Nie ma problemu kolego. Po pierwsze, możecie pójść na prywatne łowisko, tam nie trzeba karty. Jedynie płacisz za wędkę, usuwasz zadziory z haczyków i złapane ryby wrzucasz z powrotem do wody.
A jak chcesz zdobyć kartę wędkarską to wystarczy jak sie podstaw nauczysz, to Cie dziadki i tak przepuszczą. Im to zależy żeby więcej ludzi im składki płaciło coby mieli za co zarybiać 😉
Ja bardzo dobrze wspominam wyprawy na ryby z tatą, jak jeszcze byłem dzieciakiem