@mrozny nie ma możliwości generowania zysków jakie generują obecnie nieruchomości w innych dziedzinach przy takim samym ryzyku. To jest coś anormalnego, co nie powinno się wydarzyć. Kolejne głupie ustawy rządzących, napływ imigrantów i parę innych czynników sprawiły, że dziś jest to eldorado. W obecnym systemie finansowym nie ma miejsca na coś z takim zwrotem kapitału.
Odnośnie flipowania, to chodziło mi o ludzi, którzy kupują mieszkania, które sprzedają po czasie z zyskiem. Mieszkania to przez ten czas pustostany z którymi właściciel nic nie robi. Standardowe flipowanie - takie z remontem (rzadko kiedy jakości powyżej mizernej) jest po prostu zawyżaniem cen i też jest dla mnie zjawiskiem niemoralnym. Nie profesjonalista nie ma dostępu do taniego mieszkania, które mógłby własnymi siłami wyremontować i w nim zamieszkać.
A odnośnie podatku belki to nie jest on podatkiem od kapitału, skądże znowu. To jest podatek od zysków kapitałowych, a nie od kapitału.
@mrozny nie, nie. Nie zrozumieliśmy się. Chodzi mi o to, że nawet debil dziś jest w stanie to zrobić. Nie twierdzę, że każdy kto tak robi jest debilem, broń boże. Tak jak pisałem, jest to niestety bardzo korzystna opcja lokowania pieniędzy. Tak jak wyżej, systemowo trzeba sprawić, by ta forma lokowania kapitału przestała być najkorzystniejsza. Pal licho kupno dla dzieci i najem w sensownej cenie, ale takie zjawiska jak flipowanie powinno się wyciąć w pień, bo sztucznie zaniża pulę dostępnych mieszkań.
Zgadzam się, zarówno co do braku możliwości wykupu, co de facto staje się formą leasingu, jak i z wyludnianiem się miast powiatowych i mniejszych miejscowości. Rozwiązaniem byłyby ulgi podatkowe dla przemysłu na przykład. Duża liczba mniejszych miast po ustanowieniu sensownych stref ekonomicznych się rozwinela. Bo takie korzystne dla zwalczenia tego negatywnego zjawiska nianse jak powiększanie sieci połączeń PKP już się dzieją.
Mów co chcesz. Ja uważam to za formę dojrzałości. Nie sztuką jest trzymać z silnymi. A aktualnie ludzie, którzy dostają minimalną, na przeżycie potrzebują znacznie większy procent swojego wynagrodzenia, niż ludzie którzy zarabiają np. Średnią, czy X średnich. Jako tak upośledzony gatunek jakim jesteśmy nie możemy wprowadzić równych wynagrodzeń, bo nie mielibyśmy motywacji do pracy, ale aktualnie nie mamy nawet minimalnych podatków od kapitału, a przyznasz że tylko głupi zaneguje, że pieniądz robi pieniądz.
@Piotr_Chlopas bucu, wycieczki personalne to sobie zachowaj dla siebie. Chuja tam wiesz co mam, co robię i co robiłem i tak zostać powinno. Mnie gówno interesuje na co Cię stać, a na co nie, choć najwyraźniej nie stać Cię na kulturalną dyskusję i minimum dobrego wychowania. Na tym kończę tę abominację konwersacji, którą mnie uraczyłeś. Zapraszam kolegę na czarną
@Piotr_Chlopas ale Ty jesteś bucem 🙂. Spróbuj sobie może jakoś ulżyć, co? Nie chce mi się z Tobą nawet w dyskusję wchodzić.
@mrozny to nie jest normalne, by byle debil z gotówką kupując dziurę w ziemii za rok wyciągał z tego 10%, albo i lepiej z kwot z 6 zerami. W dobie aktualnego spierdolenia przyzwyczailiśmy się do tego, że te 5% zysku rocznie to coś w sumie takiego trochę meh, bo inflacja i tak wychodzi koło 10%.
Problem jest w tym, że co kolejne dzbany podchodzą do tego problemu w taki sposób, że nieruchomości rosną do niebotycznych rozmiarów i to jest realny problem. Politycy sami są zapakowani w nieruchy i to jest im wybitnie na rękę.
Ja wiem, że dla mnie dużo ważniejsze jest to, by np. młody kolega z roboty mógł sobie kupić pierwsze mieszkanie, a nie byle debil, który z workiem hajsu zrobi go jeszcze więcej, praktycznie bez ryzyka.
Osobiście widziałbym model wiedeński, czyli tanie mieszkania na wynajem, jeśli byłaby taka możliwość, to ceny zakupu będą sobie wysokie. Ale jeśli młody człowiek ma w zasadzie tylko możliwość drogiego wynajmu, to uważam że jest to społecznie niesprawiedliwe i niemoralne.
@mrozny jak się jest laikiem to niestety, ale w obecnym systemie takich nie ma i w tym jest problem. Dlatego rozwiązaniem nie jest jebanie ludzi, których stać na X mieszkań, tylko systemowe sprawienie, by ich masowe skupowanie stało się nieopłacalne. Mieszkania o jakich mówimy to nie są sportowe samochody, których ceny mogą sobie być windowane do nieba i człowiek, który dopiero się dorabia własnych czterech kątów, ma ceny tych samochodów w dupie.
A jeśli chodzi o kolegę wyżej to go jebać akurat za byciem bucem, a nie to co powyżej napisałem.
@Piotr_Chlopas ale Ty jesteś płytki, misiu. Ja mam na tyle oleju w głowie żeby myśleć przyszłościowo o innych, którzy dopiero swoje pierwsze mieszkanie będą kupować. Ty natomiast jak typowy kuc, dalej niż czubek własnego nosa spojrzeć nie potrafisz. Jak Cię stać to super. Płać więc podatek, stać Cię przecież.
@Piotr_Chlopas ja tam bym był za wprowadzeniem katastralnego, żeby nie było ich stać na trzy mieszkania. Jak się chcą bawić w inwestowanie to zapraszam na parkiet, a nie windowanie cen mieszkań
@Piotr_Chlopas biedni 😢. Zawsze można sprzedać mieszkanie, naprawdę to takie proste.