@Ravm właśnie się zbieram w góry na rower, planowaliśmy ten wyjazd ze zazwzgrem od miesiąca, nie przeszkodzi nam deszczyk 6mm :D
@Bylina_Rdestu poWODZIEnia 😉
Dołączył/a:
@Ravm właśnie się zbieram w góry na rower, planowaliśmy ten wyjazd ze zazwzgrem od miesiąca, nie przeszkodzi nam deszczyk 6mm :D
@Bylina_Rdestu poWODZIEnia 😉
@LondoMollari Dokładnie tak, dlatego nie rozumiałem popularności populistów, którzy obiecywali cudowne recepty na wszystkie problemy danego kraju, które z natury muszą być wielowymiarowe.
Teraz zaczynam rozumieć - to raczej poczucie bezsilności i brak sprawczości pcha ludzi w stronę skrajnych ruchów.
@Marcus-Aurelius-64 Ja jestem na kilku grupach budowlanych i jakaś babeczka się pytała na jednej z nich gdzie może zgłosić sąsiada, który podniósł swoją działkę o 70cm, bo teraz w czasie deszczu zalewa wszystkie działki dookoła.
I ludzie ją tam praktycznie zjedli, 90% komentarzy to było w stylu, że chce podjebać sąsiada zamiast sie dogadać, co jej to przeszkadza, powinna sama sobie podnieść działkę i w ogóle powinna się cieszyć, bo pewnie jej teraz roślinki lepiej rosną.
I nie wiem czy to były prawdziwe osoby czy boty. Ale prawdą jest, że obecnym mediom społecznościowym nie opłaca się być po prostu platformami do wymiany opinii. Najlepiej monetyzuje się złość, frustracja i skrajne emocje, więc do wszystkie SM wspierają.
@hejtoanonim Czy jak szukałeś pracy przez te 8 miesięcy to rozwijałeś jakiś inny skill? Admin IT to już zaczyna być trochę melodia przeszłości, a 8 miesięcy to aż nadto czasu, aby wskoczyć w DevOpsy czy nawet bardziej na czasie LLMOpsy.
Tak czy inaczej, współczuje sytuacji, nic Ci nie poradzę, ponieważ nigdy w takiej sytuacji nie byłem i nawet sobie nie wyobrażam, co bym zrobił na Twoim miejscu. Trzymaj dobre słowo, pamiętaj, że życie to sinusoida - jest teraz gorzej, ale się jeszcze ułoży.
@Ragnarokk A jeszcze ludzie, którzy mówią jak to teraz są ciężkie czasy, sytuacja na świecie niepewna, wszędzie wojny, syf, kił i mogiła i że na przykład strach:
- mieć dzieci
- kupować dom/mieszkanie
- zmieniać pracę etc.
Żyjemy w najlepszych czasach jakie miała ludzkość. No może lata 80/90 w USA byłe lepsze niż obecnie, ale jeśli chodzi o PL to zdecydowanie jest to najlepszy czas, aby żyć w tym kraju. Przejebane to mieli nasi pradziadkowie, którzy byli uwiązan do swojej ziemii i nie mogli nigdzie uciec przed Niemcami, Ruskimi czy Ukraińcami. A do tego jeśli zachorowali na gruźlicę albo tyfus to był to praktycznie wyrok śmierci. Już nie mówiąc o śmiertelności wśród noworodków. Już nie mówię o wszechobecnej biedzie, przy której nawet lata 90 w PL to był luksus.
Nie wiem czy tak szybko się przyzwyczailiśmy do dobrobytu i do tego, że zawsze będzie tylko lepiej i lepiej.
@jedzczarnekoty spadek o 50% liczby zabitych i jakieś 60% liczby wypadków na przestrzeni 10 lat to nie jest tąpnięcie? To co w takim razie byłoby tąpnięciem?
Poza tym każdy kierowca jest zobligowany aby zachować odstęp pozwalający na uniknięcie zderzenia w razie hamowania
@TyGrySSek no i elegancko, bo tam ludzie potrafili nieźle zapierdalac
@ataxbras Po pierwsze to wybacz, pisząc "xD" nie miałem na myśli traktować Cię z buta. Zastosowałem to, ponieważ przyjąłem taki luźny format wypowiedzi, nie miałem zamiary traktować nikogo z góry.
Ja się w pełni zgadzam i też jestem zdania, że praktycznie wszystko można sprowadzić do reprezentacji numerycznych, zamknąć je w macierzach czy embeddingach i wytrenować nimi model, również zjawiska społeczne, kwestie prawne, nawet etyczne. Tylko nie ma i nie zanosi się na to, aby była ku temu wolna społeczna. Przykładem mogą być radiolodzy - przecież ich praca w teorii jest bardzo łatwo zastępowalna przez modele ML, zdjęcia tomograficzne są od razu wrzucane do modelu z niskim tresholdem, który ma wyłapywać najmniejszą wątpliwość dotyczącą skanu np. głowy.
A pomimo to, radiolodzy trzymaja się mocno, tak jak prawnicy będą się trzymać jeszcze długi czas.
Cała moja wypowiedź dotyczy tego, że dyspnujemy narzędziami, które mogłyby z powodzeniem zastąpić całą masę profesji. Ale jakoś i tak nie jest to przedmiot jakiejkolwiek dematy publicznej typu: usługi prawnicze są za drogie, chciałbym wrzucić mój case do modelu i niech sam mi napiszę linię obrony etc. Podobnie jest z architektami czy programistami: ich też już dawno możnaby zastąpić. A mimo to jako społeczeństwo do tego nie dążymy.
> Nigdzie nie twierdziłem, że błędy znikają do zera. Redukcja to nie eliminacja, zgoda. Ale wniosek wyciągasz odwrotny do mojego: skoro pewne błędy są wpisane w naturę LLM, to się je z LLM-a wyprowadza, a nie próbuje wygładzić kolejnym LLM-em. Po to jest kaskada: warstwy nie-LLM (weryfikatory formalne, reguły, narzędzia, modele dyskryminacyjne) wyłapują to, czego generatywny klocek z definicji nie udźwignie. Ty obalasz architekturę "agenci-gadają-i-jakoś-wyjdzie". Ja takiej nie buduję. Co więcej, adwersarialyjne LLMy też mają sens, o którym również wspomniałem - wypełniają dziury poznawcze samych LLMów.
> Poza tym, w przypadku wnioskowania maszynowego możesz ocenić poziom błędu i wiele innych metryk. W przypadku tłumu ludzi możesz jedynie liczyć na cud.
Przyznaję, że dokładnie masz rację - takie założenie przyjąłem i taką teze chciałem obalić.
Czyli jak rozumiem chodzi o TDD tylko dla LLM? Nie jestem w temacie za bardzo, podrzuciłbyś jakieś słowa klucze do sprawdzenia albo jakieś źródła. Chętnie zgłębie temat.
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.
@ataxbras Albo sobie jaja ze wszystkich tutaj robisz, albo po prostu nie masz pojęcia o czym mówisz xD
Po pierwsze i najważniejsze: prawo to system społeczeny, a nie logiczny. Od przynajmniej 15 lat istnieje technologia pozwalająca na znacznie lepszą klasyfikację prawną czynów, a mimo to prawnicy trzymają się mocno i trzymać się mocno będą.
> Poza tym, dobrze zorganizowany system debatujący nad filozofią prawa mógłby być bazą dla generowania samego prawa w sposób spójny z potrzebą.
Czy my dalej mówimy o tej samej AI, czyli generatywnej sztucznej integligencji, czyli LLMs opartych na architekturze transformerów? Ona nigdy nie będzie w stanie debatować ani "wymyślać" nowych koncepcji z jedno prostego powodu - jej architektura ma ograniczenia i dopóki nie wysmyśli się nowej to ona dalej będzie "tylko" bardzo dobrze przewidywać kolejne zdania. A to zdecydowanie z mało aby tworzyć prawo.
> Szczególnie, że mechanizmy wnioskowania statystycznego są w stanie ująć i powiązać znacznie więcej czynników regulujących życie społeczne, niż cała armia profesorów prawa
Oczywiście, to już było przerabiane bardzo dawno temu - Cambridge Analytica i wybory prezydenckie w USA, kiedy to po raz pierwszy wygrał Trump.
>
>
> AI to nie tylko robienie tekstów i obrazków. To także weryfikacja biometrii dla przykładu. Jeśli chcesz zweryfikować tożsamość bez poważnych wątpliwości, to przy jakiś urzędach stawiasz kabiny z czytnikiem linii papilarnych i kamerami. I masz weryfikację w takim stopniu, jak się tylko rosądnie da (linie papilarne są w dowodzie biometrycznym). Zostawiasz 20 notariuszy w całym kraju, żeby działali w sytuacjach, gdy ta metoda nie da rady (brak rąk, brak nowego dowodu).
Ale przecież to też potrafi technologia istniejąca od przynajniej 15 lat xD Sieci neruonowe robiły to już dawno temu.
> Co więcej, adwersarialyjne ustawienie wielu modeli pozwala na wyeliminowanie ich dziur poznawczych.
Nie pozwala. Ich nie da się wyelimonować z powodu ograniczeń mechanizmu atencji i architektury transformerów. Kilka dyskutujących ze sobą agentów NA PEWNO poprawi output, ALE nie wyeliminuje błędów, które wynikają z samej natury LLM.
Chyba, że pracujesz nad jakimś całkowicie modelem, który działa w zupełnie inny sposób niż obecne modele.
wystąpiłem w podcaście "Ze stoickim spokojem" - w którym odcinku?
Ja od siebie dodam, że niesamowicie się cieszę, że trafiłem tutaj na Twoje wpisy. Miałem kiedyś próbę ze stoicyzmem, ale skończyło się na zakupie książki Sztuka życia według stroików i rzuceniu jej kąt. A dzięki Tobie ponownie zgłębiłem się w tę filozofię i trwa to już jakiś dłuższy czas.
Stoicyzm dał mi dużo samodyscypliny - pcha mnie do miejsca, w którym zawsze chciałem być, ale zapału starczało tylko na kilka dni/tygodni.
A przede wszystkim nauczyłem się doceniać to co mam - ostatnio złapałem się na tym, że praktycznie nie mam marzeń, ponieważ moje marzenia są już spełnione: mam co jeść i pić, mam własny dach nad głową, ja i moja rodzina jesteśmy zdrowi, możemy sobie pozwolić na spokojne, bezstresowe życie i cieszyć się sobą. Każda rzeczy typu: chce zostać X, pracować w Y, zwiedzić Z to tylko (albo aż) akt woli, kwestia jedynej rzeczy, która jest ode mnie w pełni zależna, czyli podjęcia decyzji. Kiedy marzenia okazują się rzeczami, które są osiągalne ciężką pracą i dyscypliną to przestają być tymi jakimiś mitycznymi żyjącymi gdzieś w oddali marzeniami, a stają się celami. I nawet jeśli ich nie osiągnę, to podejmując decyzje i sumiennie przy niej trwając nie mogę mieć do siebie pretensji, bo zrobiłem wszystko to, co było ode mnie zależne.
@NatenczasWojski
> Kiedyś się w niej kochałem i nawet przez chwilę chciałem zerwać zaręczyny z obecną żona...
Miej nadzieję, że żona tu konta nie ma
@Bylina_Rdestu stare dzieje, prawie 20 lat temu :smiley: zresztą ta koleżanka doniosła mej ówczesnej narzeczonej na mnie :smiley: taka wredna była.
> Mam polajkowane trzy fajnie prowadzone fejk konta, które co jakiś czas puszczają rage baity i super się patrzy jak ci wszyscy managierowie i businesswoman z profesjonalnymi fotkami w garsonkach i garniakach rzucają chujami i każą spierdalać w komentarzach :grinning:
Podzieli się kolega? 😛
@WujekAlien Nie wiem czy to tylko kwestia moje Linkedina, ale oprócz tego co opisałeś ostatnio bardzo często pojawiają mi się relajce z różnych ~z d⁎⁎y eventów~ konferencji HRowych. Jedna pula tych samych Anetek na podobnych eventach i każda w komentarzu oznacza inne Anetki dziękując za INSIGHT.
@Bylina_Rdestu to mnie nie dziwi, bo HR to właściwie jedyny zespół, który ma czas na chodzenie po konferencjach. Ja staram się być na 1 konferencji, spotkaniu choć raz na 2 miesiące, a i tak jest ciężko mi to wcisnąć do kalendarza.
@Roark Kumpel miał taką sytuację u siebie w robocie, że miał pogadankę ze swoim leadem o tym, że ze mało używa AI w pracy, bo jego miesięczny limit na copilocie wynosił pod koniec miesiąca ponad 90% tokenów