Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

CamelinthejungleKoneser

Dołączył/a:

  • 24 wpisów
  • 155 komentarzy
  • 2 obserwujących
KsiążkiMacie do polecenia jakieś tytuły na #bookbeat, których dobrze się słucha? Pod względem gatunków jestem otwarty na
Koneser1piorunów

@ulsterboy Oo dziękuję Ci. Kończę słuchać Narrenturm i cudowna jest to sprawa, bardzo wciąga.

Koneser1piorunów

@ulsterboy o w sumie ciekawe, nigdy nie czytałem. Podejdę. Bo na Hrabiego Montechristo jakoś nie mam sił ze względu na długość XD

PolitykaHejtowe badanie opini publicznej. Prośba o udział w ankiecie. #ankieta #polityka
Koneser3piorunów

@Lemon_ bzdura. To odpowiedź "zdaję sobie sprawę z racji obu skrajnych opcji i poziomu skomplikowania zagadnień, więc staram się szukać kompromisów i wypracować rozwiązania akceptowalne dla jak na szerszego grona osób".

Koneser4piorunów

@Dzester cieszy to, że póki co większość uczestników pozycjonuje samych siebie w centrum.

Fanatyk1piorunów

@100mph dodaj jeszcze że często też zdrajcą narodowym

Lider7piorunów

@vrkr centrum to takie miejsce, w ktorym wyzywaja Cie jednoczesnie za prawaka i lewaka, przez co sumarycznie nikt Cie nie lubi :(

Gruba ryba0piorunów

@Camelinthejungle centrum to takie miejsce, gdzie siedzą ludzie rodzaju "a weź się pan z tymi -izmami, ja normalny jestem" xD

Wiadomości PolskaOpowiem Wam krótko o dwóch "dziennikarzach" i o tym, co ich historie mówią nam o reżimie Żoliborskiego
Koneser1piorunów

Bo wtedy założenia ue były zupełnie inne – albo inaczej – projekt był w zupełnie innej fazie rozwoju. Niestety tworzenie superpaństwa legło w gruzach, zanim się zaczęło, i to nie przez Kaczyńskich i Orbanów, ale przez największe i najbardziej prointegracyjne państwa zachodu. Po prostu ich interesy są odmienne, a nasze interesy w ogóle w takiej układance się nie liczą. Musimy spojrzeć na to trzeźwo, bez emocji. A u nas dalej jakakolwiek krytyka UE jest odbierana jako zdrada stanu i uderzanie w największą świętość.

Koneser1piorunów

No i kto jest liderem NATO? USA są po drugiej stronie Atlantyku, a to one decydowały o działaniach sojuszu w kontekście Ukrainy. Gdyby to zależało od Niemiec, nie byłoby żadnego większego wsparcia poza wysłaniem pomocy humanitarnej, może jakiejś broni osobistej. A no i byłyby wyrazy oburzenia. NATO bez USA nie istnieje.

Poza DE I FR W Unii nie ma państwa, które miałoby narzędzia, wpływy i wolę do kierowania wspólnotą. Interesy DE i FR są diametralnie inne, dlatego też UE ugrzęzła i nie jest w stanie ruszyć.

Jak chcesz dyskutować, zachowaj elementarną kulturę. Ja Cię nie obrażam.

Koneser3piorunów

Twierdzenie, że alternatywą dla UE jest ruski but, jest błędne. W ostatnim czasie dwa motory napędowe UE, czyli Niemcy i Francja, pokazały, że nasz region niewiele dla nich znaczy (oczywiście poza doraźnym zyskiem gospodarczym).

Przez lata Niemcy próbowały uzależniać gospodarkę całej Europy od ruskich surowców. Zdawały sobie sprawę z tego, że to uderza w interesy i bezpieczeństwo wschodniej flanki, ale nic sobie z tego nie robiły. Francja jest gotowa na każde ustępstwo względem chińskoruskiego bloku, byle tylko móc udawać, że może siedzieć przy jednym stoliku z imperiami. Ostatnio Macron to udowodnił, przy okazji nie miał problemu z ośmieszeniem najwyższych przedstawicieli UE.

Wojna na Ukrainie udowodniła, że jedynym gwarantem bezpieczeństwa w naszym regionie są Anglosasi. I Niemcy, i Francja zrobiliby wszystko, żeby obniżyć ich wpływy, łącznie z obecnością wojskową. Kto wtedy zapewni nam bezpieczeństwo? Gdyby nie USA, od ponad roku mielibyśmy na Ukrainie proruski reżim, gaz leciałby przez ns2 aż miło, Putin odwiedzałby Berlin jak za dawnych lat, a Ławrow mówiłby o tym, że kraje bałtyckie to w sumie część Rosji, więc warto pomyśleć o specjalnej operacji na tym terenie.

UE to polityczny trup. Fit for 55, czyli największy w historii plan outsourcingu produkcji do Chin i zasilenia portfeli niemieckich potentatów technologicznych, w pierwszej kolejności uderzy w mieszkańców biedniejszych krajów UE. Po raz kolejny nikt się z nami nie liczy. Jeżeli UE nie wróci do zasad działania z 2008, to ten projekt sam się zawali pod własnym ciężarem.

PolitykaNie rozumiem fenomenu konfederacji. Od 2019 roku nie zrobili absolutnie nic w sprawie poprawy funkcjonowania gospodarki
Koneser15piorunów

@DexterFromLab nie jest prawdą, że na konfederosje głosują w większości ludzie dobrze wykształceni. Według CBOS:

Chęć głosowania na Konfederację deklarowali najczęściej najmłodsi respondenci od 18 do 34 roku życia. Z Konfederacją sympatyzują najczęściej robotnicy niewykwalifikowani, średni personel i technicy oraz uczniowie i studenci.

Podstawą elektoratu są debile od wielkiej Polski, tradycyjnych wartości, zdejmowania kagańców, wyłączania tv i włączania myślenia, tu jest Polska nie Bruksela, nie będą chłopy za rękę chodzić po polskiej ziemi etc. Ten margines ultrawolnorynkowy nie pozwoliłby nawet na przekroczenie progu wyborczego. Zwłaszcza że wiele osób o liberalnych poglądach gospodarczych nie zagłosuje na konfe ze względu na jej mariaż z narodowcami i innymi pomyleńcami.

Ale stąd też sukces konfederacji: świetnie aktywizuje niziny społeczne, upodmiotawia je i zabiega o nie. Żadna inna partia tego wcześniej nie robiła: wszyscy sądzili, że to nie ma sensu, bo trudno się do takich ludzi mówi, a jeszcze trudniej nakłania do wzięcia udziału w wyborach. Konfa ma proste rozwiązanie każdego problemu, więc w naturalny sposób może się do takiego elektoratu z defektami odwoływać.

Wojna wna Ukrainierosja to twór kolonialny, który do dziś okupuje nieswoje tereny. Teraz Ukraińcy odpierają najeźdźcę, ale nie
Koneser1piorunów

@Lonesome_road a no właśnie: ten scenariusz jest możliwy, jeśli Chiny wyrażą taką wolę i np. dojdą do wniosku, że lepiej z ich perspektywy stworzyć sobie marionetkowe terytoria, z których łatwiej i taniej będzie ściągać surowce. Niestety póki co Chinom chyba bardziej opłaca się utrzymywać Rosję jako pseudoimperium do testów i sojuszy. A dopóki tak będzie, nie ma mowy o jakimś dogadywaniu się lokalnych wataszków na własną rękę bez udziału Kremla.

Tak BTW, żeby rozumieć skalę:
Spójrzmy na taką Buriację: terytorium większe od Polski, populacja łącznie to niecały milion (2 os/km2), 65% Rosjan, 30% Buriatów.

Hitem jest za to Jakucja – 3 mln km2, niecały milion mieszkańców (0.32 osoby na km2). Z tego większość (niecała połowa) to Jakuci.

Etnicznych Rosjan w Rosji jest ponad 100 mln (80%). Te pozostałe 20% to w większości małe grupy, które są silnie zrusyfikowane. Dlatego liczenie na oddolne ruchy na wschodzie kraju nie ma sensu.

Koneser2piorunów

@tmg nie twierdzę, że Rosja się nie rozpadnie, ale jestem pewien, że nie rozpadnie się oddolnie. Może się to stać pod wpływem czynnika zewnętrznego, zapewne Chin. Tym bardziej że miałyby wschodniej Rosji sporo do zaoferowania i nawet mogłyby sprzedać sensowny mit założycielski tym wszystkim azjatyckim ludom.

@Lonesome_road Kwestie gospodarcze uważam akurat za argument przemawiający przeciwko odłączeniu. Te wszystkie bezkresne połacie zamarzniętej ziemi kryją oczywiście masę cennych złóż, ale nic więcej. Te regiony nie mają gospodarki, nie mają infrastruktury poza tą, która umożliwia transport złóż do centrum. Bez Moskwy nie mieliby tego komu, jak i za co sprzedawać. Poza tym musieliby importować skądś wszystko. Dlatego jedyną alternatywą są Chiny.

Koneser33piorunów

@lokal częściowo prawda (Rosja to twór kolonialny), częściowo myślenie życzeniowe. Jakuci, Buriaci, Ewenkowie i inni Eweni nie chcieliby żyć w żadnej "wolnej ojczyznie", bo:

- nigdy nie tworzyli samodzielnych organizmów państwowych,
- nie mieli nigdy takich ambicji i potrzeb, a Rosja jest z ich perspektywy czynnikiem cywilizacyjnym i jedynym gwarantem stabilności,
- od pokoleń są poddawani rosyjskiej (wcześniej sowieckiej) propagandzie wielonarodowego potężnego kraju,
- w przypadku większości tych ludów nigdy nie było poważnej próby wyjścia spod panowania centrali,
- w wielu przypadkach poziom ich życia nie jest wcale tak niski, jak się u nas twierdzi. Osoby zatrudnione w przemyśle wydobywczym zarabiają bardzo dobrze, destabilizacja im nie jest do niczego potrzebna (case Donbasu),
- w większość regionów rdzenna ludność jest mniejszością, nie mówiąc nawet o konkretnych narodowościach. Niektóre grupy praktycznie wymarly albo liczą łącznie tylu przedstawicieli, że zmiesciliby się na jednym osiedlu w Nowosybirsku czy innym Krasnojarsku.

Poza Kaukazem, który można łatwo podpalić (ale i ugasić), gadanie o jakimś oddolnym rozpadzie Rosji to są mrzonki. Byłem na Syberii, rozmawiałem z ludźmi pochodzącymi z mniejszości narodowych, zgłębiałem sprawę: to są rozważania z gatunku political fiction.

30plusclub#logikarozowychpaskow Kto miał żonę w ciąży, ten się w cyrku nie śmieje... Jesteśmy z żoną (6 miesiąc
Koneser4piorunów

@RKS_Huwdu_Hooligans ja mam wrażenie, że zajęcie odpowiedniego miejsca w restauracji ogólnie jest dla kobiet jakimś podstawowym celem. Moja żona najpierw przez pięć minut wybiera, a potem trzy razy zmienia XDD.

Swoją drogą: w ciąży była do rany przyłóż i była zdecydowanie mniej konfliktowa niż przed i po ciąży też jest w sumie dużo luźniejsza. W sensie: nie zajmuje się pierdołami. Jak słucham znajomych, którzy opowiadają, jak to ich kobiety nie odwalają w ciąży / z małym dzieckiem, to przypominam sobie magiczny szczegół: przed ciążą odwalały równie mocno, tylko faceci szybko o tym zapominają.

Language exchangeMam dosyć duży problem, sprzedałem samochód Gruzinowi, rubrykę kupującego w umowe kupna-sprzedaży wypełniał pan
Koneser1piorunów

@Rastafari85 z w pisanej cyrylicy duże z tak nie wygląda. Powiedziałbym, że pierwsza litera wygląda jak N (taki nasze H) albo CH (takie nasze x), albo K (takie nasze K). Dalej w sumie bardzo to wygląda jak o (nasze o), p (takie nasze n) i sz, tego jestem praktycznie pewien. Chopsz, Kopsz, Nopsz? No nie brzmi to jak gruzińskie nazwisko.

Z drugiej strony w gruzińskim alfabecie nie bardzo widzę podobne znaki. Chyba jednak faktycznie to cyrylica...

Koneser1piorunów

@Rastafari85 jeśli to cyrylica, a w sumie wygląda jak pisana, to może być to Chopsz albo Nopsz w transliteracji. Ale gruziński alfabet nie ma nic wspólnego z cyrylicą, więc może być tam w sumie cokolwiek – nigdy na oczy pisanego nie widziałem. Cholera wie, co tam jest napisane, nikt tego nie ustali raczej na podstawie ręcznego podpisu. Ewentualnie możesz uderzyć na jakieś grupy poświęcone Gruzji.