ml atrament) już ze skuwką, ale nie ma uczucia, że jest zbyt lekkie. Dla porównania Lamy Safari waży 17g, mój mały aluminiowy Hongdian M2 waży 24g. Fajnie się nim pisze, jest dobrze wyważone i jestem zadowolony z tego jak ogółem leży w dłoni.

Ogólnie rzecz biorąc jestem z niego bardzo zadowolony. Dobra jakość wykonania, gładko pisząca ładna stalówka w kolorze brązowym, fajny mechanizm tłoczkowy, no i ładny wygląd - choć to kwestia indywidualna. Istnieją jeszcze inne wersje kolorystyczne z brązowymi akcentami, ale także z różowym złotem zamiast brązu, jedno z czernią oraz te bardziej klasyczne wersje srebrne, które są tańsze niż to moje. Polecanko! 🙂

#piorawieczne

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

Lider3piorunów

Bardzo ładne. Takie kolorki mogłabym mieć :smiling_face_with_3_hearts:

Pokaż więcej komentarzy (36)

GURU

w Pióra Wieczne

27piorunów

K⁎⁎wa wszystko można zrobić z tego mosiądzu: wąsy, czapeczkę, pingle i nawet takie tu do pudełeczka żeby sobie nim pisać, za⁎⁎⁎⁎ste…

Asvine P30 to markowe pióro chińskie markowej chińskiej marki Asvine. Największą ich przewagą nad konkurencją jest fakt, że kiedy wszyscy bawią się w naboje i konwertery, Asvine się w tańcu nie pi⁎⁎⁎⁎li i za około 120 złotych oferuje serie P i V.

P=Piston
V=Vacuum

Tak więc wybierając model P dostajemy piston fillera, czyli pióro tłoczkowe, a wybierając Vkę przychodzi do nas pióro próżniowe.

Asvine P30 to, jak już wiecie, model tłoczkowy. Cały korpus jest przezroczysty i pokazuje kotku co ma w środku, tymczasem skuwka i pokrętło tłoczka wykonane są z mosiądzu. Pióro jest wielgachne, bo wielkości pokazywanego ostatnimi czasy Natami Super Warship. Nie będzie też chyba dla nikogo zaskoczeniem, kiedy powiem, że jest ku⁎⁎⁎⁎ko ciężkie - mosiądz jednak swoje waży. Mimo tego bardzo przyjemnie mi się nim pracuje. Jest dobrze wyważone (bez skuwki oczywiście, zresztą i tak chujowo pasuje) i nie męczy dłoni.

Prawie idealną połowę przezroczystej sekcji zabiera tłoczek, co pięknie prezentuje realną pojemność piór tłoczkowych i to, jak dużo miejsca zajmuje sam mechanizm.

Klips, również mosiężny zdaje się, jest sztywny jak konar po braveranie, no odgiąć tego sk⁎⁎⁎⁎syna to zadanie na oburącz, tak o o kieszeń zahaczyć to wyzwanie.

Stalówka oczywiście stalowa, sztywna i pisze gładko. Jednak momentami przerywa. Ale nie jest to na 99% kwestia stalówki, chociaż brałem pod uwagę Baby Bottom, ale to pióro jest po prostu ku⁎⁎⁎⁎ko suche. Znaczy - jest. Było. Bo zrobiłem to, co każdy doświadczony posiadacz piór wiecznych wie, żeby z bardzo suchym piórem zrobić. Docisnąłem trochę stalówkę.

Cały myk w tym, żeby docisnąć ją wystarczająco mocno, żeby rozeszły się “skrzydełka” i szpara między powiększyła, ale nie na tyle, żeby je rozjebać XD

Dzięki takiemu zabiegowi pióro nie wraca do swojej oryginalnej “bardzo ciasnej” pozycji, tylko do zwyczajnie ciasnej. I daje więcej soku :grinning:

Oczywiście zakładając, że problemem jest zbyt ciasna stalówka. W moim wypadku - Jak renkom odjoł. P30 nie stało się oczywiście piórem mokrym czy lejącym, ale podaje wystarczająco dużo atramentu, żebym się o przerywanie martwić nie musiał. A gładkie jest nadal 😉

Tyle ode mnie!
#piorawieczne

Mistrz1piorunów

@Rozpierpapierduchacz weź je na następne hejtopiwo, to wezmę tę pastę polerską. xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Hydepark

47piorunów

Słoik z odzysku, piasek został z filtracji, kamienie i drewno plażowe, parę szyszek, kuktasów i nie trzeba mi przypominać co pół roku... Ziuuu i cieszy oko.
Ps. Samuraje od chińczyka pilnują żeby sie robactwo nie lęgło.

Trochę #chwalesie i #diy #rosliny #kaktusy

Osobistość1piorunów

Ładnie wyszlo :heart_eyes:

Gruba ryba1piorunów

Czy ja tam widzę mech? Mech lubiący dużo wilgoci i mało światła? Obok kaktusów lubiących mało wilgoci i dużo światła?

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Hydepark

21piorunów

Święta to magiczny czas, pełen radości i miłości, a także i niespodzianek pod choinką. Co prawda już po świętach, ale chciałem dzisiaj wam opowiedzieć o niespodziance jaką napotkałem w tym sezonie pod choinką. Choinkę, jak co roku, kupiliśmy świeżą, kilka dni przed wigilią, przyozdobiliśmy i cieszyliśmy się świąteczna atmosferą. W wigilię, nie wiadomo kiedy dokładnie, nie wiadomo jak, Mikołaj podrzucił nam prezenty. Ale to w sumie żadna niespodzianka, bo byliśmy grzeczni. To, o czym chcę napisać, zaczęło się pierwszego, albo drugiego dnia świąt (dokładnie nie pamiętam), kiedy znalazłem pod choinką... robaczka. No ok. Świeża choinka, to nic dziwnego że jakiś robaczek przywędrował na gapę. Ale, następnego dnia pojawił się kolejny i tak przez następne dni codziennie jeden albo dwa. WTF? Niektóre były jakby półmartwe, ledwo ruszające się, a niektóre całkiem sprawne. Próbowaliśmy szukać ich na choince, ale nic nie było widać. Potem liczba znajdowanych robali się zwiększyła. Najpierw kilka w ciągu dnia, a wczoraj zebrałem ich z pod choinki dobre kilkanaście. Pojedyncze zdążyły nawet dojść do innego pokoju. Jeszcze raz inspekcja choinki. Tym razem nie było problemu, żeby je dostrzec - na pniu było ich od zajebania. Musiało na choince być jakieś gniazdo, z którego się wykluły. Wizyta w sklepie po środek na owady i dzisiaj akcja "martwy robal". Poniżej zdjęcia po akcji - te wszystkie czarne plamki na podłodze to te małe k⁎⁎⁎ie, które pospadały z choinki. Jedne jeszcze malutkie, inne już większe. Drugie tyle pewnie jeszcze się zatrzymało gdzieś na gałęziach i nie pospadalo. Takie oto uroki żywej choinki.
#choinka #swieta #hejtoswieta

Osobistość2piorunów

@na_kanapie_siedzi_len średnio widać na zdjęciu, ale przypomina trochę opuchlaki. Oby to nie było to. No i opuchlaki podobno śpią w ziemi więc tym bardziej nie powinny być one. Ale gdyby istniała taka szansa to kill it with fire. U mnie na osiedlu jest ich co roku od zajebania i nie polecam. Potrafią zjeść wszystko co zielone. Człowiekowi krzywdy nie robią, ale jak opędzlują to co jest na zewnątrz to szukają roślin w domu. Małe k⁎⁎⁎ie

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

202piorunów

Kontynuuję akcję wyprzedaży całego mojego sklepu [[>LINK<]](https://bido.com.pl/shop/) więc #rozdajo *dla dwóch osób*** - jedna osoba zgarnia świecące niespodzianki w drewnianej skrzyneczce o wartości 200zł, druga kupon na 100zł do mojego sklepu.

No i dla chętnych by zrobić u mnie zakupy wpada kupon -30% “W KOŃCU 30” - we wtorek wrzucam kupon -40%, a w środę -50% który zostaje do końca stycznia.

A jeśli coś Ci wpadło w oko kupuj, bo nie wiadomo czy nie zniknie przez ten czas, wiecie jak to działa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pomimo tego, że zamykam ten sklep nadal uważam że to świetna forma na dorobienie sobie do pensji.
Ale jest gigantyczna różnica pomiędzy dorobieniem, a pełnoprawnym sklepem - dlatego też w zasadzie cieszę się, że wracam do korzeni i będę mógł hobbistycznie potraktować tworzenie. Co oznacza też, że na jakiś projekt będę mógł poświęcić np. MIESIĄC a nie tylko kilka godzin bo więcej “się nie opłaca”, co brzmi strasznie ale takie realia prowadzenia firmy niestety.

Opowiem Wam od kuchni, jak wyglądało u mnie prowadzenie tego sklepu (pomijając początek w którym uczyłem się jak to robić). Może komuś to pomoże przy decyzji czy iść w tą stronę, czy robić jednak coś innego.

W momencie, gdy podjąłem decyzję o przejściu “na pełen etat” rękodzielniczo zmieniła się zasadniczo jedna ważna rzecz: trzeba było dobrze ocenić co jest opłacalne, a co nie. I tu magia rękodzieła poniekąd się kończy niestety.

Galaktyki wygrały, jeśli chodzi o proces tworzenia, bo wiedziałem że ta forma jest jednocześnie unikalna, prawdziwie rękodzielnicza i proces jestem w stanie dopracować w taki sposób, by robić je setkami zapełniając sklep towarem który mogę odpowiednio reklamować w różnych miejscach.

Więc rękodzielniczo, 70% moich wyrobów to były galaktyki, raz na kwartał robiłem świecące drzewka, a pomiędzy wpadały unikaty które były improwizacją, wypadkiem przy pracy albo chwilową moją zachciewajką którą po prostu CHCIAŁEM zrobić. Były oczywiście jeszcze mechanizmy i różne serie pomiędzy, bo ileż można malować galaktyki?

*Otóż można długo xD Samo malowanie galaktyk to proces kilku etapów.***

* ETAP 1: Przygotowuję 7 małych zamykanych słoiczków, dodaję tam żywicę fotoutfardzalną i pokolei zabarwiam pigmentami. 4 z nich: niebieski, turkusowy, zielony i żółty to mieszanka 3 różnych pigmentów, reszta kolorów to 2 pomieszane pigmenty. Przygotowanie czegoś takiego, to ok. 1.5h pracy, ale wystarcza na kolejny miesiąc mojej pracy.

* ETAP 2: Przygotowuję wszystkie wybrane przeze mnie bazy do odlewania. Jest ich na tym etapie ok. 200-300 więc tutaj wszystko trwa. Trzeba je nakleić na taśmę kaptonową, rozłożyć na specjalnie przygotowane przeze mnie tacki które później wkładam do pudełek (żeby na odlane rzeczy nie opadł kurz) i to trwa… No różnie, ale jest to jeden dobry długi podcast ( ͡° ͜ʖ ͡°)

* ETAP 3: Do ułożonych baz wlewam czarną żywicę i rozprowadzam ją, by wszystko było równo. Gdy już to mam zrobione, zaczynam etap malowania. I tutaj to rzecz która jest przeze mnie niepoliczalna. Bywały dni w których malowało mi się cudownie, podcasty i filmy leciały w tle a ja po 8-10h miałem zrobionych już ponad 100-150 sztuk. A bywały dni w których nawet po całym dniu połowy tego nie mogłem zrobić bo po prostu nie szło. Ale zazwyczaj w 4 dni, jestem w stanie namalować ok 200szt, gdzie ten proces jest rozbity, bo po namalowaniu ok, 30-50 przekładam je pod specjalną lampę UV przygotowana w warsztacie, żeby się “wygrzewały” a tak naprawdę twardniały pod wpływem właśnie światła UV. Więc maluję - przekładam - naświetlam - maluję dalej.

* ETAP 4: To etap odlewania pierwszej warstwy żywicy epoksydowej na namalowaną już galaktykę. Więc mam już całą tackę powiedzmy 50szt. moich galaktyk i powoli wypełniam bazy przeźroczystą żywicą. Tutaj nie mogę pozwolić sobie na błędy - każde nieprecyzyjne odlanie będzie oznaczało, że albo żywica wypłynie bo będzie jej za dużo, albo gdy będzie za mało, będzie wyglądać kiepsko. Na tym etapie psuję zazwyczaj kilka galaktyk. Tacki z odlanymi galaktykami przedmuchuję gorącym powietrzem żeby pozbyć się bąbli, pilnuję ok godziny czy na pewno wszystko jest ok i przekładam do szczelnego pojemnika który odkładam na ok 3-5dni. Najczęściej malowałem pod koniec tygodnia, żeby następny etap zaczynać od poniedziałku. Niektóre rzeczy wymagają powtórzenia tego etapu z tyłu (bo są podwójne i muszę tył zabezpieczyć czarną żywicą). To etap który jest dość szybki, ale stresujący. Średnio zajmuje mi ok. 3-4 godzin.

* Etap 5: To już finalne sprawdzenie które sztuki nadają się do fotografii, a które nie. Pomimo szczelnego pojemnika, odlewam to wszystko w swojej pracowni w której szlifuję, pracuję w drewnie i generalnie jest tam trochę pyłu. A to oznacza, że czasem czy tego chcę czy nie bywają sztuki które mają na sobie jakieś skazy. Albo bąbelek. Albo COŚ. No i zaczynam dodawanie krawatek - przy 150-250 sztukach to nadal kilka godzin roboty ale dość przyjemnej, bo już bez stresów i przy jakimś filmie.

* Etap 6: Fotografowanie. Przy ilości 150 sztuk jest to dla mnie ok 10-12h rozbite na dwa dni. Później obróbka zdjęć i wrzucenie ich na serwer strony żeby się optymalizowały przez noc (więc ten etap w całości zajmuje jakieś 3dni robocze)

* Etap 7. To wrzucanie tych rzeczy na moją stronę. I znowu, tutaj dużo zależy od tego jak mi idzie praca. Bywały za⁎⁎⁎⁎ste dni w których po 8h miałem w zasadzie większość pracy za sobą, może i całą. A bywało tak, że takie wrzucanie było rozbite na dwa trzy dni.

* Etap 8. O którym zapomniałem - kręcenie baz wisiorków, czyli rzemieni razem z zapięciem/regulacją xD Jako mały rękodzielnik mam wybór: Kupić wisiorki z chin za 1zł za sztukę, kupić w PL albo w Czechach lepszej jakości za 10zł za sztukę, albo zrobić to samemu za ok 1zł w materiałach, ale poświęcając jeden pełen dzień by zrobić ich 150szt. Chyba wiecie co wybieram :smiley:

I po czymś takim mamy w naszym rękodzielniczym sklepie wrzuconych ok 150szt. galaktyk w cenach od 50 do 90zł. Pomiędzy oczywiście muszę tworzyć kolejne serię, bo żywica ma to do siebie, że do pełnej twardości musi leżeć ok 10-14dni więc trzeba wszystko dobrze rozplanować, także wszystko u mnie dzieli się zawsze na jakieś etapy, a etapy wskakują w inne etapy i przy całym moim ADHDowym chaosie nie dziwię się już sobie że się w tym jakoś odnajduję.
Bo nawet jeśli zrobiłem sobie totalny rozpierdziel w kalendarzu, albo pracowni ja w tym chaosie i tak się odnajduję jakoś.

Tylko ciężko się zmusić do np. siedzenia nad zdjęciami przez dwa dni, jak wiesz że za tydzień kończą Ci się pieniądze a ty nie wiesz czy na pewno nowa seria się przyjmie i czy będzie na ZUS.

A gdy robisz dokładnie to samo ale hobbistycznie? Zamieńcie te 150szt galaktyk, ok 80szt drzewek świecących, 20szt unikatów i 200szt. fiolek kwartalnie na 10 sztuk rzeczy nad którymi sobie siedzisz kiedy chcesz i masz czas.

Różnica jest kolosalna i w tym baaardzo długim wpisie sam sobie udowadniam, że zamknięcie sklepu to dobra decyzja. Dobrze będzie wrócić do hobbistycznego działania :grinning:

#rekodzielo #rozkminkrzaka #wlasnafirma #tworczoscwlasna

Gruba ryba4piorunów

@Krzakowiec tak to opisałeś że można otworzyć taką działalność tylko na podstawie tego wpisu. pewnie niedługo będziesz mógł takie galaktyki kupić w necie xD

Gruba ryba0piorunów

Heja, wołam @Dzielny - wygrałeś rozdajo!

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gruba ryba

w Hydepark

50piorunów

-Która godzina?
-...a czy to ważne?

Mój zegarek galaktyczny oddany studentom z AFA Wrocław. Strasznie mi się podoba efekt jaki uzyskali, a wiem dobrze, że fotografowanie moich rzeczy które świecą przecież w ciemności i oddanie tego efektu jest... No trudne. Z jednej strony nie można przesadzić, jednocześnie też trzeba ładnie pokazać ten efekt. W skrócie - wyszło. W komentarzach inne kompozycje z tym samym zegarkiem, piorunujcie ten, który podoba Wam się najbardziej :smiley:

Swoją drogą kiedyś myślałem, że będę cykać tylko i wyłącznie artystyczne fotki swoim rzeczom. Że godzinami będę mógł siedzieć nad makro, kombinować i szukać dziwnych rozwiązań. Ale po pewnym czasie uderza w człowieka rzeczywistość: ZUS sam się nie zapłaci, przedmiotów do sfotografowania 200 albo 300 i sztuka zostaje absolutnie zastąpiona własnym druciarstwem i fotografią przedmiotową robioną smartfonem bo tak szybciej, łatwiej i wygodniej.

Dlatego też jak już pisałem nadchodzą zmiany i pewien koniec. Mam na szczęście mnóstwo pamiątek :grinning:

#rozkminkrzaka #rekodzielo

Gruba ryba10piorunów
Gruba ryba2piorunów

Wygląda niesamowicie, szkoda że fotografia produktowa zupełnie nie przystaje do rzeczywistego produktu (´・‸・ ` )
No, ale tak to wygląda w handlu, gdzie lud kupuje oczami.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

93piorunów

Godzinna niezbyt przychylna zasiegom ale pozwólcie że was spytam. Czy macie jakieś pasje? Specjalnie nie dodaje ankiety by fałszywie nie boostowaclć zasięgów. Moim zdaniem każda pasja jest czymś co nadaje naszym życiom choć odrobinę sensu więc nie ma złych pasji (no chyba że zbierasz zdjęcia stóp zwyrodnialcu).
Z mojej strony powiem że ja pasjonuję się japońską motoryzacją i zbieram hot wheelsy ( ಠ ͜ʖಠ)

Kompan1piorunów

Mmm... Mmmm...
Erpegie papierowe :3

Fenomen1piorunów

@green-greq siłownia, dieta, zdrowie i lego ;]
Aa i jeszcze książki, planszówki i rpgi lol. Sporo tego :confused:

Pokaż więcej komentarzy (57)